nie pytaj się o apokalipsę – nastąpiła ona jak zwykle wczoraj dzisiaj budzi się jak zawsze w ruinach snu i jak pierwiosnek rozkwita w każdej szczelinie pamięci
wiersz
wiersz to bursztyn na fali czasu
życiorys polaka przeciętnego (od kolebki do usranej śmierci)
1. hydra 2. centaury 3. palenie wołomontowicz 4. obrona jasnej góry 5. sprzątanie stajni augiasza 6. uderzenie w kalendarz
sportnachrichten im kampf der minarette und nordmanntannen versus grotten mit feuchtgebieten stellen wir augenblicklich ein unentschieden fest peitsche als devotionalie einer vergangener epoche hängt an der wand heute ist die zeit der elekronischen fussfesseln und digitalen scheiterhaufen jetzt kämpfen die avatare die schlachten für uns auch liebe und hass werden virtuell und nur noch per knopfdruck
Global Scream / Aufschrei Global / Globalny Krzyk / El Grito Global
(DE unten, wersja polska poniżej)
Sisters*!
join us for the yearly traditional Global Scream on International Women’s Day, March 8th, 2023. Wherever we are, whoever we are, whatever we believe in, we stand together in this shit. In all corners of the Globe, we fight for (basically) the same – freedom, women’s rights and justice. We can smash the patriarchy if we do it together. We can change the World, from small steps, to big decisions and actions, from local voices to global choir. In the post-pandemic world, torn by wars and conflicts, death and guns, borders and violence, capitalism and dictatorships, we all have similar problems, demands and agendas. Not always the same, but this variety is our strength. We are similar, we are different, we have the power! Women of the World, unite! Once again, in order to unite us symbolically on a local and global scale, we are carrying out an action to which you are all cordially invited: at the same hour, we will scream for one minute. Global Scream is a woman’s cry of rage, anger, grief – each of us knows these emotions, even if their causes are different. And any person can scream. We don’t even have to speak the same language to become one voice. The voice of women*. Screaming becomes a kind of catharsis that releases emotions. Physically, screaming transforms our negative emotions into positive ones, and oxygen releases power and energy. We are women*, we are angry, we are loud and we do not give up! Together! Imagine – all over the city, on that day, you will hear a woman’s scream. When other countries join in, the wave of our voices will circle the planet, according to the change of time zones. You can shout in a group, but also alone. The visual symbol of Global Scream is an exclamation point (or three). The #GlobalScream action took place for the first time in 2019 in Berlin and other German cities, in some places in Poland, Denmark, Belgium or West Africa. In Berlin alone, 25,000 people shouted. Global Scream will take place on March 8, 2022, International Women’s Day at a designated time of 4 p.m., or 6 p.m. – depending on your ability and plans for the day. In Poland, however, on Saturday, March 11th.
It’s just a minute for a woman, but a global scream for the women of the world! Let our diverse voices join together in one powerful scream. We will be loud! Join us! Let us know about your local event in a comment or message. Dziewuchy Berlin Contact: info@dziewuchyberlin.org *When we write “women*” we mean people who identify or who read as women, which includes, but is not limited to, women, gay women, intern, non-binary, and trans* people. Herstory, meaning and origin of the artistic and political action “Global Scream” (in Polish and English): https://www.dziewuchyberlin.org/herstoria-wspolczesna-o…/
*** DE ***
Schwestern*!
schließt euch uns für den jährlichen traditionellen Global Scream am Internationalen Frauentag, dem 8. März 2023, an. Wo auch immer wir sind, wer auch immer wir sind, woran auch immer wir glauben, wir stehen zusammen in diesem Shit. In allen Ecken der Welt kämpfen wir (im Grunde) für das Gleiche – Freiheit, Frauenrechte und Gerechtigkeit. Wir können das Patriarchat zerschlagen, wenn wir es gemeinsam tun. Wir können die Welt verändern, von kleinen Schritten zu großen Entscheidungen und Aktionen, von lokalen Stimmen zum globalen Chor. In der Welt nach der Pandemie, zerrissen von Kriegen und Konflikten, Tod und Waffen, Grenzen und Gewalt, Kapitalismus und Diktaturen, haben wir alle ähnliche Probleme, Forderungen und Ziele. Nicht immer die gleichen, aber diese Vielfalt ist unsere Stärke. Wir sind ähnlich, wir sind verschieden, wir haben die Kraft! Frauen der Welt vereinigt euch! Um uns auf lokaler und globaler Ebene symbolisch zu vereinen, führen wir wieder einmal eine Aktion durch, zu der Sie alle herzlich eingeladen sind: Zur gleichen Stunde werden wir eine Minute lang schreien. Global Scream ist der Schrei einer Frau aus Wut, Zorn, Trauer – jeder von uns kennt diese Emotionen, auch wenn ihre Ursachen unterschiedlich sind. Und jeder Mensch kann schreien. Wir müssen nicht einmal dieselbe Sprache sprechen, um eine Stimme zu werden. Die Stimme der Frauen*. Schreien wird zu einer Art Katharsis, die Emotionen freisetzt. Körperlich verwandelt das Schreien unsere negativen Emotionen in positive, und der Sauerstoff setzt Kraft und Energie frei. Wir sind Frauen*, wir sind wütend, wir sind laut und wir geben nicht auf! Gemeinsam! Stellen Sie sich vor – überall in der Stadt werden Sie an diesem Tag den Schrei einer Frau hören. Wenn andere Länder sich anschließen, wird die Welle unserer Stimmen den Planeten umkreisen, je nach dem Wechsel der Zeitzonen. Man kann in einer Gruppe schreien, aber auch allein. Das visuelle Symbol von Global Scream ist ein Ausrufezeichen (oder drei). Die #GlobalScream-Aktion fand 2019 zum ersten Mal in Berlin und anderen deutschen Städten statt, an einigen Orten in Polen, Dänemark, Belgien oder Westafrika. Allein in Berlin haben 25.000 Menschen geschrien. Der Global Scream findet am 8. März 2022, dem Internationalen Frauentag, um 16 Uhr oder 18 Uhr statt – je nachdem, was man an diesem Tag vorhat. In Polen jedoch am Samstag, den 11. März.
Es ist nur eine Minute für eine Frau, aber ein globaler Schrei für die Frauen der Welt! Lasst unsere verschiedenen Stimmen sich zu einem kraftvollen Schrei vereinen. Wir werden laut sein! Schließt Euch uns an! Informieren Sie uns über Ihre lokale Veranstaltung in einem Kommentar oder einer Nachricht. Dziewuchy Berlin Kontakt: info@dziewuchyberlin.org
¹ Wenn wir “Frauen*” schreiben, meinen wir Menschen, die sich als Frauen identifizieren oder lesen, was Frauen, schwule Frauen, interne nicht-binäre und trans* Menschen einschließt, aber nicht darauf beschränkt ist. Geschichte, Bedeutung und Ursprung der künstlerischen und politischen Aktion “Global Scream” (auf Polnisch und Englisch): https://www.dziewuchyberlin.org/herstoria-wspolczesna-o…/
**** PL *****
Siostry*!!!
dołączcie do nas na corocznym, tradycyjnym Globalnym Krzyku w Międzynarodowy Dzień Kobiet, 8 marca 2023 roku. Gdziekolwiek jesteśmy, kimkolwiek jesteśmy, w cokolwiek wierzymy, stoimy razem w tym jazgocie. We wszystkich zakątkach świata walczymy o (w zasadzie) to samo – wolność, prawa kobiet i sprawiedliwość. Możemy rozbić patriarchat, jeśli zrobimy to razem. Możemy zmienić Świat, począwszy od małych działań, po wielkie postanowienia i działania, od lokalnych głosów po globalny chór. W post-pandemicznym świecie, rozdartym przez wojny i konflikty, śmierć i broń, granice i przemoc, kapitalizm i dyktatury, wszyscy mamy podobne problemy, żądania i agendy. Nie zawsze takie same, ale ta różnorodność jest naszą siłą. Jesteśmy do siebie podobne, jesteśmy różne, mamy potęgę! Kobiety świata, łączcie się! By symbolicznie zjednoczyć nas w skali lokalnej i globalnej, przeprowadzamy akcję, na którą wszystkich serdecznie zapraszamy: o tej samej godzinie krzyczmy przez jedna minutę. Global Scream to kobiecy krzyk wściekłości, złości, żalu – każda z nas zna te emocje, nawet jeśli ich przyczyny są różne. A krzyczeć może każda osoba. Nie musimy nawet mówić tym samym językiem, by stać się jednym głosem. Głosem kobiet*. Krzyk staje się rodzajem katharsis, które uwalnia emocje. Fizycznie krzyk przekształca nasze negatywne emocje w pozytywne, a tlen uwalnia siłę i energię. Jesteśmy kobietami*, jesteśmy wkurzone, jesteśmy głośne i nie poddajemy się! Razem!!! Wyobraź sobie – w całym mieście, tego dnia, słychać kobiecy krzyk. Gdy dołączą inne kraje, fala naszych głosów okrąży planetę, zgodnie ze zmianą stref czasowych. Można krzyczeć w grupie, ale także w pojedynkę. Wizualnym symbolem Global Scream jest wykrzyknik (lub trzy). Akcja #GlobalScream odbyła się po raz pierwszy w 2019 roku w Berlinie i innych niemieckich miastach, w niektórych miejscach w Polsce, Danii, Belgii czy Afryce Zachodniej. W samym Berlinie krzyczało 25 tysięcy osób. Global Scream odbędzie się 8 marca 2022 roku, w Międzynarodowy Dzień Kobiet o wyznaczonej godzinie 16.00, lub 18.00 – w zależności od możliwości i planów na ten dzień. W Polsce natomiast w sobotę, 11 marca podczas Manif.
To zaledwie minuta dla kobiety, przy czym jest to globalny krzyk dla kobiet na całym świecie! Niech nasze różnorodne głosy połączą się w jeden potężny krzyk. Będziemy głośne! Dołącz do nas! Daj nam znać o swoim lokalnym wydarzeniu w komentarzu lub wiadomości. Dziewuchy Berlin Kontakt: info@dziewuchyberlin.org
*Kiedy piszemy “kobiety*”, mamy na myśli osoby identyfikujące się lub czytające jako kobiety, co obejmuje, ale nie ogranicza się do kobiet, gejów, internowanych, niebinarnych i osób trans*.
Ihr Lieben, hier die Infos zum 8. März. Wir treffen uns 13.00 Invalidenpark (2. Plakat), gehen zum Bebelplatz, (1. Plakat) dort ist die Abschluß-Kundgebung. Soweit die Infos bis jetzt. lg Gisela
Maria Gaetana Agnesi, włoska lingwistka, matematyczka i filozofka, stała się16.05.2014 bohaterką google doodle’a. Prawdę mówiąc, pisze Stanisławski, dziwne jest, że o tak niezwykłym człowieku tak rzadko pamiętamy.
Od tamtego dnia nie minęło nawet 10 lat, ale nasza świadomość uległa w tym czasie głębokim przemianom. Dziś napisalibyśmy tak: Była niezwykłą kobietą, a nikt o niej nie pamiętai nawet nas to nie dziwi.
Przechodzę beztrosko obok niego Rzuca się na mnie Szepcze mi słowa do ucha rozkazuje: pisz
Nie mogę się uwolnić niecierpliwie piszę
Papier jest cierpliwy
eselsohren
w niedzielę zrobiliśmy wycieczkę nad jezioro
i szliśmy skrajem lasu a ja (jak zazwyczaj) rozglądałem się za grzybami w przydrożnych chaszczach i zagajnikach
nagle moja dziewczyna zawołała
– sieh! da kommt eine frau mit einem weissen pferd –
– das ist kein pferd, das ist ein esel, ich erkenne es an den ohren – powiedziałem do niej,
– ein esel?! – fragte sie erstaunt
die alte frau nickte zustimmend mit dem kopf und ging energisch mit dem tier an uns vorbei am rande des feldes richtung see das hinter dem buchenwald lag
pomyślałem wtedy że na takim ośle wjechał chrystus do jerozolimy; i rzekłem do dziewczyny – właściwie powinniśmy byli upaść na kolana – a ona roześmiała się – nur du kommst auf solche ideen!
Don Quixote nasz sławny bohater Śmiały i ambitny bo w siebie wierzył Mocno swoje marzenia głosił Aż po pełnym niezwykłych przygód dniu
Poprzez miasteczka i pola świeże Wraz z Sancho Panzą wyruszył w drogę Żeby zdobyć w krainie smoków chwałę I w obronie dam wzorowo służyć
Nieustraszony jak Mały Rycerz On pragnął bronić słabszych i biednych By nigdy nie zabrakło sprawiedliwości Nawet w najdalszych krańcach lądów
Być może nie trzeba tego już pisać, bo wszyscy wiedzą, ale dla porządku zaznaczę, że wiersz ten napisała Sztuczna Inteligencja, a temat podsunął jej Konrad. Również ilustrację pod spodem wykonała owa ważna a tajemnicza pani.
Zawsze myślałam, że da się napisać o Prouście i Don Kichocie w jednym wpisie i teraz wreszcie Konrad, Arek i Sztuczna Inteligencja mi to wspólnymi siłami umożliwili. Arek dostarczył mi kilku artykułów z prasy niemieckiej na temat Don Kichota. Pretekstem do ich publikacji był (jak sądzę) dobiegający końca rok proustowski, ogłoszony z okazji 100 rocznicy śmierci wielkiego pisarza. My tu na blogu też uczciliśmy tę rocznicę, reblogując wpis demaskujący słynną proustowską magdalenkę. To podobno wcale nie była ona, tylko najzwyklejszy sucharek. Przypomnijmy to sobie, proszę bardzo, ale doprawdy nie musimy w to wierzyć. Naukowcy wciąż produkują jakieś takie niestrawne suchary. Podobno są za to zdrowe.
Paul Jandl napisał 11 listopada 2022 roku o tym, jakie konsekwencje miał fakt, że kiedyś Matka odmówiła małemu Marcelowi pocałunku na dobranoc (Neue Zürcher Zeitung 28.11.22), strona 9. Na następnej stronie Edi Zolinger pisze o wpływie obrazu Anne-Louis Girodetta Le Sommeil d’Endymion (1791, olej na płótnie, Luwr) na pewne fragmenty prozy Prousta. Tymczasem we Frankfurter Allgemeine Zeitung z 12 listopada 2022 roku Paul Ingendaay pisze o tym, jakim dowcipnym pisarzem był Proust, ba, kusi się nawet o tezę, że jest on on najdowcipniejszym autorem światowej Moderny. Dwa z tych trzech artykułów są zilustrowane zresztą tym samym portretem uśmiechniętego Prousta, na dodatek z fryzurą na jeża. Portret jest całkowicie nieznany, a w każdym razie – mało znany, zapewne osoby dobierające ilustracje w obu gazetach szlag trafił, gdy zobaczyły, jakiego miały pecha, że zamiast zwykłego portretu Prousta, wybrały portret całkowicie nietypowy.
Paul Ingendaay pisze, że dowcip Prousta przejawia się w tym, jak opisuje różne postaci, np. służącą Franciszkę czy księżnę Parmy, w podchwyceniu ich zabawnych cech charakteru i sposobu mówienia, ale, dodaje, “Proust nigdy nie naśmiewa się ze swoich postaci. Patrzy na świat z ciepłym uśmiechem i ten uśmiech ociepla też wizerunki prezentowanych osób. Być może jest on w literaturze XX wieku jedynym pisarzem, który swym uśmiechem zbliża się do dobrego wejrzenia, tak charakterystycznego dla Don Kichota – jest tym, który rozumie, a nie tym, który by wyśmiewał.”
I tak właśnie objawili mi się obaj moi ulubieńcy w Berlinie. Uśmiechnięci i przyjaźni ludziom.
Nasza nowa autorka, Sztuczna Inteligencja, połączyła ich w jedno (obrazek na dole po lewej), ale nie uznała, iż byłyby to istoty, które się uśmiechają. Obaj, razem i osobno, są, tak jak to wiemy z tradycji, Smętni:
***
Wczoraj popołudniu pomyślałam, że skończyłam układać ten wpis na dziś i poszłam na prezentację teczki pięciu grafik, wykonanych współcześnie przez berlińskich artystów i nieberlińską artystkę. Grafiki wykonali Mawil, Jakob Hinrichs, Henning Wagenbreth i Jim Avignon oraz Barbara Yelin z Monachium. Ich prace są nową interpretacją indywidualnie wybranych litografii słynnego berlińskiego rysownika sprzed ponad stu lat – Heinricha Zille (1858 – 1929). Grafikom towarzyszy publikacja z tekstem Matthiasa Flügge. I to właśnie on podczas spotkania powiedział o Heinrichu Zille to samo co cytowany uprzednio Ingendaay o Prouście i Don Kichocie, że on też patrzył na ludzi, widział ich los, ciężką dolę, ale też ich szczęście, widział ich przyjemności i rozpacze, zalety, wady i śmiesznostki, wszystko odnotowywał, ale nigdy ich nie wyśmiewał.
Die Heinrich-Zille-Mappe. Foto: Jana Vollmer/tipBerlin Fünf Siebdrucke im Format: 30 x 40 cm, limitierte Auflage: 199 Stück, signiert und nummeriert, Preis: 199 €. Erhältlich im tipBerlin-Shop: www.tip-berlin.de/zille
Uwaga dla tych, którzy szukają oryginalnego prezentu pod choinkę – teczka zawiera 5 sitodruków, sygnowanych przez artystów; limitowany nakład 199 egzemplarzy, każdy za 199 euro – i porada ode mnie: można taką teczkę rozdzielić na pięć prezentów.
Poprosiłem AI żeby napisało wiersz o Don Kichocie w Berlinie:
Don Quixote in Berlin, a knight so bold
In search of adventure and stories untold
In the city of culture and modern art
He's ready to battle and conquer his heart
He strides through the streets, with a twinkle in his eye
And a quickness to his step, as he moves on by
His sword by his side, he's ever so brave
Not caring if he's late, or if he misbehaves
He looks to the sky, and stops to behold
The beauty of the city, the buildings unfold
A city so free, the feel of the air
The culture and art, it's all so fair
He stands tall and proud, with a heart of steel
Determined to make his journey real
With a spirit so strong, and a mind so deep
He'll make his mark in this land so grand and keep
Don Quixote in Berlin, a knight so brave
With a heart so pure and a spirit so brave
He'll take on the challenges and stories untold
And make Berlin his very own, the tales will unfold.
Robi wrażenie, ale nie do końca mi się podoba, bo Berlin mógłby być w wierszu zamieniony z wieloma innymi miastami, i byłoby tak samo.
Poprosiłem też o wiersz o Don Kichocie po polsku:
Don Kichot, mąż bez uczuć,
Oślepiony w wiecznej walce,
Szuka miłości wśród ruin,
Bez skutku, jak ślepy strzał.
Nie może uwierzyć, że istnieje,
Choć niewidzialne jak mgła,
Aż kiedyś, gdy słońce zajdzie,
Odkryje blask uczuć w ciemności.
***
EMS: Na zakończenie inny temat baratarystyczny. Tym razem na zdjęciu widać prawdziwy wiatrak, a nie coś wyprodukowanego przez sztuczną inteligencję, tym niemniej obrazek i podpis zostały mi podsunięte przez jakiś system Microsofta, który co rano wybiera dla mnie nowe zdjęcie i codziennie pyta, czy podoba mi się to, co widzę. Ja grzecznie odpowiadam “Tak” (lub “Nie”), żeby system nie podrzucał mi jakiegoś badziewia, którego nie lubię, no i bang – bingo! Dostaję tylko to, co lubię, czym, jak sądzę, przyczyniam się do wzmocnienia wszechwładzy systemów. Sama wkładam głowę w pętlę. Halnaker, Anglia.
Ten wiatrak stojący na wzgórzu Halnaker o wysokości 128 m n.p.m., jest dobrze widoczny z dużej odległości. Został wybudowany w 1740 r. i stanowi zabytek klasy 2. W ostatnich latach przeszedł gruntowną renowację, ale jest ogrodzony i nie można go zwiedzać. Atrakcją samą w sobie jest malownicza droga do wiatraka, z której roztaczają się wspaniałe widoki na pobliskie wybrzeże.