Joasia Rubinroth & Tanja Krüger
O ptakach można powiedzieć, że w bajorze za domem spotyka się niesamowitości endemiczne i tukany, i to więcej niż w parkach narodowych. A do tego wszędzie krzyczą pawie i koel, kukułka stamtąd, i wszędzie latają kolibry. I wszędzie są motyle duże jak ptaki.


















Piękne są te doświadczenia obu Pań, bardzo fajne zdjęcia, dziękuję.
Pomyślałam, że akurat
wspólną cechą ptaków i motyli jest ich latanie, czyli unoszenie się nad różnymi obiektami, czy też tylko w wolnej przestrzeni…
A z kolei człowiek może uzyskać “swoje latanie” tylko dzięki rozwijającej się nauce i technice, ale także dzięki swojej wyobraźni, snom, a i swoim myślom, które mogą być małe, duże i lekkie jak motyle, lub małe, duże, i o wiele od nich cięższe, jak…ptaki.
I te ostatnie , mogą fruwać sobie w nas, jak im długo dane, lub czasem niestety, zestrzelone “padać” tam, gdzie padnie strzał od innego człowieka, czy też po prostu ogólnie, od samego życia.
Najgorsza jest jednak ta świadomość, że to właśnie człowiek od zarania ludzkości “przyszpila”motyle i strzela do ptaków…
Jest on, jak wiadomo dość brutalny, ale może też i trochę zazdrosny (?), tak pytam samej siebie z dużym przymróżeniem oka…😍