Przysyłając mi ten tekst Andrzej Rejman napisał: wrzesień idzie, to o szkołach…
Andrzej Rejman
W zapiskach codziennych mojej babci Małgorzaty znajduję wpis:
1928 maj
“25-go byłam u p. Kowalczykówny w sprawie Julci*. Zgodziła się ją przyjąć do swojej szkoły. Nadzwyczaj sympatyczna…”
*Julcia (czyli moja mama – Julia Hrebnicka) pierwsze dwie klasy nauki odbyła w gimnazjum żeńskim J. Popielewskiej i J. Roszkowskiej w Warszawie.
Znajduję w internecie – “Na mapie przedwojennego szkolnictwa Warszawy wyróżnia się Żeńskie Prywatne Gimnazjum i Liceum prowadzone przez Janinę Popielewską i Janinę Roszkowską. Szkoła działała w kamienicy przy ulicy Bagatela 15 w latach 1915-1944. W czasie okupacji właścicielki zorganizowały nauczanie konspiracyjne pod szyldem szkoły krawieckiej. Pensjonariuszki gimnazjum i liceum wychowywane były w duchu patriotyzmu i szacunku dla Ojczyzny. Wiele z nich działało w harcerstwie, a w czasie wojny w konspiracji. Niektóre z nich zginęły w czasie Powstania Warszawskiego. W 1987 r. staraniem wychowanek szkoły odsłonięto na ścianie dawnej jej siedziby pamiątkową tablicę. Widnieje na niej treść “W tym domu mieściło się w latach 1915-1944 Gimnazjum i Liceum Janiny Popielewskiej i Janiny Roszkowskiej. W hołdzie założycielkom i pedagogom oraz uczennicom poległym za Ojczyznę w latach 1939-1945. Wychowanki”. (źródło: http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/30620,warszawa-to-miescilo-sie-gimnazjum-i-liceum-j-popielewskiej-i-j-roszkowskiej.html )
Julcia uczyła się raczej dostatecznie, i otrzymała promocję do trzeciej klasy z zastrzeżeniem z arytmetyki – zdjęcie przedstawia świadectwo ukończenia drugiej klasy w roku szkolnym 1926/27.

Miałem podobne problemy z matematyką, jednak dopiero w klasach licealnych. Widać, że rygor ocen w tamtych czasach był stosunkowo wyostrzony, nie sądzę bowiem, żeby matematyka na poziomie pierwszych klas szkoły podstawowej była aż tak trudna!!
Następne świadectwa Julci były nieco lepsze, no i szkoła już inna – o tej właśnie szkole pisze babcia we wspomnieniu na wstępie.
Gimnazjum Żeńskie Kowalczykówny i Jawurkówny przy ul. Wiejskiej 5 w Warszawie było prywatną pensją założoną przez Jadwigę Kowalczykównę (Jadwiga Czarna) i Jadwigę Jawurkównę (Jadwiga Biała) w roku 1903 i prowadzoną przez jej założycielki do ich tragicznej śmierci w roku 1944 w czasie powstania warszawskiego.
Przeglądam zachowane świadectwa mamy;
W “Sprawozdaniu o pracy, postępach i zachowaniu Julii Hrebnickiej, uczennicy III -iej klasy” czytam:
“Półrocze I r. szk. 1928-29:
W tym półroczu Julcia pracowała chętnie, tylko jeszcze nie brała żywego udziału w lekcjach. Zachowywała się zupełnie dobrze, cicho, grzecznie. Okazała postępy dostateczne, tylko w geografii niedostateczne, a w gimnastyce – dobre.
Półrocze II r. szk. 1928-29:
I w tem półroczu Julcia nie zainteresowała się do tego stopnia lekcjami, żeby w nich brać udział, ale pracowała sumiennie.
Zachowywała się zupełnie dobrze.
Okazała postępy dostateczne we wszystkich przedmiotach, a w rysunku i gimnastyce – dobre.
Otrzymuje promocję do IV-ej klasy. ”


Na świadectwie maturalnym Julci ładna buzia grzecznej dziewczynki, choć pamiętam jak mama mówiła mi, że była wtedy okropna, nieznośna i bez przerwy kłóciła się z młodszym bratem, Kazikiem…
Po latach uczennice spotkały się, wspominając “Białą” i “Czarną” Jadwigę.


Wśród zebranych Julia Rejmanowa z d. Doktorowicz-Hrebnicka.
(późne lata pięćdziesiąte XX w.)
***
informacje źródłowe
https://pl.wikipedia.org/wiki/Szkoła_na_Wiejskiej

Cudeńko