Cztery w jednej czyli Wymazane Witkowskiego

Ewa Maria Slaska

Wymazane Michała Witkowskiego to cztery powieści w jednej, całkiem byle jak ze sobą sklejone, po to by była to powieść, a nie opowiadania, bo opowiadań nikt nie czyta, jak powiedziała pani z wydawnictwa mojej siostrze, latem 2013 roku. W kilka miesięcy później Alice Munro, kobieta, która nigdy nie pisze nic innego, jak tylko opowiadania, miała dostać literacką nagrodę Nobla. No ale poniekąd to prawda, że opowiadań nikt nie czyta i pisarz musi umieć poskładać swoje dzieła mniejsze w jedno większe, co znowu nie musi być aż tak trudne, skoro powieść nie rządzi się już żadnymi prawami gatunku i można ją posklejać z byle czego, z kaczej łapy, oka muchy i skrzydła ważki, zamieszać w kotle czarownicy i już…

No więc tak to właśnie zrobił Witkowski i wydawnictwo nie mrugnęło nawet powieką muchy, wychodząc z założenia, że ważne, że to Witkowski, a nie to, że coś posklejał, a coś wymazał. Jego nazwisko jest jest tak na oko muchy pięć razy większe niż tytuł, choć ten tytuł jest akurat tym razem, po raz pierwszy od Lubiewa, naprawdę dobry. Choć może jestem niesprawiedliwa, bo w końcu Fynf und cwancyś jest jako tytuł jako żywo jako lizaczek, także udany.

A ta Miłość i śmierć na bagnach to oczywista parafraza Miłości i śmierci wśród lagun László Passutha. Ciekawe, czy tekściarz wydawnictwa Znak.Literanova to wie? Może wie, bo to jednak Znak, może nie, dziś z cytatami nigdy nic nie wiadomo. With the bees you can never tell, Cristopher Robin.

Ten Witkowski pojawia się zresztą w swojej własnej posklejanej powieści jako “ten Witkowski”, co to był w Wymazanym na wieczorze autorskim w bibliotece, czyli w obecnej dyskotece, bo biblioteki już nie ma, podobnie jak nie ma kina ani porządnej szkoły, tylko przystanek autobusowy, sklep Tesco i parking dla TIR-ów Tijuana.

Polska.Wymazane

Pierwsza powieść to owe bagna, na nich Las W Którym Rosną Same Trujaki, a obok lasu miasto Wymazane, złożone z dwóch miast, tego prawdziwego, w którym nie ma biblioteki, sklep nazywa się “Sklep”, a dyskoteka “Dyskoteka”, i tego wymazanego, które nazywa się Tijuana i jest jak z piosenek Manu Chao lub Tercetu Egzotycznego. Welcome to Tijuana, albo za tym pustym stepem miasto jest ogromne. Miasto, które bez trudu przekształca się w Argentynę lub tylko Buenos Aires albo Montevideo, gdzie grasuje przedwojenna banda żydowskich opryszków “Zwi Migdal”, sprowadzająca z Polski biedne dziewczęta żydowskie do południowoamerykańskich burdeli. Przyznaję, że gdyby nie opowieści jednego z moich autorów, niejakiego Viatora, myślałabym, że Witkowski sobie to wymyślił, podobnie jak Tijuanę na granicy polsko-litewsko-estońsko-łotewskiej i to tuż przy granicy z Konfederacją, ale okazuje się, że nie, że rzeczywiście… I że nawet sama osobiście poznałam człowieka, który napisał na ten temat doktorat, nazywa się Piotr Goldyn i zdążył się w międzyczasie habilitować…

Wymazane jest całą Polską nie B, nie C, nie D, tylko może K, L lub M, a najpewniej po prostu W jak Witkowski i jak Wymazane. To ta Polska, w której nic się nie dzieje, a i tak jest coraz gorzej, coraz beznadziejniej, coraz bardziej bez ucieczki donikąd. W tej Polsce nawet jak ktoś obok się dorabia, to i tak nic się nie zmienia, na nikogo nie skapnie ani odrobina złota, ani nawet złota pozłota, nowoczesność omija pole i zagrodę, na polu nic nie rośnie i już nigdy nie wyrośnie… To w tej Polsce W narodzili się i rozmnożyli wyborcy PiSu, aż było ich tylu, że zagarnęli wiele innych lepszych liter i osiągnęli 37,58% w wyborach, a w dwa lata później 47% w sondażach.

Prowincjonalny romans bogatej staruchy z młodzieńcem

W mieście Wymazane mieszka najpiękniejszy młody człowiek na świecie. Po prostu tak. Cud genetyczny. Najpiękniejszy. Sama znałam kiedyś takiego, był kolegą mojego syna z klasy, i w przeciwieństwie do biednego Damiana Pięknego z biednego miasteczka w biednej prowincji biednej Polski, najpiękniejszy młody człowiek na świecie, którego znałam w Berlinie, był jeszcze na dodatek zdolny, miły i bogaty.

Druga powieść należy do znanego gatunku “macronizmy wiecznie żywe” i jest opowieścią o romansie i małżeństwie pięknego Damiana Pięknego z “bogatą złą panią”, prowadzącą – jak w pigułce – wszystkie najbrudniejsze interesy wolnej Polski. Pani jest o 40 lat starsza od naszego bohatera, ma ksywkę Alexis, bo jest wredna jak jej pierwowzorka z serialu, choruje na raka i umiera, a piękny Damian Piękny marzy o tym, żeby wypuścić na wolność wszystkie lisy z jej wstrętnej zasranej lisim gównem lisiej farmy, wypuścić do Lasu W Którym Rosną Same Trujaki… Po śmierci żony Damian będzie jednym ze stu najbogatszych ludzi w Polsce…

Babcia

Trzecia powieść, to już w ogóle nie powieść, tylko seria opowiadań babci bohatera o jej młodości, o szkole, tęsknotach nastolatek z lat 30, wojnie, nędzy, komunie…

Alexis

I wreszcie powieść czwarta, historia Alexis, życie cwaniaczki z bazaru Rożyckiego i królowej praskiej Dintojry.

Wszystkie te powieści są dobrze napisane, każda w odmiennym stylu, każda trochę jak pastisz, a to ze Stojowskiego, a to z Tyrmanda. Najlepsza jest jednak Polska.Wymazane czyli powieść o Polsce W,  Polsce,  w której jak mucha tse tse z padliny, wylągł się PiS, choć słowo PiS nigdzie nie pada. Wymazane wyabstrahowane, oczyszczone z dodatków w postaci nierealnego i wymyślonego romansu, babci i Alexis, to surrealistyczny a przenikliwy opis tego, jak na naszych oczach świat zmieniał się w rozpacz. W związku z tym recenzent(ka) donosi uprzejmie, że Witkowski, dotychczas zdolny pisarz obyczajowy średniego pokolenia, stał się właśnie ostrym pisarzem politycznym, którego powieść bezwzględnie należy przeczytać, a autora zapamiętać, bo może pójdzie siedzieć, a może dostanie Nobla, a może jedno i drugie.


Zacytuję więc na zakończenie fragment z powieści Polska.Wymazane, bo po co mam pisać własnymi słowami, skoro autor sam to napisał doskonale:

Następna stacja na mojej drodze to był bar o wdzięcznej nazwie BAR. Ostatnia speluna w miasteczku. Kiedyś było ich więcej, ale teraz żule wolą kupić piwo w Tesco, a jeszcze lepiej wino w Dino (…). Na parterze starej, przedwojennej kamienicy, która się tu jakimś cudem uchowała i stoi jak fragment czegoś, co nie istnieje, bo zostało wymazane, lecz nie dokładnie, świeci i mruga jedna litera R. Wchodzi się od bramy. Jeśli nieopatrznie wszedłeś do środka, bucha ci w twarz zapach nawet nie tyle alkoholu, co barszczu w proszku podgrzewanego w plastikowym kubeczku w mikrofalówce, z wygiętym plastikowym mieszadełkiem, pierogów z mikrofalówki, kawy rozpuszczalnej w plastiku, hot dogów z mikrofalówki. Czas tego miejsca też jest jakiś tańszy, odmierzany przez plastikowy zegar z napisem Tchibo pokazujący niemal zawsze godzinę trzecią. Kwiatki w białych, plastikowych doniczkach też są tańsze, plastikowe i zakurzone, i na pewno co najmniej raz były w mikrofalówce. Czy chcesz, czy nie, jeśli byłeś na tyle nieostrożny, żeby coś zamówić, musisz w trakcie konsumpcji oglądać na dużym, plazmowym telewizorze Klan czy inny serial tak miałki i płaski, jak danie z mikrofalówki dokumentnie wygotowane i pozbawione jakichkolwiek przypraw. Nie da się tego nie widzieć, bo obraz przyciąga wzrok, a głupie dialogi atakują uszy.

Za barem stoi pani Aldona, ludzki rzęch. Jej twarz jest bezwstydnie pozbawiona jakichkolwiek złudzeń – porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie! Jej oczy otoczone niebieskimi rzęsami patrzą na ciebie tak trzeźwo, że pozostaje ci tylko siąść w kącie i wszystkie swoje plany uznać za kompletnie szalone iluzje. Pod wpływem tego wzroku od razu stawało się jasne, że nie zostanę nigdy żadną, nawet najmniejszą i najgłupszą gwiazdą, że nie potrafię śpiewać, że w ogóle najlepiej iść od razu poszukać sobie jakiejś pracy w stylu mycie kibli w Tesco, cała reszta to iluzje, zużyte i z seckend handu.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.