Rozpuszczalna zima biała

Teresa Rudolf

Śniłaś mi się

Ach, to już tyle lat,
cóż Ci powiedzieć
gdybyś zapytała,

co chciałabyś wiedzieć?

Czego nie wiesz?
Powoli świat się
z nami starzeje;

zwiałaś przed starością...

Kicię Lili, pamiętasz?
za mostem tęczowym,
Moritz zęby pogubił,

taki już to kotek Drakula...

Zima znów, jeszcze biała
biel jej bardzo delikatna,
w ręku rozpuszczalna,

tak biała, jak Twoja Dasza, 

ona biega też z moją Lili, 
bawią się; biały pies 
z czarnym kotem...

...odwiedzasz je tam czasem?



Mury

istnieje mur milczenia
długi jak ten chiński,
istnieją smutne oczy
bez spotykania innych,

istnieją ręce nigdy
nie oddające uścisku,
istnieją usta skrzywione
od przekleństw i sarkazmu,

istnieją serca bez serca,
drzwi bez klamki i zamka,
niepotrzebne teraz nikomu
...od wewnątrz i od zewnątrz.

istnieją 
wyprowadzki
od-ludzi-do-nikąd...
w zimną samotność.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.