Teresa Rudolf
***
Jak, jak rozmawiać
we wspólnym języku,
gdy w sercu brzmi
jak obcy, nieznany?
***
Jak
nie
tracić
zaufania,
godności,
gdy ze stron
wszystkich,
zagrożone?
***
Jak
może
rozumieć
dziecko
dorosłego,
gdy on
sam jak…
…dziecko
we mgle?
***
Jak, jak, jak?
coraz więcej
niepewności
wokół życia,
od
prostych
do
trudnych
pytań,
bo
ich coraz
więcej,
odpowiedzi
coraz,
coraz mniej.
Umiemy
z tym
już żyć
że
człowiek
nierzadko,
już
jest
tylko,
bardzo
słabym
głosem…
wołającym
na puszczy.
***
Pytania w
kolorowych
papierkach
wiszą na
choinkach,
też i
orzechy
twarde,
nie do…
rozgryzienia.

Wczoraj w Pradze znów 15 osób straciło życie, wiele osób zostało cieżko rannych w wyniku strzelaniny na Uniwersytecie, fakultecie filozoficznym.
Student tej uczelni, który jest autorem tego dramatu również stracił życie.
Więc moje znów otwarte, retoryczne pytanie:
człowieku jak rozwiązywałeś swoje codzienne problemy, jeśli doszło do aż takiej kumulacji emocji, czego nie mówiłeś szczerze, lub nie wykrzyczałeś, jeśli było to konieczne?
Temu, komu się to należało,a powinien to od razu wiedzieć, o co Ci chodziło?
Tylko teraz od razu zrobiłeś taką rozwalankę? Czemu, musi się wszystko przejeżdżać od razu walcem totalnego, nieodwołalnego zniszczenia, zanim się wypowie, lub wykrzyczy swój ból.
T.Ru
Drobna poprawka do poprzedniego komentarza; ” w Pradze znów”, to “znów” odnosiło się do coraz częstszych, podobnych dramatów, które ostatnio miały miejsce na świecie.
Wyszlo to z mojej strony dość niezgrabnie, sorry.
T.Ru
C.d.
A co znaczy “wykrzyczeć” dla mnie?
Wypowiedzieć szczerze, nawet bardzo dobitnie, to, o co akurat chodzi, przedstawić przyczynę własnego działania, dać szansę obu stronom na dialog.
Ale do tego potrzeba odpowiedniej odwagi i transparencji w komunikacji z innym człowiekiem.
Często przyjaciel staje się nagle wrogiem, długo o tym nie wiedząc , dopóki ze zdziwieniem nie znajdzie się na takiej liście i doświadczy tego w najbardziej bolesny sposób.
Ch
Widzę, że mnie dzisiaj ta tragedia w Pradze nie opuści.Wiadomo już, że wcześniej ten młody atakujący student, zanim pojawił się na Uni, zamordował swego ojca. Co działo się w tym domu?
Jak zaburzony psychicznie był ten młody człowiek, a jak nieszczęśliwy??
Nasz świat jest coraz bardziej chory: zaburzenia wszelakie, alkohol, narkotyki, nieumiejętność rozwiązywania konfliktów, wszystko to ma dziś ma znaczenie dla naszej codzienności.
Strach pomyśleć, co przyniosą Święta, co roku mamy do czynienia akurat wtedy z przemocą agresją, bijatykami.
Oby w tym roku nie powtórzyło się to, jak było w poprzednich latach.
W tym sensie właśnie życzę Wszystkim, Pogodnych, Spokojnych Świąt, Pogodzenia się z bliźnimi, ale też i ze sobą.
Wierzmy, miejmy nadzieję, że jednak duża większość Świata jest w porządku i bezpieczna.
Bo bez tej nadziei, nie moglibyśmy już dawno chodzić normalnie po ulicach.
T.Ru