Tibor Jagielski

Rose Ausländer (1901 –1988)
Malinowy Las
pszczoły śpiewają lato
malinowy las
żarzy się
z miłości do słonca
palce kradną żar
usta połykają
pusty malinowy las
pachnie minionym szcześciem
Tibor Jagielski

Rose Ausländer (1901 –1988)
Malinowy Las
pszczoły śpiewają lato
malinowy las
żarzy się
z miłości do słonca
palce kradną żar
usta połykają
pusty malinowy las
pachnie minionym szcześciem

Konrad
Za Wikipedią:
Główną lekcją, wyniesioną z trzydziestu pięciu lat badań nad sztuczną inteligencją jest to, że trudne problemy są łatwe, a łatwe problemy są trudne. Umysłowe zdolności czterolatka, które uważamy za oczywiste − rozpoznanie twarzy, podniesienie ołówka, przejście przez pokój – faktycznie rozwiązują jedne z najtrudniejszych inżynieryjnych problemów… Gdy pojawi się nowa generacja inteligentnych urządzeń, to analitycy giełdowi, inżynierowie i ławnicy sądowi mogą zostać zastąpieni maszynami. Ogrodnicy, recepcjoniści i kucharze są bezpieczni w najbliższych dekadach.
Continue reading “To nie “robole” stracą pracę”Samochwała w kącie stała (Noch zum Blogjubiläum)
04.11.2022 Teresa Rudolf napisała jako pierwsza:
Continue reading “10 Jahre / 10 lat / 10 years (2)”…czyli Paradoks Fermiego, Wielki Filtr i Hipoteza Świata Narażonego
Konrad

“Daleko nam do najbardziej inteligentnego biologicznego gatunku, jaki mógłby istnieć. Bliżej prawdy będziemy myśląc o sobie jak o najgłupszym możliwym gatunku zdolnym do wzniecenia rewolucji technologicznej – niszy, którą wypełniliśmy, bo dotarliśmy do niej pierwsi, nie zaś dlatego, że jesteśmy do niej właściwie przystosowani” – Nick Bostrom (tłum. aut.)
Paradoks Fermiego
Naukowcy szacują, że we wszechświecie znajduje się około 500 trylionów (czyli miliardów miliardów) gwiazd podobnych do Słońca.
Zakłada się, że wokół przynajmniej jednej piątej z tych gwiazd (są to bardziej konserwatywne szacunki) krążą planety ziemiopodobne. Innymi słowy, na każde ziarnko piasku na Ziemi przypada 100 ziemiopodobnych planet.
Gdzie ci kosmici?
Czytaj dalej…Zbigniew Milewicz
Odbić się od dna
Przed przeznaczeniem nie uciekniesz; autorzy pisują w tym blogu przeważnie w „swoje” dni tygodnia, mnie Adminka wypożyczyła wtorek. Ponieważ jednak w ubiegły wtorek wypadała 41 rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, a ja osobiście nie miałem za bardzo czym pluć na Jaruzela, a może miałem, tylko mi się nie chciało, to pozwoliłem sobie na wagary. Dzisiaj, znowu wtorek i akurat obchodzimy Międzynarodowy Dzień Solidarności, ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2006 roku, a że przez „Solidarność“ straciłem w stanie wojennym pracę w redakcji katowickiego Wieczoru, więc kółeczko się zamyka, ale tylko werbalnie. Dzisiaj bowiem chodzi o inną jedność wśród ludzi, w sprawie ubóstwa na świecie.
Continue reading “Z wolnej stopy 75”Noch zum Blogjubiläum
Esther Schulz-Goldstein
Im Gewissen jedes Einzelnen wiederspiegelt sich die Staatsform in der er lebt.
Der Antiliberalismus geht um in der Welt. Nicht nur in China, mit dem neu gewählten ‚Sohn des Himmels‘, oder in der verunglückten Demokratie russischer Oligarchen, sondern auch in der antiliberal unterfütterten jungen Demokratie Polens.
Ihre Funktionseliten leiden unter der vom Europa oktroyierten „formalistischen Verfahrensdemokratie“, in der sie nun leben müssen, die elitär, ungerecht und irgendwie nicht polnischer Wesensart entspricht.
Continue reading “Im Gewissen jedes Einzelnen wiederspiegelt sich die Staatsform, in der er lebt.”
Konrad
Z okazji Chanuki, historia alternatywna miejsca, które naprawdę powstało…
Miranda wstawała późno. W sieci zdecentralizowanych komun można ułożyć sobie życie takie, jakiego się pragnie. Nigdy nie lubiła wstawać wcześnie – nie dołączyła jednak do nocnej komuny. W nocy woli być sama. Pracuje nad wyglądem kolumn w nowej synagodze. Każda komuna posiada przynajmniej jeden taki budynek – nieważne czy religijny, czy świecki. Synagogi świeckie spełniają dwojaką rolę placu i ratusza, religijne zaś przyzwalają dodatkowo na modlitwy. Granica między tym co ziemskie, a tym co boskie jest nawet bardziej rozmyta – w większości świeckich synagog odprawiane są rytuały inspirowane dawnymi ceremoniami religijnymi. Odnoszą się one jednak do wspólnoty, zamiast do B-ga.
Continue reading “Kraina Żydów”Tibor Jagielski
Rose Ausländer (1901 –1988)
Latem
słyszę pszczoły
zimą mróz
Piję miód twojej czułości
i
lód twojej obecności
Dwa cudy
w jednym naczyniu
Dziś, w piątek 16 grudnia 2022 roku o godzinie 19 zapraszam na grzane wino, poczytanki i pogawędki do Sprachcafé Polnisch.
Schulzestr. 1
13187 Berlin
Tuż przy stacji kolejki Wollankstrasse.

10 lat, 3652 wpisy, 350 autorów! Codziennie w minutę po północy jeden wpis. Codziennie!
Czytaj dalej…Konrad
Ostatnio światem wstrząsnęła afera wokół znanego domu mody. Zaczęło się od kampanii reklamowej, w której dzieci trzymały misie ubrane w BDSM-owe stroje:


W złym guście? To był jednak dopiero początek. Ktoś zauważył, że na innym zdjęciu z kampanii pojawiła się taśma z nazwą marki, w której pojawiło się dodatkowe “a”.

Baalenciaga zamiast Balenciagi. Dlaczego? Nie wiadomo. Ale Baal był bogiem, któremu składano w ofierze dzieci.
Dziwne? Idźmy dalej…
Na innym zdjęciu, gdzie Isabelle Huppert reklamuje torebkę, przyjrzano się bliżej książkom…

Jedna z nich to album dzieł Michaëla Borremansa, belgijskiego malarza, który lubi malować drastyczne sceny z dziećmi w roli głównej. W tym dzieci wykastrowane, bawiące się odciętymi kończynami.

No dobrze, niech będzie. Artyści czasem wymyślają sobie straszne tematy. Tak bywa.
Natomiast tego nie da się już zbagatelizować:

Na promującym torebkę zdjęciu z tej samej kampanii znajdował się dokument – wyrok amerykańskiego Sądu Najwyższego w sprawie pornografii dziecięcej jako wyrazu wolności słowa (ta wizja została przez sąd odrzucona).
Po co? Dlaczego?
Podobnych przykładów jest więcej, zarówno w działaniach samej firmy, jak w działaniach ludzi, którzy ją tworzą. Myślę, że te powyższe wystarczą.
Sprawa stała się głośna, a reputacja firmy została zbrukana. Na Instagramie Balenciaga usunęła wszystkie dodane przez siebie zdjęcia i wystosowała przeprosiny. Te jednak nikogo nie zadowoliły.
Na początku, zaraz po wybuchu skandalu, firma twierdziła, że to nie oni wpłynęli na taki wygląd kampanii reklamowej. Trudno jednak uwierzyć, że rzecz tak ważną z punktu widzenia dochodów i wizerunku firmy pozostawiono bez kontroli osobom trzecim. Z pewnością osoby zarządzające domem mody wiedziały co robią. Tym bardziej, że w tegorocznej kolekcji na wybiegu wykorzystano lalki przypominające dzieci. Jedna z toreb z taką lalką zawierała misia pokrytego krwią. Nie jest więc tak, że zawartość kampanii była niespójna z resztą.
Dlaczego to się wydarzyło? Widzę kilka możliwości.
Być może czołowi projektanci naprawdę uznali, że przemoc seksualna wobec dzieci jest cool. Trudno wyobrazić sobie, jaki ciąg myślowy mógł ich doprowadzić do takiego wniosku. Może wszystkie inne tematy tabu zostały złamane, szczególnie w łamiącym wszelkie tabu świecie mody, zostało więc już tylko to? Ale nawet jeśli tak, to czy ktoś nie pomyślał, jak to zostanie odebrane? Czy Ci ludzie są aż tak odrealnieni, żeby nie mieć świadomości, jak zwykły człowiek postrzega pedofilię?
Być może nie liczono na to, że pozostawione “wskazówki” zostaną odczytane. Chociaż pozostawiono ich tak wiele… Po co więc je w ogóle umieszczono?
Może to rodzaj pogardy wobec “bezmyślnej masy”, która kupi wszystko, co ma właściwą metkę, nie przyglądając się treści.
Może to chęć udowodnienia samemu sobie, że ma się taką władzę, że można robić wszystko, w tym aluzje do najpodlejszych rzeczy, a i tak nikt nic nam nie zrobi.
Pytanie, które się nasuwa: czy to tylko zabawa symbolami, czy też fascynacja złem idzie u tych osób dalej, i dotyczy także realnych czynów?
A jeśli robią to naprawdę, to może takie symbole stanowią rodzaj zasłony dymnej, która obraca w “foliarstwo” coś, co może być poważne. Jeśli serwuje się poszlaki, które zachęcają teoretyków spiskowych do tworzenia hipotez o rytualnym znęcaniu się nad dziećmi, dla wielu osób temat stanie się żartem przez samo jego powiązanie z teoretykami spiskowymi.
Wielu uważa, że to próba przyzwyczajenia nas do pedofilii. Przemycanie informacji do podświadomości. W to nie wierzę, ale rozumiem, dlaczego można tak myśleć.
Na koniec najbardziej egzotyczna możliwość. Ktoś zasugerował, że ci ludzie mogą mieć swoje szczególne wierzenia. Istnieje wiara w karmę, jak i taka wiara, że dopóki inni przyzwalają na nasze zło, nie dostajemy złej karmy. Celem więc może być uzyskanie milczącej zgody od świata poprzez subtelne sygnalizowanie tego, co się robi.
Być może trzeba uważniej przyjrzeć się temu, co od lat twierdzili teoretycy spiskowi – że różne organizacje przemycają tego typu diaboliczne treści. Nie znaczy to zaraz, że zawsze mieli rację, gdy bili na alarm – ale należałoby się przyjrzeć temu, co tak ich niepokoiło, skoro odkryliśmy, że przynajmniej w jednym przypadku mieli rację. Odkryliśmy, że rzeczy, które brzmią jak fikcja, faktycznie się wydarzyły. Ogromna, potężna firma naprawdę uznała, że stworzy produkt gloryfikujący przemoc wobec dzieci. Jeśli to wydarzyło się raz, to mogło wydarzyć się więcej razy.