Dziwny jubileusz i Don Kichot w łazience

Ewa Maria Slaska

Więc, kochani moi, ten wpis jest 4444! Nie zwróciłabym na to uwagi, gdyby nie przypomniał mi o tym kilka dni temu nasz gospodarz, czyli WordPress. Widzicie tę potęgę cyfr i liczb? Te poczwórne czwórki, tę koniunkcję akurat z Don Kichotem?! Przez przypadek te czwórki przypadły mnie samej, Don Kichotce w czterech spódnicach jak babcia Oskara Matzeratha.

Otwierajmy szampana, strzelajmy korkami!

Continue reading “Dziwny jubileusz i Don Kichot w łazience”

Moje wojny (4)

Ewa Maria Slaska

7. Kryzys klimatyczny, uchodźcy, pandemia, Brexit, sztuczna inteligencja i wojna w Ukrainie

Już zawsze miało nam być dobrze. Tak zakończyłam poprzedni odcinek. Oczywiście nie było.

To, że nie będzie nam już zawsze dobrze zaczęło się od napadu Putina na Krym. W lutym i marcu 2014 roku. 11 lat temu. Pamiętam, że gdy wojska sowieckie, a właściwie nawet nie wojska tylko te jakieś „zielone ludziki” zajęły radiostację – żołnierze bez stopni i insygniów państwowych 27 lutego 2014 roku zajęli strategicznie ważne punkty w stolicy Krymu, Symferopolu – i zawiesili rosyjską flagę na oficjalnych budynkach.

Zadzwoniłam do mojej niemieckiej koleżanki i powiedziałam, że jest wojna.
Och, powiedziała, nie przesadzaj, Rosjanie zajęli coś tam na Krymie, żadna wojna.

Continue reading “Moje wojny (4)”

Ihr Parlament. Ihre Erinnerungen.

Bei einem Besuch im Bundestag, gerade vor einer Woche, fand ich eine Postkarte mit dem folgendem Text:

Die Bundesrepublik wird 75 – und das Parlament feiert mit.
1949 trat in Bonn der erste Deutsche Bundestag zusammen. In einem geteilten Land. 1999, zehn Jahre nach der
Friedlichen Revolution in der DDR, zog das gesamtdeutsche Parlament nach Berlin – vor 25 Jahren.
Der Deutsche Bundestag und das Haus der Geschichte in Bonn laden Sie ein:
Bereichern Sie das Parlamentsjubiläum mit Ihren Erinnerungen!
Sie haben ein Foto der Klassenreise nach Berlin, eine Einlasskarte auf die Tribüne der Volkskammer 1990,
ausrangiertes Geschirr aus dem Bundeshaus in Bonn – oder einen anderen Gegenstand, mit dem sich Ihre
persönliche Erinnerung an das Parlament verbindet?
Erzählen Sie uns davon: Parlamentsgeschichte@hdg.de

***

Ich dachte, dass ich eine Geschichte zu erzählen hätte und schrieb einen Text, den man gleich unten findet. Den Link dazu habe ich an die o.g. Mailadresse gesendet. Es kam eine nette Antwort, dass die ganze Aktion schon längst vorbei ist. Und ich frage mich, wenn so, warum lagen die Postkarten immer noch in den Bundestag?

Der Text aber bleibt bestehen. Ich werde an ihn nicht basteln.

Continue reading “Ihr Parlament. Ihre Erinnerungen.”

Moje wojny (3)

Ewa Maria Slaska

5. Moja prywatna wojna, żydowska i nieżydowska

W roku 1985 odkryłam, że jestem Żydówką. Nikt mi tego nie powiedział, doszłam do tego samodzielnie. Z jednej strony były moje sny i skojarzenia. W snach coraz częściej pojawiała się sprawa, że mama i ja musimy iść na piechotę do obozu koncentracyjnego, a może obozu zagłady. W tych snach nigdy tam nie dochodziłyśmy, co odpowiadało rzeczywistości, bo mama nie była ani w getcie ani w obozie. Ale groźba, że tam zostanie wysłana musiała jej ciążyć przez całe życie. Tak ciążyć, że dostałam ją również ja.

Continue reading “Moje wojny (3)”

Moje wojny (2)

Ewa Maria Slaska

3. Liceum 1, czyli wojna wesoła

Gdy byłam licealistką dość niepostrzeżenie filmy propagandowe na temat wojny przeszły metamorfozę i zaczęły najpierw głosić chwałę polskiego żołnierza („Lotna” Wajdy, „Kanał” Munka), a potem zmieniły ton z bohaterszczyzny w anegdotę, stały się przygodowe i fajne. Zaczęło się już chyba w roku 1947 filmem „Zakazane piosenki”, ale apogeum tej nowej stylistyki był serial „Czterej pancerni i pies” z 1966 roku, serial, który zakłamywał rzeczywistość, pokazywał radosne i serdeczne partnerstwo Rosjan i Polaków w walce „z Niemcem”, a który mimo to do dziś wszyscy dobrze wspominamy, a nawet od czasu do czasu ponownie oglądamy. Innymi tworami z owego czasu były seriale „Stawka większa niż życie” o bohaterskim Polaku, który był szpiegiem w szeregach hitlerowskiej Abwehry, i „Siedemnaście mgnień wiosny” oraz film „Jak rozpętałem drugą wojnę światową”, który już samym tytułem puszczał oko do widza.

4. Liceum 2, czyli wojna z Sowietami

Pod koniec liceum po raz pierwszy pojawiło się nowe oblicze wojny – dotychczas konsekwentnie przemilczane przez propagandę i historiografię – czyli wojna z Rosją Sowiecką. Nagle najważniejsze stały się słowa i sformułowania „pakt Ribbentrop-Mołotow”, „17 września” i „Katyń”. Oficjalnie wciąż jeszcze milczało się na ten temat, ale my, młodzi licealiście, zaczęliśmy czytać „Bibułę”, nielegalne wydawnictwa czy to podziemne, czy sprowadzane z Zachodu, z Paryża, Londynu, Nowego Jorku, ale również z Berlina.

Pakt Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 r., niekiedy określany jako IV rozbiór Polski, zawarty został między sowiecką Rosją i nazistowskimi Niemcami jako pakt o nieagresji, a w tajnym protokole dodatkowym dokonywał podziału między strony stref wpływów w Europie Środkowej, tym samym pogwałcając niepodległość i suwerenność terytorialną Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii i Rumunii.

Na mocy tego paktu 17 września 1939 roku, a więc w niespełna trzy tygodnie po napaści Hitlera na Polskę, wojska sowieckie weszły do Polski i zajęły wschodnie tereny ówczesnej Polski, tereny, których Polska już nie odzyskała. Był to zatem podział terytorium Polski oraz faktyczna likwidacja państwa polskiego. III Rzesza i ZSRS zapoczątkowały w ten sposób wybuch II wojny światowej.

To właśnie ten fakt sprawił, że 24 lutego 2022 roku, gdy Putin napadł na Ukrainę, Polska zajęła w tej sprawie zupełnie odmienne stanowisko niż Europa Zachodnia, a przede wszystkim Niemcy.
Przejdę w dalszej części tych rozmyślań.

Katyń jest nazwą miejscowości na terenach zachodniej Rosji, gdzie mieścił się jeden z kilku obozów sowieckich, w których więziono Polaków, przede wszystkim oficerów. Wiosną 1940 roku na rozkaz NKWD rozstrzelano tu prawie 22 tysięcy obywateli Polski, w tym ponad 10 tysięcy oficerów Wojska Polskiego i Policji Państwowej. O zbrodni tej do roku 1990, czyli do odzyskania przez Polskę suwerenności, nie wolno było pisać, nauczać, a nawet mówić.

Poprzez fakt, że w czasach PRL (1945-1989) nie wolno było mówić o wojnie polsko-sowieckiej, sprawy, które podczas tej wojny rozegrały się na Wschodzie po roku 1990 nabrały takiej wagi, że wojna polsko-sowiecka usunęła w cień wojnę polsko-niemiecką. Jednocześnie od roku mniej więcej 1970 następowało na całym świecie przesunięcie myślenia o II wojnie z działań wojennych na Holokaust.
Pomiędzy wojną sowiecką a Holokaustem zniknęła wojna z Niemcami.
Pojawiała się tylko przy okazji rocznic.
I tak jest do dziś. W roku 2025 wojna jest, bo 80 lat temu się skończyła.

W kinie

Ewa Maria Slaska

Dziękuję Sandrze i Jackowi za kupon na bilety do kin York w Berlinie, który dostałam w prezencie gwiazdkowym i który umożliwił mi obejrzenie tych wszystkich filmów / danke an Sandra und Jacek für den Kinogutschein als mein Weihnachtsgeschenk, dank dem ich all diese Filme gesehen habe 🙂

***
Byłam ostatnio kilka razy w kinie, podzielę się więc z Wami moją opinią, która poniekąd wcale nie zgadza się z obiegową oceną filmów, które obejrzałam w styczniu 2025 roku.

Continue reading “W kinie”

Moje wojny (1)

Ewa Maria Slaska

Na spotkanie 5 marca w HumboldtForum mam napisać tekst o wojnie. Powoli go piszę, powoli, bo nie jest to łatwe. Przez kilka następnych czwartków będę tu publikowała kolejne fragmenty tego tekstu. Jak zawsze, bardzo proszę o kometarze.

Jak bardzo zmienia się nasze spojrzenie na wojnę. Mam 75 lat i patrzyłam na wojnę na co najmniej dziewięć sposobów. Mniej niż 10 lat na każde spojrzenie. Tak było? Taka to matematyka?

Continue reading “Moje wojny (1)”

Pieśń na Sylwestra

Adminka: Drogie Czytelniczki i drodzy Czytelnicy, tak się złożyło, że przez wiele lat w Sylwestra publikowałam na blogu wiersz Tennysona Bijcie, bijcie dzikie dzwony. Ale w tym roku odkryłam inny anglosaski utwór, który świetnie się nada na dzisiejszy wpis.

Auld Lang Syne (Dawno dawno temu) popularna szkocka pieśń ludowa, rozpropagowana w roku 1788 przez Roberta Burnsa, poetę szkockiego (1759-1796). Ten utwór o przyjaźni dobrych ludzi śpiewa się podczas święta Hogmanay, czyli szkockiego Sylwestra, oraz po prostu podczas Sylwestra w krajach anglosaskich.

Auld Lang Syne jest jedną z najczęściej wykonywanych pieśni na świecie.

Continue reading “Pieśń na Sylwestra”