Franciszek. Pia Górska i Zofia Kossak-Szczucka

3 października mija 800 lat od śmierci świętego Franciszka. Poświęcimy mu tu na blogu w najbliższych miesiącach kilka wpisów. Na pewno na nie zasłużył. Zapraszam też każdego, kto chciałby coś o Franciszku napisać, do nadsyłania materiałów. Ela Kargol pisała kiedyś o franciszkańskich świętych, Tomasz Fetzki o świętym Franciszku na Łużycach, Lidia Głuchowska o tym, że był to ulubiony święty Stanisława Kubickiego. Może coś napiszą, może coś zrebloguję.

Zacznijmy jednak od tego, że jak już postanowiłam, że na przełomie września i października będzie na blogu sporo o św. Franciszku, byłam w Londynie i poszłam z pewnym artystą zjeść kluseczki z miseczki w czarodziejskim ogrodzie, który jest taką skromną, osadzoną w Londynie, polską, ludową wersją Wielkiego Ogrodu Tarota Niki de Saint Phalle w Toskanii.

W Ogrodzie Pana Wiesława, tak jak w wielkim pierwowzorze, są rzeźby. Nie ma, jak tam, królów, władców i wisielców, kielichów i mieczy, są za to kaczki, kury, samochody, misie i pajace. Siedzą, stoją na postumentach, zamieszkują groty wycięte w gęstych krzakach. Nad wszystkim czuwa święty Franciszek w towarzystwie żaby i kota, a to dwa moje ulubione zwierzęta.

Zacznę od przypomnienia lektur czytanych bodaj czy nie w ostatnich klasach szkoły podstawowej. To były książki ważne, czytałam je więc po wielokroć. W pierwszej Franciszek jest istotną postacą, w drugiej – głównym bohaterem: Bez oręża Zofii Kossak-Szczuckiej oraz Tarcza i kaptur Pii Górskiej.

Zofia Kossak, Bez oręża.

Z opisu wydawcy:

Książka napisana podczas wojny, wydana w roku 1945, trzecia część trylogii o wyprawach krzyżowych, traktuje o jednej z ostatnich prób odzyskania Grobu Świętego, a także o tragicznie zakończonej krucjacie dziecięcej w początkach XIII wieku. Na kartach powieści przewija się postać św. Franciszka z Asyżu, który daje świadectwo prawdziwej siły ducha, zdolnej osiągać cele w sposób znacznie bardziej skuteczny, aniżeli walka orężna.

… gościńcem zbliżała się gromada ze dwunastu ludzi, jednako buro odzianych.
– NIe zakonniki – orzekł gospodarz spojrzawszy. – Chude, a mnich każdy ma spaśny kałdun. A obdarte! Jakieś żebraki… (…) Żebraki, żebraki… Nawet torby żaden nie ma, nawet zawiniątka. A z daleka idą. Widać po mowie, że nietutejsi i zapyleni jacy… (…)
– Coście za jedni?
Rozejrzeli się jakby stropieni i wypchnęli ze środka swojego widno przywódcę. Nie miał chyba jeszcze trzydziestu lat, drobny, szczupły, mała głowa na smukłej, pańskiej szyi wyrastała z luźnego kołnierza szpetnej i szorstkiej odzieży. Oczy miał radosne. (…)
– Chrześcijany jesteśmy, choć liche. Pana naszego niegodne.
– Nie heretyk? Bo się tu lada jakie ludzie włóczą.
– O nie, my wierne syny Kościoła, matki naszej.
– A jak was zowią?
– Kiedyż właśnie wędrujemy do Rzymu do Ojca świętego prosić. żeby naszą regułkę zatwierdzi i miano nam dał… Tymczasem możecie na nas wołać jak chcecie. Najlepiej: Bracia Mali, Bracia Mniejsi…
– To Ojciec święty przypisze was do jakiego klasztoru?
– O nie, my nie klasztorni, my wolni…
– Więc co? Nie zakonniki?
– Ot, takie kuglarze Boże, śpiewaki… (…)
– Tylu was jest i ani grosza nie macie?
– Nie mamy – zapewnił, śmiejąc się. – jedzenie wdzięcznie przyjmiemy, jeśli pozwolicie odrobić. Może drzew narąbać, dziedziniec uprzątnąć, kuchnię wyszorować. (…) Za każdy kąsek uczciwie odrobim. Nic nie przyjmujemy za darmo. Jeno i nic zbytecznego też nie przyjmiem. Ubóstwo to święta rzecz, to nasza pani…

2. Pia Górska, Tarcza i kaptur.

Z opisu wydawcy:

Wydana w roku 1948 powieść historyczna dla młodzieży.

XIII wiek, Asyż, św. Franciszek rozpoczyna swoją działalność. Porwana jego przykładem młoda Klara, pochodząca ze szlachetnego rodu córka dumnego Favorina Sciffi hrabiego Sasso Rosso, odkrywa swoje powołanie. Wbrew woli ojca wybiera klasztor i radykalną drogę ku świętości.

Ilustracje – Edward Kuczyński, co ciekawe, bo w końcu mogła to być również sama Pia Górska, która była wszechstronnie utalentowaną kobietą. Wikipedia pisze: Pia Maria Górska (ur. 15 kwietnia 1878 w Woli Pękoszewskiej, zm. 13 czerwca 1974 w Krakowie) – polska malarka, poetka, pisarka, działaczka społeczna. Przeżyła prawie 100 lat. Dziś taki wiek nie jest niczym zaskakującym, ale jednak w latach 70. było to dość niezwykłe. Właściwie w Polsce zwracało się uwagę tylko na wiek aktorki, Mieczysławy Ćwiklińskiej, która była rówieśniczką Pii i żyła jednak odrobinę krócej – ur. 1 stycznia 1879 w Lublinie, zm. 28 lipca 1972 w Warszawie. 

Leave a comment