Łucja, żaden autorytet (6)

Łucja Fice

Ten program, który wprowadziłam do głowy, chyba nie działa. Zawsze, ale to zawsze, gdy czegoś bardzo pragnę, Wszechświat jest przeciwko mnie. Może zacząć siebie okłamywać? Na siłę więc próbuję myśleć pozytywnie i kontrolować te parszywe obrazy w głowie. Może to ja sama powoduję, stwarzam myślami i mój świat i wszystko, co sprawia, że tak go odbieram? Przecież myśli, choć nie są materialne i widzialne, to są to jakieś fale, cząstki, które płyną w moim umyśle bez przerwy, jak niekończąca się rzeka. Muszę zasiać w swoim sercu radość, bo wszystko, co złe w naszym życiu, sama konstruuję i to z mojego powodu nie ma miejsca na pogodę w domu.

Uzmysłowienie sobie swojej winy przyszło nagle jak huragan. Przecież po każdym powrocie z Niemiec żyję po swojemu, ze swoją wolnością i możliwością robienia tego wszystkiego, na co mam w danej chwili ochotę. To mąż cierpliwie na mnie czeka, jak gospodyni z przygotowanym obiadem, zamówionym deserem. Nagle zobaczyłam swój wizerunek, jakbym stanęła obok siebie i zobaczyła tę drugą JA, co siedzi we mnie i przeszkadza mi być szczęśliwą. Nie próbuję się rozgrzeszać, czy oczyścić, bo przecież moje winy, te wszystkie małe grzeszki, to tylko złudzenie mojego umysłu -tłumaczę sobie. I… przez moment mam wrażenie, że jestem bezgrzeszna, czysta, bezwinna. Czuję tę chwilę niejako materialnie. Tak jak po burzy świeci słonce, tak i we mnie ono zaświeciło. Moje ciało odbiera wibracje tych myśli. Lekko na sercu.

Gaszę papierosa i, już wyciszona, idę do pokoju. Przysiadam na sofie, oddaję się rozmyślaniom, nagrywam siebie na dyktafon. Dotyczyły miłości. Może wcale jej nie ma, a tylko istnieje marzenie o niej? Może mąż ma rację? Przecież nikt nie dostaje miłości dla zdrowia i to za darmo z NFZ, tylko przekazujemy sobie swoje krzywdy w jej poszukiwaniu.

Własne zdanie mnie ocknęło, bo ponownie czuję, jakby ktoś (kto?) wbił mi harpun w serce. Odczuwam to fizycznie. Natychmiast uznaję to zdanie za krzywdzące i mam namacalny dowód na to, jak reaguję na własne myśli. Zapisuję bezwiednie kilka razy słowo SERCE na kartce papieru i zaczynam rozumieć, że w tym słowie jest coś transcendentnego, choć w dzisiejszych medialnych przekazach, filmach jest ono zabrudzone, „zagównione”. Słowa Serce i Miłość są ze sobą spokrewnione. Miłość jest dzisiaj na sprzedaż. To piękne aksjologiczne słowo, a mi się w tej chwili zdaje, jakby nie pochodziło z tego świata, jakby było z innego wymiaru. Kto je wymyślił? To nie tylko zostawiony pigment na kartce papieru. Nagrywam się dalej:

– Myślę, że mnie kochasz, tylko ja nie pozwalam dać sobie tej miłości. Nie ma mnie w domu, a jak już jestem, to nie ma ciebie, bo przecież jeszcze pracujesz. Chcę się zmienić. Tak! Na pewno się zmienię. Potrzebuję cię, bo cię kocham.
– Jak ci to wszystko powiedzieć po tylu latach rozłąki. Nie uciekaj ode mnie. Czuję lekkość na sercu, jakby nie był to tylko zwykły mięsień, organ, lecz coś więcej. CO? Ponoć jego elektromagnetyzm przewyższa elektromagnetyzm mózgu, a więc który narząd jest ważniejszy?

Zmiana myśli. Z przestrzeni przychodzą inne skojarzenia. Skoro przyszłam na ten świat taka czysta, to CO lub KTO mnie tak zapaskudził?

Nagle zdaję sobie sprawę, że mogę mieć moc tworzenia, jak mój ulubiony angielski magik, Daimon, i że muszę umilić mężowi ostatnie dni.

Passau, lipiec 2016

3 thoughts on “Łucja, żaden autorytet (6)”

  1. Tak intymnego, osobistego wpisu nie powinno się komentować, więc z mojej strony powiem tylko: dziekuję za odwagę podzielenia się swymi przemysleniami, refleksjami tutaj…
    Pozdrawiam T.Ru

  2. W tej chwili do mnie doszło,
    że chyba pozwoliłam sobie za dużo tym:”nie powinno się”,
    więc prostuję, dotyczy to tylko mnie…bo tak to akurat (dla mnie samej) poczułam.
    Przepraszam więc za to, nieświadome najpierw
    “pluralis majestatis…”
    T.Ru

  3. Dziekuję Pani Łucjo!
    Podobno,
    “Tęsknota za utraconym rajem jest wyryta w sercu człowieka” (Phil Bosmans)
    T.Ru

Leave a Reply to Anonymous Cancel reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.