W oczekiwaniu na cud

Autor nie mógł wiedzieć, co napisałam we wpisie świątecznym, bo było jeszcze kilka dni przed świętami i właśnie zaczynała się Chanuka, gdy przysłał mi taką propozycję… W każdym razie pisałam, że zdarzył się cud. Dziękuję, Tiborze!

Tibor Jagielski

…jak chcesz, a kiedy – będziesz wiedziała sama
podczas oczekiwania na cud
pozdrawia

tibor

Autor: Tibor Jagielski
Mozart Don Giovanni Finale

WIERSZE  DNI ZAMACHU STANU

nasz krzyk
milknie
bogowie
przechodzą obok nas
obojętni
(16)

słońce tańczy na soplach wiszących z okapu
krople spadają na parapet
rozlewają się i zamarzają natychmiast
cisza
(17)

48

w nocy
po bezskutecznej rewizji
wzięli mnie

– wsadzimy cię do celi z pedałami
to ci dadzą popalić
ty dupo

mówili
wspierając dłonie na przytroczonych do boku kaburach
(a ten “dobry” pozwolił wziąć szczoteczkę i fajki)

jak było
pytali mnie potem
– hujowo normalnie
(18)

z cyklu “krzyk ryby”,*)
szczecin, 1981/12/20


*) wydany w opozycji do  stanu wojennego z 13/12/1981
w ilosci ok. stu egzemplarzy
tomik wierszy;
wydawałam wtedy także  moje obrazki,
powielałam (głównie techniką linorytową) i wieszałam w środkach masowej komunikacji

najlepsze rysunki i wiersze umieszczałam na ścianie mojego pokoju, ale z tej pożogi niewiele ocalalo,
może jeden napis na murze berlińskim, parę zdjęć i powyższy rysunek.

21 thoughts on “W oczekiwaniu na cud”

  1. Bardzo dziekuje za wpis, pozdrawiam Ewe Slaska i Pana Tibora…
    A tutaj taki troche, inny “cud”, bo z Zyczeniami Sylwestrowymi..
    Cos dla usmiechu…
    Duzo dobroci i ciepla miedzyludzkiego Wszystkim, Wszystkim zycze…
    T.Ru.

    1. dziekuje serdecznie, pani tereso! niestety nie istnieje obecnie ani jeden egzemplarz tego tomiku (“krzyk ryby” – wydane pod pseudonimem adam hirse); ostani o ktorym wiedziałem, ze istnieje, spłonał podczas pozaru składu towarowego w nowym jorku na poczatku XXI wieku; w moim posiadaniu znajduja sie jedynie pojedyncze kartki, kilka wpisow na ten temat w pamietniku, no i kulawa pamiec o tamtym czasie;

      1. Dziekuje Panie Tiborze za Info…
        Wspanialego Skoku w Nowy Rok🍷🍷🍷
        😍
        T.Ru

  2. Moi kochani, dziś Sylwester. Za 52 minuty skończy się ten rok i zacznie następny. The same procedure as every year…
    To z tej okazji obejrzyjcie sobie (the same procedure as every year) Dinner for one w oryginalnej wersji: 11 minut! reklamę pod koniec projekcji trzeba przetrzymać i koniecznie obejrzeć końcówkę:

    1. to jest wersja szwjcarka (11 min.), niemiecki oryginal (stale na antenie od 1972) ma 18 min.;
      skecz znalazl sie w ksiedze guinessa jako najczesciej powtarzana audycja telewizyjna na zachodzie(1988), ten rekord jest do dzisiaj niepobity;

      1. jest nudne juz za drugim razem i naprawde nie ma z czego sie smiac.

        dosiego roku 2020

        pozdrawiam
        wiadomo kto 😉

  3. Panie” wiadomo kto”, jest Pan w tym wzgledzie ( “nudne i nie ma sie z czego smiac”) dosc osamotniony, poniewaz na ogol wszyscy sie za kazdym razem smieja ogladajac to video, z gory oczekujac momentow, w ktorych sie juz KIEDYS smiali.
    Komizm tych postaci i przebiegu tegoz wieczoru, jest absolutnym fenomenem, ktorego sie nawet nie da wytlumaczyc, PO PROSTU JEST!
    Jak czyjes niebieskie, lub zielone oczy!

    Rowniez pozdrawiam serdecznie, T.Ru

    1. myli sie Pani, Pani Tereso. nie jestem osamotniony. nawet na dyzurze w redakcji, w sylwestra cos kolo 15:30 lecialo to w niemieckiej telewizji i kilka osob – jakby sie umowilo – naraz stwierdzilo, ze ile mozna.

      jeden lubi, drugi nie. ja nie lubie. naiwne pijactwo mnie nie smieszy. choc glownemu bohaterowi nie odbieram jego kunsztu aktorskiego. grac to co roku dokladnie tak samo. ;-D niepokonany…

      pozdrawiam
      wiadomo kto 😉

      1. Panie “wiadomo kto”, spotykamy sie napewno w tym, ze rowniez nie cierpie pijackiego belkotu, ale i w tym, ze rowniez wlasnie mi chodzilo o tego fantastycznego aktora, ktory ma tyle jakiegos czaru, ktory wykracza poza te role..
        Widzi sie komizm, a nie tyle pijanstwo.
        Widzialam ten filmik trzy razy i usmialam sie znow.
        Ale rozumiem Pana, ze Pan akurat inaczej
        odebralby po raz kolejny ten filmik.
        Nie myslalam o osamotnieniu Pana generalnie, ale TYLKO w odbiorze tego video.
        Jestem przekonana, ze tak sympatyczny i pelen humoru czlowiek, nie powodu byc samotnym.
        Zycze fajnego, obecnego juz roku.
        T.Ru.

  4. Acha, Panie “wadomo kto”, dobrze zrozumialam, ze chodzilo Panu o to, ze inni koledzy podobnie zareagowali jak Pan, i w tym nie byl Pan osamotniony, mam rowniez nadzieje, ze Pan rowniez zrozumial, ze nie myslalam POWAZNIE o Pana ewentualnej samotnosci…
    Pisze to , by nie bylo jakiegos nieporozumienia.

    A propos,
    dla Pana, jak i Pana Tibora proponuje,
    by sobie “pisac po imieniu”, bo uciazliwe jest to Pani, Pan w dluzszych tekstach.
    Jestem dla Was Teresa, ok?
    Pan Tibor, jesli sie zgodzi , jest Tiborem,
    a Pan?
    Ty, ” wiadomo kto”, czy jakos inaczej?
    🍷🍷🍷🍷🍷😁

    1. ach, mi tam zwroty “Pan”, “Pani” odpowiadaja. moj znajomy rysownik komiksow napisal ostatnio na swoim facebooku:
      “Polska jest jednym z nielicznych krajów (jest jeszcze Ameryka południowa) gdzie każdy człowiek ma status Pani, Pana. Pani sprzątaczka, Pan woźny, Pan sąsiad, Pani sąsiadka, Pani mijana na ulicy, Pan mijany na ulicy. Nie pochylamy się nad tym, bo to oczywistość. A jakże niezwykła rzeczywistość.”
      ja tez lubie te niezwykla rzeczywistosc, tym bardziej, ze komunikujemy tu tak sobie tylko wirtualnie, nie poznawszy sie w rzeczywistosci pozainternetowej.

      pozdrawiam
      wiadomo kto 😉

      1. Ok. Panie “wiadomo kto”, to pierwszy i miejmy nadzieje, ze jedyny kosz w tym roku.
        Dobrze, ze tylko wirtualny, bo wazne, by zawsze miec te odwrotna, pozywna strone medalu.
        Taki pomysl mialam z kolei z doswiadczenia z roznych seminariow i doksztaltow, ze jakos tak TYLKO po imieniu jest ….cieplej.

        PS.Odkrylam w mym pierwszy tekscie do Pana,”pozarcie” calego wyrazu (wie blöd), na koniec wiec dopisze go tutaj, by wyjsc tak ogolnie z twarza, jak na pania T.Ru przystalo:

        ” Jestem przekonana, ze tak sympatyczny i pelen humoru czlowiek, nie MA powodu byc ………..”.
        Pozdrawiam T.Ru

      2. 03/01/2020 o 10:08

        Ok. Panie „wiadomo kto”, to pierwszy i miejmy nadzieje, ze jedyny kosz w tym roku.
        Dobrze, ze tylko wirtualny, bo wazne, by zawsze miec te odwrotna, pozytywna strone medalu.
        Taki pomysl mialam z kolei z doswiadczenia z roznych seminariow i doksztaltow, ze jakos tak TYLKO po imieniu jest ….cieplej.

        PS.Odkrylam w mym pierwszy tekscie do Pana,”pozarcie” calego wyrazu (wie blöd), na koniec wiec dopisze go tutaj, by wyjsc tak ogolnie z twarza, jak na pania T.Ru przystalo:

        ” Jestem przekonana, ze tak sympatyczny i pelen humoru czlowiek, nie MA powodu byc ………..”.
        Pozdrawiam T.Ru

  5. Alez oczywiscie, mozemy po staroswiecku… Ma Pan racje.
    Jednak forma Ty ( jesli wyplywa z przyjaznych zamiarow)moze byc rowniez pelna respektu,
    jak i forma Pan/Pani nie daje tej gwarancji….
    W naszym parlamencie slyszalam np. juz :”Sie, Trotell !!!!..”
    A na Fb.czytalam: ” Pan jest idiota, Panie Prezydencie”..
    T.Ru
    PS. A co do lubienia,
    nie pisalabym tutaj tak duzo, narazajac sie na TE dyskusje ( zakonczam z mojej strony), gdyby bylo odwrotnie……
    Nie odpisuje nikomu, kogo nie lubie…
    Teresa

  6. Anonim do ostatniego Anonima:
    a mozeby tak jasniej???

    Zdanie fajne, mozna nawet na wlasnym profilu na Fb.zacytowac, tylko, ze wtedy bedzie juz mniej…anonimowo.

  7. Anonim do Anonima,
    sztuka, a teraz tez i film,
    sa naprawde “spoko”, i to jest jasne, ale kogo Pan/Pani Anonim chcial zu obrazic, zostanie niejasne..
    I w koncu chyba wszystkim tutaj obecnym, jest to tez egal.

  8. Wszystko fajnie, ale spytam, jako adminka tego bloga, o co wam tu wszystkim chodzi? Co mają “Koty” do czekania na cud? Po co nam troll? Czy jeden z anonimów sugeruje, że ten inny to troll?Zresztą, nie tłumaczcie – wszystko jedno…

  9. a moze, teraz, kiedy swiece i race sie wypalily, butelki zostaly wypite, a choinki wyladowaly za oknem
    wrocimy do MOICH wierszy, panie i panowie?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.