Krystyna Koziewicz
Absolutna uczta dla duszy i umysłu. Ogromne tłumy towarzyszyły otwarciu wystawy Yoko Ono: Music Of THE MIND w Muzeum Gropius Bau. Wystawa jest uhonorowaniem przełomowej twórczości artystki i aktywistki. Obejmuje siedem dekad i śledzi ewolucję innowacyjnej, multidyscyplinarnej pracy Ono oraz dokumentuje jej trwały wpływ na sztukę, od lat 60 do dnia dzisiejszego. Wystawa obejmuje ponad 200 prac Ono, w tym instrukcje i partytury, instalacje, filmy, muzykę i fotografie, wiele które podkreślają radykalne podejście Ono do języka, sztuki i uczestnictwa. To na pewno nadal rezonuje. Jako ikona feministycznej muzyki, producentka, reżyserka i performerka, Ono spędziła ponad dwie dekady, przełamując granice i zmieniając popkulturę na dobre.

Ewa napisała wczoraj, że jej nie lubliśmy, bo rozbiła Beatlesów. A ja lubiłam Yoko Ono, ciekawa osobowość, inteligentna, o bogatym życiu prywatnym i artystycznym. Podziwiałam ją jako artystkę i aktywistkę. Bardzo pasowali do siebie z Lennonem. Kobieta bez skandali, schowana w cieniu. Nie miała parcia przed szereg, mało mówiła słowem, prezentowała się poprzez działania graficzne, artystyczne.







