Filiżanka z porcelitu*, bądź garść dyskursów

Matylda Wikland

Wpis, który powinen się był ukazać wczoraj, a się nie ukazał, bo był czwartek, a do wczoraj wszystkie czwartki należały od wielu miesięcy do Marka Włodarczaka.

Wasza Adminka

Po rocznicy z wielkiej litery Polaka

Wiedział, że musi wierzyć i nie umiał wierzyć.
I długo miała trwać niepewna jawa
Własnych kroków liczonych w odrętwieniu.

fragment ,,Orfeusz i Eurydyka’’ Miłosza

Coś było nie tak z kościelną mównicą. Ta myśl nie dawała mi spokoju, gdy w ramach lokalnego festiwalu dzielnicowego słuchałam, jak doktor pedagogiki, nawrócony pallotyn opowiadał o historii parafii M.B. Częstochowskiej, w której skośnych progach się znajdowaliśmy. Co tak zwróciło moją uwagę, nie potrafię sobie po latach przypomnieć. Ważne dla obecnej narracji jest jedynie to, że wśród wyrytych w drewnianej mównicy symboli, jeden był nietypowy, rzadki, zastanawiający. Może była to ryba obok tradycyjnego krzyża, może kłos zboża obok nadmorskiej omegi… Grunt, że po gawędzie historycznej księdza pallotyna podeszłam zapytać, czy ta nietypowa symbolika jakoś związana jest z myślą zakonu? A może z historią miejsca właśnie?

Continue reading “Filiżanka z porcelitu*, bądź garść dyskursów”

Mojżesz, Bóg i śmieci

Marek Włodarczak alias Tabor Regresywny

Wiosna. Czas zakończyć ten maraton wpisów i ruszyć w drogę.

Jeszcze tylko kilka uwag w sprawie Dekalogu. Analizując życie seksualne kajakarzy, doszedłem do wniosku, że dwie tablice zapisane po dwóch stronach, mówią o dwóch drogach. Spróbuję to wyjaśnić, dodając do Dekalogu jeszcze dwie myśli.

Pierwsza: Nie będziesz śmiecił. Druga: Nie będziesz chorował.

Continue reading “Mojżesz, Bóg i śmieci”

Barataria, której w ogóle nie ma

W roku 2007 powstał włoski film animowany Donkey Xote. Po polsku tytuł został przetłumaczony jako Don Chichote. Jest to historia oparta tylko na drugim tomie powieści Cervantesa. Don Kichote i jego giermek wyruszają do Barcelony, aby rozprawić się tam z pogłoskami, że wcale ich nie ma i wziąć udział w wielkim turnieju. Są już słynni, ukazała się już powieść Cervantesa, a także jej imitacja autorstwa niejakiego Avellany. W Hiszpanii zaroiło się od błędnych rycerzy i wszyscy podają się za Don Kichota. Po 10 latach od napisania pierwszego tomu opowieści, Cervantes decyduje się na napisanie drugiego tomu. Podobnie jak jego bohaterom, tak i jemu, przyświeca myśl, że trzeba ukrócić oszustwa i dać świadectwo prawdzie. To on jest autorem i tylko jego bohaterowie są prawdziwymi bohaterami jego opowieści.

Continue reading “Barataria, której w ogóle nie ma”

List z KuDammu (1)

Kochane Czytelniczki i Czytelnicy. W Niedzielę Palmową zaczynamy serial pt. Listy z KuDammu. KuDamm to nazwa głównej ulicy dawnego Berlina Zachodniego, a teraz na Zachodzie Berlina. To ważne rozróżnienie. Damm to grobla albo trakt, a Ku jest skrótem od słowa Kurfürst, Książę Elektor (pamiętacie? to ten okropny Elektor Brandenburski w Potopie!). Trakt wiódł z miasta do wiejskiej rezydencji Księcia Pana. Współcześnie Berlińczycy dość często zmieniają nazwę na KuhDamm, czyli Krowi Trakt.

Wszystkiego najlepszego z okazji Wielkanocy!

Wasza Adminka

Continue reading “List z KuDammu (1)”

Poezja i krokusy

Ela Kargol

Poezja w Szczecinie

Od kilku lat, może nawet od pięciu, Skolwiński Dom Kultury (Dom Kultury “Klub Skolwin”) wraz z uczniami 9 Liceum Ogólnokształcącego dbają o to, by spacerującym po Parku Żeromskiego w Szczecinie przybliżyć poezję na wyciągnięcie ręki. Wszystko dzieje się 21 marca, w pierwszy dzień wiosny, w dzień wagarowicza i Światowy Dzień Poezji.

Continue reading “Poezja i krokusy”

Kartonowy Zderzacz Kotów (KZK), ciąg dalszy

Marek Włodarczak alias Tabor Regresywny

18 marca we Wrocławskim Stowarzyszeniu Twórców Kultury miała miejsce prapremiera KZK. Była to okazja, bym jeszcze raz wszystko przemyślał i wprowadził stosowne poprawki. Dobrym pomysłem było jednoczesne prezentowanie KZK z podobnym eksperymentem na fotonach. Jak tylko pojawiały się pytania, które miały mnie zbić z tropu, przechodziłem do interferencji fotonów i od razu pytający doznawał olśnienia i wycofywał pytanie.

Przy okazji wprowadziłem kilka poprawek w KZK.

Continue reading “Kartonowy Zderzacz Kotów (KZK), ciąg dalszy”

Umarł mój najbardziej ulubiony współczesny malarz niemiecki

Ewa Mria Slaska

13 grudnia 2018 roku umarł mój najbardziej ulubiony współczesny pisarz niemiecki, Edgar Hilsenrath.
26 lutego 2026 roku umarł mój najbardziej ulubiony współczesny malarz niemiecki, Matthias Koeppel.
Kilka dni temu, 14 marca 2026 roku umarł też najbardziej znany współczesny filozof niemiecki, Jürgen Habermas. Nie był jednak moim ulubionym filozofem niemieckim. Ze wstydem muszę przyznać, że po nader NIEwspółczesnych Heglu i Schopenhauerze żaden filozof niemiecki nie był moim ulubieńcem.

O Hilsenrathcie pisałam TU: https://ewamaria.blog/2019/12/29/rok-temu-umarl-edgar-hilsenrath/

O Koeppelu pisałam TU: https://ewamaria.blog/2020/02/08/dwie-siostry/

O Habermasie nigdzie, chociaż może powinnam była, bo Habermas po napaści Putina na Ukrainę wypowiedział się przeciwko niemieckiej zasadzie nieudzielania pomocy militarnej, czym zdecydowanie odróżniał się od wiodących intelektualistów niemieckich. Opowiadając się od początku tej wojny po stronie Ukrainy i jej prawa do walki o własną suwerenność, Habermas naraził się niemieckim pacyfistom. No ale nie pisałam, również dlatego że nie czytałam, ani tego, co napisał, ani literatury sekundarnej. Tej się zresztą nie da przeczytać, bo na temat filozofii Habermasa napisano ponad 14 tysięcy prac.

Continue reading “Umarł mój najbardziej ulubiony współczesny malarz niemiecki”