Filozofia praktyczna, odcinek kolejny

Tabor Regresywny

Kiedyś na Wdzydzach mieliśmy bardzo silny szkwał. Tak silny, że nawet Heniu, który dwa razy opłynął Horn, był wystraszony i mówił, że takiej wichury jeszcze nie widział.

Ciekawa dość sprawa.

Wtedy napisałem na facebooku, że po tej kolejnej odsłonie apokalipsy, organizuję ewakuację na Wyspy Szczęśliwe. Wyspy Szczęśliwe to moje przemyślenia o ewakuacji.

Oczywiście, że ewakuacja, ale DOKĄD?

Stwierdziłem, że najbardziej sensowne jest ewakuowanie się na Wyspy Szczęśliwe, bo wszelkie inne kierunki byłyby łatwe do skrytykowania.

Ale chyba nie ma Wysp Szczęśliwych. Może były, ale zostały zagospodarowane przez koncerny turystyczne; mnóstwo uciech kosztem wielu ludzkich nieszczęść.

Ale, za sprawą paru zbiegów okoliczności oraz Aguuli Marzycielki, która nadała zdjęciu mojego wozu tytuł: Kosmos, stwierdziłem, że jednak są Wyspy Szczęśliwe. Jest ich tysiące, może nawet miliony. Wystarczy wieczorem spojrzeć w rozgwieżdżone niebo, żeby je zobaczyć. Myślę, że tam są Wyspy Szczęśliwe. Na to, że tak może być, przytoczę argument z Biblii, który mi się bardzo podoba. Rzecz dzieje się na pustyni. Bóg mówi do Abrahama, żeby wyszedł przed namiot i popatrzył na niebo. Gdy Abraham zobaczył miliony gwiazd, usłyszał jak Bóg powiedział: zobacz tam rozmnożę twoje plemię. Ale najprawdopodobniej ten, kto spisywał biblię, coś pomieszał, albo Abraham był przygłuchawy, bo usłyszał: Tak rozmnożę twoje plemię.

Może tam jest ta ziemia obiecana (ta ziemia obiecana tu na Ziemi nigdy nie była taka obiecana, jak to było obiecane), przyjmijmy, że Wyspy Szczęśliwe są w kosmosie. Pytanie jakie się nasuwa to: Jak się Tam dostać? Ale to pytanie całkowicie zignoruję (odłożę). Postawię inne pytania, bardziej fundamentalne i ważniejsze: Dlaczego nas Tam jeszcze nie ma? Co my tutaj, na tym ziemskim padole jeszcze robimy? Jeżeli faktycznie są Wyspy Szczęśliwe i są nam pisane, to co my tu jeszcze robimy?

Moje doświadczenia z ostatnich lat i droga myślenia, na którą wszedłem, sugerują mi odpowiedź, na którą najłatwiej znowu odwołać się do tekstów biblijnych. Bo z tym jesteśmy obeznani. Otóż w zaleceniu, żebyśmy czynili ziemię sobie poddaną, zobaczyłem ciekawą sprawę. W Biblii tysiąclecia przetłumaczono to jako: ujarzmiajcie ziemię. Z kolei użyję drugiego motywu, w legendarnym ogrodzie, Edenie Bóg mówił do Adama: Będziesz sprawował ten ogród. Z moich doświadczeń wynika, że czynienie ziemi sobie poddaną można realizować na dwa zupełnie odmienne sposoby. Jeden to ujarzmianie i to jest to co ludzie robią z wiadomym skutkiem, a drugi to sprawowanie, które zostało zapomniane, zlekceważone, wyśmiane. Jeżeli w ogóle miało miejsce to zostało całkowicie zignorowane. Widzimy do czego doprowadziło ujarzmianie: wisi nad nami katastrofa klimatyczna, na każdym kroku toniemy w zwałach śmieci, szerzy się pandemia i grozi nam katastrofa gospodarcza.

Po co w to zostaliśmy wkręceni, na co nam to było? Tu pojawiła mi się taka hipoteza, (rozwinięcie tekstu pt. K-utopia), że zanim otworzy się nam droga na Wyspy Szczęśliwe, to mamy do bólu, do końca poznać skutki ujarzmiania, czyli takiego sposobu czynienia ziemi sobie poddanej, który jest bardzo niewłaściwy, ale jednocześnie niebywale kuszący i bardzo dobrze uzasadniony. Myślę, że teraz właśnie doświadczamy skutków tego ujarzmiania nazwanego Oświeceniem, które miało przynieść nam dobrobyt, a przyniosło nieszczęścia.

Teraz mam pytanie: czy jest ten inny sposób, czyli sprawowanie i wydaje mi się, że jest. Myślę, że teraz jest ostatni dzwonek, na spróbowanie tego sposobu. Skutki ujarzmiania ziemi poznaliśmy aż za dobrze. W świetle tego co powiedziałem, moja odpowiedź na pytanie, co my tu robimy, jest bardzo prosta. Przechodzimy tu na ziemi pewną kwarantannę, w czasie której mamy przechorować chorobę, o nazwie Oświecenie, by raz na zawsze zejść z drogi ujarzmiania, byśmy, ewakuując się na Wyspy Szczęśliwe, nie roznieśli tej zarazy po całym kosmosie.

Bronię się przed pokusą poprawiania, ale może powinienem ulec pokusie dedykowania. Dedykuję ten tekst czterem Kasiom, dwóm Jolom i jednej Basi.

4 thoughts on “Filozofia praktyczna, odcinek kolejny”

  1. Fantastyczna i bardzo przekonująca wizja, do tego bardzo na czasie.
    Chyba nieprzypadkowo te rozważania zbiegły się z rozkwitem kryptowalut (cryptocurrency).
    Jedna z nich ma zresztą odpowiednią nazwę – Etherum – co kojarzy mi się ze znieczuleniem.
    Ostatnio Elon Musk zaanonsował, że w przyszłym roku wyśle z kosmos satelitę a cały projekt będzie finansowany w dogecoins –> https://yourstory.com/2021/05/elon-musk-spacex-launch-dogecoin-funded-doge-1-satellite-moon/amp .
    A więc wkrótce będziemy mieli środek transportu a u celu czeka masa forsy – czy ktos jeszcze ma wątpliwośći?

  2. aleksander, ten wielki, podszedl raz do diogenesa, ktory lezal przed swoja slynna beczka i zapytal sie, co moze dla niego zrobic?
    diogenes na to
    – dziekuje, odsun sie prosze na bok, bo zaslaniasz mi slonce;

  3. Cudnie, że w ogóle autor tego fajnego tekstu wpadł na pomysł Wysp Szczęśliwych. Ja mam taką w snach , które dosyć często się powtarzają. Akurat wczoraj śniłam o pięknym krajobrazie i najprawdopodobniej musiała to być wyspa bo…. znalazłam się w pięknym miejscu otoczona wysokimi górami i spoglądałam na taflę jeziora ( symbol bogactwa, więc rzucę jutro toto lotta} i pokusiłam się się o skok do wody swobodnie płynąc bez żadnej bojaźni. Czułam się wolna i szczęśliwa. No i dzisiaj, proszę ten cudny artykuł. Dzisiaj więc za przykładem autora będę spoglądać w gwiazdy, to może w snach wyemigruję na jakąś szczęśliwą planetę ? Pozdrawiam

  4. Prośba o wyspy szczęśliwe
    Konstanty Ildefons Gałczyński

    Prośba o wyspy szczęśliwe

    A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
    wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
    ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
    we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

    Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
    rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
    dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
    myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.

    Konstanty Ildefons Gałczyński
    1930

Leave a Reply to tibor Cancel reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.