Urszula Usakowska-Wolff
Teatrzyk BLADA DADA
ma zaszczyt przedstawić premierowy jednoakcik
pod tytułem
Panda obchodzi urodziny
Występują:
Panda (dojrzała kobieta, rola prawie niema)
Narracja (śpiewa lub deklamuje głosem kontratenora)
Osoby (różnych genderów) w odświętnej garderobie
Osoby bez garderoby
Osoby z kotylionem
Osoby w futerkach na nerkach
Osoby z podkulonym ogonem
Osoby bez ogona
Kelner
Perkusjonist(k)a
Chórek
(Na środku sceny pojawia się Panda, wpływowa osoba ubrana w elegancką czarną lub czarno-białą suknię. Na głowie ma słuchawki w stylu Miś Panda, nosi odlotowe op artowe biało-czarne okulary i biało-czarne sneakersy, białe skarpetki z napisem „Puma” i maskę wenecką. Nie rozstaje się z papierosem i vice versa. Siada na zabytkowym fotelu otoczonym dużą złotą ramą, zakłada nogę na nogę i bez emocji obserwuje akcję i owacje na jej cześć. Na eksponowanym miejscu znajduje się bufet z licznymi trunkami, z pseudo szampanem w stylu prosecco, wodą i innymi kulinarnymi frykasami. Ważnym elementem minimalistycznej scenografii jest banner i flagi z napisem Panda’s Birthday Party. Mogą być też kolorowe baloniki, anielskie włosy, serpentyny, konfetti w kolorach tęczy LGBT*+->>> rzucane przez Osoby, Chórek i publiczność. Osoby z ogonami i te w futerkach na nerkach występują w maskach kameleona, lisa, wilka, królika)
Chórek:
Teatrzyk BLADA DADA
ma zaszczyt przedstawić premierowy jednoakcik
pod tytułem:
Panda obchodzi urodziny
Narracja (Wchodzi na scenę i mówi trzymając banner z napisem):
Panda obchodzi urodziny
Narracja:
Panda obchodzi urodziny. Przyszły różne osoby.
(Różne osoby przychodzą, witają się czule lub mniej, cieszą się szczerze lub nie, rozglądają się, kto został zaproszony, wzdychają, obejmują się, całują się, poklepują się po ramionach itd. przy akompaniamencie coraz głośniejszych dźwięków perkusji)
Narracja:
Przyszły różne osoby. Jedne w garderobie …
(Wchodzą Osoby w garderobie – eleganckiej lub mniej – stają w jednym szeregu, trzymają się za ręce, ruszają w kierunku widowni, kłaniają się nisko, po chwili wracają na pierwotne miejsce.)
Narracja:
… inne bez garderoby.
(Osoby bez garderoby mogą być skąpo odziane, im mniej mają na sobie, tym lepiej, stają w jednym szeregu, trzymają się za ręce, ruszają w kierunku widowni i kłaniają się nisko.)
Narracja:
Z kotylionem w klapie dla ozdoby.
(Osoby z kotylionem w klapie występują przed szereg.)
Narracja:
W futerkach na nerkach …
(Osoby w futerkach na nerkach, czyli w kurtkach lub kamizelkach z prawdziwego lub sztucznego futra, mogą też zamiast futerka być przepasane włochatymi pasami, zbliżają się tyłem do widowni, ich futerka lub bieda-futerka są ozdobione mniej lub bardziej okazałym ogonem, którym machają do publiczności. Po chwili wszystkie Osoby uczestniczące w Panda’s Birthday Party tworzą jedną grupę. Ustawiają się w kolejce po kieliszki z szampanem stojące na gustownie udekorowanym stole. Mogą na nim też stać różne słone paluszki, orzeszki, chrupki i chipsy, a nawet wypasiony bufet.)
Narracja:
Na Panda’s Birthday Party bufet właśnie został otwarty!
Chórek i Osoby
(klaszczą i śpiewają):
Bufet, bufet, my jesteśmy osoby artystyczne, nasze miejsce jest,
co wiecie,
najchętniej jak najczęściej przy bufecie!
Narracja:
Jedne z fasonem, drugie z podkulonym ogonem popijają szampany…
(Jedne i drugie Osoby popijają, trącając się i nieśmiało podchodząc z kieliszkiem do Pandy, która z jednymi się trąca, innym podaje rękę wolną od kieliszka, może też robić inne gesty typu palec wskazujący w górę lub w dół.)
Narracja:
Wygłaszają peany na cześć Wielkiej Damy we wzniosłym tonie.
Chórek
(śpiewa, Osoby podchwytują słowa, podśpiewują i trochę fałszują):
Panda! Panda! Osoba artystyczna najwyższego sortu!
Happy Birthday To You! Wow! Love!
Me too Love You! Uuuuuuuu!
(Wszystkie Osoby kiwają się, pląsają w kręgu, trzymając się za ręce)
Chórek:
Sto lat, sto lat, niech żyje Panda, nasz egzotyczny kwiat,
nasza radość i siostra, czasem nawet nasz brat!
Dajcie szampana, za zdrowie Pandy będziemy pić do rana!
Na cześć Osoby Artystycznej Najwyższego Sortu! Nasza Sigma-Enigma!
Dlaczego na stole nie widać tortu?
Kelner (ubrany w czarny garnitur, białą koszulę, białe rękawiczki i czarną muszkę, przynosi tort, stawia go na bufetowym stole, kłania się i zaczyna kroić.)
Narracja:
Pulsują skronie. Pocą się dłonie.
Biją brawa z lewa i prawa.
To nie są żarty.
Panda’s Birthday Party!
Chórek:
Może być Panda, może być Puma.
Tak czy owak to nasza Wielka Dama!
Nasza Wielka Narodowa, Międzynarodowa
i światowa Duma! Globalnej Sztuki Mama!
Narracja:
Biją brawa z lewa z prawa. Biją, piją, ze szczęścia wyją. Zaczyna się ful cool zabawa. Skull!
(Wznosi puchar prosecco w stylu „Czaszki” Damiena Hirsta)
Chórek:
Tańczą, gwiżdżą, wyją, wiwatują
i już w ogóle się nie krępują.
Narracja:
Jedne drugą łapą po brzuchach się drapią.
(Część Osób drapie się po brzuchach. W tym czasie krąg światła kieruje się na Pandę, która zachowuje się zgodnie ze słowami Narracji.)
Narracja:
A Wielka Dama na końcu pokazu…
(Panda jednym ruchem zrzuca suknię i jest prawie naga, czyli w przezroczystej, czarnej halce)
…wychodzi nagle naga z ramy bez obrazu.
Panda:
Stuku puku! A kuku! Fuck!
(Na pożegnanie Panda ot tak pokazuje wielki Fuck. Zaproszone osoby najpierw zastygają w bezruchu, potem wołają):
Hipp, Hipp, Hurra, Panda, Puma, Brum, Drum!
(Improwizacja na perkusji)
Narracja:
New Art Trend: Happy, happy End!
(Pojawia się banner z napisem):
New Art Trend. Happy, happy End!
Chórek:
My też dobrze się kończymy,
Czego wszystkim osobom na sali życzymy!
(Cała obsada trzyma się za ręce, wychodzi do publiczności i nisko się kłania.)
(Światło gaśnie, jeżeli jest kurtyna, to opada)
Tekst © Urszula Usakowska-Wolff, 2025

Ale fajne, chyba trzeba wystawic, lub zrobic przedstawienie…
Kelner tort pokroił
Przy tym się rozdwoił.
Pół kelnera poszło w tany.
Drugie pół potłukło dzbany.
A tort dziwnie pokrojony.
Czekał, aż będzie zjedzony.
Racja, rzekła Narracja.
Wanda, krzyknęła Panda.
Chórek zjadł ogórek.
Osoby liczyły doby (albo ozdoby).
Gendery na rowery.
Perkusja grała przy bufetach.
Do prosecco i kotleta.
Cztery doby party trwało.
Dużomało, dużomało, dużomało……
Poemat półpolityczny
Jeden akcik, dwie poetki,
co liryczne mają metki,
idą w tany z półkelnerem,
który taszczy ser za merem.
Mer nie został prezydentem,
Karol lepszą miał przynętę,
dla rodaków z krwi i kości,
on zje rybę, oni ości.
Piękna nasza Polska cała,
ta półpolska dużomała.
Od ustawki do nawrotka,
krasny krawat, mina słodka:
Dobrze widzieć to z daleka
i pić bełcik zamiast mleka.
Niech becikiem Polska stoi,
społeczeństwo się podwoi.
Będzie bardzo piękna era,
bo przegonią Lucyfera,
dziesięć lat to będzie trwało,
tak bywało już, bywało …
Odpowiedź będzie “weselna”:
Ostał nam się ino sznur korali,
Czerwonych.
Nam wyborcom
Przepołowionym,
Zawiedzionym,
Zdumionym
Wykształconym.
Bośmy “sobie tak posiali”.
Choć w tym “czasie się nie siwa”.
No i takie mamy żniwa.
Pół na pół
Jak ten tort,
Co kroił czort.
Koalicja w histeryczne poszła tany – mamy to!
Druga liże swoje rany,
a tort dziwnie odwrócony,
czekał cierpliwie do północy, aż będzie strawiony.
Racja rzuciła koralowo czerwona narracja,
wyczuwając z czajki smród – zrzut ekologiczny w normie,
zrzucać można go dowolnie!
Komedia, tragedia, tragikomedia?
Jakby na to całkiem indywidualnie spojrzeć, zostaje pytanie;
“a co …z życiem?
I to tak… “globalnie”?