Teresa Rudolf
Dobre drzewa
Jesienne liście
szeleszczą jak co roku,
rudo pod nogami.
I jak co roku,
zataczam w sobie
krąg “od-do” jesienny.
Czuję pokorę
drzew oddających
siebie, na przemijanie.
Też ich dumę,
bo jeśli odchodzić,
to spektakularnie.
Słonecznikowo-żółto,
czerwono-ogniście,
pod niebieskim niebem.
Jeśli odchodzić,
obdarować wszystkim,
co tylko najpiękniejsze.
I nie wstyd im nago
za chwilę tu stanąć,
patrząc na jeża główkę..
…ciekawską spod ich liści.
Komu…
Komu wiersze, komu?
Kto czyta dziś wiersze,
zlepki myśli o świecie?
Przecież stoi, aż zniknie.
Komu wiersze, komu?
O miłości, o wierności?
O zazdrości, o zemście?
Uczucia? To zamęt w sercu.
Komu wiersze, komu?
Niepotrzebne, za skromne?
Za głębokie, za płytkie?
Za kolorowe, za szare, za nijakie?
Komu wiersze, komu?
One, jak wierzby płaczące,
smutno opadają im dziś litery,
jak rude liście jesienne…






















