Wczoraj publikowałam tu włoski artykuł o tym, że nie mamy już Europy, nie mamy wspólnej europejskiej flagi, flagi w tym sensie, w jakim flaga jakiegoś narodu, symbolicznie go jednoczy w chwili niebezpieczeństwa. Ela, pisząc kilka dni temu o wieńcach ku czci powstańców wielkopolskich, wyraziła nadzieję, że jak dojdzie do niebezpieczeństwa, wszyscy staną wspólnie pod tą jedną flagą, tak jak wspólnie, ci z lewa, ci z prawa i ci ze środka, złożyli “ku czci” identyczne ozdobione flagami wieńce.
Autor jednak, podobnie jak Paulo Rumiz, sugeruje, że się nie da, że flaga NA Pałacu Prezydenta i flaga Pałacu Prezydenta to dwie różne flagi i ich różność nas poróżnia.
Dziś ciąg dalszy tych rozważań:
Continue reading “Małą Mi do Berlina, czyli o seksie, wolności i flagach”


