Teresa Rudolf

Uśmiech słonecznika
Przebrany dziś w słońce;
wprawia w zachwyt łąkę,
złoci się, żółci i zielenieje,
uśmiechnięty, nie parząc…
Ale wieczorem płatki drżąc
z zimna, w ruloniki zwinięte,
przypominają mu klowna,
w pustce samotności…
Gdzie są te pola takich jak on
słoneczników żółtych, zwykłych,
uśmiechających się do siebie…
w szeleście swych pogaduszek?
Kwiaty balują
Kwiaty namalowane latem,
natarte olejkami świętymi,
pachną i “nawyglądają się”
na tym wielkim dziś balu…
Ptaki patrzące z góry,
z oczopląsu od kolorów,
mylą lot prosząc bezradnie
o deszcz i wielką burzę…
bo powinny one już przyjść,
zanim te kwiaty wypłowieją,
zboża w trociny się zmienią,
a życie, bez życia przestanie
być…
życia…
…warte.

..oj tak CTR – dobrze byłoby mieć pewność, że zawsze ktoś poda pomocny liść , pachnący płatek, zrosi ciepłym deszczem, osłoni cieniem, otuli śpiewem ptaków – melodią skrzydeł pszczół i motyli.. :*
Takie są napewno marzenia kwiatów Agnieszko…fajnie to ujęłaś….❤