Wie geht der Staat mit Menschen um, die nicht mehr leben wollen? Seit Jahren ist die Beihilfe zum Suizid erlaubt, aber nicht geregelt. Jetzt wollen Bundestagsabgeordnete einen neuen Anlauf wagen.
Die Deutschen sind bekannt für ihre Vorliebe für Regeln und Vorschriften. Doch ausgerechnet bei einer Frage über Leben und Tod herrscht seit Jahren Gesetzlosigkeit: Wie geht der Staat mit Menschen um, die nicht mehr weiterleben wollen? Muss es für sie einen Weg geben, um in Würde zu sterben? Oder ist es vielmehr eine staatliche Aufgabe, Menschen möglichst von einem Suizid abzuhalten?
Czas ogórków małosolnych zaczyna się w Biedronce już na początku maja. Na półkach obok humusu i guacamoli pojawiają się małe plastikowe wiaderka z małosolną ogórkową zawartością. Każde wiaderko jest na swój sposób nieszczelne i podczas transportu zaznacza wszędzie swoją obecność. Pochłaniam te biedronkowe małosolniaki aż do sierpnia. W międzyczasie sama coś ukiszę, ale życie małosolnych jest ulotne, trwa za krótko, potem są tylko kiszone i to one zostają mi w kamiennym garnku z koprem, czosnkiem, chrzanem i wspomnieniem po małosolnych, z propozycją na zupę ogórkową.
Zaopatrzona w małosolne wyruszam na tylnym siedzeniu toyoty do krainy jeży i rukonków, pszczół i komarów, starych domów i jeszcze starszych dębów, nieistniejących już pałaców i dworów, rodów szlacheckich i tych bez przedrostka von, do krainy której już nie ma na mapie, ale ciągle gdzieś tam jeszcze jest, we wspomnieniach i wyobraźni, w pamięci drugich, trzecich pokoleń, w pamięci internetu i ludzi z tych stron, przybyłych po roku 1945 i tych, którzy po 1945 stąd wyjechali.
Namalowany parę miesięcy temu mural na Wildzie w Poznaniu zachwyca.
Piękny i świetnie wpisany w miejsce ze śladami budynku, w którym była Jama. Można pozazdrościć mieszkańcom Vilda Moderne, którzy będą mogli z okien spoglądać na ten przepiękny mural.
Mural powstał za sprawą MURALL, a pomysłodawcą projektu jest Pan Radosław Barek.
To reblog z oko.press, ale przy okazji dodam, że chętnie dowiedziałabym się, co naprawdę wiedzą o wojnie polscy uczniowie, tak, o wojnie, a nie o polskim bohaterstwie i polskiej martyrologii. Wydaje mi się, że w ogóle na świecie wojna stopniowo zanika, zamienia się w pamięć o holokauście.
jaja (6, ugotować, obrać, pokroić) szparagi (250 gram, to samo, co wyżej, tylko najpierw obrać) pieczarki zebrane świeżo na polu (250 gram, podsmażyć na maśle, pokroić) ogórki konserwowe (250 gram, chyba też pokroić, jak mniemam – Adminka) pietruszki, szczypiorku, koperku do woli, dodać sos á la byk (patrz: blog „gotuj się”, adamczewski, 2009, chyba też maj, ale nie jestem teraz pewien) wymieszać ostrożnie, odstawić na parę godzin w chłodnym miejscu, zaserwować, śpiewając czastuszki i strzelając hołubce; smacznego! tibor
Coś wam opowiem. Będzie o szkle, będzie o celowym niszczeniu dziedzictwa materialnego państwa. Państwa, którego nie ma, choć są jego obywatele. Będzie to historia prawie jak każda o NRD. Zupełnie mnie nie dziwi, to co dzieje się politycznie we wschodnich Niemczech.
Ale do tematu, na zdjęciu szklanki, które dziś kupiłam. A nie są to zwykłe szklanki, bo to są enerdowskie szklanki, które się nie tłuką.
“8 sierpnia 1977 r. czteroosobowy zespół kierowany przez naukowca Dietera Patziga złożył wniosek patentowy nr 157966 : Proces i aparatura do wzmacniania wyrobów szklanych poprzez wymianę jonową dla wzmocnionego szkła użytkowego. W listopadzie 1978 r. decyzją Rady Ministrów zapewniono finansowanie tego “szczególnie ważnego projektu.” Marka szkła powstałego w wyniku wynalazku została nazwana CEVERIT. Celem było osiągnięcie pięciokrotnie dłuższej żywotności niż w przypadku zwykłego szkła na napoje, ale udało się osiągnąć 15 krotne parametry. Inne zalety obejmowały odporność na ciepło, możliwość układania w stosy i niską wagę.
Naukowcy mieli niewielki zespół asystentów, którzy codziennie pomagali udoskonalać materiał. Elfriede Hilma Matzko, z wykształcenia metalograf, pracowała w zespole Dietera Patziga jako asystent fizyczny. Przez kilka lat codziennie mierzyła pęknięcia w szkle, przekazywała analizy naukowcom i w ten sposób przyczyniała się do poprawy wytrzymałości szkła. Naukowcy i ich zespół asystentów z Akademii Nauk NRD (AdW) otrzymali wyróżnienie i premię pieniężną za swoją innowacyjność. Premia ta była wypłacana tylko pracownikom pełnoetatowym, a nie zatrudnionym w niepełnym wymiarze godzin. Elfriede Hilma Matzko, matka czwórki dzieci, nie otrzymała premii jako pracownik zatrudniony w niepełnym wymiarze godzin.
Produkcja, która rozpoczęła się wiosną 1980 roku w VEB Sachsenglas Schwepnitz była początkowo ograniczona do szklanek do piwa. Nazwa marki szkła została zmieniona na Superfest. Do końca produkcji w dniu 1 lipca 1990 r. wyprodukowano 110 do 120 milionów szklanek Superfest we wszystkich rozmiarach. Głównym odbiorcą był handel gastronomiczny NRD. Planowana sprzedaż w Republice Federalnej Niemiec nie doszła do skutku
“Coca Cola, na przykład, powiedziała: Dlaczego mamy używać szkła, które się nie tłucze? Zarabiamy pieniądze na naszych szklankach. […]
Zwrot polityczny oznaczał początek likwidacji przemysłu szklarskiego NRD i jego instytucji naukowych. W lipcu 1990 roku huta szkła w Schwepnitz przekształciła się w SAXONIA-Glas GmbH Schwepnitz, która została zlikwidowana przez Powiernictwo w 1991 roku. Patent został zarzucony przez wynalazców w kwietniu 1992 roku.” Tyle na podstawie Wiki, po polsku jak zwykle nie ma nic.
Dziś szklanki te mają status kultowy, ceny na Ebay po 25 euro za sztukę. Ja kupiłam za bezcen w sklepie, gdzie, jak zwykle, sprzedawca nie znał się zupełnie na tym, co sprzedaje.
ależ dzień za nami! Zaprzysiężenie nowego rządu, a wcześniej dużo emocji w Sejmie — exposé Donalda Tuska i wotum zaufania. Mamy też teraz Ministrę ds. Równości, Katarzynę Kotulę!
Cieszysz się i chcesz dać znać, jak bardzo nie możesz doczekać się zmian?