Hella Moja (16. Januar 1892 in Königsberg; † 15. Januar 1937 in Berlin) war eine deutsche Schauspielerin, Filmproduzentin und Drehbuchautorin polnischer Abstammung.
Geheimnisse
Sie ist eine geheimnisvolle Persönlichkeit gewesen, von der, obwohl zeitlang sehr berühmt, nichts sicher ist. Sowohl ihr Geburtsort, -datum und -name als vor allem ihr Todesdatum varieren in verschiedenen Quellen.
PM Februar 2024 # Frauen & Kultur & Geschichte # deutsch-polnisches kollektives Gedächtnis
3. Polkopedia Workshop / Austellung ab 15 Uhr
Nach 3. bewegenden Workshops laden wir am Sam, den 24. Februar 2024 in die Regenbogenfabrik (Lausitzer Straße 21a, 10999 Berlin) ein zur Eröffnung der Ausstellung Frauenportraits der vergessenen Heldinnen – der Opfer des Nationalsozialismus, die aus den Seiten der Geschichte gelöscht wurden und wieder ihr Gesicht bekommen. Wir widmeten ihnen drei Workshops, in denen wir sie durch das Verfassen von Biografien erinnerten und würdigten.
Im Strafgefängnis Plötzensee wurden während des 2 Weltkrieges über 40 polnische Konspiratorinnen hingerichtet.
Wer waren diese Frauen? Wofür haben sie ihr Leben verloren? Den meisten enthaupteten polnischen Frauen wurde Hochverrat am Deutschen Reich vorgeworfen. Viele von ihnen arbeiteten im Untergrund, andere gaben jemandem ein Stück Brot, andere waren zur falschen Zeit am falschen Ort. Sie verloren ihr Leben für Worte, ein Stück Brot, für den Kampf für die Freiheit.
Die Initiatorin des Projekts, Ewa Maria Slaska, sowie die Autorin der Frauenportraits, Anna Krenz, stehen zum Interview und Gespräch da. Eingeladen sind auch engagierte Berliner_innen, die mit uns 24 Biografien der Polinnen aus Plötzensee rekonstruiert haben, Collagen und Zeichnungen gemalt oder an der Performance von Ewelina Jaworska teilgenommen haben. Die Schicksale dieser Frauen und ihre Zeichnungen sind online auf polkopedia.org veröffentlicht. Wir taten es, weil es endlich an der Zeit ist, die Vergessenen aus der Vergessenheit zu holen!
So beschreiben wir die fehlenden Karten der deutsch-polnischen Geschichte in Berlin. Und zeigen der Öffentlichkeit die bisher unbekannten Opfer des Verbrecher-Regimes. Vor dem Hintergrund des Krieges in der Ukraine hat die Geschichte eine völlig neue Dimension, die an Relevanz und Aktualität gewinnt.
Konrad Kozaczek / Agnieszka Glapa / Fotos u. Video: Marzena Zajączkowska https://sinus3.com / Magdalena Schwabe Kontakt/Presse: bobowskaberlin@gmail.com T +49 (0) 173 3129 704
Das Projekt von Ambasada Polek e.V. in Zusammenarbeit mit Regenbogenfabrik e.V. , Dziewuchy Berlin e.V., Polkopedia und International Council of Polish Women.
Das Projekt wird von der von der Stiftung Erinnerung, Verantwortung und Zukunft (EVZ) gefördert.
Diese Veröffentlichung stellt keine Meinungsäußerung der Stiftung EVZ dar. Für inhaltliche Aussagen tragen die Autorinnen die Verantwortung.
jaja (6, ugotować, obrać, pokroić) szparagi (250 gram, to samo, co wyżej, tylko najpierw obrać) pieczarki zebrane świeżo na polu (250 gram, podsmażyć na maśle, pokroić) ogórki konserwowe (250 gram, chyba też pokroić, jak mniemam – Adminka) pietruszki, szczypiorku, koperku do woli, dodać sos á la byk (patrz: blog „gotuj się”, adamczewski, 2009, chyba też maj, ale nie jestem teraz pewien) wymieszać ostrożnie, odstawić na parę godzin w chłodnym miejscu, zaserwować, śpiewając czastuszki i strzelając hołubce; smacznego! tibor
w Sprachcafé Polnisch Schulzestr. 1 13187 Berlin Stacja metra Wollankstraße
Trzecia edycja projektu My Trzy: Ela Kargol, Ewa Maria Slaska, Krystyna Koziewicz
W tym szczególnym miesiącu – listopadzie mamy czas na refleksję i zadumę, listopad to czas na odświeżenie pamięci o bliskich, znajomych i nieznajomych, których nie ma wśród nas, w szczególności tych, co odeszli w 2023 roku. Listopad przybliża pamięć o nich, myślimy, wspominamy i choć nie każdy tworzy wielkie dzieła, to każdy tworzy historię. W naszej polskiej tradycji nadchodzi czas zadumy nad życiem.
standPUNKTwidzenia: Nazywam się Slaski. Jacek Slaski
Pozwólcie, że się przedstawię. Jacek Slaski. Jacek po dziadku od strony ojca. No i Slaski, też po ojcu, jak wymaga tradycja. Niby prosto, ale jednak chyba zbyt polsko. Zarówno moje imię, jak i nazwisko wprowadzają Niemców w zakłopotanie. Mają trudności z wymową, z zapisem, z określeniem płci. Nie wiem już, jak często byłem Jaszkiem, Jaczkiem, czy Jatskiem.
To „c” w Jacku jest niebezpieczne. Niestety Jacka nie da się tak łatwo przetłumaczyć. I o ile każdy Michał jest Michaelem, a każdy Piotr Peterem, to moje imię nie ma germańskiego odpowiednika. No dobrze. Niby jest, ale Hyazinthem czy Hiacyntem od lat nikt już nikogo nie nazywa.
ich möchte Euch ganz herzlich zur der Eröffnung meiner Ausstellung A(n)namorphosis einladen!
Wann? Diesen Freitag, den 22.09.2023 19 Uhr
Opening: 22.09.2023 at 7pm Talk with Katarzyna Mazur and Sara-Lena Maierhofer Exhibition until 27.10.2023 Only by appointment: info@kominek-gallery.com
Wo? Kominek Gallery, Berlin Prenzlauer Berg Immanuelkirch Str. 25 10405 Berlin
mein name ist in wasser geschrieben umfasst von wellen unvergänglich wie schaum deren kronen
mein name wird von wind gepfiffen spaziert mit den wolken und fällt mit den regen herunter
in wasser geschrieben wird mein name ——————————————————————
1985
…wracam z targów (fr/m) obładowany książkami do b., po drodze podrzucam redakcji moje teksty (kilka wywiadów z węgi erskimi autorami, reportaż, felieton, trzy rolki ze zdjęciami) i parę książek, potem walę się do łóżka i śpię 24 godziny; po prysznicu dzwonię do pani małgosi i pytam jak tam moje teksty – wszystkim się podobają, a naczelny zabrał je nawet do domu. no, trochę mnie zdziwilo to “do domu”, ale nic, robię sobie parę dni wakacji i czekam na numer; po tygodniu mam go w ręce, otwieram i znajduję jedną szóstą reportażu i jedno zdjęcie (stoisko naszej redakcj i na targach z leszkiem sz. i edwardem na pierwszym tle); lekko oszołomiony (liczyłem, że odrobinę zarobię, a płacono od znaku; za zdjęcie dostawało się najwięcej) staram się złapać edwarda, ale oczywiście trwa to wieczność i kiedy go wreszcie po dwóch tygodniach (nastepny numer magazynu był już w druku) dopadam – on zezuje strapiony… – dlaczego nie puściłeś moich zdjęć i tekstów? – pytam patrzy na sufit, patrzy na ziemię, patrzy na mnie – nie mogę, bo, hm, wiesz, to faszyści… – bo walczyli pod stalingradem, a potem przeżyli gulag? – tak. – ale oni nie mieli z szalasim i jego strzało-krzyżowcami nic wspólnego; to byli normalni, zawodowi żołnierze I armii węgierskiej… patrzy w bok, patrzy w górę i milczy; milczymy obaj;
——————————————————————————–
johanssen
1,
seine größte stunde kam an einen samstag punkt zwanzig uhr übertrug das fernsehen der ddr ein kessel buntes aus dem friedrichstadtpalast und er kniete auf der mitte der bühne vor der mirelle mathieu
in seiner ückermarkischen geburtsstadt saß in diesem moment vor jetwedem empfänger fast jeder
nur ein zum fernsehverbot verdonnerter arrestierter
auf der dortigen volkspolizeiwachesowie das notaufnahmekollektiv des krankenhauses das brav auf kommando – aber fluchend – die zentrale und das schwarzweiss gerät – wo gerade die grosse weite welt in der vertretung der wunderbarsten beine des mikrokosmos zu schwingen begann – verlassen musste (weil irgendein idiot einen unfall gebaut hat) konnten es nicht nein hautnah erfahren: dass johannsen
es geschafft hat!
ja er steppte in dieser stunde um sein leben und warf seine tanzpartnerin fünf centimeter höher als gewöhnlich und kaschierte einen schrittfehler von katja ebstein mit einem grandiosen spagat (gleichzeitig sein hut so werfend, dass er in seine hand zurückkam…) er spielte einfach hinreißend bis seine mutter vor der mattscheibe zu weinen begann
was konnte ein stockschwuler von märkischer heide damals in dem land der arbeiter und bauern mehr erreichen?
dazu: eigene wohnung in der hauptstadt
mal tournee durch feindliches ausland (brd)schuhe von salamander oder amerikanische jeans vielleicht morgen eine datscha in der ruppiner schweiz beziehungsweise an der usedomer riviera
doch es kam anders 2,
ein vierteljahrhundert später lag seine verkohle leiche am bett er wurde erdrosselt die wohnung ausgeraubt und dann angezündet von einem mann den er zu lieben glaubte
3,
als ich ihn zum ersten mal traf war er schon unten arbeitete als raumpfleger in einer sklavenfirma und putzte vor meiner tür my fair lady pfeifend ständig auf der suche nach der entschwundener jugend wie ein ton auf der sternleiter
Ich schrieb schon über sie, weil ich in Warszawa ihre Ausstellung gesehen habe und war beeindruckt. Als ich zurückkam, erfuhr ich, dass sich diesselbe Ausstellung seit 23. Juni auch in Brücke Museum befindet. Gibt es zwei Ausfürungen oder zwei Versionen? Ich glaube, es sind zwei Versionen. Sicher werde ich es wissen, wenn ich heute hingehe