Wiersze

Teresa Rudolf

Ostatnio tak się składa, że obok mnie wokoło bardzo dużo ludzkiego cierpienia… w każdej formie.
I tym wszystkim ludziom poświęcam, jak i też poprzednio, moje wiersze…

Ból oporu…

Ból duszy niebywały,
w wyścigu przed
zmęczonym ciałem,

Ból ciała dzielnego,
strach przed bólem
tej gnębionej duszy.

Dusza zmartwiona
ciałem, czy starczy
jej sił pocieszania.

Splątane nadzieją
świętą i wzniosłą
ciało i dusza.

Dusza i ciało
siłą walki o to “tu
i teraz” związane.

Zaborczość
podłego najeźdźcy,
i opór czlowieka…

trzymanie kciuków.

Dziś dobry dzień…

Dziś dobry dzień,
ale podejrzliwość,
gdzie jakiś tu haczyk…

Dziś dzień dobry,
i ptaki głośniejsze,
niż krzyk mego bólu.

Dziś mam siłę być
zły na ciebie, a po co
gdy cię kocham?

Dziś mogę nosić
cię głośno w sercu,
niech też inni słyszą…

Dziś powietrze tak
czyste jak nigdy,
swieże oddychaniem.

Dziś, życie zamknięte
w jednym dniu, aż
do jutra i do jutra….

Będzie dobrze, do jutra.

2 thoughts on “Wiersze”

  1. tratwa meduzy

    chcesz zobaczyc gwiazdy
    ale ich nie ujrzysz
    bo kolumny chmur zasnuły niebo

    jednak jestes pewny,
    że istnieja i patrza na nas
    z przerażeniem
    wołajac raz za razem
    – nie…, nie…, nie!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.