Jesienny tryptyk

Teresa Rudolf

Zaklęte koło 

Jesień maluje grubym
pędzlem pola, lasy,
a cieniutkim liście...

Słońce jak skoczek 
pokazując się wszędzie,
rozświetla przestrzenie.

Powietrze niesie zapach
mchu, wilgotnych szyszek,
suchych igieł, opadłych liści.

Natura rozkłada skrzydła
znów nad odchodzeniem, 
czuć podniosłość chwili...

...to przyroda, kolejny 
już raz zatoczy koło.
Niewinność 

W bieli chmur roztańczona,
niewinność myśli unosi
się lekko nade mną.

Patrzę na błękit nieba,
na złoto promieni słońca,
na jeszcze soczystą zieleń.

Błogie rozleniwienie
otula mnie cieniutkim, 
jesiennym płaszczem.

Czuję się 
kryształowo
czysta... 
jak źródlana 
woda,
tryskająca
mą dobrocią.
Ty tak, ale nie Ty

Serce moje;
drzwi otwarte
dla Ciebie, także
i dla Ciebie...

i dla Ciebie też!

Skrobnięcie ciche
paznokciem 
wystarczy, takie
ledwie słyszalne,

jestem, dla Ciebie...

Ale Ty, tak Ty,
nie wal mi pięściami, 
nie wiś już na dzwonku,
nie rozwalaj mi drzwi,

słyszysz? rozumiesz?

...nie wstawiaj mi nogi
między drzwi, by wejść 
znów z brudnymi 
buciorami,
w samo
serce...

10 thoughts on “Jesienny tryptyk

  1. Byłem niemal pewny – jak gustownie piękną woalkę wypakuje pani z kuferka, ale te niezwykle urokliwe zwierzenia, z lukratywnym, pięknym nastrojowo podkładem muzycznym, przeszły moje najśmielsze oczekiwania – poczułem się jak w siódmym niebie! Jestem wychowany w tradycji Chushingura – podjąłem stosowną decyzję …………………………………

  2. od. oddalania – Pani Tereniu niezbyt optymistycznie to brzmi, z całym szacunkiem, jeszcze chwila a usłyszę, że to Żeleński o imperialnych ambicjach, napadł na Władimira! Natura człowieka – w obliczu tragedi, przychodzi oświecenie!

  3. Panie Mariuszu!
    -Jeśli coś niefajnego zrobię, staram się to naprawić, więc zlikwidowałam mój ostatni, w moim wpisie “bezsłowny” komentarz
    -Żeleński nie napadł na Wladymira Putina, ja nie myślę napadać na Pana, mam nadzieję, że i Pan nie ma ochoty napadać już więcej na mnie, zapaliliśmy już fajkę pokoju…
    -Natura ma u mnie priorytet
    -Natura człowieka jest trochę nieobliczalna, ale musimy przynajmniej starać się, tę własną kontrolować
    No to byłoby na tyle…
    Pozdrawiam.

  4. Kwiatuszku – po trzech aktach urokliwej nocy, zdaję sobie sprawę z potrzeby odpoczynku, ale miałem jeszcze chęć potargać za uszki – proszę o wybaczenie:-))

  5. A, to Ty mi tak brutalnie te “uszki” maltretowaleś???
    Odpocznij na jakimś innym blogu, tam chyba też “kwiatuszki mają uszki”…
    A nie wybaczam, bo mam cholerne łaskotki za “uszkami”, więc już wreszcie…odpuść Pan i wstydu oszczędź!!!

  6. Proszę wybaczyć nagłe wtargnięcie – jestem zniesmaczona brakiem taktu! Jeżeli nie rozumiemy pojęcia ,,Rubaszny,, to nad wyraz frapująco nieprzejrzyście i kłopotliwe dla czytelnika, jak również dla adresata sformułowane zostało pojęcie wstydu! Prędzej osobiście – również rubasznie, obraziłabym się za uszki! Najpoważniejsze wnioski na temat spostrzeżeń dotyczących roli tego afektu przynosi lektura Gorgiasza – polecam.

  7. Dziękuję Pani Mileno Ewo
    za tę uwagę. Może moim, wytłumaczeniem będzie dla Pani to, że łatwiej jest z boku,
    z zewnątrz, czy nawet z góry, ustosunkować się do czegoś, gdy jest się tylko chłodnym czytelnikiem, obserwatorem, krytykiem(?) , ale trudniej jest być w środku czegoś tak niepotrzebnego, jaką jest ta zabawa drugą osobą, która
    wydaje się nie mieć końca?
    Czyżby jedynym więc tego końcem, zadawalającym czytelnika (np. Panią) mogło być pozostawienie na blogu już tylko pana Mariusa? “Rubasznego” komentatora?
    Wytłumaczyłam Pani, mój punkt widzenia jak najszczerzej mogłam, mam nadzieję, że nie sprowokuje on właśnie z kolei dalszej dyskusji między nami, tym bardziej że przyjmuję jak najpoważniej Pani stanowisko do wiadomości.
    I dziękuję, pozdrawiam.

  8. Ach sorry,
    zrobiłam błąd w Pani imieniu. Dopiero spostrzegłam…
    Pani jest Mileną Evą, a nie Ewą,
    pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam za to niedopatrzenie.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.