Marek Hlasko – writer, rebel, carouser – was described by the press as the Polish James Dean due to his striking resemblance to the famous actor, and as the Polish Boris Pasternak for the stunning quality of his prose and an experience of forced immigration. Escaping the tumultuous political climate in Poland, he arrives in Israel in the late 1950s. The land and its people become his inspiration, but also a curse and a trap of sorts.
Reblog z Wikipedii; inspiracja – Arts of Working Class on Instagram
Les raboteurs de parquet (Cykliniarze) obraz olejny namalowany przez francuskiego impresjonistę Gustave Caillebotte (1848-1894). Wymiary: 102 x 146.5 cm; wystawiony w Muzeum d’Orsay w Paryżu.
Forming a heart with your hands tends to produce a diamond-like shape in the middle stages of the action, just after intention and before completion. Embroidery is likewise an art focused on the process, and certain parallels like the transience and unimportance of the process can be applied to this gesture. Embroidery and various other types of media, like cinema, music, usually don’t disclose their working process to the consumer. Not that they’re not important, sometimes it’s to protect specific techniques or ideas from competitors. When designing motifs for my graduate piece, I wanted to effectively distil themes relating to relationships, familial, romantic, and friendly into shapes that could permeate my piece without being noticed outright. Hidden in the final result, whilst being evident in the process. To achieve this, I mimicked the way smear frames capture the feeling of motion in between key frames in movies with multiple distorted brush strokes, glitched effects.
Rund ein Jahr ist es nun her, dass diese unfassbaren Bilder um die Welt gingen. Eine Fotografin hatte Fotos aus der Karibik veröffentlicht, die einmal mehr verdeutlichten, wie schlimm es um unsere Ozeane steht. Weh tun diese Bilder noch immer – aber hat sich auch etwas getan?
Weißer Sandstrand, Palmen und türkisblaues Meer – diese Bilder hat man vor Augen, wenn man an die Karibik denkt. Aber nicht überall in der Karibik sieht es so aus, wie schockierende Bilder der Fotografin Caroline Power zeigen.
1. Mai 2025 / 12:00 – 15:00 Für 5 Teams zu je 1 bis 3 Personen (Ausnahme für Familien mit Kindern)
Treffpunkt: Tamara Danz Str, 11 / 10243 Berlin H: 12:00 Abschluß: Asman-Bäckerei, Hildegard-Jadamowitz-Str. 18 / 10243 Berlin H: 14:00 Mit dabei zwei bekannte Berliner Schriftstellerinnen – Claudia von Gélieu* und Tanja Dückers**
przysłane przez siostrę, która znalazła je na Instagramie. Koniecznie przeczytajcie tekst i obejrzyjcie wszystkie ilustracje, bo wszystkie są piękne, ale ostatnia jest nieziemska. Zobaczcie jak pięknie może być, nawet jeśli zagapiliśmy się, zgubliliśmy drogę, pobłądziliśmy. Piękno jest w nas,
Liebe engagierte Menschen in Berlin und Brandenburg,
sie haben uns bereits in den letzten Jahren Vorschläge von beeindruckenden Menschen geschickt. Auch in diesem Jahr suchen wir wieder Personen und Gruppen, welche ausgezeichnet werden sollen.
Kennen Sie Menschen oder Gruppen, die sich aktiv für Gerechtigkeit einsetzen, gegen Rassismus kämpfen und Verantwortung übernehmen? Dann geben Sie ihnen die Anerkennung, die sie verdienen – für ihr Engagement und ihre Zivilcourage! Das Bündnis für Mut und Verständigung ehrt engagierte Menschen und Initiativen aus Berlin und Brandenburg – für langjähriges ehrenamtliches Wirken oder mutiges Eingreifen.
Pytanie ważne, bo worków na drzewach całe masy. Pytam, bo Don Kichot obiecał, że będzie walczył z workami, po czym pojechał, a worków przybywa.
Ten po lewej w Berlinie, ten po prawej w Warszawie, przyłapany przez wiadomo kogo.
Samojeden i Don Kichot nie da rady. Trzeba by krucjatę ogłosić, niech król wezwie poddanych do boju. Bo worki są wszędzie, na drzewach , w rowach, na łąkach, nawet na dnie Rowu Mariańskiego.
Król Borowik Prawdziwy szedł lasem postukując swym jedynym obcasem, a ze złości brunatny był cały, bo worki mu przeszkadzały.
Tedy siadł uroczyście pod dębem I rozkazał na alarm bić w bęben: „Hej, grzyby, grzyby, Przybywajcie do mojej siedziby, Przybywajcie orężnymi pułkami, Wyruszamy na wojnę z workami”.
To wiadomo, Brzechwa, z lekka poprawiony. A tymczasem w Berlinie nie ma Rosynanta, jest Rosynanta, czyli nasza szkapa. Ela znalazła ją na pewnym placu zabaw, trochę mizerną i chyba trochę ślepą. W każdym razie w sam raz partnerka dla pierwowzoru.
A ja rozmyślając o workach, znalazłam w sieci dwa artykuły o tychże, jeden w polskim czasopiśmie wegańskim:
Rabunek o wartości miliona. Włoski kolekcjoner i rzadkie kaktusy.
Laura Dahmer / gazeta Tagesspiegel 15 marca 2025
Zaczęło się już kilka lat temu. W lutym 2020 włoska policja przez przypadek odkryła milionowej wartości przekręt. Na werandzie domu pewnego włoskiego kolekcjonera znaleziono towar, dostarczony w tysiącach egzemplarzy drogą wodną przez Grecję i Rumunię.
Więc tak, niemiecka Lachyoga jest tłumaczona na polski bardzo poważnie jako Joga śmiechu. Ja sama na mój ówczesny blogowy, a był to zamierzchły blog, dziś nieistniejący, wiele lat temu całkowicie zlikwidowany przez Gazetę Wyborczą, na swój zatem blogowy użytek przetłumaczyłam ją na jogę śmieszkę, nawiązując do mewy śmieszki. Joga śmiechu stawiała wówczas pierwsze kroki, myślałam, po raz drugi w życiu zresztą, że uda mi się wprowadzić do polszczyzny fajne spolszczenie zamiast zwykłego dosłownego tłumaczenia. Zamiast lajków proponowałam lajkoniki, a jogę śmiechu chciałam nazwać jak mewę – śmieszką. Ale cóż, nie przebiłam się. 😦