Ten list jest wsparciem dla listu doktora Jędrzejko, ale przygotowałem go niezależnie. Jest to list do Izby Spraw Nadzwyczajnych Sądu Najwyższego i do wiadomości OBWE, Gazety Wyborczej i Katedry Prawa KONSTYTUCYJNEGO WE WROC. Kierownikiem tej katedry jest mój sąsiad. Zna wpisy blogowe Klątwa iHistoria trzech pesos.
Oto list.
Sąd Najwyższy Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych
Protest wyborczy
Stanowczo protestuję przeciwko obarczaniu Polaków winą za wybór, którego dokonali w wyborach prezydenckich 2025 r. To nie jest ich wina. Nie chodzi mi o unieważnienie wyborów. Sprawa jest znacznie poważniejsza.
OŚWIADCZENIE
Oświadczam, że sterroryzowałem absurdem prezydencką kampanię wyborczą 2025 r. Mam duże doświadczenie w terroryzowaniu absurdem organów państwowych. Wcześniej sterroryzowałem wybory do Sejmu 2023 r. Jeszcze wcześniej organy Wymiaru sprawiedliwości za pośrednictwem Sądu Najwyższego. Poza tym ZUS w Wałbrzychu, Prokuraturę Rejonową w Kłodzku, Sąd Okręgowy w Świdnicy i kilka innych instytucji.
Nie chcę więcej terroryzować, chcę rozmawiać i wyjaśnić po co to robiłem. Mój cel jest tak absurdalnie prosty, że aż wstyd o tym pisać .
Z poważaniem Marek Włodarczak Tel 730 587 005
Do wiadomości:
1 Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka 2 Gazeta Wyborcza Wrocław 3 dr hab. Artur Ławniczak Katedra prawa Konstytucjonalnego Wydział Prawa i Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego
Sojusz zawarty w kwietniu 1920 roku, a więc już po rozbiorach, pomiędzy Petlurą a Piłsudskim jest, moim zdaniem, jednym z najważniejszych epizodów w historii stosunków polsko-ukraińskich.
Jak wiemy rok 1920 był rokiem szczególnie trudnym, zarówno dla odradzającej się po 123 latach zaborowej niewoli, niepodległej, nowej Rzeczypospolitej, jak i dla powstającej na „ruchomych piaskach”, walczącej o utrzymanie status quo, raczkującej i jeszcze nieuznanej przez wspólnotę międzynarodową Ukraińskiej Republiki Ludowej.
Polska budująca swoją nową rzeczywistość musiała zmierzyć się z wieloma przeciwnościami i problemami gospodarczymi, społecznymi i politycznymi. Nowo powstały rząd tworzyły dwie ścierające się o dominację w parlamencie, frakcje polityczne, dwa obozy o odmiennych koncepcjach odradzającego się państwa – frakcja narodowców z Romanem Dmowskim na czele oraz obóz Józefa Piłsudskiego.
„Każda porażka jest początkiem sukcesu.” – Napoleon
Panowie, 49% Polek i Polaków zaufało Wam, Waszej wizji, Waszym wartościom. Ponad 10 MILIONÓW LUDZI zagłosowało na wartości, które wpisaliśmy na sztandar WOLNEJ DEMOKRATYCZNEJ CYWILIZOWANEJ EUROPEJSKIEJ POLSKI. Te 49% nie zniknie. Nie wyjedzie. Nie zapadnie się pod ziemię. I nie pozwoli Wam się poddawać. Nie wygraliśmy tych wyborów. Zabrakło 2%.
Jako homo politicus Zbigniew Religa pełnił różne funkcje w rozmaitych miejscach politycznej sceny. Był senatorem III i V kadencji, ministrem zdrowia w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, a następnie w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, od 2007 do 2009 – posłem na Sejm VI kadencji i kandydatem na urząd prezydenta RP w wyborach w 2005 r., członkiem Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu, kawalerem Kapituły Orderu Orła Białego i od 1998 r. patronem podstawowego programu Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą“.
W latach szkolnych należał do Związku Młodzieży Polskiej, komunistycznej organizacji, zorganizowanej na wzór sowieckiego komsomołu, w czasie stanu wojennego- do Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego, utworzonej przez gen. Jaruzelskiego, a więc początkowo stał zdecydowanie po lewej stronie. Po zmianie systemu odbił lekko na prawo, w stronę centrum. Był współtwórcą Bezpartyjnego Bloku Wspierania Reform, komitetu wyborczego, nawiązującego w swojej nazwie do piłsudczykowskiego Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem, ale z niego niebawem odszedł i utworzył własną, nową Partię Republikanie.
Po wejściu Republikanów w skład Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego w 1998 został członkiem tej partii. Kiedy w 2001 roku uzyskał mandat senacki z listy komitetu Blok Senat 2001, jego ugrupowanie reprezentantowało Platformę Obywatelską. Zbigniew Religa do PO nie przystąpił; 5 czerwca 2005 r. zgłosił natomiast swoją kandydaturę w wyborach prezydenckich. Kiedy późniejsze sondaże wykazały, że szanse na wygraną są małe, zrezygnował z ubiegania się o fotel prezydencki i udzielił poparcia Donaldowi Tuskowi. Dopowiem jeszcze tylko, że kandydaturę prezydencką Pana Profesora forsowała głównie partia polityczna Centrum ( utworzona wiosną 2004 roku w miejsce Stronnictwa Konserwatywno- Ludowego ), której Zbigniew Religa przewodniczył. Donald Tusk docenił ten gest, w rewanżu pan Profesor został przewodniczącym komitetu honorowego lidera PO.
Zbigniew Religa oraz Lech Kaczyński, 23 maja 2007
Myślę, że jako polityk najlepiej się czuł w roli ministra zdrowia. To był obszar zagadnień, na których się znał, które czuł i zarówno służba zdrowia, jak i ludzie chorzy na tym skorzystali. Jako minister zdrowia przeforsował m.in. wprowadzenie tzw. podatku Religi, w ramach którego ubezpieczyciele wykonywali ustawowy obowiązek przekazywania Narodowemu Funduszowi Zdrowia opłaty ryczałtowej w wysokości 12% składki z każdej polisy OC. Środki te miały być przeznaczone na finansowanie kosztów leczenia ofiar wypadków drogowych. Podatek ów został zniesiony z dniem 1 stycznia 2009 r.
W sierpniu 2007 Zbigniew Religa znalazł się w grupie osób, które z inicjatywy Artura Balazsa reaktywowały Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe...W przedterminowych wyborach parlamentarnych w październiku tego samego roku, jako przedstawiciel SKL kandydował do Sejmu w okręgu gliwickim z listy Prawa i Sprawiedliwości i zdobył mandat z wynikiem 62 228 głosów. Wyznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego jako marszałek senior 5 listopada 2007 otworzył posiedzenie Sejmu VI kadencji. Tyle w wielkim skrócie o Jego politycznych rolach, których nie będę oceniał, bo nie czuję się do tego upoważniony. Poza tym, jeśli któryś z was jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem…
Podczas uroczystości nadania Orderu Orła Białego, 18 grudnia 2008 w Pałacu Prezydenckim
W maju 2007 Profesor potwierdził przekazaną przez media informację o swojej chorobie- raku płuca. Po operacji wycięcia komórek nowotworowych okazało się, że nowotwór jest złośliwy. Mimo to polityk wrócił do pracy w Ministerstwie Zdrowia. W lutym 2008 r., po nawrocie choroby, został poddany kolejnej operacji i chemioterapii, po nich były następne.
Zmarł 8 marca 2009. Został pochowany w tzw. alei profesorskiej Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie, w trakcie świeckiej ceremonii ( zmarły był ateistą ) o charakterze państwowym z asystą kompanii honorowej Wojska Polskiego. Wzięli w nim udział m.in. prezydent Lech Kaczyński, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski i premier Donald Tusk. Nad grobem odegrano melodię do What a Wonderful World, ulubionej piosenki Zbigniewa Religi.
Senat, otwarcie wystawy poświęconej zmarłemu
Z okazji 10 rocznicy śmierci prof. Zbigniewa Religi, Główna Biblioteka Lekarska w Warszawie zorganizowała w Senacie piękną wystawę, poświęconą osobie zmarłego i jego licznym dokonaniom. Ekspozycję, zatytułowaną „Mistrz Religa. Człowiek, lekarz, polityk“ otworzył Prezydent RP, Andrzej Duda. Prof. Zbigniew Religa był niezwykłą, nietuzinkową osobą; był wielkim wielbicielem człowieka i życia. Był niezwykłym lekarzem, który dosłownie oddawał siebie drugiemu człowiekowi. Oddawał siebie choremu – podkreślał mówca.
Przytaczając te słowa wiem, że prawie niczego jeszcze nie napisałem o Profesorze, jako o człowieku, niczego o jego życiu prywatnym, o jego małżonce, bez której zupełnie nie wyobrażał sobie życia, o dzieciach…
Dlatego zapraszam szanownych Czytelników do jeszcze jednego wpisu o Zbigniewie Relidze, za tydzień.
Po niedzielnych wyborach tytuł tego filmu, na który zapraszałam wczoraj do Instytutu, okazuje niezwykle aktualny. Wielu z nas się boi.
Konrad napisał programowi muzycznemu Sztucznej Inteligencji Suno dwa zdania i poprosił o ułożenie piosenki. Zdania brzmiały: “Wybory prezydenckie w Polsce 2025, Braun rośnie w sondażach, skrajna prawica rośnie, boimy się i liczymy że w drugiej turze wygra Rafał. Sad, dramatic, electronic.”
Piosenka naszym zdaniem nie jest do końca idealna, ale zważywszy, że wszystko w niej stworzyła nierozumna ponoć maszyna, jest imponująca i przerażająca zarazem. A maszyna stworzyła naprawdę wszystko, począwszy od okładki poprzez słowa, muzykę i aranżację, po vocal. W nastrój też utrafiła.
On the Mechanism for Strengthening Europe’s Defence Identity
The decision of Donald Trump to initiate direct negotiations with Vladimir Putin regarding the end of the war in Ukraine—excluding the European Union and, de facto, Ukraine itself—as well as the anti-European speech by Vice President J.D. Vance in Munich, has shocked the vast majority of EU member states. This has triggered an urgent search for effective measures to reinforce Europe’s defence identity. The proposal presented below focuses on a mechanism (through a separate international agreement outside the EU’s founding Treaties) that would enable the establishment of a European Defence Union, bringing together states committed to strengthening Europe’s defence identity. This initiative would remain open to Ukraine and ensure its maximum security against the Russian aggressor.
Tekst napisany na gorąco dla NZZ po przerwanych rokowaniach i skandalicznym zachowaniu się Donalda Trumpa; tekst otrzymałam wczoraj w tłumaczeniu na polski wraz ze zgodą na publikację. Dziękuję Monice Wrzosek-Müller, która to zorganizowała.
Sergiusz Michalski
Foto Bundesarchiv / The Times na YouTube
O socjotechnice „rokowań“ z przystawionym pistoletem do głowy czyli Hacha, Hitler i Göring oraz Żeleński, Trump i Vance
Nawet układ postaci na zdjęciach jest podobny: z lewej czeski prezydent Emil Hacha, w środku Hitler, z prawej zastępca Hitlera, Hermann Göring. Wczoraj wieczorem tak samo siedzieli podczas klótni w waszyngtońskim Oval Office Włodzimierz Żeleński, Donald Trump, zaś z prawej wiceprezydent J. D. Vance.
Reblog wpisu Radosława Sikorskiego na Facebooku z 14 lutego 2022 roku, niestety nadal aktualne jest każde słowo
Ann Applebaum
Dlaczego wysiłki dyplomatyczne Zachodu wobec Rosji wciąż zawodzą?
Fundamentalny brak wyobraźni amerykańskich i europejskich przywódców doprowadził świat na skraj wojny.
Och, jak zazdroszczę Liz Truss jej szansy! Och, jak bardzo żałuję, że kompletnie jej nie wykorzystała! Jeśli nie wiecie o kim mowa, wyjaśniam, że Truss jest mało znaczącą brytyjską minister spraw zagranicznych, która w tym tygodniu udała się do Moskwy, aby powiedzieć swojemu rosyjskiemu odpowiednikowi, Siergiejowi Ławrowowi, że jego kraj nie powinien najeżdżać Ukrainy.
Cytowałam tu w poniedziałek sztukę W.G. Willsa Rozdział z Don Kichota, w której Don Kichot dyskutuje o wojnie: Wojna! Wojna jest kosą młodości, która i starości nie przepuści. Przychodzi z rękami pełnymi zaszczytów, głowę jej wieńczą laury, ale stopy ma ubroczone krwią.
W czasie, gdy dwaj władcy naszego świata decydują o wojnie i pokoju ponad naszymi głowami i za plecami Ukrainy, dobrze jest może przypomnieć, że wojna to władczyni w wieńcu laurowym, która ma stopy zbroczone krwią. Ale co ich to obchodzi.
Ob es 160 Tausend waren, wie es offiziell hochgerechnet wurde, oder 250 Tausend, wie wir vor der CDU-Zentrale stehend erfahren haben? Egal. Tausende waren da.