O recyclingu własnych tekstów w sezonie ogórkowym

Ewa Maria Slaska

Wyjeżdżam i jak zawsze podczas wyjazdu – nie wiem, czy uda mi się wstawić jakiś aktualny wpis. Wiem zatem z doświadczenia, że coś trzeba sobie przygotować na zapas. Pomyślałam o recycklingu własnych dokonań. Prowadzę ten blog pięć i pół roku, przedtem prowadziłam dwa inne blogi, oparte na tej zasadzie, że to ja tworzę ramę, ale piszą różni ludzie. Pierwszy zaczęłam 18 czerwca 2011 roku. Wczoraj była rocznica. 8 lat, codziennie wpis. 2920 wpisów. Upał lał się z nieba i rocznice niezbyt mnie obchodziły, ale aby wypełnić letnie dziury, postanowiłam zrecyklingować kilka najlepszych wpisów. Zastanowiłam się, co mogłabym uznać za swój najlepszy wpis. Były takie, których słupki frekwencji czytelniczej przebijały sufity i dachy, ale nie, wcale nie one mi się przypomniały. Z otumanionego upałem umysłu wychynął Mankell. Pisałam o nim przed kilku laty, a powoływałam się na cytat z książki, która się w oryginale ukazała 20 lat temu. Mankell rozmawia z córką.

Najpierw więc cytaty, po niemiecku i po polsku, z mojego wpisu.

Strümpfe stopfen & Cerowanie skarpetek

„Manchmal stelle ich mir vor“, sagte Wallander, „dass es damit zu tun hat, dass wir aufgehört haben, unsere Strümpfe zu stopfen!“ Sie sah ihn verwundert an. „Ich meine das ernst“, sagte er. „Als ich groß wurde, war Schweden noch ein Land, in dem man seine Strümpfe stopfte. Ich habe es sogar noch in der Schule gelernt. Dann plötzlich eines Tages war Schluss damit. Kaputte Strümpfe wurden weggeworfen. Keiner stopfte mehr seine Wollsocken. Die ganze Gesellschaft veränderte sich. Verbrauchen und Wegwerfen wurde zur einzigen Regel, die wirklich alle vereinte. Es gab zwar Menschen, die darauf beharrten, ihre Sachen zu flicken, aber man sah und hörte sie nicht. Solange es nur die Strümpfe betraf, war diese Veränderung vielleicht nicht so gravierend. Aber das Prinzip griff um sich! Schließlich wurde es zu einer Art unsichtbarer, aber ständig gegenwärtiger Moral. Ich glaube, das hat unsere Auffassung von richtig und falsch verändert, von dem, was man anderen Menschen gegenüber tun durfte und was nicht. Alles ist so viel härter geworden. Immer mehr Menschen fühlen sich überflüssig oder sogar unwillkommen im eigenen Land. Und wie reagieren sie darauf? Mit Aggression und Verachtung! Am erschreckendsten aber ist, dass wir uns erst am Anfang von etwas befinden, das sich noch verschlimmern wird. Es wächst im Moment eine Generation heran, die mit noch größerer Aggressivität reagieren wird. Und die haben keine Erinnerung mehr daran, dass es tatsächlich einmal eine Zeit gegeben hat, wo wir unsere Wollsocken gestopft haben. Wo wir weder Wollsocken noch Menschen verbraucht und weggeworfen haben!“


(…) zapytała go, dlaczego życie w Szwecji jest takie trudne.

– Czasami myślę sobie – powiedział – że powodem może być to, że przestaliśmy cerować skarpety. (…) W czasach mojej młodości w Szwecji nadal cerowało się skarpety. Nawet uczyłem się tego w szkole. Aż nagle z dnia na dzień przestano je cerować. Dziurawe skarpety po prostu się wyrzucało. Przeobraziło się całe społeczeństwo. Zdzieranie i wyrzucanie stało się powszechnie obowiązującą regułą. O tych, którzy obstawali przy cerowaniu, ani się nie mówiło, ani się nie słyszało.


Wbrew temu jednak, co często muszę robić, a mianowicie przepisywać cytaty, które mnie zainteresowały, tu sięgnęłam do dwóch osób, które podobnie jak ja zauważyły ten cytat i uczyniły z niego osnowę swojego wpisu. Polka, Danuta Awolusi, rocznik 86, od wielu lat prowadzi świetny blog o literaturze: książki zbójeckie – “Wszakże lubisz książki świeckie?… Ach, te to, książki zbójeckie!” [Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, rozmowa z Hrabią]. Jej wpis o Mankellu ukazał się w sierpniu 2011 roku, ja o Mankellu pisałam w sierpniu 2015 roku. Pastor Max Toepffer odkrył cytat o skarpetkach i użył go w pisemku parafialnym zimą 2013 roku. Sama książka ukazała się w Szwecji w roku 1996, ponad 20 lat temu.

Cytat niemiecki zaczerpnęłam z gazetki parafialnej pewnego kościoła ewangelickiego. Redaktorem naczelnym (a zapewne i jedynym) jest pastor, który używa swojego wpisu, by zachęcić wiernych do rozglądania się wokół siebie, do cerowania porozrywanych stosunków międzyludzkich. Polska krytyczka literacka używa tego cytatu, by napisać o Mankellu jako dobrym pisarzu, uważnie obserwującym społeczeństwo. Pod cytatem o skarpetkach pyta: Czy to nie jest znakomita metafora współczesnego społeczeństwa? W tym banalnym przykładzie zawarto praktycznie wszystkie obecne bolączki wielu narodów. Taki właśnie jest Wallander – prosty, ale równocześnie mądry i błyskotliwy.

Zanim przejdę dalej, zatrzymuję na chwilę nad okładkami obu książek. Było ich zapewne więcej, różnych, ale przypadek podsunął mi te dwie. Polska ma sens, szukanie przestępcy to zawsze polowanie na pustyni. Okładka niemiecka odwołuje się do kobiecej erotyki z czasów Rubensa i sensu nie ma w ogóle.


W zeszłym roku usłyszałam od młodej pięknej kobiety z Warszawy, że w Niemczech mamy znacznie większy stopień zużycia przedmiotów i ubrań niż w Polsce. Było to powiedziane z uznaniem. Jesteśmy bogatym krajem, mniej kupujemy tandety, a te dobre rzeczy, które kupujemy nosimy potem bardzo długo. A potem je jeszcze oddajemy.

Tak, jak tego wymagają reguły Zero Waste.

Zero Waste zakłada ograniczanie śmiecenia na wielu etapach – od zakupów, poprzez użytkowanie (czyli właściwe przechowywanie jedzenia, by zdążyć z konsumpcją zanim się zepsuje; pielęgnacja ubrań i konserwacja sprzętu, by służyły jak najdłużej) aż po zagospodarowywanie resztek (czyli kompostowanie odpadków kuchennych, przerabianie przedmiotów i dawanie im drugiego życia).

Nie szukam w internecie reguł Zero Waste w sprawie ubrań. Sama wiem, a Mankell mi tu przewodnikiem.

1/ Używaj ubrań jak najdłużej. Naprawiaj je, przerabiaj. Ceruj skarpetki.
2/ Nie kupuj za dużo, szanuj to, co kupiłeś. Ceruj skarpetki.
3/ Oddawaj innym, myśląc o tym, komu dajesz, wybieraj osoby, które już należą do nowej kategorii i cerują skarpetki.
4/ Noś rzeczy używane, przyjmuj je, wymieniaj się ze znajomymi, bierz również to, co trzeba naprawić: ceruj skarpetki.
5/ Przerabiaj rzeczy całkiem zniszczone na inne – kołdry, kapy, dywany ze szmatek. Ceruj skarpetki.
6/ Nie trzymaj w szafie rzeczy, których na pewno nie będziesz nosić. Zrób coś z nimi, przerob, podaruj, oddaj. Dopiero, jak już naprawdę nie da się z nimi nic zrobić – wyrzuć, ale nie do śmieci, tylko do pojemnika, bo stamtąd pójdą do potrzebujących albo do fabryk jako surowiec wtórny.

Ceruj skarpetki…

Mało nośne hasło, mało patetyczne. Byle jakie w porównaniu z Wolnością, Równością i Braterstwem, Siostrzaństwem, Solidarnością, Sprawiedliwością i Prawem. Ale tych wielkich słów być może nie umiemy wprowadzić w życie, poza tym łatwo je ideologicznie przenicować i wykoślawić. I wtedy nam wyjdą uszami. A cerowanie skarpetek to proste zadanie i jak dotąd nie widzę możliwości, by polityka je zagarnęła. A poza tym wciąż jeszcze, póki jeszcze żyje nasze pokolenie, możemy was nauczyć, jak to robić. Bo my wciąż jeszcze umiemy cerować skarpetki.

A potem można pójść dalej…

 

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.