Deutschlands (politische) Winterreise 2025

Aufstand der Anständigen – Demo für die Brandmauer

CDU-Kanzlerkandidat Friedrich Merz macht gemeinsame Sache mit der AfD: Er setzt im Bundestag seine Abschottungspolitik durch – mit den Stimmen der Rechtsextremen.
Doch wir sagen Nein! Mit Zehntausenden Menschen ziehen wir am Sonntag, 2. Februar um 15.30 Uhr, vom Reichstag vor die CDU-Zentrale. Gemeinsam bilden wir eine unumstößliche Brandmauer gegen Rechtsextremismus, Hass und Menschenfeindlichkeit.

So war die Demo vor einer Woche, so genannte “Lichter-Demo”.

Continue reading “Deutschlands (politische) Winterreise 2025”

Moje wojny (2)

Ewa Maria Slaska

3. Liceum 1, czyli wojna wesoła

Gdy byłam licealistką dość niepostrzeżenie filmy propagandowe na temat wojny przeszły metamorfozę i zaczęły najpierw głosić chwałę polskiego żołnierza („Lotna” Wajdy, „Kanał” Munka), a potem zmieniły ton z bohaterszczyzny w anegdotę, stały się przygodowe i fajne. Zaczęło się już chyba w roku 1947 filmem „Zakazane piosenki”, ale apogeum tej nowej stylistyki był serial „Czterej pancerni i pies” z 1966 roku, serial, który zakłamywał rzeczywistość, pokazywał radosne i serdeczne partnerstwo Rosjan i Polaków w walce „z Niemcem”, a który mimo to do dziś wszyscy dobrze wspominamy, a nawet od czasu do czasu ponownie oglądamy. Innymi tworami z owego czasu były seriale „Stawka większa niż życie” o bohaterskim Polaku, który był szpiegiem w szeregach hitlerowskiej Abwehry, i „Siedemnaście mgnień wiosny” oraz film „Jak rozpętałem drugą wojnę światową”, który już samym tytułem puszczał oko do widza.

4. Liceum 2, czyli wojna z Sowietami

Pod koniec liceum po raz pierwszy pojawiło się nowe oblicze wojny – dotychczas konsekwentnie przemilczane przez propagandę i historiografię – czyli wojna z Rosją Sowiecką. Nagle najważniejsze stały się słowa i sformułowania „pakt Ribbentrop-Mołotow”, „17 września” i „Katyń”. Oficjalnie wciąż jeszcze milczało się na ten temat, ale my, młodzi licealiście, zaczęliśmy czytać „Bibułę”, nielegalne wydawnictwa czy to podziemne, czy sprowadzane z Zachodu, z Paryża, Londynu, Nowego Jorku, ale również z Berlina.

Pakt Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 r., niekiedy określany jako IV rozbiór Polski, zawarty został między sowiecką Rosją i nazistowskimi Niemcami jako pakt o nieagresji, a w tajnym protokole dodatkowym dokonywał podziału między strony stref wpływów w Europie Środkowej, tym samym pogwałcając niepodległość i suwerenność terytorialną Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii i Rumunii.

Na mocy tego paktu 17 września 1939 roku, a więc w niespełna trzy tygodnie po napaści Hitlera na Polskę, wojska sowieckie weszły do Polski i zajęły wschodnie tereny ówczesnej Polski, tereny, których Polska już nie odzyskała. Był to zatem podział terytorium Polski oraz faktyczna likwidacja państwa polskiego. III Rzesza i ZSRS zapoczątkowały w ten sposób wybuch II wojny światowej.

To właśnie ten fakt sprawił, że 24 lutego 2022 roku, gdy Putin napadł na Ukrainę, Polska zajęła w tej sprawie zupełnie odmienne stanowisko niż Europa Zachodnia, a przede wszystkim Niemcy.
Przejdę w dalszej części tych rozmyślań.

Katyń jest nazwą miejscowości na terenach zachodniej Rosji, gdzie mieścił się jeden z kilku obozów sowieckich, w których więziono Polaków, przede wszystkim oficerów. Wiosną 1940 roku na rozkaz NKWD rozstrzelano tu prawie 22 tysięcy obywateli Polski, w tym ponad 10 tysięcy oficerów Wojska Polskiego i Policji Państwowej. O zbrodni tej do roku 1990, czyli do odzyskania przez Polskę suwerenności, nie wolno było pisać, nauczać, a nawet mówić.

Poprzez fakt, że w czasach PRL (1945-1989) nie wolno było mówić o wojnie polsko-sowieckiej, sprawy, które podczas tej wojny rozegrały się na Wschodzie po roku 1990 nabrały takiej wagi, że wojna polsko-sowiecka usunęła w cień wojnę polsko-niemiecką. Jednocześnie od roku mniej więcej 1970 następowało na całym świecie przesunięcie myślenia o II wojnie z działań wojennych na Holokaust.
Pomiędzy wojną sowiecką a Holokaustem zniknęła wojna z Niemcami.
Pojawiała się tylko przy okazji rocznic.
I tak jest do dziś. W roku 2025 wojna jest, bo 80 lat temu się skończyła.

Frauenblick: E la nave va

Monika Wrzosek-Müller

Das Schiff der Träume (fährt einfach weiter)

Manchmal, selten, wird einem ein Abend einfach und wirklich geschenkt; plötzlich stimmt alles: die eigene Garderobe, die Mitzuschauer, also das Publikum, der Sekt beim Empfang und die Pfannkuchen am Ende, die Plätze – und vor allem die Aufführung, samt den Schauspielern in ihren phantasievollen Kostümen, eben der Theaterbesuch und das ist nicht banal, denn es handelt sich um den Silvesterabend.

Continue reading “Frauenblick: E la nave va”

Wiersze, obrazy i śmierć

Dziś wernisaż prac Tibora Jagielskiego

Polska Kafejka Językowa, Schulzestr. 1, Berlin-Pankow, stacja kolejki Wollankstrasse.
Godzina 19.
Teksty Tibora czytają Ewelina Jaworska, Hannelore Lauffer i Ewa Maria Slaska.
Zapraszamy wszystkich do wybrania jakiegoś utworu Tibora i przeczytania go.
Kilka tych tekstów umieszczam tu, ale na tym blogu można ich znaleźć znacznie więcej.


To uczucie, że śmierć jest wokół mnie. Poczułem to, gdy miałem 8 lat. Był początek nowego roku szkolnego; babie lato. Na otoczonym lipami i topolami podwórku pewne dziecko codziennie i systematycznie dostawało od ojca bicie na śmierć, a my, dzieci byliśmy niemymi świadkami tego okrucieństwa. Uczucie bezradności, bycie zdanym na łaskę i niełaskę. Nigdy nie doznałem takiej ciszy jak ta, która zapadła po ostatnim ciosie i ostanim krzyku mego maltretowanego rówieśnika, ciszy, która jak chmura rozpostarła się nad naszą ulicą, unicestwiając odgłosy aut i tramwajów dobiegające od głównej ulicy. Cisza, pustka, bezruch. Czas zastygł, a ja popadłem w niemoc, która mnie nie opuszcza do dziś.

nam nie jest
ten następny świat
łaskawy
ani święty piotr pobrzękuje kluczami
ani hurysy depilują łydki egipskim woskiem

jak dobrze wypadnie
– moim zdaniem –
będziesz w skrzydle chrząszcza
albo
tak jak ja
nasieniem dmuchawca

nic
po piramidach

barbarzyńcy na lesbos

kije bejsbolowe
wchodzą do ogrodu poezji

harfa gra wrzask nędzników
miotanych w te i we wte
koncertem fal epoki plastyku

nie
nie dopadną sapho
nie poruszą nawet
niewdzialnego dla nich świata
tak zadecydowali bogowie

06/03/20

ikona
 
50 lat temu
już się nie obudziła
nasza ikona z celuloidu
i w technikolorze
ale jej cuda
przetrwają
 
5.08.2012

Tibor Jagielski
Biografia


Ich bin ein Gedicht
Aber niemand liest mich außer dir

So viele Gedichte
Jung und alt
Wandern durch die Zeit

Meine letzte Strophe hat noch nicht angefangen
Und weil du dich gerade in der Mitte befindest
Singe ich und tanze

Es ist Zeit der Freude
Doch ich weiß jedes Gedicht hat sein Ende

Schade
Du liest gerade meine letzte Zeile

Vernissage – Wernisaż

SprachCafé Polnisch
Schulzestr. 1
Berlin – Wollankstrasse

Das Gefühl, dass ich von den Tod umgeben bin
To uczucie, że śmierć jest wokół mnie

Spotkanie z cyklu My trzy i Wieczory szczecińskie
Treffen von der Reihe Wir Drei und Stettiner Abende

Montag 13. Januar, 19:00 Uhr Bilder und Texte von Tibor Jagielski
Dauer der Ausstellung: bis Ende Februar 2025
Poniedziałek, 13 stycznia o godzinie 19 – Rysunki i teksty Tibora Jagielskiego
Wystawa do 28 lutego 2025

Tibor Jagielski
13.01.1959 Szczecin – 2.06.2024 Berlin
Poeta, prozaik, rysownik, tłumacz, gastronom – Dichter, Prosa-Autor, Zeichner, Übersetzer, Gastronomiker

Das Gefühl, dass ich von den Tod umgeben bin. Ich bekam es im Alter von 8 Jahren. Es war Anfang des neuen Schuljahres; ein richtiger indian summer; damals wurde ein Kind regelrecht und systematisch von seinen Vater zu Tode geprügelt und die Kinder auf dem, von den Linden und Pappeln umsäumten,Hof waren die stummen Zeugen dieser Ungeheuerlichkeit. Das Gefühl einer Hilflosigkeit und vollkommenen Ausgeliefertseins; nie empfand ich die Stille, die nach den letzten Schlägen und Gestöhne eines gemärterten Gleichaltrigen, als eine Dunstwolke die sich ausbreitete und auch die Nebengassen erreichte und sogar die Straßenbahnen und Autos auf der nah gelegener Hauptstraße schienen wie verschwunden – Stille, Leere, nichts bewegte sich. Die Zeit blieb stehen und ich fiel in Ohnmacht, die ich bis heute spüre.

Don Kichoty od przyjaciół

Jacek Slaski


Arek Łuba

Plakat jednego z moich ulubionych artystów – Lexa Drewinskiego – do sztuki „Don Quijote” Andrzeja Worona.


Ela Kargol

Mateusz IV

To ja na odpustach Wam sprzedaję gwiazdy
Ja Mateusz IV Mateusz z Komańczy

Ja pomagam ludziom ja pomagam ptakom
Zwariowanym sercem myślą byle jaką
Ja leczę gołębie przez Was przejechane
Gładzę psy bezdomne o piątej nad ranem

Ja Mateusz IV całą prawdę powiem
Wierzę w ludzkie szczęście w zgubioną podkowę

Ja pomagam ludziom ja pomagam ptakom
Zwariowanym sercem myślą byle jaką
Ja leczę gołębie przez Was przejechane
Gładzę psy bezdomne o piątej nad ranem

Czemu nie widzicie jak z wiatrakiem walczy
Ostatni Don Kichot Don Kichot z Komańczy


Facebook

Heute ein Bißl optimistisch

Aus Amazon:

Gute Nachrichten sind selten eine Meldung wert – auch nicht, wenn sie in diesen Tagen aus Israel kommen. Dabei gibt es sie, und sie sind nachzulesen in diesem Buch, das rechtzeitig zum 75. Jahrestag der Staatsgründung erscheint. Der israelische Journalist und Autor Igal Avidan berichtet, entgegen der üblichen Fernsehbilder, aus einer bewegten Gesellschaft, in der Juden und Araber längst ein Zusammenleben gefunden haben, das den Vorstellungen von ewigem Hass (von Politikern auf beiden Seiten gern geschürt) nicht entspricht. Eine friedliche und zugleich brüchige Co-Existenz auf dem Vulkan – davon erfährt man in diesen Reportagen aus dem Alltags­leben in Israel. Gewaltsame Übergriffe sind zwar an der Tagesordnung, gegenseitige Hilfe, Solidarität, Nachbar- und Freundschaft aber auch. Dieses Buch zeigt, dass die israelische Gesellschaft – allen Rückschlägen zum Trotz – dabei ist, zusammenzuwachsen.

»1991, als die Israelis von irakischen Raketen ­bedroht wurden, reiste ich dorthin, um mich mit den Menschen zu solidarisieren. Igal ­Avidan sorgt sich heute um die innere Bedrohung ­Israels. In seinem Buch redet er nicht nur über Israel, er redet mit Israelis – Juden wie Arabern. So gibt er die Stimmen derer wieder, die in den Medien sonst selten Gehör finden. Sein Buch differenziert, jenseits bestehender Klischees und Vorurteile.«
Günter Wallraff

Zum Lesen: https://www.google.de/books/edition/und_es_wurde_Licht/QlS7EAAAQBAJ?hl=de&gbpv=1&pg=PT4&printsec=frontcover

Solidarität – Protest – Revolution: Literatur & Solidarität

Diskussion, Lesung, Zeitzeugengespräch, 35 Jahre Mauerfall

Lesung mit Ewa Maria Slaska und Utz Rachowski

Montag, 28.10.2024, 18:30 – 21:00

Im Gespräch mit Doris Liebermann tauschen sich die Schriftstellerin Ewa Maria Slaska und der Schriftsteller Utz Rachowski über ihr Leben, das Schreiben im Exil und die Literatur als Zufluchtsort aus.

Continue reading “Solidarität – Protest – Revolution: Literatur & Solidarität”