Papierowa kiedyś JA…

Teresa Rudolf

Płeć…
Urodziłam się…
Imię, nazwisko…
Miejsce urodzenia…

Szkoła…
Matura…
Studia…
Praca…

Kraj…

Stan zdrowia…
Wyniki badań…
Lekarstwa…
Lekarze…

Tylko to
na białym 
papierze
kiedyś…

A dziś, a reszta?

Zamykam oczy;
Śpiew ptaków
hipnotyzuje
mą duszę,
me uszy.

Świeżość powietrza, 
rankiem aromatyczny
zapach kwiecia róży,
prosto w otwarty nos,
lekko wciągający

piękno
tego świata 
bliskiego,
dotykalnego,
jak czyjaś ręka
…w mojej.

I nagle SMS, 
Messenger, 
WhatsApp,
Wideo
mail…

Nie, nie!

już nie,
i dosyć, 
wyłączam
świat-online,
niebyt-offline…

zamykam oczy;
najprawdziwszy
lipiec wchodzi
znów drzwiami
mojego życia…

…och, jak dobrze.

3 thoughts on “Papierowa kiedyś JA…

  1. Niesamowita opowieść o zyciu- krótkim słowem, kolorem, obrazem wszystko wyrazone.
    Nic więcej nie trzeba.
    Piękne i zawsze bardzo poruszajace.
    Wszystkie!

  2. Agnieszko!
    Bardzo, bardzo dziękuję za te słowa…
    Pozdrawiam serdecznie.❤❤❤

Leave a reply to T.Ru Cancel reply