Teresa Rudolf
Ach te kury
Podczas czytania wpisu Ewy, wzbogaconego zdjęciami Pani Kasi i “portretem kury”, przypomniałam sobie nagle historyjkę z dzieciństwa.
Continue reading “Wielka Sobota. Opowieść o szczęśliwej kurze.”
Teresa Rudolf
Ach te kury
Podczas czytania wpisu Ewy, wzbogaconego zdjęciami Pani Kasi i “portretem kury”, przypomniałam sobie nagle historyjkę z dzieciństwa.
Continue reading “Wielka Sobota. Opowieść o szczęśliwej kurze.”czyli różne dobre i fajne wiadomości
Ewa Maria Slaska
Kasia Masalska ma kury i koguta. Kogut został uratowany, bo miał pójść na rosół. Kury dołączyły dla towarzystwa. Dwie brązowe, dwie dropiate i dwie białe.
Continue reading “Kury wielkanocne po raz drugi”Wie sage ich es meiner Mutter: Die neue Welt erklärt: von Gendersternchen bis Bio-Siegel
Jak powiem to mojej matce – wyjaśnienie nowego świata – od gwiazdek genderowych do stempla bio
Wstęp od Adminki. Cytuję tu przetłumaczony przeze mnie fragment pierwszego rozdziału z książki Kaminera, rosyjskiego pisarza, od 30 lat czynnego w Berlinie, w której niby to zabawnie, jest poważnie mowa o naszym współczesnym świecie, również o tym, jak my, ludzie, traktujemy naturę, w tym zwierzęta.
Leszek Prorok, Zapiski psubrata, Ossolineum, Wrocław 1975


Jarosław Dzięgielewski
Jeleń
Wydanie drugie, Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, Warszawa 1973


Nie ma już w Europie dużych dzikich zwierząt, które by żyły jeszcze poza zasięgiem naszej ludzkiej laski niełaski. Tylko drobnica wymyka się spod kontroli i miejscami bytuje na prawdziwej swobodzie. Dużym gatunkom może się tylko wydawać, że istnieją jak chcą, w rzeczywistości jednak poddane są zdalnie kierowanej hodowli. Gdybyśmy się uparli i energicznie do dzieła zabrali, moglibyśmy każdy większy gatunek unicestwić do ostatniej sztuki w ciągu dwóch, trzech lat, a przy żywym współudziale biurokracji to nawet w ciągu lat pięciu. Naturalnie nikt tego sobie nie życzy. Czytając książkę Dzięgielewskiego, w której jest absolutnie wszystko, co dotyczy jelenia w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, doszłam do wniosku, że piękne to zwierzę będzie istniało w Europie aż do ostatniego myśliwego. Myśliwi zginąć mu nie pozwolą, bo kto lubi polować, musi mieć na co. Tak tedy myśliwy przemyka przez karty tej książki w podwójnej roli: niszczycielsko-opiekuńczej, jako anioł zagłady i anioł stróż równocześnie. W prawej ręce dzierży strzelbę, a lewą przesyła jeleniowi całusa. Bodaj najczęściej używanym słowem w książce, oprócz słów „jeleń” i „poroże”, jest “odstrzał”. Odstrzał poprawia rasę, bo eliminuje osobniki niepełnowartościowe. Odstrzał czuwa nad pożądaną proporcją w ilości samców i samic. Odstrzał reguluje rozmieszczenie zwierzyny, aby mogła dobrze prosperować nie niszcząc nadmiernie materii leśnej i polnej. Odstrzał poprawia nawet urodę jeleni, uniemożliwiając rozród takim egzemplarzom, którym rogi rosną nie tak, tylko tak. Jednym słowem odstrzał działa na różne sposoby dla dobra jeleni i tylko to jest przykre, że one o tym nie wiedzą.
Dla Amulii, nie tylko z okazji urodzin / For Amulya, not only because it is today her birthday! Many happy returns, Amulya!
Szymborska niemal przez całe swoje pisarskie życie, od lat 60 do 90 (acz z przerwami), pisała recenzje książek zupełnie pomijanych przez krytyków. W autorskim wstępie do książki Lektury nadobowiązkowe wyjaśnia, że krytyka literacka zajmuje się tylko literaturą tzw. wysoką, a tymczasem wizyty w ksiągarniach podsuwają informację, że to, co ludzie czytają i kupują, to najczęściej wcale nie “Dzieła” lecz zwykłe książki, lektury dla dzieci, podręczniki, książki kucharskie, poradniki, przewodniki turystyczne. Od siebie dodam, że rynek wydawniczy zaraz po transformacjach politycznych zareagował na to zapotrzebowanie i w księgarniach zaroiło się od tych właśnie książek, dawniej przez krytykę wstydliwie pomijanych. A ponieważ nikomu nie chciało się szperać po starociach, publikowano je przede wszystkim w tłumaczeniach i to jeszcze bardzo marnych. Tymczasem PRL dostarczał ludziom całą paletę tej literatury, od poradników jak samemu wytapetować mieszkanie lub jak zbudować altanę, po poradnik pielęgnacji urody przez 100 minut dziennie lub informacje o jeleniach lub wilkach. I jeśli to były tłumaczenia, to były one najwyższej klasy.
Continue reading “Wisława Szymborska, cierpienie zwierząt (1)”To schronisko po interwencji Dody zostało zamknięte. Ale pozostaje pytannie bez odpowiedzi: Dlaczego nikt tego przedtem nie napiętnował i nie zmienił?
Continue reading “Doda i schroniska dla zwierząt (cierpienie zwierząt)”Zapytałam o cierpienie zwierząt w poezji i dostałam taką od powiedź:
Poezja o cierpieniu zwierząt porusza temat ich krzywdy, bezsilności i okrucieństwa wobec nich, często z perspektywy empatycznego obserwatora, jak w wierszu Adama Zagajewskiego czy Kazimierza Lubeckiego, kontrastując ich niewinność z ludzką obojętnością; obejmuje wiersze refleksyjne o utracie zwierzęcia (np. Tęczowy Most) oraz utwory o walce o prawa zwierząt, ukazując ból jako fundamentalne pytanie o sens istnienia i łącząc los zwierząt z losem człowieka.
Tylko linki poniżej dodałam ja, adminka, bo SI podała tylko linki do życiorysów poetów, a ja zmieniłam je na linki do odpowiednich wierszy.
Continue reading “Sztuczna Inteligencja o cierpieniu zwierząt”https://mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_49.htm
O zabijaniu zwierząt i jedzeniu mięsa
Pytanie:
Człowiek zabija zwierzęta bez żadnych skrupułów, zadaje im też wiele cierpień. Twierdzi, że przyroda dana mu jest przez Boga do używania w sensie takim, jak się używa rzeczy martwych. Takie twierdzenia są dla mnie po prostu nielogiczne. Jeżeli Bóg jest miłością, nie może być obojętny na cierpienia żywych istot. Nie może być Jego wolą bezduszna eksploatacja czujących i cierpiących stworzeń przez człowieka. Mówił przecież, że im kto mniejszy, tym bardziej jest pod opieką, że trzeba będzie zdać sprawę z traktowania małych i słabych, i potrzebujących. Doszłam do wniosku, że nie powinnam już więcej jeść mięsa. Zastanawiam się nad tym, czy przykazanie “Nie zabijaj” nie rozciąga się również na zwierzęta.
Continue reading “Ojciec Jacek Salij o zabijaniu zwierząt”