Jolanda po raz drugi

Była już TU, dziś jeszcze raz:

Lidia Głuchowska

Jolanda Jeklin, Transformacja

W Galerii Artoteki Grafiki w Bibliotece Sztuki w Zielonej Górze otwarta została niedawno wystawa dyplomowa Jolandy Jeklin. Jest ona zwieńczeniem jej studiów malarskich w Instytucie Sztuk Wizualnych Wydziału Artystycznego w Zielonej Górze pod kierunkiem prof. Stanisława Kortyki i w pracowni uzupełniającej dr hab. Normana Smużniaka.

1 IMG_1558
Ta wyjątkowo spójna optycznie, harmonijna prezentacja obejmuje 26 prac, w tym przede wszystkim obrazy z serii Miasta powstałe w latach 2013-2015. Ich temperatura barwna zdaje się narastać w kierunku centrum ekspozycji, gdzie umieszczony jest utrzymany w gamie pulsującego oranżu akryl na płótnie NY (New York, 2014). Na kolejnej ścianie w spokojniejszych kompozycjach, inspirowanych pejzażem i rytmem fal temperatura jest już bardziej wychłodzona, by wreszcie w ostatniej części wystawy ulec całkowitemu wyciszeniu w monochromatycznych na poły graficznych pracach w barwie naturalnego lnu i ecru rozjaśnionego koronkową warstwą bieli.
W ekspozycji dominują wyobrażenia abstrakcyjne, spośród których najwcześniejsze,takie jak wspomniany już obraz NY czy LA (Los Angeles, 2014) przywołują odległe skojarzenia z twórczością Paula Klee.

2 Jolanda Jeklin NY20143 a2Jolanda Jeklin LA2013W nieco późniejszych pracach pojawiają się efekty wibracji i pulsowania powierzchni malarskiej czy utrzymane w fuksjowej i błękitnej tonacji w dolnych partiach i jaśniejące ku górze, pointylistyczne kompozycje z efektem pikselowania w skali makro (Harmony I, Harmony, II, 2015, il. 4)

4 Harmony_1Są one wyobrażeniem poznanej osobiście, bądź jedynie wyobrażonej, energii zmieniających sie miejsc życia artystki. W jej najnowszym obrazie, o zagadkowym tytule, w horyzontalny rytm pasm błękitu, turkusu i lazuru wpisane są znaki odsyłające do symboliki religijnej oraz drobny zarys drewnianego kościoła, reminiscencja z gór Słowenii, gdzie znajduje się dom malarki. (Faith, 2015).

6Swoistym aneksem do pokazu malarstwa są trzy grupy mandal należących do serii Concentration, Eco (2015) i Winter Journey.

8 IMG_6340 aNa pozór trudno zrozumieć ich związek z główną częścią wystawy, z obrazami w intensywnych barwach i o horyzontalnej, kompozycji. Odmienna jest po pierwsze technika wykonania. Te nad wyraz misternie wycięte linoryty można wszak odbijać wielokrotnie. A jednak nie ma tu dwóch prac identycznych. Zarówno sam druk, jak i tło należące opracowane są z wykorzystaniem efektów nierównomiernego cieniowania i wysycenia farby. Ponadto nad mechanicznym z pozoru sposobem ich tworzenia góruje eksperyment. Zwłaszcza opracowane na sposób malarski tło prac z serii Winter Journey powstaje wskutek kilkudniowego barwienia lnianych płócień w słoweńskim winie. Nie tylko każda seria prac, lecz i każde podobrazie, zależnie od gatunku wina, jest zatem odmienne od pozostałych, a o strukturze powstałych na nim organicznych abstrakcji w znacznym stopniu decyduje przypadek. Tak jak ekspresjoniści i surrealiści, by wspomnieć tylko Edvarda Muncha czy Maxa Ernsta, Jolanda Jeklin autorem części efektów malarskich w swych pracach czyni samą naturę.
Artystka wyjaśnia, iż idealna forma koła w wyobrażeniu mandal, opisywana choćby przez Junga, ze zróźnicowanymi, choć nieodmiennie symetrycznymi, centrycznie opracowanymi motywami, ma oddziaływanie (auto)terapeutyczne. Odsyła ona do wyobrażenia o człowieku jako monadzie, z filozofii, z Leibniza. Z pozoru niemal identyczne, a przecież różniące się mnóstwem szczegółów, mandale postrzega ona jak oglądane jakby w zbliżeniu jednostki ludzkie, w jej wizerunkach miast przedstawione z oddali i roztopione w zatomizowanej pulsującej płaszczyźnie. Z jednej matrycy powstaje więc wiele nieidentycznych mandal, jak nieidentyczni, choć w pewien sposób podobni są przedstawiciele gatunku ludzkiego.

9aKluczem do wystawy jest obraz w technice mieszanej z elementami kolażu, przedstawiający bezgłowy korpus – zwrócone ku dołowi torso. Ta androgyniczna, nieco dekoracyjna mandala, zatytułowana Contemplation (2014). Koronkowa aplikacja nałożona jest tu na cieniowane, pastelowe tło w barwach piasku, nieba i morza, wyobrażające różne żywioły. Praca ta spina w jedność obrazów miast i mandal, ukazując w różnej skali to samo zjawisko – człowieka jako jednostkę niknącą w morzu podobych mu, lecz przecież tak odmiennych istot, w żywiołowym rytmie różniących się energią, choć z pozoru bliźniaczych metropolii.

Wystawa: Jolanda Jeklin. Transformacja
14.07.-30.08. 2015
Galeria Artoteki Grafiki
Biblioteka Sztuki
Wydział Artystyczny
Uniwersytet Zielonogórski
ul. Wiśniowa 10
Zielona Góra

Lista ilustracji
1. Transformacja, wystawa dyplomowa Jolandy Jeklin, Galeria Artoteki Grafiki w Bibliotece Sztuki, Wydział Artystyczny, Uniwersytet Zielonogórski, 14.07.2015 (fragment).
2. Jolanda Jeklin, L.A (Los Angeles ), 2013,100 x 140 cm.
3. Jolanda Jeklin, N.Y (New York), akryl na płótnie, 2014, 150 x 120 cm.
4. Jolanda Jeklin, Harmony I, akryl na płótnie, 2015, 100 x120 cm.
5. Jolanda Jeklin, Faith, olej na płótnie, 2015, 120 x 90 cm (fragment)
6. Jolanda Jeklin, cztery prace z serii Eco, linoryt, technika mieszana, 2015, 140 x 140 cm.
7. Jolanda Jeklin, prace Contemplation, technika mieszana, kolaż, 2014, 60 x 90 cm.

„Buntownicza siódemka” i „Ulotka”

Dr Lidia Głuchowska

… czyli jeszcze raz wystawa w Bydgoszczy

Mianem „Buntowniczej siódemki” w roku 1918 krytycy poznańscy określali tamtejszą grupę ekspresjonistów, którzy wystąpili z transgranicznym programem sztuki zaangażowanej. Do jej dokonań nawiązują twórcy współcześci, którzy przygotowali prezentacje artystyczne na wystawę „Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna Awangarda. Prace z berlińskiej kolekcji prof. St. Karola Kubickiego”. Wystawa w Muzeum Okręgowym w Bydgoszczy czynna jest jeszcze do 23 sierpnia i prezentuje dialog artystów współczesnych ze sztuką klasycznej awangardy *.

1-2-3Aranżacja wystawy „Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna Awangarda” w Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy. Prace grupy Bunt sąsiadujące z aranżowanymi słupami ogłoszeniowymi oraz stelażem projektu ulotka (po lewej) i prezentacją Ich 7. W tle rzeźba Cerber Małgorzaty Kopczyńskiej (2013) i druk wypukły Andrzeja Bobrowskiego Transfiguration 2 (ok. 2013).

Prace grupy Bunt, w tle po lewej rzeźba Cerber Małgorzaty Kopczyńskiej (2013) i druk wypukły Andrzeja Bobrowskiego Transfiguration 2 (ok. 2013), a po prawej Autoportret Piotra Szurka (2012).

Na pierwszym planie rzeźba Cerber Małgorzaty Kopczyńskiej (2013) i rysunek Jacka Szewczyka Aleja bez pracy (1999)

Relacje z poprzedniej odsłony wystawy, w Muzeum Narodowym w Poznaniu, zamieszczaliśmy w minionych tygodniach: TU, TU i TU. Zapowiadaliśmy też już wystawę i konferencję w Bydgoszczy TU i TU.

Uczestnicy projektu Ich 7, którego nazwa nawiązuje do określenia, którym opisywano grupę Bunt tworzą prace programowo i technologicznie nawiązujące do inspiracji płynących z dokonań ich działających przed niemal stu laty kolegów, które ukazują zarazem trwałość, jak i kierunki reinterpretacji idei oraz estetyki awangardy. Dwujęzyczna nazwa prezentacji Ich 7 to echo dwujęzyczności nazwy grupy Bunt, programowo wyrażającej ponadnarodowe postulaty ekspresjonizmu. Ich po niemiecku znaczy ja. Jest to oczywiście słowo używane przez każdego w codziennym życiu, ale także powszechnie stosowane pojęcie w filozofii i psychologii jaźni.

Prace tworzące projekt posiadają formaty znacznie większe niż dzieła działających u schyłku I wojny światowej i na początku międzywojnia twórców grupy Bunt. Związane jest to ze zmianą form recepcji. U schyłku XIX i w pierwszych dekadach XX wieku dzieła graficzne upowszechniano często za pomocą czasopism artystycznych, które nierzadko przesyłano pocztą nawet do odległych krajów, przyczyniając się do zwiększenia zasięgu ich odbioru, a równocześnie do egalitaryzacji i nobilitacji tego medium.

3-4Słup ogłoszeniowy w obrębie zaaranżowanej na wystawie kawiarni, z reprodukcjami grafiki z czasów Buntu i klasycznej awangardy.

Słup ogłoszeniowy, prace Stanisława Kubickiego i stelaż z prezentacją zbiorowej realizacji grafików współczesnych z pracami w klasycznym formacie ulotki.

Dziś grafika jest nie tylko wyemancypowaną i w pełni respektowaną formą sztuki, ale też całkowicie zdominowała oblicze współczesnej ikonosfery, a prace graficzne osiągają iście monumentalne formaty.

6 Bunt_Kubicki_film Tyszkiewicz_foto LGKontrast formatu dzieł grupy Bunt i współczesnej grafiki. W tle praca Przemysława Tyszkiewicza Magiczne skutki połykania świeżych motyli (2003) .

7 BUNT Ich 7 Tyszkiewicz Gertchen Szurek Kopczynska foto NehrebeckaSłup ogłoszeniowy z reprodukcjami zaginionych dziś prac klasycznej awangardy i dokumentacją jej dorobku z czasopism, plakatów i fotografii. W tle prezentacja Ich 7. Od lewej prace Przemysława Tyszkiewicza, Agaty Gertchen, Małgorzaty Kopczyńskiej i Piotra Szurka.

Prezentacja Ich 7 ma wskazywać nie tylko na tę ewolucję w obiegu komunikacyjnym sztuki, lecz również na szeroką skalę środków ekspresji artystycznej i dominant tematycznych charakterystyczną tak dla twórców grupy Bunt, jak i dla twórców współczesnych czerpiących inspirację z ich dorobku.

8 Szewczyk Aleja bez pracyJacek Szewczyk, Aleja bez pracy, rysunek (1999).

Z pozoru abstrakcyjny rysunek Jacka Szewczyka Aleja bez pracy (1999) jednoznacznie nawiązuje zarówno do tendencji abstrakcyjnych, jak i społecznego zaangażowania ekspresjonistów, wyrażając atmosferę alienacji i lęku zuniformizowanego na pozór morza bezrobotnych. Przygnębiający aktualnością temat zostaje tu pozornie strywializowany poprzez wykorzystanie techniki kameralnej, budząc poczucie obcości i skłaniając do refleksji. Zagęszczenie precyzyjnych linii, nagromadzonych w żmudnym procesie tworzenia obrazu z wykorzystaniem multiplikacji motywu głów z ustami rozwartymi do stłumionego krzyku. Ta aleja nie jest miejscem dla relaksujących się spacerowiczów, a po to kiedyś w miastach powstawały aleje i bulwary, ta aleja emanuje grozą. Jej widok wytrąca widza z poczucia spokoju i zadowolenia.

9 Bunt Szewczyk Tyszkiewkicz Gerchen Kurak Lg BPrace grupy Bunt i prezentacja Ich 7. Po prawej rzeźba Cerber Małgorzaty Kopczyńskiej o raz dwie prace Macieja Kuraka z cyklu Cnoty kardynalne (2015).

Dwie prace Macieja Kuraka – 1. Wiara (Wolność wiodąca lud na barykady) i 3. Miłość (Estetyzacja polityki) z jego tryptyku Cnoty kardynalne (2015) – koncentrują się na treściach ideowych. Z radykalną wymową tych dzieł kontrastuje filigranowy format i delikatność zastosowanej tu techniki akwarelowej.

Rzeźba Małgorzaty Kopczyńskiej zatytułowana Cerber (2013) ma sens metaforyczny. Hades-podziemie, którego strzeże, czy raczej, do którego ma wgląd, zdaje się być azylem chroniącym od rzeczywistości. Cerber to torso pozbawione integralności, wykonane wprawdzie w realistycznej, klasycznej konwencji rzeźbiarskiej, jednak niepokojące widza swą fragmentarycznością jakby rodem z repertuaru chwytów dadaistyczno-awangardowych.

Znacznie bardziej wyciszony i tradycyjny wydaje się Autoportret Piotra Szurka (2012) (por. fot. 2 i 7) wykonany w technice akwaforty i akwatinty. Precyzja kreski i światłocienia przywołują tu na myśl klasyczne ołówkowe portrety tworzone od XVIII wieku do noszonych na piersi medalionów. Jednakże absolutnie nieklasyczny w wymowie jest tu format wielokrotnie przekraczający ludzką skalę. Od akademickiej konwencji portretowej odstaje też wymowa dzieła, które nieco przypomina maskę pośmiertną i nawiązuje do ekspresjonistycznej obsesji introspekcji i autoanalizy cenzurowanych przez społeczną konwencję emocji.

Prace Andrzeja Bobrowskiego Transfiguracja 2 (por. fot. 1, 2) i Agaty Gertchen Failed 05 (fot. 7 i 11) – obie wykonane techniką druku wypukłego, 2013 – wpisują się w typową dla Buntu tradycję druku wypukłego, a zarazem stanowią kontynuację awangardowych poszukiwań sposobów przestawiania czwartego i piątego wymiaru, a więc ruchu i czasu. Są one również przykładem syntetyzacji zaczerpniętych z natury elementów realistycznych i poprzez przeskalowanie – przenoszenia ich w sferę abstrakcji. Andrzej Bobrowski stosując przy tym metodę nacinania druku w celu zwiększenia reliefowości jego powierzchni, uzyskuje w swej pracy efekt tak ważnego dziś 3D.

Akwaforta z akwatintą Przemysława Tyszkiewicza Magiczne skutki połykania świeżych motyli z roku 2003 (fot. 6, 7, 9) odsyła do ekspresjonistycznych i surrealistycznych wizji odzwierciedlających fascynację nieznanymi obszarami ludzkiej psychiki i jaźni elementów. W duchu tradycji swych poprzedników Tyszkiewicz obnaża konwenanse, przejawy prowincjonalizmu i ksenofobii, zwalcza idealizację rzeczywistości w mediach oraz utrwalanie hipokryzji społeczno-politycznej, a także ograniczenia narzucane jednostce przez oficjalne instytucje.

Formy komunikacji medialnej, do których odwołują się projekty Refleks i Ulotka należą do typowych gatunków wypowiedzi Buntu oraz europejskiej awangardy okresu międzywojennego. Były to przede wszystkim: książka artystyczna i druk informacyjno-propagandowy o wymowie politycznej. Kolportowany na wiecach wspierał manifesty artystyczne oraz idee emancypacji społeczno-politycznej.

10 BUNT Bydg Ulotka foto NehrebeckaDwa stelaże prezentacji Ulotka z prezentacją 31 grafik współczesnych.

11 Bunt Ulotka Bobrowski foto LGbStelaże prezentacji Ulotka (widoczny druk cyfrowy Wojciecha Kołacz, Nowy Ład), plakaty I wystawy grupy Bunt (1918) w języku polskim i niemieckim oraz linoryt Andrzeja Bobrowskiego, Transfromacja M/S (2015), logotyp wystawy.

Projekt Ulotka (2015, kurator Maciej Kurak) tworzy zespół 31 prac grafików związanych z polskimi uczelniami artystycznymi, ukazujących problematykę społeczną z różnych perspektyw lokalnych. Realizacje eksponowane na stelażach w formie róży wiatrów ogląda się jak druki w przeglądarce plakatów. Ukazana w ruchu Ulotka staje się metaforą zmienności i synonimem idei otwarcia na innowacyjne wartości kulturowe i społeczne.

12 Bunt Bydg Szewczyk_filmUlotka foto LGJacek Szewczyk, Aleja bez pracy, rysunek (1999), cokół z prezentacją książki artystycznej Refleks (2014) oraz film Bunt –Re-wizje, koncepcja: Lidia Głuchowska, Anna Kraśko, realizacja: Anna Kraśko (2015).

Efektem projektu Refleks (2014-2015) jest instalacja, której najważniejszy komponent stanowi bibliofilska książka, zawierająca oryginalne prace graficzne. Jej pierwszemu pokazowi w poznańskiej galerii Rarytas wiosną 2014 roku towarzyszył afisz zaprojektowany przez Andrzeja Bobrowskiego, stanowiący transformację plakatu pierwszej wystawy grupy Bunt (1918) z linorytem Stanisława Kubickiego Wieża Babel (1917). W miejscu pierwotnej wieży ukazuje on jednak tunel – element aranżacji przestrzeni premierowej prezentacji – metaforę przemiany społecznej.

W 2015 roku na potrzeby wystawy Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna awangarda powstał film Marka Glinkowskiego, będący częścią ekspozycji.

Zdjęcia we wpisie: Lidia Głuchowska i Mariola Nehrebecka

„Nie dzieła nasze są ważne, lecz życie”

Dr Lidia Głuchowska
„BUNT – Ekspresjonizm – Transgraniczna Awangarda”
na Wyspie Młyńskiej w Bydgoszczy – w sam raz na wakacje

W malowniczym zakątku Bydgoszczy, w zabytkowych wnętrzach Muzeum Okręgowego w czerwonym spichrzu 25 czerwca 2015 r. w znakomitej oprawie aranżacyjno-plastycznej rozpoczęła się druga z czterech edycji międzynarodowego tournée wystawy „Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna Awangarda. Prace z berlińskiej kolekcji prof. St. Karola Kubickiego”.

W sam raz na wakacje – niepodal w bydgoskiej Wenecji popływać można statkiem wycieczkowym, a potem zobaczyć tę znakomitą ekspozycję, prawdziwą perełkę sztuki aranżacji.

Relacje z poprzedniej odsłony wystawy, w Muzeum Narodowym w Poznaniu, zamieszczaliśmy w minionych tygodniach: TU, TU i TU. Zapowiadaliśmy też już wystawę i konferencję w Bydgoszczy (zobacz).

1Bunt Bydoszcz banerWyspa Młyńska w Bydgoszczy, budynek Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego z banerem wystawy „Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna Awangarda. Prace z berlińskiej kolekcji prof. St. Karola Kubickiego”, proj. Franciszek Otto
foto: Lidia Głuchowska

2-3 BUNTLidia Głuchowska, kuratorka, i Łukasz Maklakiewicz, kierownik działu organizacji wystaw, przed wejściem muzeum, 25.06.2015
foto: Marta Przetakiewicz
Widok z wnętrza czerwonego spichrza (Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy) na plakat wystawy i Wyspę Młyńską
f
oto: Lidia Głuchowska

Bydgoska edycja wystawy jako pierwsza uwzględnia koncepcję aranżacyjną kuratorki, Lidii Głuchowskiej, obejmującą reminiscencje do aury schyłku I wojny światowej i początków dwudziestolecia międzywojennego. W scenografię zdynamizowaną wyrazistym rytmem czerwonych i grafitowych ścian włączone zostały elementy nawiązujące do atmosfery „ulicy”, „kawiarni” i „kina” z pierwszych dekad XX wieku, w których żyli i tworzyli artyści wczesnoawangardowej („ekspresjonistycznej”) grupy Bunt.

4 BUNT Bydgoszcz aranzacjaWystawa „Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna Awangarda. Prace z berlińskiej kolekcji prof. St. Karola Kubickiego” w Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy
foto: Lidia Głuchowska

5 BUNT Bydgoszcz Kubicka Kubicki aPrace graficzne rodziców donatora, współtwórców grupy Bunt, Margarete i Stanisława Kubickich oraz zaaranżowany słup ogłoszeniowy z dziełami w stylu konstruktywistycznym
foto: Mariola Nehrebecka

6 BUNT Bydgoszcz Stefan Szmaj bPubliczność przed linorytami Stefana Szmaja
foto: Marta Przetakiewicz

Tak więc, oprócz rozmieszczonych w kameralnych przedziałach prac poszczególnych grafików tego ugrupowania apelujących do odbiorcy syntetyczną, nowoczesną formą oraz silnymi kontrastami czerni i bieli, na „ulicy“ umieszczono „słupy ogłoszeniowe” prezentujące plakaty i inne dokumenty, a także prace plastyczne grupy Bunt i jej przyjaciół z międzynarodowych kręgów awangardy, znane dziś już tylko z reprodukcji w czasopismach artystycznych i dokumenatcji archiwalnej.

W „kawiarni“ znalazły się stelaże w formie róży wiatrów ukazujące prace graficzne zainspirowane twórczością i programem „poznańskich ekspresjonistów“ tworzących zbiorową realizację twórczą 31 artystów pt. „Ulotka“ (2015, kurator: Maciej Kurak).

W tle umieszczono rysunki i linoryty Margarete Kubickiej, Władysława Skotarka i Jerzego Hulewicza w starych, złoconych ramkach, ewokujące nastrój minionej epoki, natomiast na stoliku z tamtego czasu znalazły się teksty informacyjne dotyczące m.in. kwestii „obiektywnej“ fotografii i konstruowanej historiografii. Są one komentarzem do znajdujących się na sąsiednich ścianach powiększonych dokumentalnych i artystycznych zdjęć ukazujących międzynarodowy i transgraniczny charakter artystycznych inicjatyw Buntu. Dają one także wyobrażenie o ambiwalencji postaw politycznych artystów Buntu, oscylujących między awangardowym internacjonalizmem a patriotyzmem, który wielu z nich skłonił do udziału w Powstaniu Wielkopolskim i sprawił, że przywódca radykalnego skrzydła grupy, Stanisław Kubicki, przyłączył się do opozycji antyfaszystowskiej. Kubicki był kurierem polskiego ruchu oporu, przewoził przesyłki między Warszawą a Berlinem, zginął z rąk gestapo w 1942 roku, w symboliczny sposób potwierdzając prawdę swego artystycznego credo „Nie dzieła nasze są ważne, lecz życie”.

7 Cafe Kubicki Hausmann Sander„Kawiarnia” zaaranżowana w ramach bydgoskiej odsłony wystawy „Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna Awangarda”. W tle widoczne powiększenia fotografii Augusta Sandera (1929) i Raoula Hausmanna (1932), ukazujących Stanisława Kubickiego. Obok wizerunek jego syna, prof. St. Karola Kubickiego, współzałożyciela Wolnego Uniwersytetu w Berlinie, który w roku 2015 ofiarowuje Muzeum Narodowemu
w Poznaniu i Muzeum Okręgowemu im. Leona Wyczółkowskiego
w Bydgoszczy ok. 90 dzieł artystów grupy Bunt
foto: Lidia Głuchowska

8 BUNT Cafe Sander Kubicki Ulotka„Kawiarnia“
foto: Mariola Nehrebecka

Kilka fotografii znalazło się za „szklaną bramą” symbolicznie oddzielającą je od sfery żywych. To świadectwa faszystowskiej akcji „sztuka zdegenerowana”, ukazujące przyjaciół artystów ze zrzeszenia Bunt – Jankiela Adlera, Mojżesza Brodersona i Marka Szwarca prezentujacych drugi zeszyt ich czasopisma „Jung Idysz“. Umieszczone obok fotografie ukazują rzeźbę „Matka i dziecko“ należącej do tej samej łódzkiej grupy Poli Lindenfeldówny, a także „Kobiece torso” dresdeńskiego artysty Ottona Krischera. Oba te dzieła zostały roztrzaskane w domu Margarete i Stanisława Kubickich podczas rewizji SA i SS w 1933 roku.

9 BUNT Bydgoszcz Adler Lindenfeld Krischer„Entartete Kunst” za „szklaną bramą”. Fragment bydgoskiej aranżacji wystawy „Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna Awangarda”. Na zdjęciach Jankiel Adler, Mojżesz Broderson i Marek Szwarc prezentujacy drugi zeszyt czasopisma „Jung Idysz“ (1919), a także rzeźby Poli Lindenfeldówny i Ottona Krischera zniszczone w ramach akcji „sztuka zdegenerowana.”
foto: Lidia Głuchowska

Naprzeciw wejścia znajduje się „kino”, w którym prezentowane są powstałe w kontekście tournée wystawy donacyjnej filmy artystyczne – „Refleks” (2014/2015, realizacja Marek Glinkowski, Radosław Włodarski) – część kolejnego projektu artystów współczesnych zainspirowanego dokonaniami grupy Bunt oraz „Bunt – Re-wizje“
(2015, realizacja: Lidia Głuchowska, Anna Kraśko).

Wernisaż wystawy i oprowadzanie kuratorskie zgromadziły licznych zainteresowanych. Przybyli także artyści-graficy z Poznania i Wrocławia, prezentujący w okolicach „kina” swój artystyczny dialog z twórczością Buntu w ramach zbiorowej prezentacji „Ich 7“.

Realizacje twórców współczesnych nawiązujące do spuścizny „poznańskiego ekspresjonizmu” zasługują na szczególną uwagę. Poświęcimy im osobny reportaż.

10 BUNT-10b

Wernisaż.
Przy mikrofonie dyrektor muzeum dr hab. Michał F. Woźniak, obok
kuratorka, dr Lidia Głuchowska.
Po lewej – artyści: Agata Gertchen, Marta Kubiak, prof. Andrzej Bobrowski, koordynatorki realizacji wystawy w Bydgoszczy – Barbara Chojnacka i Honorata Gołuńska.
Po prawej: kurator realizacji artystycznych „Refleks i „Ulotka“, dr hab. Maciej Kurak oraz dyrektor Dolnośląskiego Festiwalu Arystycznego, Bronisław Kowalewski
foto: Wojciech Woźniak

Nazajutrz po otwarciu wystawy w Muzeum odbyła się konferencja naukowa „Bunt a tradycje grafiki w Polsce i w Niemczech“, na którą przybyli znawcy i praktycy z obu krajów. W panelu dyskusyjnym wzięli udział artyści – Agata Gertchen, Marta Kubiak, Andrzej Bobrowski i Maciej Kurak. Planowane jest wydanie publikacji pokonferencyjnej, ukazującej dorobek grupy Bunt w szerokim kontekście geograficznym i interdyscyplinarnym.

***

Wystawa

„Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna Awangarda. Prace z berlińskiej kolekcji prof. St. Karola Kubickiego”
25.06.-23.08.2015

Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy
Wyspa Młyńska
Mennica 8

Kuratorka i autorka koncepcji aranżacyjnej Lidia Głuchowska
Realizacja Elżbieta Kopczyńska i zespół d/s. organizacji wystaw pod kierunkiem Łukasza Maklakiewicza

Pulsary energii

0 Kasia na poczatekJanina Wallis, Lidia Głuchowska

Katarzyna Dziuba – pulsary energii

Katarzyna Dziuba przed pracą serii „Processing”, druk cyfrowy pigmentowy, 2012-2015, na wernisażu wystawy w Galerii Grafiki Biblioteki Sztuki/ Artoteki Grafiki, Wydział Artystyczny Uniwersytetu Zielonogórskiego, 29.05.2015

„Styl Katarzyny Dziuby, łączy tradycyjne techniki graficzne oraz nowoczesną technologię cyfrową, stanowi świeży i oryginalny środek ekspresji. Jej prace ukazują w przekroju współczesne polskie społeczeństwo, w którym tradycyjna kultura i myśl napotykają awangardowe koncepcje z krajów Europy Zachodniej. Wspaniale jest widzieć w abstrakcyjnych formach jej grafik intensywną duchowość, która z pewnością jest owocem szerokich horyzontów i wysublimowanej wrażliwości artystki”, napisał w 2010 artysta grafik, Tohihiro Hamano, Doctor Honoris Causa Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie, gdy Katarzyna Dziuba została pierwszą laureatką Nagrody jego imienia, ustanowioną podczas Międzynarodowego Triennale Grafiki, Kraków 2009 i przyznawaną młodym, obiecującym artystom grafikom z całego świata.
Cztery lata później, już w Kagawa w Japonii, przyznano jej nagrodę w ramach Utazu Art Award.

W Zielonej Górze jeszcze do 10 października trwa wystawa Katarzyny Dziuby i naprawdę warto ją zobaczyć. Ta wystawa to utrzymana w optymistycznych barwach, pulsująca energia, w sam raz na lato.

kasiadziuba1-2Z serii „Processing”, druk cyfrowy pigmentowy, 2012-2015

Prezentowane obecnie prace w formacie 90 x 150 cm wyróżniają się w sposób szczególny na tle jej dotychczasowego dorobku. Jest to jeden z ostatnich cyklów graficznych artystki, wykonany w technice druku cyfrowego pigmentowego. Zainicjowała go w roku 2012 i rozwija do dziś.
Artystka zrealizowała dotąd około 90 wystaw indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą m. in. w Polsce, Czechach, Chorwacji Niemczech, Austrii, Belgii, Irlandii i Wielkiej Brytanii, Szwecji, Hiszpanii, na Białorusi i Węgrzech, w Kanadzie, Japonii oraz w Chinach. Zajmuje się ona grafiką warsztatową i drukiem cyfrowym. Za swoje dokonania artystyczne otrzymała wiele prestiżowych nagród krajowych i międzynarodowych.

W ostatnich latach jej prace były wielokrotnie nagrodzane m. in. na II Międzynarodowym Biennale Grafiki Cyfrowej w Gdynia w 2010 r. (I nagroda), na International Exhibition of Small Form Electrographic Art – Matrices w Budapeszcie (wyróżnienie) w Budapeszcie w 2011(wyróżnienie). Na VIII Triennale Grafiki Polskiej w Katowicach w 2012 roku otrzymała Nagrodę Rektora Uniwersytetu Poznańskiego, a w 2014 IV nagrodę w ramach Utazu Art Award, Kagawa w Japonii.
Na stałe pracując jako kierowniczka Pracowni Druku Cyfrowego i Grafiki Przestrzennej w Instytucie Sztuk Wizualnych w Zielonej Górze oraz Pracowni Podstaw Grafiki Cyfrowej w katowickiej Akademii Sztuk Pięknych, w latach 2008-2010 jako rezydent przeprowadzała zajęcia, wykłady i warsztaty na zagranicznych uczelniach artystycznych m. in: w Cork w Irlandii w ramach Cork Printmakers Residency Award, Universidad de Castilla-La Mancha, Cuenca w Hiszpanii, Academy of Fine Arts Vienna w Austrii, Kagawa Junior Collage, Sakaide w Japonii, Akademii Sztuk Pięknych w Zagrzebiu, Chorwacja.

kasiadziuba3-4W cyklu Katarzyny Dziuby „Processing” najistotniejszym środkiem ekspresji artystycznej jest światło. Odgrywało ono konstytutywną rolę już we jej wcześniejszych pracach graficznych, wykonanych w technikach litografii i algrafii, a w ostatnich latach przede wszystkim w dziełach realizowanych w technologii cyfrowej. To właśnie światło jest tu narzędziem definiowania przestrzeni obrazowej, ewokującym barwę i ruch, a także czynnikiem kształtującym abstrakcyjne, organiczne formy o nieregularnym, dynamicznym rytmie.
Tytuł aktualnej ekspozycji i eksponowanych na niej obiektów odwołuje się do zastosowanej metody pracy artystycznej – jest to obróbka poszczególnych komponentów wizualnych na zasadzie odejmowania i dodawania. Pojedyncze prace cyklu pozostają ze sobą w interakcji, ukazując w addytywnym, horyzontalnym układzie dynamiczny proces odrywania się od siebie pól energetycznych, przypominających płynną rtęć, satelitarne fotografie pomiarów temperatury Ziemi czy komputerowe zdjęcia sfer erogennych podczas badań USG. W tych pełnych pozytywnej energii obrazach dominują barwy konotowane ze szczęściem (róż jak „różowe okulary” i zieleń – kolor nadziei). Emanujący z nich fluorescencyjny blask przywołuje reminiscencje zorzy polarnej i kosmicznych pulsarów.

kasiadziuba5-6
Linearny układ prezentacji o nieregularnym rytmie ukazuje komplementarne segmenty kompozycji pozostające ze sobą w optycznej korespondencji – każda następna praca jest bardziej zaawansowaną, poddaną uproszczeniu i syntezie wersją poprzedniej. Te powiązane w spójny układ obrazy ukazują proces emanacji barwy i światła, stając się symbolem ludzkiej aury emocjonalnej.

7  P1230211_male-1Prace Katarzyny Dziuby znajdują się w wielu muzeach, galeriach i kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą, m.in w Ryu Art Group i w Sakima Art Museum-Okinawa w Japonii, w Museum of Bruges i w Library of Royal Academy of Fine Arts of Liege w Belgii, a także w zbiorach Stowarzyszenia Międzynarodowe Triennale Grafiki w Krakowie, Biura Wystaw Artystycznych w Katowicach oraz Sosnowieckiego Centrum Sztuki Zamek Sielecki.

Wystawa: Katarzyna Dziuba – Processing
Galerii Grafiki Biblioteki Sztuki/ Artoteki Grafiki
Wydział Artystyczny Uniwersytetu Zielonogórskiego
ul. Wiśniowa 10
29.05.– 10.10.2015
Kurator: dr Janina Wallis

Noc muzeów w Poznaniu – projekt Ulotka

Dr Lidia Głuchowska

Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna awangarda.
Prace z berlińskiej kolekcji prof. S. Karola Kubickiego
oraz Refleks i Ulotka
czyli 100 lat międzypokoleniowego BUNTU w POZNANIU!

Wyznawców niepokory i krytycznego dystansu wobec społecznego i artystycznego status quo serdecznie zapraszamy na celebrację historycznego zdarzenia, z rodzaju tych, które zdarzają się tylko raz na 100 lat. Oto bowiem po niemal stu latach do Poznania powróciły prace jednego z najradykalniejszych ugrupowań polskiej awangardy, które pragnęło zrewolucjonizować nie tylko obraz sztuki, lecz i społeczeństwa.

Tuż przed odzyskaniem niepodległości literaci i plastycy grupy Bunt wystąpili z pacyfistycznym, antykapitalistycznym i antymieszczańskim apelem, postulując międzyzaborowy i transgraniczny dialog oraz szeroko rozumianą, antyinstytucjonalną „reformę życia”. Latami marginalizowani przez rodzimą krytykę artystyczną i historiografię sztuki artyści Buntu uznawani są dziś w kontekście międzynarodowym za jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli polskiej sztuki międzywojennej. Ikoną ich programu jest grafika Stanisława Kubickiego Wieża Babel z plakatu I wystawy poznańskich ekspresjonistów.

Odpowiedzią na ten ideowo-stylistyczny apel stał się rok temu poznański grupowy projekty artystyczny Refleks zrealizowany przez artystów Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Pierwsza odsłona tej realizacji zaprezentowana została wiosną 2014 w galerii fundacji Rarytas.

W tym roku jej kolejna odsłona wzbogacona o prezentację artystyczno-dokumentacyjnego filmu towarzyszy premierze wystawy donacyjnej
Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna awangarda.
Prace z berlińskiej kolekcji prof. S. Karola Kubickiego
realizowanej w ramach międzynarodowego tournee, obejmującego podadto odsłony w Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, Muzeum Kraszewskiego w Dreźnie i Dolnośląskim Centrum Fotografii „Domek Romański” we Wrocławiu.
Wystawa honoruje fakt, iż syn polsko-niemieckiej pary artystów, Margarete i Stanisława Kubickich, postanowił ofiarować polskim muzeom blisko 100 prac graficznych ze swej kolekcji.

Pierwsza odsłona wystawy donacyjnej trwa do 31 maja w Poznaniu, gdzie prezentacji historycznej grafiki Buntu towarzyszy pokaz projektu “Refleks”.

Kolejne edycje rozszerzone bedą o dodatkowe prace artystów współczesnych z Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu oraz Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, składające się m.in. na projekt „Ulotka“.

zap ulotka intzap ulotka int2Kurator projektów „Refleks” i “Ulotka”: Maciej Kurak

„ULOTKA” premiera i wernisaż w Poznaniu
sobota, 16.05.2015, godz. 20.00,
squat Od:Zysk, Poznań

Od 18.05.2015 wystawa będzie prezentowana w klubo/księgarni Zemsta w Poznaniu.

Maciej Kurak o “Ulotce”

Ulotka to druk informacyjny, akcydensowy, niewielkich rozmiarów, służący do szybkiego rozpowszechniania treści informacyjnych lub propagandowych. Rozpowszechniany na wiecach, marszach, demonstracjach, zgromadzeniach wspierał postawę emancypacji i alternatywne idee, pomagał propagować rewolucyjne zmiany. Chwilowość, która wpisana jest w charakter tego typu druku, często nie szła w parze z trwałością zmian, jakie dokonywały się w życiu społecznym czy kulturowym.

Projekt Ulotka gromadzi prace graficzne wykonane przez autorów pochodzących z dwóch różnych ośrodków kulturalnych, co wpływa na pokazanie problematyki zagadnień społecznych z różnych perspektyw.

Wspólnie wystawiamy 31 prac artystów-grafików z Poznania i Wrocławia, a związanych z różnymi uczelniami artystycznymi. Elementem wyjściowym do zrealizowania prac było nawiązanie do idei krytycznej widocznej w postawie grupy artystycznej Bunt.

Artyści zaangażowani w projekt Ulotka, podobnie jak artyści związani z ekspresjonizmem poznańskim, tworzą sztukę zaangażowaną, obnażającą konwenanse i niebezpieczne przejawy prowincjonalizmu społeczeństwa, a szczerość w ich działaniach artystycznych służy zwalczaniu fałszywie idealizowanej rzeczywistości czy eliminowaniu zakłamanych norm socjalnych.

Prace eksponowane są na odpowiednio przygotowanych stelażach, które umożliwiają przeglądanie grafik podobnie jak w przeglądarce do plakatów. Metaforyczny ruch, zmienność, chwilowość – przedstawiona poprzez ulotność ulotki, stelaż do prezentacji prac w formie róży wiatrów – to wartości pomocne przy tworzeniu idei otwartej na nowości kulturowe i społeczne.

Identycznie, jak pierwsza wystawa Buntu w Poznaniu, projekt Ulotka eksponowany jest w miejscu zastępczym – głównie dzięki nieskrywanej niechęci urzędników. Wystawa w squacie Od:Zysk powstała dzięki uprzejmości jego mieszkańców, a dzięki przychylności właścicieli klubo/kawiarni Zemsta możliwa jest jej prezentacja przez dłuższy okres czasu.

Transgraniczna awangarda / Grenzübergreifende Avantgarde

Für deutsche Version bitte nach unten scrollen

Wronicki SalomeDr Lidia Głuchowska

Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna awangarda
Prace z berlińskiej kolekcji prof. S. Karola Kubickiego

W roku 2015 w Muzeum Narodowym w Poznaniu, Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskiego

w Bydgoszczy, Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego w Dreźnie i Dolnośląskim Centrum Fotografii „Domek Romański” we Wrocławiu zaprezentowana będzie wystawa „Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna awangarda”. Honoruje ona darowiznę z berlińskiej kolekcji profesora S. Karola Kubickiego, syna polsko-niemieckiej pary artystów awangardowych, Margarete i BUNT Skotarek W, Le Flaneur c 1919Stanisława Kubickich, dla Muzeum Narodowego w Poznaniu i Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy. Obejmie ona przede wszystkim ok. 90 ekspresjonistycznych prac graficznych poznańskiej plastyczno-literackiej grupy Bunt. Całe tournee włączone jest do programu Międzynarodowego Triennale Grafiki w Krakowie.

Obok dzieł Kubickich, inicjatorów polsko-niemieckich kontaktów wystawienniczych i wydawniczych, przede wszystkim między poznańską grupą Bunt i czasopismem Zdrój a berlińskimi galeriami i czasopismami Die Aktion i Der Sturm, zaprezentowane zostaną rysunki, pastele, linoryty i prace w technikach wklęsłodruku autorstwa Jerzego Hulewicza, Władysława Skotarka, Stefana Szmaja, Jana Jerzego Wronieckiego i Jana Panieńskiego, które w związku z wystawami grupy Bunt w latach 1918-22 w Berlinie pozostawały BUNT Skotarek Paniktam aż do czasu aktualnej donacji.

Ekspozycji historycznych prac z okresu schyłku I wojny światowej i dwudziestolecia międzywojennego towarzyszyć będą pokazy projektów artystycznych „Refleks” (2014)„Ulotka“ (2015) zainspirowanych twórczością, działalnością i programem grupy Bunt, realizowane przez ok. 30 grafików z Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu i Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta werocławiu, obejmujące poza pracami na BUNT Skotarek Formypapierze i instalacjami także filmy i wystawy w przestrzeni miejskiej.

W Muzeum Okręgowym w Bydgoszczy odbędzie się konferencja „Bunt a tradycje grafiki w Polsce i w Niemczech” (26.06.2015), a tamtejszą ekspozycję wzbogacą dzieła 7 twórców współczesnych ukazujące ich dialog ze sztuką klasycznej awangardy. W Dreźnie i Wrocławiu zaprezentowana zostanie natomiast instalacja ze szkła i żelaza autorstwa dwojga innych artystów.

12 Wroniecki GebetWystawie towarzyszyć będą 4 dwujęzyczne publikacje, a także wykłady, warsztaty i prezentacje w ramach Nocy Muzeów w Poznaniu (16.05.2015) oraz Wrocławskich Targów Dobrych Książek (3-15.12.2015).

Projekt prezentowany będzie również na 23 konferencji Grupy Roboczej Niemieckich i Polskich Historyków Sztuki i Konserwatorów „Re-konstrukcje. Miasto, przestrzeń, muzeum, przedmiot” (7-10.10. 2015, Instytut Historii Sztuki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza/ Centrum Kultury „Zamek“ w Poznaniu), służąc popularyzacji wiedzy nt. związków polskich i niemieckich 11 Szmaj Kompozycja Matka cekspresjonistów, a także donacji, tak istotnej dla polskiego muzealnictwa.

Artyści współcześni uczestniczący w odsłonach w Bydgoszczy i Wrocławiu: Andrzej Bobrowski, Agata Gertchen, Małgorzata Kopczyńska, Maciej Kurak, Jacek Szewczyk, Piotr Szurek, Przemysław Tyszkiewicz

Artyści współcześni uczestniczący w odsłonach w Dreźnie i Wrocławiu: Karolina Ludwiczak, Marcin Stachowiak

Dalsze informacje: BUNT-Info-PL

2 BUNT Bobrowski A, Transformation M_S project, 2015a jpgAndrzej Bobrowski Logo wystawy / Logo der Ausstellung

Bunt – Expressionismus – Grenzübergreifende Avantgarde.
Kunstwerke aus der Berliner Sammlung von Professor S. Karol Kubicki

10 BUNT Skotarek, Extasy, c. 1918Im Jahr 2015 wird an mehreren Standorten die Ausstellung „Bunt“ – Expressionismus – Grenzüberschreitende Avantgarde stattfinden: im Nationalmuseum in Poznań, im Leon-Wyczółkowski-Kreismuseum in Bydgoszcz, im Kraszewski-Museum in Dresden sowie im Niederschlesischen Zentrum für Fotografie „Romanisches Haus“ in Wrocław. Anlass hierfür ist eine symbolische Würdigung, welche der Schenkung von Kunstwerken aus der Berliner Sammlung von Prof. S. Karol Kubicki, Sohn der deutsch-polnischen Avantgardekünstler Margarete und Stanisław Kubicki, für das Nationalmuseum in Posen sowie für das Leon-Wyczółkowski-Kreismuseum in Bydgoszcz 9 BUNT Hulewicz J, Genesis, c. 1918zukommen soll. Den größten Teil der ausgestellten Werke bilden ca. 90 expressionistische Grafiken der Posener Künstler- und Literatengruppe Bunt [Revolte]. Die gesamte Ausstellungstour gehört zum Programm der Internationalen Grafik-Triennale in Krakau.

Neben den Werken der Kubickis, der Initiatoren der deutsch-polnischen Kontakte im Zuge der Ausstellungs- und Verlagsaktivitäten – vor allem zwischen der Posener Künstlergruppe Bunt und der Zeitschrift „Zdrój” zu den Berliner Galerien und den Zeitschriften „Die Aktion” sowie „Der 8 BUNT Kubicka, At Hulewicz, c 1917 jpgSturm” – werden Zeichnungen, Pastellbilder, Linolschnitte und Tiefdrucke der Künstler Jerzy Hulewicz, Władysław Skotarek, Stefan Szmaj, Jan Jerzy Wroniecki und Jan Panieński präsentiert. Ihre Werke verlieben – im Zusammenhang mit den Ausstellungen in den Jahren 1918-1922 – bis zur jetzigen Schenkung in Berlin.

Die Ausstellung der historischen Werke des Zeitraums vom Ende 7_BUNT Kubicki S, The lonely man, c. 1919 jpgdes Ersten Weltkrieges bis einschließlich der Zwischenkriegszeit, wird von der Präsentation der Künstlerprojekte Refleks [Reflex] (2014) und Ulotka [Flyer] (2015) begleitet. Inspiriert vom künstlerischen Schaffen, Wirken und Programm der Gruppe Bunt, schufen 30 Grafiker der Kunstuniversität Posen und der Eugeniusz-Geppert-Akademie der Schönen Künste in Wrocław außer Arbeiten auf Papier, auch Installationen, Filme und Ausstellungen im städtischen Raum.

Im Leon-Wyczółkowski-Kreismuseum in Bydgoszcz wird die 6 BUNT Hulewicz Portrait of the artists wife, c 1918Konferenz „Bunt” und die Traditionen der Grafik in Polen und Deutschland (26.06.2015) stattfinden. Die dortige Ausstellung wird durch sieben zeitgenössische Künstler bereichert, deren Arbeiten ihren Dialog mit der Kunst der klassischen Avantgarde darstellen. In Dresden und Wroclaw wiederum wird eine Installation aus Glas und Stahl präsentiert – das Werk von zwei weiteren Künstlern.

5 BUNT Skotarek W, Dance II, 1921 a jpgDas Begleitprogramm zur Ausstellung umfasst vier zweisprachige Publikationen, Vorträge, Workshops, Präsentationen im Rahmen der Nacht der Museen in Posen (16.05.2015) und Beteiligung an der Messe der Guten Bücher in Wrocław (3-15.12.2015).
Das Projekt wird auch auf der 23. Tagung des Arbeitskreises deutscher und polnischer Kunsthistoriker und Denkmalpfleger Re-Konstruktionen. Stadt, Raum, Museum, Objekt (7-10.10. 2015, Institut für Kunstgeschichte 4 Hulewicz J, Der Strahl, c. 1918der Adam-Mickiewicz Universität / Kulturzentrum „Zamek” in Posen) präsentiert und soll zur Wissensverbreitung in Bezug auf die künstlerischen Kontakte zwischen polnischen und deutschen Expressionisten sowie – nicht zuletzt – auch auf den Schenkungsakt zugunsten der polnischen Museen beitragen.

Gegenwartskünstler vertreten auf den Ausstellungsstationen in Bydgoszcz und Wrocław: Andrzej Bobrowski, Agata Gertchen, Małgorzata Kopczyńska, Maciej Kurak,
Jacek Szewczyk, Piotr Szurek, Przemysław Tyszkiewicz

3 BUNT Kubicka M, SelfportraitIV jpg, 1918Gegenwartskünstler vertreten auf den Ausstellungsstationen in Bydgoszcz und Wrocław: Karolina Ludwiczak, Marcin Stachowiak

Weitere Infos: Bunt-Info-D

Mandala (SLO / ENG / D / PL)

zajawka
Lidia Głuchowska

Mandala City Jolandy Jeklin – iskanje dusevnega centra

0weißemandalasNa Veleposlanistvu Republiki Slovenije v Berlinu, trenutno poteka razstava slikarskih in graficnih del Jolande Jeklin, ki je umetniško povezana tako s Slovenijo kot tudi, že 15 let, s Poljsko, pojasnjuje tako:

Slike, katere so predstavljene na tej razstavi, me je navdihnilo vprašanje „Kje je moje mesto, moj dom…?“
V postkomunistični resničnosti smo ponovno postali državljani sveta, združene Evrope. Čas in razdalja sta postali relativni. Meje izginjajo. Pogosto se selim, zato nisem več vezana na nobeno mesto, ne vem niti to, kje je pravzaprav mesto, ki mi je namenjeno. Moj stalno spreminjajoč se dom je postal miselni svet čustev in meditacije, ki mi nudi oporo in svobodo. Mesta, ki jih prikazujem na mojih slikah, so mi blizu. V njih iščem odgovore na vprašanja o svojem smislu in prihodnosti. Verjamem, da imajo v sebi nekaj „posebnega“, nekaj kar si prizadevam izkusiti. Morda se bo izkazalo, da gre pri tem za moje ime, moj cilj in s tem izpolnitev.

Jeklin Jolanda je vsestranska umetnica. Ustvarja slikarska platna v razlicnih tehnikah, kot tudi grafike v tehniki linorezu, pastelne portrete, mozaike in instalacije.

Njene slike zapeljujejo z lahkotnostjo in čutom za okrasja, zato globina ostaja gledalcu sprva prikrita. Predstavljena mesta, skoraj enake podobe svetlečih in oddaljenih, pa vendarle v zgolj nekaj urah dostopnih mest, brez jasno določnih lastnosti, izhodiščnih točk ali meja, dihajo v nemirnem ritmu drsne, tekoče, nomadske modernosti. V podobah, kjer je zajeto vodoravno gibanje morskih valov upodablja kontrapunkt poindustrijskim mestnim okoljem – degradirano, vendar še vedno mogočne in neskončne narave urbanih svetov. Nemirni torzi androgenih oblik predstavljajo metaforo brezimnosti in simbolizirajo pomanjkanje opredelitev trdnega jaza, medtem ko kobaltno modro in turkizno lesketajoče se mandale prikličejo čarobnost orientalnih kopeli ali eskapistične miselne igre in nezemeljska sanjarjenja. Utripajoč navznoter, izpričujejo vztrajno iskanje miru, duševnega središča.

Na videz se med seboj mocno razlikujejo tako, po temi, kot stilu in tehniki obsežna serija del, kot so Mandala in Mesta, so pomemben element te razstave, mentalna vizualizacija procesa na ravni makro in mikro skali. Tako, kot mandala, ima vsako mesto svoj center, svoj vir energije v tem divjem ritmu zivljenja. V poskusu, da bi nasla svoje mesto v zunanji realnem svetu, se hkrati tudi sprasuje o smislu človeškega obstoja, narave naše duhovnosti, poslanstvo v tem postoru in casu.

Jolanda Jeklin mandale steje, kot neke vrste posrednika med nami in vibracijami katere oddajajo in prodirajo v svet okrog nas. Prav tako je lahko medij pri procesu meditacije in koncentracije, iskanje, samo-analiza, biti bližje sebi, svoji notranjosti, iskanje in prepoznavanje ciljev, prave poti, in pri tem spoznavanje kaj nas na nasi poti podpira in kaj nas ovira.

Recept za autorealizacijo s svetom vidi v usklajevanju lastnega mentalnega prostora in sveta okoli nas – na osi “Sinhronizacija … – Motivacija … – Sreca”.

000Warszawa-1Warszawa, 2014, oil on canvas, 100 x 150 cm

Mandala City Jolandy Jeklin – in search of a mental center

00angielskimandaleJolanda Jeklin, artistically bound with Slovenia and – for 15 years now – with Poland as well, explains the genesis of her works which are currently being presented at the Slovenian Embassy in Berlin:

„The inspiration for the paintings presented here was the question: „Where is my place, my home?” In post-communist reality we have once more become citizens of the world, of a united Europe. Time and distance have become relative. The borders are vanishing. Having moved often, I am not bound by any of the places where I stay temporarily, I also don’t know my destination. My mobile home then, has become the mental world of feelings and meditations, which gives me stability and freedom. I’m fond of the cities which I preserve in my paintings; in them, I search for prompts to answer questions about my future, my calling. I trust that maybe they have that „something” that I’m pursuing, and that I have not yet experienced. Something that will turn out to be my aim, my fulfillment…”

Jolanda Jeklin is a versatile artist. She creates both city and marine landscapes in oil, as well as graphic works in linocut or monochromatic blind printing techniques, pastel portraits and even mosaics and installations.

On the semblance enchanting only with lightness and decorative charm, the oeuvre of Jolanda Jeklin also has a something under the surface. The twin-like similar, lambent panoramas of metropolises, which are only a few hours away but nevertheless distant, breath with the rhythm of nomadic, continuous contemporariness – without prominent attributes, points of reference or borders. The horizontal rhythm of the sea waves stopped in time – monotonous, repetitive, perpetual – it reflects in her visual world a counterpoint of post-industrial urbanism – the degraded, but still limitless and powerful nature.

Just as the disturbing torsos of androgenic figures are a metaphor of anonymity and lack a stable definition of the “I”, the feerical, cobalt-turquoise mandalas bring to mind the charm of oriental baths and escapist memories or perhaps dreams. Pulsating with a centripetal rhythm, they also document a persistent search for relief – a mental center.

Her ample cycles of works seemingly so different from one another in terms of topics, styles and techniques, such as ‘Mandala’ or ‘Cities’ which solidify the character of the current exhibition are a visualization of an analogical mental process on the macro and micro scale. ‘Mandala’ and each of the metropolises she presents, they all have their center, a source of energy of the hectic pace of life. In an attempt to picture the process of locating herself in an outside reality, the artist simultaneously asks what the sense of human existence is, the nature of our spirituality and our existence in this ephemeral and changing space-time.

Jolanda Jeklin regards the ‘Mandala’ as a sort of medium between the human and the world which vibrates around him, penetrating him. That is, at the same time, a reference to the process of meditation and focusing, allowing for auto-analysis and a coming closer to one’s own interior or recognizing one’s individual aims, but also to that which helps us fulfill those aims and what hinders us in fulfilling them and at the same time what draws us apart from one another.

As a solution for self-fulfillment in harmony with the world that the artist sees in the coordination of her own mental space and that, which surrounds us “Synchrony… – Motivation… – Happiness”.

000Dynamizm-2Dynamizm, 2010, akryl na płótnie 100 x 70 cm

Jolanda Jelkins Mandala City oder auf der Suche nach dem mentalen Zentrum

00niemieckimandaleJolanda Jeklin, künstlerisch mit Ihrem Heimaltland Slowenien und seit 15 Jahren mit Polen verbunden, erläutert zur Genese ihrer Arbeiten, die derzeit in der Botschaft Sloweniens in Berlin präsentiert werden, Folgendes.

„Die Inspiration für die hier präsentierten Gemälde war für mich die Frage: „Wo bin ich zu Hause, wo ist meine Heimat…?“ In der postkommunistischen Wirklichkeit wurden wir wieder Bürger der Welt, des vereinten Europa. Zeit und Distanz sind überschaubar geworden. Die Grenzen verschwanden. Nun bin ich ständig in Bewegung, an keinen Ort gebunden, ich weiß nicht einmal, wo ich hingehöre und wo der Ort sein soll, der für mich bestimmt ist. Mein Zuhause wurde schließlich die geistige Welt der Gefühle und der Meditation. Sie bietet mir Stabilität und Freiheit. Ich habe eine starke Affinität zu allen hier präsentierten Städten. Sie begleiten mich auf der Suche nach Antworten auf die Frage nach Sinn und Zukunft. Ich glaube, in all den Orten ist etwas verborgen, was mich anzieht und für mich eine Erfüllung sein wird. Etwas, was ich noch nicht erfahren habe…”

Jolanda Jeklins urbanes und maritimes Sujet machen sie zu einer vielseitigen Künstlerin. In ihrem Schaffen finden sich sowohl Ölbilder als auch grafische Arbeiten (Linolschnitt, monochromer Reliefdruck), Pastellporträts sowie Mosaiken und Installationen.

Ihre Malkunst verführt vordergründig nur durch Leichtigkeit und dekorativen Charme. Ihr doppelter Boden bleibt einem zunächst verborgen. Doch ihre zum Verwechseln ähnlichen, schimmernden Bilder von fernen und dennoch binnen weniger Stunden zugänglichen Metropolen, ohne ausgeprägte Attribute, Bezugspunkte oder Grenzen atmen den unruhigen Rhythmus einer gleitenden, nomadenhaften Moderne. Die im Bild festgehaltene horizontale Bewegung der Meereswellen spiegelt im Visuellen den Kontrapunkt der postindustriellen Stadtbilder – die degradierte, aber dennoch mächtige und unendliche Natur.

Während die beunruhigenden Torsos androgyner Gestalten als Metapher für Anonymität stehen und die fehlende Definition eines stabilen Ich symbolisieren, evozieren die kobaltblau-türkis schillernden Mandalas den Zauber orientalischer Bäder oder eskapistischer Gedankenspiele und weltferner Träumereien. Nach innen pulsierend dokumentieren sie die beharrliche Suche nach Beruhigung, nach einem mentalen Zentrum.

Ihre thematisch, stilistisch und technisch scheinbar unterschiedlichen Zyklen wie Mandalas und Städte, die den Charakter der aktuellen Ausstellung prägen, sind Visualisierungen eines analogen mentalen Prozesses in der Mikro- und Makroskala. Jede der dargestellten Metropolen hat – analog zu Mandalas – ihr Zentrum: Es ist die Quelle ihrer Energie und Quelle des hektischen Lebenstempos. Bei ihrem Versuch, sich selbst in der äußeren Welt zu verorten, stellt die Künstlerin gleichzeitig die Frage nach dem Sinn des menschlichen Lebens, nach der Natur unserer Geistigkeit und generell nach dem Sinn der Existenz in der unbeständigen, flüchtigen Raumzeit.

Das Mandala erscheint Jolanda Jeklin als ein Medium zwischen den Menschen und der vibrierenden und sie durchdringenden Welt. Es hat gleichzeitig einen Bezug zu inneren Prozessen der Meditation und Konzentration, die eine Selbstanalyse und die Annäherung an das eigene Innere, das Erkennen der individuellen Ziele ermöglichen sowie einen Bezug zu dem, was bei der Realisierung dieser Ziele hilft, sie gleichzeitig aber erschwert, indem es die Individuen voneinander entfernt.
Ein Rezept für die Selbstverwirklichung im Einklang mit der Welt sieht die Künstlerin in der Koordination des eigenen mentalen Raums mit dem, was uns umgibt – in der Achse „Synchronisierung… – Motivation… – Glück”.

000Horyzont-3Horyzont 2013, olej na płótnie, 70 x 100 cm

Mandala City Jolandy Jeklin czyli w poszukiwaniu mentalnego centrum

00polskimandaleGenezę swoich prac prezentowanych obecnie w Ambasadzie Słowenii w Berlinie Jolanda Jeklin, artystycznie związana zarówno ze swoją ojczyzną, jak i – od ponad 15 lat – także z Polską, wyjaśnia następująco: „Inspiracją do powstania prezentowanych tu obrazów było pytanie: „Gdzie jest moje miejsce, mój dom?…”

W postkomunistycznej rzeczywistości staliśmy się ponownie obywatelami świata, zjednoczonej Europy. Czas i odległość stały się względne. Granice znikają. Często się przeprowadzając, nie wiążę się na stałe z żadnym z czasowo zamieszkiwanych miejsc, nie znam też swego przeznaczenia. Moim mobilnym domem stał się więc mentalny świat uczuć i medytacji, dających mi stabilność i wolność. Miasta, które utrwalam w obrazach budzą moją sympatię, szukam w nich podpowiedzi na pytanie o moją przyszłość i powołanie (il. 1-2/3). Ufam, że być może mają w sobie „to coś”, do czego dążę, czego jeszcze nie doznałam, co okaże się moim celem, spełnieniem…”

Jolanda Jeklin jest artystką wszechstronną. Tworzy zarówno olejne pejzaże miejskie czy marynistyczne, jak i prace graficzne w technice linorytu czy monochromatycznego druku ślepego, pastelowe portrety, a nawet mozaiki i instalacje.

Jej z pozoru urzekające lekkością i dekoracyjnym wdziękiem malarstwo ma i ukryte, drugie dno. Bliźniaczo do siebie podobne, migotliwe widoki dostępnych w kilka godzin, choć odległych metropolii, tchną rytmem nomadycznej, płynnej nowoczesności – bez wyrazistych artybutów, punktów odniesienia i granic. Horyzontalny rytm zatrzymanych w czasie morskich fal z refleksem gwiazd czy słonecznego nieba – monotonny, powtarzalny, nieustanny – odzwierciedla zaś w jej wizualnym świecie kontrapunkt postindustrialnej urbanistyki – degradowaną, lecz ciągle bezkresną i władczą naturę.

Jak niepokojące torsa androgynicznych postaci są tu metaforą anonimowości i braku stabilnej definicji „ja”, tak feeryczne, kobaltowo-turkusowe mandale przywołują na myśl czar orientalnych łaźni i eskapistycznych wspomnień czy marzeń. Pulsując dośrodkowym rytmem, dokumentują one także uporczywe poszukiwanie ukojenia – mentalnego centrum.

Jej z pozoru tak odmienne pod względem tematycznym, stylistycznym i technolo-gicznym obszerne cykle prac jak Mandala i Miasta, wyznaczające charakter aktualnej wystawy, są wizualizacja analogicznego procesu mentalnego w skali makro i mikro. Tak jak mandala, tak i każda z przedstawianych przez nią metropolii ma swe centrum, źródło energii, hektycznego tempa życia. Probując zobrazować proces lokalizowania siebie w zewnętrznej rzeczywistości, artystka pyta jednocześnie o sens ludzkiej egzystencji, naturę naszej duchowości oraz istnienia w ulotnej i zmiennej czasoprzestrzeni.

Mandalę Jolanda Jeklin uważa za rodzaj medium pomiędzy człowiekiem a wibrującym i przenikającym wokół niego światem. Jest to zarazem odniesienie do procesu medytacji i koncentracji, pozwalajacej na autoanalizę i zbliżenie się do własnego wnętrza czy rozpoznanie indywidualnych celów, a także tego, co pomaga w ich realizacji, i co ją utrudnia, oddalając nas jednocześnie od siebie.

Receptę na autorealizację w zgodzie ze światem artystka widzi w koordynacji własnej przestrzeni mentalnej i tego, co wokół nas – na osi „Synchronizacja… – Motywacja… – Szczęście”.

***

http://www.wa.uz.zgora.pl/
http://www.infoserwis.uz.zgora.pl/index.php?mandala-city-berliska-wystawa-prac-jolanty-jeklin-studentki-uz
www.jolandajeklin.com

Izložbe Bruno Šulc – ciąg dalszy

5Belgrad_Schulz_ Kubielas_ Bibl_ Nar5Dr Lidia Głuchowska

Wystawa Bruno Schulz – Mariusz Kubielas – In Transitu, Belgrad
Izložbe Bruno Šulc – Marjuš Kubielas – In Transitu, Beograd

Wystawa Bruno Schulz – Mariusz Kubielas – In Transitu w Belgradzie (12.12.-31.12.2014) różni się zdecydowanie od swych poprzednich odsłon w innych miejscach. Jej wernisaż, nawet w porównaniu z otwarciem w ramach Europejskiego Miesiąca Fotografii w Berlinie (2.10.-14.11.2014) miał nie tylko znacznie bardziej uroczysty, lecz i bardziej oficjalny charakter. Tym razem bowiem organizatorem był nie tylko Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu – przygotowaniami całego przedsięwzięcia zajęła się w znaczym stopniu także Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Belgradzie, we współpracy z Serbską Biblioteką Narodową. Znalazło to swój wyraz już w uroczystym powitaniu artysty i przybyłej z Polski delegacji przez menadżerkę biblioteki oraz kierowniczkę Departamentu ds. Projektów i Współpracy Międzynarodowej, Tamarę Butigan-Vučaj.

Także charakter samej ekspozycji był tak w metaforycznym, jak i dosłownym znaczeniu znacznie bardziej niż dotąd interaktywny, między innymi dlatego, że zlokalizowana została w otwartej przestrzeni biblioteki, pomiędzy wejściem głównym a częścią kawiarniano-rekreacyjną. Przestrzeń wystawienniczą oddzielała od kawiarni jedynie ażurowa konstrukcja ze stalowych słupów wznoszących się od wysokości parteru aż do ostatniej kondygnacji budynku. Aranżacja wystawy w tej przestrzeni okazała się nie lada wyzwaniem.

9Belgrad Schulz  D Lukovic T ButiganArtysta zadecydował, że pięć wielkoformatowych prac (150 x 100 cm) zostanie przymocowanych do tych słupów, podczas gdy większość z pozostałych 33 fotografii, w ramach o wymiarach 60 x 80 cm, ustawiono na sztalugach bezpośrednio graniczących bądź to ze ścianą czołową głównego holu-galerii, w całości pokrytą zapisanymi zmodyfikowaną, serbską wersją cyrylicy inskrypcjami, podkreślającymi rangę i przesłanie instytucji goszczącej pokaz, bądź to z klubo-kawiarnią po przeciwnej stronie.

2Belgrad_Schulz_ Kubielas_ Bibl_ Nar2 1Belgrad_Schulz_ Kubielas_ Bibl_ Nar1Instalację tej dynamicznie rozwijającej się, otwartej ekspozycji, już podczas montażu obserwowali liczni goście, głównie studenci i czytelnicy biblioteki, którzy jeszcze na kilka godzin przed ukończeniem prac aranżacyjnych, na tle gotowych juz fragmentów wystawy w iście ludycznym nastroju imitowali sceny przedstawione na fotografiach Mariusza Kubielasa.

3Belgrad_Schulz_ Kubielas_ Bibl_ Nar34Belgrad_Schulz_ Kubielas_ Bibl_ Nar4W tym czasie menedżerka Biblioteki i autorka tego tekstu czyli kuratorka wystawy wspólnie wybierały fragmenty prozy Brunona Schulza w języku serbskim, które zostały odczytane podczas wernisażu.

7Belgrad_Schulz_ Kubielas_ Bibl_ Nar7Na otwarcie, oprócz studentów i przedstawicieli międzynarodowych środowisk intelektualnych, przybyło także wielu akredytowanych w Belgradzie dyplomatów.

13Belgrad Schulz vernissage B Kowalewski S JancicPani dyrektor Serbskiej Biblioteki Narodowej, Svetlana Jančić, urzekła zebranych erudycją. W swym wystąpieniu podkreśliła znaczenie włączenia tej interdyscyplinarnej wystawy, inspirowanej tak plastyczną, jak i prozatorską twórczością Schulza w przestrzeń Serbskiej Biblioteki Narodowej. Jakby w odpowiedzi na jej emanującą przedwojenną elegancją i wyjatkową kulturą słowa wypowiedzią, dyrektor Dolnośląskiego Festiwalu Artystycznego, Bronisław Kowalewski, ofiarował Bibliotece wybrane publikacje przygotowane w ostatnim czasie przez Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu, towarzyszące organizowanym wystawom. Podkreślić tu należy, iż na potrzeby aktualnej wystawy jako podpisy-komentarze do prezentowanych fotografii, wykorzystano cytaty z prozy Schulza w serbskim tłumaczeniu Stojana Subotina, a także ze specjalnie w tym celu przygotowanego przekładu Milicy Markić.

11Belgrad_Schulz_ Kubielas_ Bibl_ Nar vernisage2 10Belgrad_Schulz_ Kubielas_ Bibl_ Nar vernisage1Wernisaż stał się nie tylko okazją do wymiany myśli i dyskusji, m.in. z przedstawicielami interdyscyplinarnego środowiska akademickiego, także w trakcie kolejnych dwóch dni goszczącego na Małym Festiwalu Brunona Schulza, lecz również wywiadów udzielanych przez artystę, kuratorkę i organizatorów wystawy serbskiej telewizji.

Tymczasem przedstawiciele Telewizji Wrocław w belgradzkiej scenerii miejskiej i w trakie wernisażu realizowali trzeci już film o fotografiach szulcowskich Kubielasa. Najpierw powstały drohobyckie realizacje Jurija Gaszczaka (Kobieta i koń = Zaczarowane dźwięki światła i cieni. Awers i Rewers, 2012), a potem Matthias Frickel nakręcił In Search of a Lost Childhood – The Cruel Fate of Bruno Schulz dla Deutsche Welle (Festiwal Bruno4ever 2012). Tym razem w filmie wystąpiła jedna z modelek Mariusza Kubielasa, Magdalena Mytych-Lipińskia.

14 Belgrad Schulz AmbasadorPochwalmy się jeszcze, że Amabsador RP w Belgradzie, Aleksander Chećko, zaproponował artyście i kuratorce organizację tournee, w ramach którego wystawa Bruno Schulz – Mariusz Kubielas – In Transitu w roku 2015 pokazana zostanie w innych miastach Serbii.

Zrodził się nawet pomysł zrealizowania w Belgradzie nowych fotografii do serii Schulzowskiej, w serbskiej scenerii i z udzialem serbskich modeli-aktorów. Sztuka i literatura mogłaby w ten sposób przyczynić się do budowy wyjątkowego pomostu kulturalnego między Polską a Serbią.

***

Uprzejmie dziekujemy za udostępnienie wykorzystanych w tekście fotografii:
Foto 1, 2, 4, 10, 11 © Viesia Hołyńska
Foto 3, 5-9, 12-15 © Mariola Nehrebecka

„W drodze do Republiki Marzeń“

Dr Lidia Głuchowska

Mały Festiwal Brunona Schulza, Belgrad, grudzień 2014/ „Na putu do Republike Snova“ – Mali Festival Bruna Šulca, Beograd, Decembar 2014

Paradoksalnie, choć prozę Brunona Schulza filologowie polscy uznają za nieprzetłumaczalną, dotychczas przekładano ją blisko 160 razy(!), i to m.in. na tak egzotyczne języki jak islandzki, japoński, chiński, tajski, koreański, arabski, estoński, ormiański czy esperanto.

Wspomnieć tu należy także o niedawno nagrodzonych przekładach twórczości pisarza z Drohobycza – w niemieckim obszarze językowym nagrodzona została Doreen Daume, w Finlandii – Tapani Kärkkäinen, tłumacz Sklepów cynamonowych.

Popularyzacja dokonań Schulza dokonuje się zarówno w rodzimej kulturze jak i w innych krajach jednak nie tyko za pomocą translacji literackiej, lecz też za pośrednictwem przekładu intersemiotycznego, odwołującego się do innych mediów artystycznej ekspresji.

2 Bruno Schulz Festival Round Table National Library audience part 2W tym kontekście szczególną rolę zyskuje kolejny, po drohobyckim i wrocławskim, festiwal Brunona Schulza, zainicjowany przez Ambasadę Rzeczypospolitej Polskiej w Belgradzie (12-14.12.2014), w ogromnym stopniu dzięki osobistemu zaangażowaniu i energii Dagmary Luković, pełniącej aktualnie funkcję ataché kulturalnego przy ambasadzie.

1 Bruno Schulz Festival Round Table National Library spreakers 1Na Mały Festiwal Brunona Schulza „W drodze do Republiki Marzeń” złożył się szereg interdyscyplinarnych imprez kulturalnych, uświadamiających mieszkańcom Belgradu swoiste analogie między aurą ojczyzny Brunona Schulza – galicyjskim tyglem kultur a multinarodową i mulikonfesjonalną mozaiką bałkańską.

Program otwierał 11 grudnia pokaz filmów inspirowanych plastyczną i literacką twórczością Schulza. Były to Ulica Krokodyli w reżyserii braci Stevena i Timothy`ego Quay (1987) oraz Sanatorium pod klepsydrą Wojciecha Hasa (1973) w serbskim stołecznym Domu Młodzieży.

Kolejnego wieczora miało miejsce otwarcie wystawy Bruno Schulz – Mariusz Kubielas – In Transitu w Serbskiej Bibliotece Narodowej, o której poprzednich odsłonach już pisaliśmy, i której poświęcimy jeszcze szczególną uwagę.

3 Bruno Schulz Festival Round Table National Library audience part 2W kolejne popołudnie dużym zainteresowaniem cieszył się zorganizowany głównie z myślą o studentach polonistyki i miłośnikach literatury, w przestrzeni wspomnianej wystawy w gmachu bibliotecznym, okrągły stół pt. Inspiracje, adoracje, egzaltacje i frustracje – Schulz jako inspiracja i wyzwanie (Inspiracije, adoracije i frustracije – Šulc kao inspiracija i izazov), z dyskusją moderowaną przez Tamarę Krstić – krytyka literackiego i dziennikarkę Radia Belgrad, z udziałem Mirko Demića – autora powieści Ćilibar, med, oskoruša (Bursztyn, miód i jarzębina) z Brunonem Schulzem w roli głównej, Branislavy Stojanović – schulzologa, adiunkta w Katedrze Języka Polskiego Uniwersytetu w Belgradzie, a także artysty- fotografa – Mariusza Kubielasa i kuratorki międzynarodowego tournee jego wystaw, dr Lidii Głuchowskiej.

4 Bruno Schulz Festival Round Table Mariusz Kubielas, Lidia Gluchowska5 Bruno Schulz Festival Round Table6 Bruno Schulz Festival Round Table Tamara Krstic, Branislava StojanovicSpotkanie, w którym uczestniczyła także jedna z tłumaczek prozy Schulza, Milica Markić, dotyczyło głównie międzynarodowych interpretacji jego prozy. W centrum uwagi dyskutantów znalazły się także przekłady na język serbski, we fragmentach zrealizowane dotychczas przez… 11 (!) autorów, a także kwestie transmedialnych nawiązań do jego dorobku, obejmujących m.in. fotografię.

7 Bruno Schulz Festival Mirko Demic, Mariusz Kubielas8 Bruno Schulz Festival, Festival VIZUALIZATORFotografii poświęcono szczególną uwagę podczas wydarzenia łączącego dwie paralelne belgradzkie imprezy kulturalne – Mały Festiwal Brunona Schulza i festiwal Vizualizator (Festival fotografije VIZUALIZATOR), zatytułowanego Współczesne tendencje w fotografii i praktyce kuratorskiej (Dom omladine Beograda). Złożyły się na nie pokazy multimedialne i dyskusja studentów fotografii i historii sztuki z udziałem Mariusza Kubielasa i Lidii Głuchowskiej, w całości transmitowane na żywo w internecie.

Delegacja organizatorów wystawy z Ośrodka Kultury i Sztuki we Wrocławiu oraz przedstawicieli wrocławskich władz miejskich i wrocławskiej telewizji została też zaproszona na Wigilię pod patronatem ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej, Aleksandra Chećki. Było to uroczyste, uświetnione koncertem spotkanie, skupiające przybyłych z różnych stron Serbii przedstawicieli Polonii. Może warto tu dodać, że jej korzenie sięgają XIX w. i polskich powstań narodowych. W Wigilii wziął też udział dyplomata watykański, ksiądz Janusz, a autor wystawy, artysta-fotograf, Mariusz Kubielas, przeistoczył się tym razem nie w mitycznego Ojca rodem z prozy Schulza, lecz w Św. Mikołaja.

9 Christmas Celebrations, Mariusz Kubielas***
Uprzejmie dziękujemy za udostępnienie wykorzystanych w tekście fotografii:
Foto 1, 2, 4, 7-9 © Viesia Hołyńska
Foto 3, 5, 6 © Mariola Nehrebecka.

Wiecej: http://www.okis.pl/site/home/1500/n.html
Lidia Głuchowska, Transmedialne translacje, re-wizje Schulzowskiego „autentyku” i archeologia fotografii: „Bruno Schulz – Mariusz Kubielas – In Transitu”, W: Quart (Wrocław) 2014/ 4, 101-130

Cezarego Chrzanowskiego Witkacowski portret Mariusza Kubielasa

mariusz portret aDr Lidia Głuchowska

…i bynajmniej nie Schulzowski traktat o manekinach

Na wystawie „Bruno Schulz – Mariusz Kubielas – In Transitu“ w Berlinie (X/XI 2014) pojawia się wiele inscenizowanych krypto-autoportetów autora projektu. Podobnie jak wizerunki własne Schulza wykazują one charakter autoironiczno-karykaturalny. Jednak podczas gdy Kubielas w autostylizacjach na groteskową Schulzowską postać ojca swą fizjonomię traktuje nieco z przymrużeniem oka, w sąsiedztwie jego prac gościnnie pojawia się również praca o zgoła odmiennym charakterze. Jest to demoniczny, raczej Witkacowski niż Schulzowski, portret artysty autorstwa wybitnego wrocławskiego fotografika, Cezarego Chrzanowskiego, odpowiadający poniekąd typowi B+ D „firmy portetowej”. Ten dokument wieloetapowego, multimedialnego dialogu Kubielasa i jego portecisty z dokonaniami dwóch wybitnych przedstawicieli polskiej międzywojennej ariergardy, imponuje nie tylko rozmiarami, lecz również stopniem wirtuozerii 9-warstwowej techniki gumy bichromatycznej. To wielkie mistrzostwo. Portret wyróżnia się na tle dokonań polskich i światowych specjalistów posługujących się tą tak kapryśna metodą utrwalania obrazu, ukazując ogromną skalę jej możliwości interpretacyjnych.

Tajniki swej sztuki Cezary Chrzanowski zgłębiał w toku wieloletnich studiów autodydaktycznych, swym doświadczeniem dzieląc się także z Mariuszem Kubielasem. Powstały przy tej okazji w wyniku spontanicznego impulsu wizerunek unaocznia jak kunszt artystyczny warunkuje powstanie dzieła „czystej formy“ w medium niegdyś dyskredytowanym za jego rzekomo wyłącznie mechaniczny charakter. Świadomie „niedopłukany” w procesie technologicznym czarny pigment potęguje w nim dramatyzm ekspresji modela, który in vivo emanuje znacznie bardziej optymistyczną, żartobliwą aurą.

Portret-Gracje aGodny uwagi jest również fakt, iż także Chrzanowski, niezależnie od Kubielasa, stworzył kilka wersji fotografii, która mogłaby uchodzić za komentarz do Schulzowskiego Traktatu o manekinach, choć nie powstały one w rezultacie inscenizacji, lecz raczej spontanicznego ujęcia w duchu carpe diem Henri Cartier-Bressona. Ujęcia filtrowane były potem w laboratoryjnym procesie wielkokrotnej manualnej obróbki obrazu (Gracje, 2001).

Portret-Gracje 2

  1. Cezary Chrzanowski, Portret Mariusza Kubielasa, guma 9-warstwowa, 2014, 100 x 80 cm.
  2. Cezary Chrzanowski, Gracje, 2001, 40 x 55 cm.
  3. Cezary Chrzanowski, Gracje II, 2001, 50 x 60 cm

Zamieszczony powyżej tekst jest fragmentem artykułu, który ukaże się w całości jako:

Lidia Głuchowska, Transnarodowe i transmedialne translacje i re-wizje Schulzowskiego „autentyku” i archeologia fotografii: „Bruno Schulz – Mariusz Kubielas – In Transitu”, w: Quart (Wrocław) 2014/ 4.