Wo ist der Krieg?

https://www.stadtmuseum.de/veranstaltungen/wo-ist-der-krieg

Eine interaktive Performance und Diskussion zum Krieg in der Ukraine bei BERLIN GLOBAL

Preise
Regulär: 5 Euro
Ermäßigt: 3 Euro

Tickets können vor Ort an den Kassen im Humboldt Forum oder online erworben werden.

Ort
Raum „Krieg” in der Ausstellung BERLIN GLOBAL und Berlin Raum (Saal 5), 1. OG
Termin
05. Mär, 18:30 Uhr
Dauer
1 Stunde 45 Minuten

Was bedeutet Krieg für Sie?
Die Künstlerin Masha Pryven lädt im Rahmen der Ausstellung BERLIN GLOBAL das Publikum in den Raum „Krieg“ zu einer interaktiven Performance ein.

Pryvens Intervention geht von ihrer Feststellung aus, dass der Krieg in der Ukraine keinen Platz im Raum „Krieg” bei BERLIN GLOBAL findet, und dadurch eine Lücke entsteht. Diese Lücke sei gefährlich – einerseits, weil sie Raum für Fehlinformationen und Fantasie lässt, andererseits, weil sie die gesellschaftliche Verdrängung einer nahestehenden Katastrophe ermöglicht. Pryven sucht nach Möglichkeiten einer echten emotionalen Verbindung zwischen denen, die in Frieden leben, und denen, die im Krieg sind. Wie verändert ein Krieg in Europa das eigene Verständnis von Frieden? Kann eine kurze Berührung mit einer anderen Realität Ihre Weltanschauung verändern?

Die Performance basiert auf Pryvens fortlaufenden Kunstprojekt mit Menschen, die während des Krieges in der Ukraine leben. Dafür reist sie regelmäßig in ihre Heimat und stellt dort die Frage: Wenn Sie die Möglichkeit hätten, mit Menschen in Europa zu sprechen, was würden Sie ihnen sagen?

Das Berliner Publikum hat die Möglichkeit, Teil der Performance zu werden und auf die Abwesenheit des Themas „Krieg in der Ukraine“ in BERLIN GLOBAL einzugehen. 

Anschließend laden wir zu einer Lesung der polnischen Schriftstellerin Ewa Maria Slaska (Meine Kriege) und einer Diskussion über den Umgang mit zeitgenössischen Konflikten in Museen und Institutionen ein, an der Daria Prydybailo (Kunstwissenschaftlerin und Kuratorin) und Daniel Morat (Raumkurator „Krieg”) teilnehmen.

Die Performance findet in englischer und in deutscher Sprache statt, die anschließende Diskussion wird in deutscher Sprache geführt. 

Performance und Moderation: Masha Pryven
Lesung: Ewa Maria Slaska
Sound: Don Philippe
Gesprächsteilnehmende: Daria Prydybailo, Daniel Morat

Von links nach rechts und von oben nach unten:
Masha Pryven (Foto: Philippe Kayser), Ewa Maria Slaska (Foto: Jacek Krenz), Don Philippe (Foto: Aya Schamoni), Daniel Morat (Foto: Deutsches Historisches Museum), Daria Prydybailo (Foto privat)

Der “Unrast” geht weiter

Der deutsch-polnische Literaturdialog UNRAST 2025 geht weiter …
>> Das Erbe des Krieges: Mikołaj Łoziński und Maxim Leo
Do, 20.02.2025, 19:30 Uhr, Literaturforum im Brecht-Haus


Die zwei Autoren Mikołaj Łoziński und Maxim Leo sprechen über ihre Familiengeschichten: Die Großväter beider Autoren waren während des Zweiten Weltkriegs in Frankreich in der Widerstandsbewegung aktiv. Maxim Leo stammt aus einer deutsch-jüdischen Familie mit Wurzeln in der DDR, Mikołaj Łoziński aus einer polnisch-jüdischen Familie aus Tarnów. Wie stehen die nachfolgenden Generationen zu den Erfahrungen ihrer Großeltern? Im Mittelpunkt des Treffens stehen die Erinnerung, die Rolle des Kommunismus und die Auswirkungen des Kriegserbes auf die heutigen Generationen.

Es wird gelesen und diskutiert, es moderiert Dr. Agnieszka Wierzcholska.

In deutscher und polnischer Sprache mit Übersetzungen. Eintritt frei.

Mehr dazu:
https://www.dpgberlin.de/files/2025/pressemitteilung-unrast-2025.pdf?v=1
https://www.facebook.com/UnrastBerlin

Frauenblick auf dies und das, zum Beispiel Ballett

Monika Wrzosek-Müller

Ballettaufführung von William Forsythe

Die gestrige Aufführung in der Deutschen Oper hat mich wirklich entschädigt für den martialischen Empfang an der deutsch-polnischen Grenze – durch eine junge deutsche Polizistin mit einer Maschinenpistole, in voller Rüstung. Da war auch ein Artikel von Konrad Schuller in der FAZ am Sonntag aus Anlass des 80. Jahrestags der Befreiung von Auschwitz, der mich besänftigt hat. Alles letztens Anlässe, die zusammenwirken und sich verbinden und doch leider den Himmel über uns verdunkeln.

Continue reading “Frauenblick auf dies und das, zum Beispiel Ballett” →

Deutschlands (politische) Winterreise 2025

Aufstand der Anständigen – Demo für die Brandmauer

CDU-Kanzlerkandidat Friedrich Merz macht gemeinsame Sache mit der AfD: Er setzt im Bundestag seine Abschottungspolitik durch – mit den Stimmen der Rechtsextremen.
Doch wir sagen Nein! Mit Zehntausenden Menschen ziehen wir am Sonntag, 2. Februar um 15.30 Uhr, vom Reichstag vor die CDU-Zentrale. Gemeinsam bilden wir eine unumstößliche Brandmauer gegen Rechtsextremismus, Hass und Menschenfeindlichkeit.

So war die Demo vor einer Woche, so genannte “Lichter-Demo”.

Continue reading “Deutschlands (politische) Winterreise 2025” →

Moje wojny (2)

Ewa Maria Slaska

3. Liceum 1, czyli wojna wesoła

Gdy byłam licealistką dość niepostrzeżenie filmy propagandowe na temat wojny przeszły metamorfozę i zaczęły najpierw głosić chwałę polskiego żołnierza („Lotna” Wajdy, „Kanał” Munka), a potem zmieniły ton z bohaterszczyzny w anegdotę, stały się przygodowe i fajne. Zaczęło się już chyba w roku 1947 filmem „Zakazane piosenki”, ale apogeum tej nowej stylistyki był serial „Czterej pancerni i pies” z 1966 roku, serial, który zakłamywał rzeczywistość, pokazywał radosne i serdeczne partnerstwo Rosjan i Polaków w walce „z Niemcem”, a który mimo to do dziś wszyscy dobrze wspominamy, a nawet od czasu do czasu ponownie oglądamy. Innymi tworami z owego czasu były seriale „Stawka większa niż życie” o bohaterskim Polaku, który był szpiegiem w szeregach hitlerowskiej Abwehry, i „Siedemnaście mgnień wiosny” oraz film „Jak rozpętałem drugą wojnę światową”, który już samym tytułem puszczał oko do widza.

4. Liceum 2, czyli wojna z Sowietami

Pod koniec liceum po raz pierwszy pojawiło się nowe oblicze wojny – dotychczas konsekwentnie przemilczane przez propagandę i historiografię – czyli wojna z Rosją Sowiecką. Nagle najważniejsze stały się słowa i sformułowania „pakt Ribbentrop-Mołotow”, „17 września” i „Katyń”. Oficjalnie wciąż jeszcze milczało się na ten temat, ale my, młodzi licealiście, zaczęliśmy czytać „Bibułę”, nielegalne wydawnictwa czy to podziemne, czy sprowadzane z Zachodu, z Paryża, Londynu, Nowego Jorku, ale również z Berlina.

Pakt Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 r., niekiedy określany jako IV rozbiór Polski, zawarty został między sowiecką Rosją i nazistowskimi Niemcami jako pakt o nieagresji, a w tajnym protokole dodatkowym dokonywał podziału między strony stref wpływów w Europie Środkowej, tym samym pogwałcając niepodległość i suwerenność terytorialną Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii i Rumunii.

Na mocy tego paktu 17 września 1939 roku, a więc w niespełna trzy tygodnie po napaści Hitlera na Polskę, wojska sowieckie weszły do Polski i zajęły wschodnie tereny ówczesnej Polski, tereny, których Polska już nie odzyskała. Był to zatem podział terytorium Polski oraz faktyczna likwidacja państwa polskiego. III Rzesza i ZSRS zapoczątkowały w ten sposób wybuch II wojny światowej.

To właśnie ten fakt sprawił, że 24 lutego 2022 roku, gdy Putin napadł na Ukrainę, Polska zajęła w tej sprawie zupełnie odmienne stanowisko niż Europa Zachodnia, a przede wszystkim Niemcy.
Przejdę w dalszej części tych rozmyślań.

Katyń jest nazwą miejscowości na terenach zachodniej Rosji, gdzie mieścił się jeden z kilku obozów sowieckich, w których więziono Polaków, przede wszystkim oficerów. Wiosną 1940 roku na rozkaz NKWD rozstrzelano tu prawie 22 tysięcy obywateli Polski, w tym ponad 10 tysięcy oficerów Wojska Polskiego i Policji Państwowej. O zbrodni tej do roku 1990, czyli do odzyskania przez Polskę suwerenności, nie wolno było pisać, nauczać, a nawet mówić.

Poprzez fakt, że w czasach PRL (1945-1989) nie wolno było mówić o wojnie polsko-sowieckiej, sprawy, które podczas tej wojny rozegrały się na Wschodzie po roku 1990 nabrały takiej wagi, że wojna polsko-sowiecka usunęła w cień wojnę polsko-niemiecką. Jednocześnie od roku mniej więcej 1970 następowało na całym świecie przesunięcie myślenia o II wojnie z działań wojennych na Holokaust.
Pomiędzy wojną sowiecką a Holokaustem zniknęła wojna z Niemcami.
Pojawiała się tylko przy okazji rocznic.
I tak jest do dziś. W roku 2025 wojna jest, bo 80 lat temu się skończyła.

Frauenblick: E la nave va

Monika Wrzosek-Müller

Das Schiff der Träume (fährt einfach weiter)

Manchmal, selten, wird einem ein Abend einfach und wirklich geschenkt; plötzlich stimmt alles: die eigene Garderobe, die Mitzuschauer, also das Publikum, der Sekt beim Empfang und die Pfannkuchen am Ende, die Plätze – und vor allem die Aufführung, samt den Schauspielern in ihren phantasievollen Kostümen, eben der Theaterbesuch und das ist nicht banal, denn es handelt sich um den Silvesterabend.

Continue reading “Frauenblick: E la nave va” →

Wiersze, obrazy i śmierć

Dziś wernisaż prac Tibora Jagielskiego

Polska Kafejka Językowa, Schulzestr. 1, Berlin-Pankow, stacja kolejki Wollankstrasse.
Godzina 19.
Teksty Tibora czytają Ewelina Jaworska, Hannelore Lauffer i Ewa Maria Slaska.
Zapraszamy wszystkich do wybrania jakiegoś utworu Tibora i przeczytania go.
Kilka tych tekstów umieszczam tu, ale na tym blogu można ich znaleźć znacznie więcej.


To uczucie, że śmierć jest wokół mnie. Poczułem to, gdy miałem 8 lat. Był początek nowego roku szkolnego; babie lato. Na otoczonym lipami i topolami podwórku pewne dziecko codziennie i systematycznie dostawało od ojca bicie na śmierć, a my, dzieci byliśmy niemymi świadkami tego okrucieństwa. Uczucie bezradności, bycie zdanym na łaskę i niełaskę. Nigdy nie doznałem takiej ciszy jak ta, która zapadła po ostatnim ciosie i ostanim krzyku mego maltretowanego rówieśnika, ciszy, która jak chmura rozpostarła się nad naszą ulicą, unicestwiając odgłosy aut i tramwajów dobiegające od głównej ulicy. Cisza, pustka, bezruch. Czas zastygł, a ja popadłem w niemoc, która mnie nie opuszcza do dziś.

nam nie jest
ten następny świat
łaskawy
ani święty piotr pobrzękuje kluczami
ani hurysy depilują łydki egipskim woskiem

jak dobrze wypadnie
– moim zdaniem –
będziesz w skrzydle chrząszcza
albo
tak jak ja
nasieniem dmuchawca

nic
po piramidach

barbarzyńcy na lesbos

kije bejsbolowe
wchodzą do ogrodu poezji

harfa gra wrzask nędzników
miotanych w te i we wte
koncertem fal epoki plastyku

nie
nie dopadną sapho
nie poruszą nawet
niewdzialnego dla nich świata
tak zadecydowali bogowie

06/03/20

ikona
 
50 lat temu
już się nie obudziła
nasza ikona z celuloidu
i w technikolorze
ale jej cuda
przetrwają
 
5.08.2012

Tibor Jagielski
Biografia


Ich bin ein Gedicht
Aber niemand liest mich außer dir

So viele Gedichte
Jung und alt
Wandern durch die Zeit

Meine letzte Strophe hat noch nicht angefangen
Und weil du dich gerade in der Mitte befindest
Singe ich und tanze

Es ist Zeit der Freude
Doch ich weiß jedes Gedicht hat sein Ende

Schade
Du liest gerade meine letzte Zeile

Vernissage – Wernisaż

SprachCafé Polnisch
Schulzestr. 1
Berlin – Wollankstrasse

Das Gefühl, dass ich von den Tod umgeben bin
To uczucie, że śmierć jest wokół mnie

Spotkanie z cyklu My trzy i Wieczory szczecińskie
Treffen von der Reihe Wir Drei und Stettiner Abende

Montag 13. Januar, 19:00 Uhr Bilder und Texte von Tibor Jagielski
Dauer der Ausstellung: bis Ende Februar 2025
Poniedziałek, 13 stycznia o godzinie 19 – Rysunki i teksty Tibora Jagielskiego
Wystawa do 28 lutego 2025

Tibor Jagielski
13.01.1959 Szczecin – 2.06.2024 Berlin
Poeta, prozaik, rysownik, tłumacz, gastronom – Dichter, Prosa-Autor, Zeichner, Übersetzer, Gastronomiker

Das Gefühl, dass ich von den Tod umgeben bin. Ich bekam es im Alter von 8 Jahren. Es war Anfang des neuen Schuljahres; ein richtiger indian summer; damals wurde ein Kind regelrecht und systematisch von seinen Vater zu Tode geprügelt und die Kinder auf dem, von den Linden und Pappeln umsäumten,Hof waren die stummen Zeugen dieser Ungeheuerlichkeit. Das Gefühl einer Hilflosigkeit und vollkommenen Ausgeliefertseins; nie empfand ich die Stille, die nach den letzten Schlägen und Gestöhne eines gemärterten Gleichaltrigen, als eine Dunstwolke die sich ausbreitete und auch die Nebengassen erreichte und sogar die Straßenbahnen und Autos auf der nah gelegener Hauptstraße schienen wie verschwunden – Stille, Leere, nichts bewegte sich. Die Zeit blieb stehen und ich fiel in Ohnmacht, die ich bis heute spüre.