Ze świata podręcznych 5

Zosia pisze:

Ewo,

właśnie mija rok od pierwszej wizyty u prawnika, gdy wraz z synem podjęliśmy decyzję o wszczęciu eksmisji, aby tym samym doprowadzić do przerwania przemocowego łańcucha w moim rodzinnym domu. W pewien sposób moje dzieci wychowały się w bliskim kontakcie z patologią, która przez te wszystkie lata rozwijała się za sprawą bratanka w domu ich dziadków. Wyroki wydawane w tzw. zawiasach (czyli w zawieszeniu) umacniały bratanka w bezkarności, a moją matkę po śmierci ojca zupełnie uzależniły od przemocy. Podlega stałemu praniu mózgu – z taką sytuacją mam dziś do czynienie. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że moja matka ma zaburzenia psychiczne i jest to wielki problem, gdyż podobnie jak bratanek przejawia wobec mnie i moich synów agresję. Takie sytuacje bardzo często się zdarzały w okresie, gdy był on więzieniu, uważam, że była przez niego telefonicznie moderowana. Matka od lat odmawia przeniesienia się do mnie czy dokądkolwiek. Postanowiła nie wychodzić z domu, dziś faktycznie ma z tym problem, porusza się jedynie po mieszkaniu, lata płyną.

Zdjęcie zrobione w letnią niedzielę o godzinie 15.30

Obecnie do wszystkich problemów dochodzi sprawa badań, koniecznych wizyt u psychologa i psychiatry, gdyż zachowanie mojej matki jest groźne dla niej samej. Pranie mózgu, o którym pisze NIEBIESKA LINIA, dokładnie, na 100% tak, funkcjonuje w moim rodzinnym domu. Jak zrobić badanie, gdy matka odmawia? – to jest bardzo trudne. Mimo skierowania na badanie w Olsztynie, umówionej wizyty na rozmowę i badania, na które w naszym systemie czeka się kilka miesięcy, matka odmawia opuszczenia domu i jak dotąd nie udało mi się przewieźć jej na badanie. Mamy specjalistów na miejscu, ale matka także odmawiała badań, jej stan się pogarsza, zmniejsza się sprawność fizyczna, pogłębiają się dolegliwości z owrzodzeniem podudzi. Matka była zesłana na roboty przymusowe, ma za sobą zsyłkę przez władze sowieckie, miała odmrożone nogi. Brak stabilności emocjonalnej i zależność matki od patologii, a może nawet dewiacji jej wnuka, a mojego bratanka, powoduje, że jestem często bezradna, widząc to co dzieje się od lat w moim domu.

Nawet, gdy następuje eskalacja przemocy wobec mojej matki, zdarza się, że ona sama  zaprzecza temu, co oczywiście jeszcze bardziej ośmiela sprawcę. To człowiek wyedukowany w środowisku więzienia, wspierany przez matkę prawniczkę, umacnia się w przekonaniu, że ma prawo do swobodnego zachowania się w moim domu, a nawet zaczyna mu się wydawać, że moje mieszkanie jest jego własnością. Teraz wiąc i ja jestem bezpośrednio poddana jego przemocy, napastowana przez bratanka, który, jak wiesz, urósł w siłę.

Ewa, zatem podjęliśmy się zdecydowanych działań.

Wiedzę, jak działać, zdobywam poprzez smutne doświadczenie. System razem z ustawą sankcjonuje wszelkie patologie, jakie występują na linii przemoc domowa w rodzinie. Jak mamy się bronić, jeśli policja nie stoi na straży prawa, nie broni i w sytuacji przemocy fizycznej pobłaża sprawcy, lekceważąc ofiarę. Komendant KPP nie widzi tu uchybień. Ewa, to jest świat nienormalnych wartości, odwróconego prawa, wszystko jest do góry nogami. Rada pana dzielnicowego – policjanta w KPP – brzmi: “dobrze będzie, jak z nimi zamieszkam, tzn. z bratankiem i moją matką, wtedy będę mogła swobodnie wypełnić wszystkie obowiązki opieki i dopilnować, aby nie działa się przemoc w stosunku do mojej matki”.

Co mogę powiedzieć? Że nie miałam bladego pojęcie, że system działa odwrotnie, że wszyscy tłumaczą sprawcę przemocy, udzielają mu rad, otrzymuje pomoc psychologa, rozmawia się z nim i prosi, by 40-letni facet był grzeczny i starał się babci pomagać. O tym już też tu pisałyśmy: “ofiar nikt nie lubi”.

Oddzielny rozdział tej historii stanowią obecnie toczące się sprawy sadowe, które rozpoczęliśmy rok temu, ale nadal, dziś nie mam pewności, jaki będzie efekt procesów eksmisyjnych.

 4 września odbędzie się ostania rozprawa. W trakcie minionych trzech rozpraw odbyły się liczne przesłuchania świadków, moich oraz pozwanego, wypowiadał się adwokat mojego bratanka (sprawca otrzymał opiekę prawną bezpłatnie z urzędu!), wypowiadała się też  sędzina, przesłuchano moją matkę jako świadka mojego bratanka. Szczególny sprzeciw budzi we mnie fakt, że adwokat bratanka nagrywał zeznania mojej matki, a podważano wartość moich nagrań, jakich dokonałam podczas sporów z bratankiem. Podkreślę też, że w sądzie w M. nie nagrywa się wypowiedzi i zeznań na sali rozpraw. Sędzia dyktuje do protokołu to, co sam uzna za ważne. To jest przerażająca polska rzeczywistość sądowa – a przecież żyję w Polsce i innej rzeczywistości prawnej nie znam.

Ewa,

wszystko to pochłania ogrom czasu i energii, niszczy aktywność życiową, a efekt działań, mimo że się nie poddaję, jest znikomy, sukcesy są trudne do osiągnięcia, a mój syn już wie, że to co jest proste w naszym odczuciu prawa i oczekiwanej sprawiedliwości, jest bardzo względne w sądach. Już  się nie dziwimy, ja i moi synowie, że przemoc pozostaję cicha w czterech ścianach.

Przepraszam, że napiszę mocne słowa.

Jak to jest, że sprawcy wolno mnie szarpać, wyrzucać z mojego domu, mówić: “pizdo jebana, kurwo jebana, suko, chuju pierdolony, suko nie wyruchana, pedały jebane, ścierwo, kurwo, ja was zajebię, jeb się, pierdol się, ni chuja, hitlerowska suko” i nie podlega to karze? Niektóre z tych wyzwisk, naśladując sprawcę, wypowiada pod moim adresem moja matka. Jak to się stało, że zwichrowany umysł mojej matki ujrzał w moim bratanku a jej wnuku,  opiekuna?

Napisałaś na początku tego cyklu, co ci powiedziała policja niemiecka: NASZE BEZPIECZEŃSTWO TO NASZA SPRAWA.

TAK, ZDECYDOWANIE 😦

2 thoughts on “Ze świata podręcznych 5”

  1. Witam
    z uwagą i smutkiem, ale przeczytałem. Trafiłem na stronę, otrzymując informację z Biura Interwencji Społecznej, które działa przez zespole poselskim ds. zmiany Konstytucji.
    Zgadzam się w kwestii protokołów z rozpraw. Natrafiłem na podobny problem. Sędziowie tego Sądu, korzystając z tzw. “niezawisłości” wpisują do protokołów co i jak chcą, potem wmawiają to ludziom, aby sprawy zostały przeprowadzone w określony sposób.
    Przeczy to art. 45 ust. 1 Konstytucji oraz art. 47 Karty praw podstawowych UE. Mam nadzieję, że Pani będzie nieustępliwa w dochodzeniu własnych praw. Trzymam kciuki.

    1. Szanowny Panie Marcinie, dziękuję za komentarz i cenne uwagi zwierającego informacje dotyczące aktów prawnych, na które warto się powołać w walce w sądzie. W zasadzie żadne posiedzenie sądu i przebieg rozprawy w sądzie oraz kontakt z policją, to wszystko odbiega wg. mnie od normy. Dzieją się rzeczy, absurdalne, które przeczą logice prawa. W protokołach wypowiedź zlewa się z pytaniami i stanowi część narracji sędziego. Nikt nie rejestruje dźwiękiem pytań stron a uzasadnienia poparte dokumentami są tyle samo warte co tzw. wrażenia strony pozwanej. Sprawca przemocy jest obeznany z sądowymi zwyczajami i zachowuje się jakby był współpracownikiem sądu. Zdarzyło się tak, że pozwany otwiera drzwi do sali sądowej i zaprasza mnie w imieniu sądu na salę rozprawy. Adwokat pozwanego na pierwszej rozprawie jednym tchem stwierdził cyt ręczę za swego klienta aczkolwiek nie jestem gotowa do rozprawy gdyż nie miałam czasu się zapoznać z aktami. Sprawa została odroczona, do dziś pozostając w zdziwieniu zastanawiam się, zatem skąd wiedza o rzetelności pozwanego ?. Dwukrotnie miałam problem z otrzymaniem protokołu itd.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.