Roman Brodowski (Brom)
Czyli jak skończyły się marzenia o Rzeczypospolitej Trzech Narodów
Porozumienie zawarte między elektorem brandenburskim a Rzecząpospolitą, kosztowało Polskę czasową utratę kolejnych ziem, z bardzo nikłą gwarancją zwrotu, gdyż księstwo pruskie miało wrócić do Korony dopiero w przypadku wygaśnięcia rodu Hohenzollernów. Ugoda ta, mimo poniesionych przez Polskę strat, zmieniła sytuację wojenną ze Szwedami na naszą korzyść.
Po tym jak do wojny przeciwko Szwecji przystąpiła również Holandia, Karolowi Gustawowi nie pozostało nic innego, jak skapitulować. Rokowania pokojowe rozpoczęły się w styczniu 1660 roku, a zakończone zostały, właściwie bez większych zmian na czyjąkolwiek korzyść, 3 maja tegoż roku.
Po zakończeniu wojny z północnym najeźdźcą, Jan Kazimierz z nadzieją, że w końcu rozwiąże problem „kozacki”, postanowił zająć się sprawami Rzeczypospolitej na Wschodzie. Szansy na pokojowe, trwałe i partnerskie uregulowanie stosunków narodów Rzeczypospolitej z narodem ukrainnej kozaczyzny, król upatrywał w nowo wybranym po śmierci Bohdana Chmielnickiego przewódcy Kozaków, hetmanie Iwanie Wyhowskim. Pośród włodarzy Kozaczczyzny należał on do nielicznych zwolenników zawarcia sojuszu z Polską.


