Spotkania z Księciem Ciemności 27

Ksawery Kopański

Jam jest Książę Ciemności!

Tydzień temu Kapłan z Ryżej Tafli w Brabancji Walońskiej wyjechał na zasłużony urlop. I opuścił z bólem serca swą Śnieżynkę, zostawiając ją jednakże w najlepszych możliwych rękach. Ręce te, z tego co wiem, prawie codziennie nagrywają krótkie filmiki przedstawiające nadobną Kotkę, aby zacny Prezbiter nie usechł z tęsknoty.

Teraz przyszła pora na nas. My też wyjeżdżamy, na kilka tygodni. Jednak nam nikt nie nagra filmów z Księciem, aby ukoić ból naszej nostalgii. Musimy z nią żyć.

A Książę? Czy on będzie tęsknił? Trudno orzec: wszak to typ (typek raczej!) włóczęgi, wszędzie jest u siebie i każdy z sąsiadów się nim chętnie zajmie – w końcu, jak powtarzam od początku tej opowieści, to przecież nie nasz kot!

Ostatnio nie rozpieszczał nas nadmiernie swymi względami: przychodził, zjadł, wyspał się, trochę pobaraszkował z Kropką. Ale Żonę i mnie raczej ignorował. Jednak w przeddzień wyjazdu… Został dłużej, był nieco bardziej wylewny. Chyba czuł, co się święci: wyjątkową uwagę poświęcił naszej walizce. Czemu?

Już on dobrze wie, czemu! Ale co będzie, kiedy wrócimy? Pozna nas? Przyjmie po rozłące? Jestem dobrej myśli, choć pewności, rzecz jasna, nie mam. Ale to już, jak mawiał Kipling, zupełnie inna historia.

Kończy się nasza opowieść o Księciu Ciemności. Dwadzieścia siedem odcinków to i tak za wiele: tym bardziej, że konia z rzędem temu, kto mi pokaże odcinek siedemnasty. Ja tego nie zauważyłem, Adminka nie zwróciła uwagi, nikt z Czytelników nie wyłapał. Czary. Kocia magia. Ona trwa, choć opowieść dobiegła kresu.

2 thoughts on “Spotkania z Księciem Ciemności 27”

  1. Smutno, ciekawa jednak bede, jaka bedzie odpowiedz na to pytanie, czy Ksiaze Panstwa pozna…
    Mysle, ze tak i przyjdzie jakby nigdy nic, moze tez pokazac, ze jest troche o ten wyjazd obrażony.
    Po prostu u Was w domu, bedzie siedzial na poczatku tylko tylem.
    T.Ru

  2. Poprzednia komentatorka wstała wcześniej niż ja, choć i teraz strasznie późno wszak nie jest – godz. 7:11., ale jednak nie zdążyłam jako pierwsza odnieść się do owej insynuacji kończącej i wpis, i cykl.
    Witam ranne ptaszki i komentuję wpis pana Ksawerego.
    Za moich młodych lat funkcjonowało jeszcze takie dziwaczne powiedzonko “kpisz, pan, czy o drogę pytasz?” Pasuje mi teraz jak ulał, bo oto, tratatatatata! wpis nr 17 o Księciu Ciemności:
    https://ewamaria.blog/2020/04/30/spotkania-z-ksieciem-ciemnosci-17/?fbclid=IwAR2g9jGFCbReAF43EXhiddt4fK515HxElK3PInpGrgX5H_LKCBRIcd0Mh0A
    Przyznaję, przyznaję, to moja administratorska wina, brakowało mu jednego kliknięcia, które teraz dodałam, a które by jednoznacznie kierowało czytelnika do dzieł pana Ksawerego, ale żeby tak od razu i deklaratywnie, i głosem wielgim, że nie ma! No no!
    Przyjemnej podróży, panie Ksawery ukłony dla Małżonki i niech Was kot wasz-niewasz pozna, jak wrócicie 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.