Cukierki

To jest wiersz, napisała mi w mailu Autorka, o człowieku, który odszedł, a zawsze częstował cukierkami.

Anna Dobrzyńska

A kiedy już dotrę do końca mej drogi,

I z murem się zetknę, co nieuniknione,

Odnajdę szczelinę, ciemną i wąską,

I przedrę się przez nią na drugą stronę.

X

Zobaczę ocean, wielki, falisty,

I łódź, co na brzegu mnie czeka drewnianą,

I wejdę do łodzi, mej łodzi, prywatnej,

A fale poniosą mnie w przestrzeń nieznaną.

X

Fale poniosą mą łódź w rękawiczkach,

Białych i czystych, skropionych krochmalem,

A ja nad głowami, falami popłynę,

Tam skąd przyszedłem, zanim się stałem.

X

A tym co jeszcze zostali za murem,

Cukierków garść sypnę, na pożegnanie,

Niech im się słodko zrobi w ich domach,

Gdy się już zajmą praniem, sprzątaniem.

3 thoughts on “Cukierki

Comments are closed.