Kolejne pytanie zadane na Facebooku

Kilka miesięcy temu na Facebooku rzuciłam pytanie, czy nie należałoby oczekiwać, że na wystawach w Niemczech podpisy pod eksponatami będą nie tylko po niemiecku, ale jeszcze w jakimś innym języku. Większość skłaniała się do tego, że angielski wystarczy, ale były też głosy (słuszne), że w wystawach dotyczących Polski i sąsiedztwa polsko-niemieckiego, powinny być również po polsku. Po czym w Muzeum Terroru Hitlerowskiego otwarta została wspaniała wystawa o Powstaniu Warszawskim, zorganizowana przez Muzeum Powstania w Warszawie, ale podpisy miała tylko po niemiecku. Ręce opadają, bo jeśli polska instytucja nie zadba o własne racje, a tu, w przypadku ewidentnego poczucia winy, obciążającego sumienie niemieckie, sprawa była, jak sądzę, dziecinnie łatwa, to kto, gdzie i kiedy ma tak naprawdę dbać o polskie racje. Dziś kolejne pytanie przeniesione z Facebooka na blog.  

Radosław Wiśniewski

Nie uważacie…

…że to co ma rzekomo promować czytelnictwo, te wszystkie akcje “uwolnij książki”, “znajdź miejsce dla książki w budzie”, niby darmowe kiermasze wymiany książek, targi “książka za złotówkę”, punkty taniej książki, że to wszystko to w gruncie rzeczy jest ostateczna klęska książki, deprecjacja jej wartości, tego, że jakoś wygląda, ma historię, jest w niej zaklęta energia, dotyk ludzi, którzy mieli ją w rękach, że zamienia to książki w bezkształtną masę wyprzedażową, której za darmo nikt nie chce i – paradoksalnie – doprowadza to do upadku a nie ratowania czytelnictwa. Bo prestiż czegoś, co prosi się o darmowy schron, budę w schronisku, łóżko w noclegowni zbliża się w społeczeństwie do zera. Nie ma akcji “znajdź dvd dom”, “film za złotówkę”. A książka – tak. A może inaczej zrobić? Inaczej. Mimo wszystko snobować się na książkę zamiast żebrać, wyprzedawać się garażowo?

Wymyślmy jakiś claim na odwrotność , na opak nosz kurde, w Niemczech ludzie płacą za udział w spotkaniu autorskim, publiczności jest pełna sala! Serio, widziałem na własne oczy, Ewa Maria Slaska może potwierdzić… a u nas wstęp wolny i jak już ktoś przyjdzie, to rzadko wytrzyma tę godzinę w spokoju, zaraz musi wyjść zapalić, ktoś dzwoni (to oczywiście musi odebrać w tej samej chwili). Marianna Bocian pognałaby takiego jeszcze parę lat temu z zaciśniętą pięścią…

1 thought on “Kolejne pytanie zadane na Facebooku”

  1. Inspirujący blog, pisany rzetelnie, z zaangażowaniem, z dużym wkładem pracy. Na pewno zasługuje na to, by przedstawić go szerszemu gronu odbiorców. Dlatego proponujemy zarejestrowanie bloga w naszym serwisie Najlepsze Blogi, największym i najliczniej odwiedzanym rankingu polskiej blogosfery. Obecność w rankingu to szansa na zdobycie nowych czytelników i popularyzację bloga. Serdecznie zapraszamy!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.