Barataria 122 / Lato 2019. Codziennie jeden wiersz (13). Grochowiak

Dawniej używało się takiego ładnego określenia “Do druku podał” – wiersz był drukowany wielokrotnie, ale “dla bloga wyszukał”:
A

Stanisław Grochowiak

Don Kiszot

Antoniemu Podsiadowi

Kiedy Don Kiszot wędrował przez świat…
Akacja — jabłoń — czarne wąsy w winie –
Wciąż świszczał za nim okrutny bat,
Mszczący się srogo na chudej oślinie.

Don Kiszot przebył wiele, wiele dróg…
Kobiety, dzbany, rude włosy nocą –
A Sanczo osła tłukł, tak jak mógł,
Osioł zaniemógł. A Pansa szedł boso.

I wtedy rycerz napotkał Ją —
Biodra-księżyce. Oczy — ostre piki…
Sanczo żarł kiszkę z bydlęcą krwią,
Oczyszczał gnaty zagiętym nożykiem.

I wreszcie rycerz obumarł. Klap!…
Trumna i wieńce. Świece do nieba,
A Pansa spłodził szesnaście bab,
Pięciu chłopaków do tego, co trzeba.

I ten, co domy — i ten, co cię wiezie,
I ta, co idąc, nie idzie, a tańczy –
I nawet w sklepie obwiną ci śledzie
W moje liryki — wnuka Sanczo Pansy.

(z tomu Ballada rycerska, 1956)

Podczas baratarystycznych poszukiwań, których sprawcą był A, a o których donosiłam w ubiegłym tygodniu, znalazłam też takie dwa obrazy (artysta ma ich więcej), oczywiście bezwzględnie “na temat”. Wacław Kondek:

Ten obraz nie jest tak jednoznaczny, jak pokazana powyżej grafika, powiem więc, że zatytułowany jest Pejzaż z Don Kichotem.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.