Frauen in Kreuzberg. Ein Spaziergang heute

Sprachcafé Polnisch & ewamaria.blog

Im Rahmen des Literaturprojekts von Elżbieta Kargol, Krystyna Koziewicz & Ewa Maria Slaska laden wir am Samstag, 21. Oktober 2023 um 12:00 Uhr zu einem Spaziergang ein.

Quest for Women
Kreuzberg

Wir treffen uns am Samstag, 21. Oktober 2023 um 12:00 Uhr vor dem Kino Sputnik an der Hasenheide 54 in 10967 Berlin (U-Bahn Südstern).

Wir werden Frauen “begegnen“, die in Kreuzberg tätig waren bzw. noch sind. Manche von ihnen werden Euch überraschen. Der Spaziergang endet um 15 Uhr im Café Strauss, einem Friedhofscafé in der Bergmannstraße.

Das Kreuzberg-Walking wurde von Anna Krenz (Grafik) und Ewa Maria Slaska (Biografien) konzipiert.
Die Teilnahme ist kostenlos, Spenden zugunsten vom Sprachcafé Polnisch – willkommen!

Polnisch – siehe unter dem Bild.


Polska Kafejka Językowa i ewamaria.blog

Elżbieta Kargol, Krystyna Koziewicz & Ewa Maria Slaska zapraszają na spacer dziś, w sobotę, 21 października 2023 roku o godzinie 12:00

Quest for Women
Kreuzberg

Zbiórka przed Kinem Sputnik na ulicy Hasenheide 54 / 10967 Berlin (U-Bahn Südstern).

W trakcie spaceru „spotkamy” kobiety, które działały w przeszłości lub wciąż jeszcze działają na Kreuzbergu. Jedna z nich jest Polką. Niektóre z nich Was zaskoczą. Spacer zakończymy o godzinie 15 w kawiarni Strauss na cmentarzu przy Bergmannstrasse.

Spacer po Kreuzberg stworzyły Anna Krenz (grafika) i Ewa Maria Slaska (biografie).
Udział w spacerze jest bezpłatny, datki na rzecz Polskiej Kafejki Językowej – mile widziane.

I oby pogoda nam dopisała!

Momentaufnahmen Berlin (1)

Monika Wrzosek – Müller

Kleiner Zwischenfall

An einer Bushaltestelle in Berlin will ein Behinderter im Rollstuhl zusteigen. Dazu muss der Busfahrer die Rampe herausziehen, also aus der Fahrerkabine aussteigen. Der Busfahrer ist ein älterer Türke, der Rollstuhlfahrer ein junger Mensch, vielleicht gay; schulterlange Haare in Rosa, die Fingernägel lang und weiß lackiert. Der junge Mensch ist beleibt, der Rollstuhl bewegt sich nur schwer und langsam. Die Menschen im Bus sind schon jetzt aufgebracht und unzufrieden, sie nörgeln, dass das alles so lange, zu lange dauert. Der Rollstuhl schafft es endlich rein. Der Busfahrer ist schmächtig und offensichtlich von der äußeren Erscheinung des jungen Menschen sehr überrascht, vielleicht auch irritiert. Er fährt die Rampe zurück, sie rastet mit einem lauten Klicken ein, er verrichtet die Aufgabe vielleicht einen Tick zu forsch. Der junge Mensch im Rollstuhl, schon im Bus, fängt an, laut zu überlegen, wo er denn hinwill, eigentlich doch zum Zoo. Offensichtlich hat er nicht auf die Busnummer geachtet und so hat er die falsche Linie erwischt; er will ja doch zum ZOO und steckt jetzt im 309er, der zur Wilmersdorfer Straße, S-Bahn Charlottenburg fährt. So schreit er – und zwar wie! – dass er sofort aussteigen will. Der schon genervte Busfahrer geht wieder raus, beginnt, die Rampe nochmal herausziehen, und stößt damit aus Versehen gegen das Schienbein eines jungen Mannes, der gerade noch den Bus erwischen will. Der junge Mann beginnt zu schreien, der Busfahrer ist völlig konfus und hilflos. Auch einzelne Businsassen beginnen, das Ganze laut schreiend zu kommentieren. Sie wollen den Busfahrer verklagen, das raten sie auch dem jungen Mann, es fallen Worte wie „unfreundlich“, „unprofessionell“, sie würden sich das nicht gefallen lassen. Inzwischen hat der junge Mensch im Rollstuhl es geschafft, den Bus zu verlassen, der Busfahrer fährt die Rampe wieder ein und geht zu seinem Platz am Lenkrad des Buses. Er schließt die Türen, der Bus fährt los. Doch im Bus ist jetzt die Hölle los, viele fühlen sich genötigt, ihre Meinung zu äußern und den armen Busfahrer schlecht zu machen. Zum Glück ist der junge Mann mit dem angestoßenen Schienbein vernünftig, er versucht, alle zu beruhigen, indem er sagt, dass nichts passiert sei, er lebe ja noch, er habe sogar den Bus erreicht, woran er gar nicht geglaubt hätte…

Der Busfahrer fährt los, danach zu schnell, bremst zu oft und missachtet sogar drei Mal die rote Ampel. Er ist sichtlich aufgewühlt, vielleicht mutet man ihm doch zu viel?

Frauen in Kreuzberg. Ein Spaziergang.

Sprachcafé Polnisch & ewamaria.blog

Im Rahmen des Literaturprojekts von Elżbieta Kargol, Krystyna Koziewicz & Ewa Maria Slaska laden wir am Samstag, 21. Oktober 2023 um 12:00 Uhr zu einem Spaziergang ein.

Quest for Women
Kreuzberg

Wir treffen uns am Samstag, 21. Oktober 2023 um 12:00 Uhr vor dem Kino Sputnik an der Hasenheide 54 in 10967 Berlin (U-Bahn Südstern).

Wir werden Frauen “begegnen“, die in Kreuzberg tätig waren bzw. noch sind. Manche von ihnen werden Euch überraschen. Der Spaziergang endet um 15 Uhr im Café Strauss, einem Friedhofscafé in der Bergmannstraße.

Das Kreuzberg-Walking wurde von Anna Krenz (Grafik) und Ewa Maria Slaska (Biografien) konzipiert.
Die Teilnahme ist kostenlos, Spenden zugunsten vom Sprachcafé Polnisch – willkommen!

Polnisch – siehe unter dem Bild.


Polska Kafejka Językowa i ewamaria.blog

Elżbieta Kargol, Krystyna Koziewicz & Ewa Maria Slaska zapraszają na spacer w sobotę, 21 października 2023 roku o godzinie 12:00

Quest for Women
Kreuzberg

Spotykamy się przed Kinem Sputnik na ulicy Hasenheide 54 / 10967 Berlin (U-Bahn Südstern).

„Spotkamy” kobiety, które działały w przeszłości lub wciąż jeszcze działają na Kreuzbergu. Niektóre z nich Was zaskoczą. Spacer zakończymy o godzinie 15 w kawiarni Strauss na cmentarzu przy Bergmannstrasse.

Spacer po Kreuzberg stworzyły Anna Krenz (grafika) i Ewa Maria Slaska (biografie).
Udział w spacerze jest bezpłatny, datki na rzecz Polskiej Kafejki Językowej – mile widziane.

Takie mamy nazwisko, takie imię

Jacek Slaski

COSMO po polsku 


standPUNKTwidzenia: Nazywam się Slaski. Jacek Slaski

Pozwólcie, że się przedstawię. Jacek Slaski. Jacek po dziadku od strony ojca. No i Slaski, też po ojcu, jak wymaga tradycja. Niby prosto, ale jednak chyba zbyt polsko. Zarówno moje imię, jak i nazwisko wprowadzają Niemców w zakłopotanie. Mają trudności z wymową, z zapisem, z określeniem płci. Nie wiem już, jak często byłem Jaszkiem, Jaczkiem, czy Jatskiem.

To „c” w Jacku jest niebezpieczne. Niestety Jacka nie da się tak łatwo przetłumaczyć. I o ile każdy Michał jest Michaelem, a każdy Piotr Peterem, to moje imię nie ma germańskiego odpowiednika. No dobrze. Niby jest, ale Hyazinthem czy Hiacyntem od lat nikt już nikogo nie nazywa.

Continue reading “Takie mamy nazwisko, takie imię”

Wieża

Ela Kargol

Jest najwyższym budynkiem w Niemczech. Obok Bramy Brandenburskiej, Reichstagu symbolem nie tylko Berlina, ale z pewnością całych Niemiec.

Córka, która wśród swoich znajomych ma studentów z całego świata i którzy często gubią się w mieście, mówi, że oni wiedzą, iż wzrokiem należy szukać wieży, najwyższego punktu orientacyjnego, a potem już łatwo trafić do domu, na uczelnię, do klubu, gdziekolwiek…

Kosztowała 132 miliony marek wschodnich. W roku 1969 była drugą co do wielkości wieżą telewizyjną na świecie.

Nie mogła być pierwszą.

Wyższą była wieża Ostankino w Moskwie zbudowana dla uczczenia pięćdziesiątej rocznicy rewolucji październikowej.

3 października 1969 Walter Ulbricht i jemu podobni towarzysze dokonali oficjalnego otwarcia wieży, cztery dni później w dwudziestą rocznicę powstania Niemieckiej Republiki Demokratycznej otwarto wieżę dla zwiedzających.

Nikt wtedy z nich nie przypuszczał, że 21 lat później 3 październik nie będzie się nikomu kojarzył z rocznicą otwarcia wieży, ale z zupełnie innym świętem, a mianowicie Dniem Jedności Niemiec (Tag der Deutschen Einheit), świętem narodowym, dniem wolnym od pracy.

3 października 1990 r. wszedł w życie traktat zjednoczeniowy, na mocy którego była NRD połączyła się Republiką Federalną.

NRD przestała istnieć.


Niecały rok wcześniej (w nocy z czwartku 9 listopada na piątek 10 listopada 1989) upadł po 28 latach istnienia Mur Berliński.

Gdyby nie mur i koszty związane z jego budową wieżę zbudowanoby dużo wcześniej i w innym miejscu. Byłyby to wzgórza Müggelberge lub Friedrichshain.

Ale plany uległy zmianie.

Po podziale miasta i po budowie muru zdecydowano się na miejsce bardziej reprezentacyjne, historycznie związane z początkami Berlina, leżące w strefie sowieckiej, w samym środku miasta. Miejsce bardzo zniszczone w czasie drugiej wojny światowej, a z powodów finansowych, a przede wszystkim politycznych nadal niszczone i wyburzane po wojnie.

Na terenie niepotrzebnie usuniętego pałacu (Berliner Schloss), w którym po wojnie odbywały się jeszcze wystawy, miał powstać „pałac stalinowski” (Das Zentrale Regierungshochhaus der DDR) podobny do warszawskiego pałacu kultury. Z pomysłu zrezygnowano. Potrzebowano innej architektonicznej dominanty.

Zdecydowano się na wieżę, przewyższającą o niebo swoją dużo starszą siostrę z Berlina Zachodniego.


A pałac inny niż w pierwotnym zamiarze wybudowano kilka lat później.

Ten pałac też wyburzono, po to, żeby znowu odbudować ten pierwszy, a w zasadzie zbudować jego replikę.

Po zjednoczeniu Niemiec podobny los miał spotkać wieżę.

Wieża jednak została. Od roku 1979 miała już status zabytku i zabytkiem została po zmianie właściciela i ustroju. W jej remonty zainwestowano miliony marek zachodnich, a potem euro. Jeśli kiedyś realizowane będą plany odbudowy Marienviertel, na którego obszarze wieża stoi, to wieża będzie pasować jak pięść do oka, a może właśnie wpasuje się jak ulał w nowe-stare kamienice nowego starego Berlina.

Kto wie, co i kiedy znowu będzie burzone, a kiedy odbudowywane.

Kula, która jest jakby zwieńczeniem wieży, końcówką teleszparaga, miała być czerwona jak komunizm, ale jest srebrna jak garnek. Czasem, jak słońce pozwoli, można dostrzec na niej znak krzyża. To podobno zemsta papieża lub Dibeliusa [Otto Dibelius (1880 – 1967), niemiecki teolog ewangelicki]. Choć architekt wieży (Hermann Henselmann) zapewniał, że to PLUS, plus dla socjalizmu.

A jednak się kręci, powiedział Galileusz, i prawie to samo powiedziały wnuki, gdy wjechaliśmy windą do nieba, a tak naprawdę do wnętrza kuli, która się naprawdę kręci, no może nie cała kula, tylko koło podestu ze Sferą (bo tak nazwano restaurację w wieży).

Cappuccino kosztuje majątek, Currywurst drugie tyle. 20 minut wokół własnej osi, potem można zamówić drugie Cappucino albo „Turm Burger”, albo choćco.

Potrawy przygotowywane są na dole. Podróż w górę musi się opłacać.

Wieża nie ma swojego adresu, często występuje pod cudzym.
Kojarzy sie z położonym w pobliżu placem Aleksandra, z placem, który swą nazwę zawdzięcza carowi Aleksandrowi I. Jedno z wejść do wieży przypisane jest do Panoramastraße, która w sumie nie jest ulicą, ale pozostałością po ulicy z panoramą bitwy pod Sedanem (oglądanej kiedyś w specjalnej rotundzie).
Mało kto używa nazwy Park am Fernsehturm, na którego obszarze stoi wieża. To jeden z parków, którego nigdy bym nie podejrzewała, że jest parkiem.


Młodsza córka urodzona w Berlinie z dumą donosi, że ona, prawdziwa berlinianka, na wieży nigdy nie była. Moja wiekowa sąsiadka, urodzona w Berlinie na Wilmersdorfie w 1943 roku, była tylko dwa razy w Berlinie Wschodnim, w odwiedzinach u krewnych z Zony, wtedy gdy jeszcze stał mur.

Na wieży nigdy.

A(n)namorphosis

Katarzyna Mazur

Schrieb:

Liebe Freund*innen, Kolleg*innen und Bekannte,

ich möchte Euch ganz herzlich zur der Eröffnung meiner Ausstellung A(n)namorphosis einladen!

Wann? Diesen Freitag, den 22.09.2023 19 Uhr


Opening:
22.09.2023 at 7pm
Talk with Katarzyna Mazur and Sara-Lena Maierhofer
Exhibition until 27.10.2023
Only by appointment: info@kominek-gallery.com

Wo?  Kominek Gallery, Berlin Prenzlauer Berg
Immanuelkirch Str. 25
10405 Berlin

Continue reading “A(n)namorphosis”

Irena-Bobowska-Baum in Berlin

Über Irena Bobowska wurde im letzten Jahr auf diesem Blog mehrere Male geschrieben. Anna Krenz und ich veranstalteten im September 2022 vier Veranstaltungen über das Leben und dem Tod dieser jungen Polin, die, von der Kindheit her gehbehindert, in ihrem kurzem Leben soviel schaffen konnte. Sie war eine Dichterin und Zeichnerin, eine soziale Aktivistin, eine Pfadfinderin. Eine Konspiratorin, die sich, wie Millionen anderer Polinnen und Polen wärend des 2. Weltkrieges gegen die Unrecht-Macht der Nazis in ihrer Heimat einsetzten. Am 3. September 1920 in Poznań (Posen) in Polen geboren, starb sie den Heldinnen-Tod am 26. September 1942, hingerichtet durch die Guillotine im Berliner Todes-Gefängnis Plötzensee.

Continue reading “Irena-Bobowska-Baum in Berlin”

Quest for Women. Kreuzberg. 16. September

Mehr

Wir treffen uns am 16. September 2023 um 12:00 Uhr in der REGENBOGENFABRIK, wo schon der Name ein Kreuzberg-Utopie-Programm ist.

Christine Ziegler, Jahrgang 1959 war 1983 eine der Mitmachenden, die am 8. März die alte Chemie-Fabrik besetzten. Im Lauf der vergangenen 42 Jahren erlebte die Fabrik viele ungewöhnlichen Phasen, um 2023 ein etabliertes aber immer noch utopisches Nachbarschafts-Zentrum zu sein.

Hier bekommt ihr Euren Spiel-Plan – mit den Namen vor 10 Frauen, die die Kreuzberger-Geschicke mitgestaltet haben und die es nicht mehr unter uns gibt, sowie zwei, die leben und die Sie treffen werden.

Continue reading “Quest for Women. Kreuzberg. 16. September”