Wie geht der Staat mit Menschen um, die nicht mehr leben wollen? Seit Jahren ist die Beihilfe zum Suizid erlaubt, aber nicht geregelt. Jetzt wollen Bundestagsabgeordnete einen neuen Anlauf wagen.
Die Deutschen sind bekannt für ihre Vorliebe für Regeln und Vorschriften. Doch ausgerechnet bei einer Frage über Leben und Tod herrscht seit Jahren Gesetzlosigkeit: Wie geht der Staat mit Menschen um, die nicht mehr weiterleben wollen? Muss es für sie einen Weg geben, um in Würde zu sterben? Oder ist es vielmehr eine staatliche Aufgabe, Menschen möglichst von einem Suizid abzuhalten?
Dobry Boże nie od wrogów mnie chroń lecz od przyjaciół Wróg TO TYLKO NIELUBIANY KOLEGA ZE SZKOŁY rzuca we mnie kredą na przerwie ciągnie za włosy Kapuje; Proszę Pani! A Ewelina to …
To wszystko, to mały pikuś Zawsze jest jeden kapuś w towarzystwie Jeden, co podpierdziela I jakaś druga, co zazdrości
Zawsze znajdzie się jakiś mały człowiek, który nie może znieść Twojego Szczęścia Ale z nim nauczysz się sobie radzić Zobaczysz Nauczysz się
To tylko kwestia CZASU
Chroń mnie lepiej Boże od przyjaciół
Takich, co tańczą ze mną do rana na weselu Takich, co mówią Kochana Takich, co mają czas na kawę na mieście i plotki Ale Gdy rozpadnę się na miliony kawałków Gdy zwątpię w długą, czarną grudniowa noc bez światła
Nie znajdą czasu… Na rozmowę o życiu Nie zaproszą do siebie na herbatę Nie przytulą
A w OSTATECZNOSCI nie nakrzyczą, że głupoty gadam, że trzeba żyć dla dzieci dla psa
Cokolwiek
Są noce, które trwają wieczność W takie noce Ludzie zwisają na gałęziach I nie doczekają choinki Szumi im już las wieczności Podlatuje Anioł Śmierci
On jeden wie co robić
W takiej chwili… On wie… Wszystko Dlaczego? I czy to miało sens…
Przecież była taka wesoła… Przecież jeszcze wczoraj na targu kupowała ziemniaki, widziałem, wyglądała jak zawsze
I nic się nie dało zrobić Mówią ludzie I nic się nie dało zrobić Mówią przyjaciele I zapada niewygodna cisza
…
Przykro Pójdę już Jeszcze zakupy, bo idą Święta i dziecko odebrać muszę A ja auto od mechanika No tak… życie
Popatrz pani, co to się z ludźmi dzieje… 40 lat… Miała wszystko, Może odratują jeszcze, Może Kto wie Wszystko w rękach Boga
Tak, w rękach Boga Boże, daj Jej siły I moc, której nie miała od nikogo Z Twoją pomocą wszystko jest możliwe
Boże dlaczego? Dlaczego nie litujesz sie nad nami… Nie widzisz… Płaczę Modlę się i co? Jesteś? Słyszysz? To ja… puk puk…
Trzecia edycja projektu My Trzy: Ela Kargol, Ewa Maria Slaska, Krystyna Koziewicz
Non omnis moriar…/ Nie wszystko umiera
Długie jesienne wieczory zaczynają tworzyć atmosferę nostalgii, a zwłaszcza 1 listopada, kiedy czcimy Dzień Zmarłych! W naszej polskiej tradycji nadchodzi czas zadumy nad życiem. Współczesna tradycja, a bardziej zwyczaj utwierdzają nas w przekonaniu, że są to najsmutniejsze dni w roku, bo przypominają o śmierci, o tragicznych zdarzeniach w naszych rodzinach, w naszym bliższym i dalszym otoczeniu. Mówimy, myślimy – nie ma już dziadka, babci, nie ma jednego z rodzeństwa, los zabrał mi rodziców zbyt wcześnie, rak uśmiercił w tym roku przyjaciela, koleżankę, znajomą itd.
Ciekawe, że cmentarze, które odwiedziłyśmy pierwszego dnia, to dwa cmentarze św. Mateusza. Stary (ten, gdzie leżą Bracia Grimm) i nowy, tam gdzie leżą między innymi nasza przyjaciółka Joasia i niegdysiejszy założyciel i redaktor polonijnego czasopisma Pogląd – Edward Klimczak.
Potem przez dwa dni Ewa i Krysia chodziły samodwa, a jeszcze następnego dnia znowu ja ruszyłam na cmentarną wędrówkę.
To zdjęcie z kotem jest zrobione na cmentarzu św. Mateusza (Neuer St.-Matthäus-Kirchhof), cmentarzu w zaniku, oddanego naturze, tak jak cmentarz Brücknera. https://de.wikipedia.org/wiki/Friedhof_Priesterweg
Wiersz o kocie Szymborskiej powstał w jakiejś messendżerowej rozmowie, a że jest przecież stulecie urodzin poetki (1923 – 2012) – to może pasuje.
Na śmierć poetki Umrzeć tego nie robi się kotu. W końcu i tak umarła. Co zrobić ze śmiercią, jak nie ma się kota. Umiera się łatwiej? Głupota
A zdjęcie w wianku na głowie pani, która jest stałą klientką kawiarni Finovo na Starym Cmentarzu św. Mateusza i nawet po zamknięciu jej nie opuszcza, kojarzy mi się najpierw z Barankiem, a potem z Dziadami. https://www.youtube.com/watch?v=DqBuIaa2-_s
Na głowie kraśny ma wianek…. Deszcz jej niestraszny, mróz ani wiatr. Czasami zmienia wianek, czasami ktoś jej coś podrzuci. Ostatnio kalosz, może na jesienne słoty.
W sumie tu nie ma żadnego wiersza, tylko spostrzeżenie
Ruhestätte Das Leben flüchtet mit dem Zug. Zügig. Begegnet die Liebe, die nimmer aufhört und ruht im Frieden.
I wreszcie cmentarz artystów na Stubenrauchstrasse. Leży tam Marlena Dietrich a także nasza przyjaciółka Viki, ta, z którą zaprzyjaźniłam się już po jej śmierci. Idąc do Marleny kierowałam się zawsze aniołem. Bo wysoki i miał oko na wszystko. Anioł okazał się kobiecą postacią opłakującą. Zszedł ( w zasadzie zeszła) z piedestału. Oparła się o drzewo, a ponieważ ją do niego przywiązano, stoi, marznie i moknie. Obraz nędzy i rozpaczy….i przemocy wobec kobiet. Z cyklu: cmentarne baby.
A jesień była złota i purpurowa. I nic jej nie brakowało. Tylko ich już nie było. Tych, którzy odeszli. I wiecznie odpoczywają. Na kamiennej płycie zostawili po sobie imiona i nazwiska. I daty. I pamięć
Jeszcze róża spóźniona Nad mogiłą zakwitła. Wiatr ją ukołysał I pomodlił sie krótko. Potem dmuchnął Purpurą i złotem I odleciał Do wiekuistej światłości.
***
Parkfriedhof Tempelhof. Koniec pewnej historii. Tak wygląda w listopadzie 2023 roku miejsce po grobie profesora Aleksandra Brücknera. Ostatni raz zapaliłyśmy im świeczki, profesorowi i Emmie… Niech im tam będzie dobrze w tym nowym miejscu, na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, gdzie ich uroczyście pochowano 29 września 2023 roku. To już czwarty cmentarz, na którym pochowana została urna z prochami profesora i trzeci jego żony.
Jeśli ktoś nie wie, o co chodzi, to niech sobie poczyta np. TU.
I w proch sie obrócił na własne życzenie. I w każdym z grobów zostawił część siebie. Który cmentarz mu domem? I która mogiła? Nie wiem
___
Cmentarz, na którym leżał profesor, przestał już istnieć – zostały trawniki, aleje i wspaniałe drzewa. Ciekawe, co tu kiedyś będzie? Chciałoby się wierzyć, że park, ale naokoło są tereny przemysłowe i zapewne stary cmentarz też zostanie oddany firmom, które będą się tu budować.
Obok cmentarza, gdzie się już od lat nie grzebie ludzi, znajduje się cmentarz naszych “braci mniejszych”, kotków i piesków, i ten przynajmniej jest pełen życia.
___
Stary cmentarz św. Mateusza na Schönebergu, tam gdzie leżą bracia “więksi” – Wilhelm i Jakub Grimm. Niedaleko od nich grób May Aim, poetki ghańsko-niemieckiej, o której opowiadamy w naszej grze / wycieczce po Kreuzbergu, “Quest for Women”. Tak bywa, kobieta ma grób na Schönebergu, a ulicę i tablicę pamiątkową na Kreuzbergu.
___
Na tym samym cmentarzu grób Franza Theodora Kuglera, też poety, tym razem berlińsko-szczecińskiego. Był to bardzo popularny autor, pisał sztuki teatralne, piosenki, wiersze. Stworzył m.in. pewną piosenkę , która się potem bardzo źle zapisała w historii i pamięci Europy. Był to zabawny marsz o Adelajdzie z refrenem: Heidi Heido Heida, co potem przkształciło się w hejli hajlo, hajla. Piosenka o Heidi czyli Adelajdzie stała się ulubioną piosenką żołnierzy Wehrmachtu i do dziś kojarzy się z wojną.
W roku 2023 w Gdańsku w czasie Jarmarku Dominikańskiego ktoś zaśpiewał tę piosenkę i zrobił się z tego wielki skandal.
___
Tuż obok grobu Kuglera znajduje się tablica nagrobna zamachowców na Hitlera, cenotaf. Zaraz po egzekucji zostali tu pochowani, ale potem ich ciała usunięto. Na rozkaz Himmlera odtransportowano je do krematorium na Weddingu, gdzie zostały spopielone. Prochy wywieziono i rozrzucono na tzw. polach irygacyjnych (Rieselfelder), tam gdzie spływały ścieki komunalne. Te pola zakładał człowiek, który był twórcą wodociągów i kanalizacji w Berlinie i w Szczecinie – James Hobrecht.
_____
I kolejny szczecinianin w Berlinie, na tym samym cmentarzu – August Lentz, przemysłowiec (produkował cegłę szamotową). W Szczecinie można oglądać jego wspaniale odrestaurowaną siedzibę. tzw. willę Lentza:
___
W międzyczasie byłyśmy jeszcze wczoraj u hrabiego Raczyńskiego, u Feliksa Hilarego Podlewskiego, który był nauczycielem Xiążąt Radziwiłłów i u Julii z Zaplietałłów Bereźnickiej – wszyscy leżą na cmentarzu świętej Jadwigi na Lissenstrasse. Przypomnijmy pewną, jak to nazwała Krysia, ciekawostkę historyczną – siedziba parlamentu niemieckiego,Reichstag, stoi na fundamentach pałacu Atanazego Raczynskiego. A o dwójce pozostałych pisałam już kiedyś TU.
Raczyński miał pecha. Atanazy na imię. Oprócz pecha miał pałac i paradną mogiłę przy płocie na granicy podzielonej Europy.
Tak, oczywiście przy płocie. Tak było, jego mauzoleum zostało jak wiele innych grobów wysadzone w powietrze w czasie, gdy w roku 1961 NRD wznosiła Mur Berliński i potrzebowała miejsca pod zasieki i drogi dojazdowe. I teraz ostał się pod płotem mały grobek, obok słynna cegła, świadcząca, że osoba jest zasłużona dla Berlina, i tablica informacyjna. Czasem ktoś odwiedza pana hrabiego na cmentarzu. Tym razem byłyśmy tylko my.
_____
Na pięknych, starych, berlińskich cmentarzach byłyśmy 1, 2 i 3 listopada 2023 roku.
Zdjęcia: Krystyna Koziewicz, Ela Kargol, Ewa Maria Slaska (zdjęcie May Ayim: Dagmar Schulz) Wiersze: Ela Kargol Podpisy i opisy: Ewa Maria Slaska Ogromna wiedza o Berlinie: Ela Kargol Starania o zachowanie grobu profesora Brücknera: Ewa Maria Slaska i Anna Kuzio-Weber (od roku 2010)
Das reine Land nach Olga Tokarczuk – Letzte Geschichten von Elzbieta Bednarska sowie das Buch selbst
Interessant, als ich über das Stück und das Buch nachdachte (allerdings habe ich das Buch auf Polnisch gelesen), kam mir in den Sinn, dass ich den Begriff „Reines Land“ aus dem Buddhismus kenne. Ja, denn der Amida (Amitabha)-Buddhismus ist ein wichtiger Weg, bei dem das Individuum in reinen Bereichen seine Entwicklung beschleunigen kann und, auf die Andere Kraft vertrauend, wiedergeboren wird, um schließlich in das Reine Land (ins Nirvana, Paradies) einzutreten. Diese Glaubens- und Denkrichtung ist in fast allen asiatischen Ländern weit verbreitet (Japan, China, Korea, Taiwan, Vietnam und Singapur). Der praktische Weg führt durch Konzentration und Visualisierungen zu höheren Entwicklungsstadien.
w Sprachcafé Polnisch Schulzestr. 1 13187 Berlin Stacja metra Wollankstraße
Trzecia edycja projektu My Trzy: Ela Kargol, Ewa Maria Slaska, Krystyna Koziewicz
W tym szczególnym miesiącu – listopadzie mamy czas na refleksję i zadumę, listopad to czas na odświeżenie pamięci o bliskich, znajomych i nieznajomych, których nie ma wśród nas, w szczególności tych, co odeszli w 2023 roku. Listopad przybliża pamięć o nich, myślimy, wspominamy i choć nie każdy tworzy wielkie dzieła, to każdy tworzy historię. W naszej polskiej tradycji nadchodzi czas zadumy nad życiem.
Przed około 20 laty, podczas Dnia Wszystkich Świętych i Święta Zmarłych, przebywałam akurat w Krakowie.
Mieszkałam wówczas w małym hoteliku i z 1 na 2 listopada nocą, leżąc w łóżku już w ciemnym pokoju, słuchałam na słuchawkach małej komórki Nokia, polskiego radia “Jedynki”.
Moderatorka o przemiłym, niezwykle ciepłym głosie, prowadziła audycję poświęconą wybitnym, zmarłym już artystom związanym z muzyką, (kompozytorzy, piosenkarze francuskojęzyczni i nie tylko…), mających swe groby na paryskim cmentarzu Le Père-Lachaise, choć wyjątkiem był Joe Dassin, który ma grób w Hollywood, a któremu również poświęciła dużo czasu, uważając go za wybitnego piosenkarza francuskojęzycznego.
Każde “odwiedziny” u jednego z tych artystów były połączone z jego muzyką, jakimś songiem, krótkim życiorysem i opisem jego grobu.
Oczywiście teksty piosenek lub pieśni były po francusku.
Słuchacze mogli reagować sms-ami, prowadząca od razu je odczytywała tym swoim sympatycznym głosem. Audycja trwała od 24.00 do 2.00 w nocy.
Nie zapomnę tego magicznego nastroju towarzyszącego mi tej nocy.
Wszystkie piękne głosy znanych nam idoli, naszych ulubieńców, lub też nieznanych mi artystów, także kompozycje chopinowskie unosiły się nade mną w tej kompletnej ciemności jak dobre duszki, lub jakieś tajemnicze ptaki.
Czułam się równocześnie uczestniczką wielkiej uroczystości ku czci tak wielu już nieobecnych ludzi, którzy kiedyś, a i tejże nocy zajęli miejsce w moim sercu, powodując, że “dołączali się” do nich moi bliscy, których już nie było, a słuchali ze mną kiedyś tych właśnie głosów i utworów.
Tym spostrzeżeniem mogłam się za pośrednictwem smsa podzielić z innymi słuchaczami. Oni też pisali. Niektórzy o tym, że czuli się, jakby byli w transie, inni o uczuciu uczestnictwa w jakimś tajemniczym rytuale, misterium.
Po zakończeniu audycji, kiedy zdjęłam słuchawki, w pokoju dało się już tylko słyszeć lekkie pochrapywanie mego męża, któremu rano z zachwytem opowiedziałam o tej tajemniczej nocy.
Cmentarz Père-Lachaise założony w 1804 roku, nazwę swą zawdzięcza spowiednikowi Ludwika IV, jezuicie François de Lachaise.
Leżą tam znani pisarze, malarze, kompozytorzy (między innymi Fryderyk Chopin), śpiewaczka operowa Maria Callas, a także znani piosenkarze jak Edith Piaf, Jim Morisson, paru innych mniej znanych.
Link podany Państwu powyżej zawiera wiele cennych informacji wraz z ciekawymi fotografiami z tego cmentarza, a dodatkową ciekawostką jest to, że zostały one akurat zebrane przez wiernych czytelników naszego blogu, pary podróżującej po świecie, Mikołaja i Reni.
Aby oddać choćby trochę ten nastrój, który owej nocy był moim udziałem, wybrałam parę utworów, różniących się znacznie rodzajem muzyki, językiem wykonawców, ale o wspólnym mianowniku:
oni wszyscy byli kiedyś i są dziś ważni w życiu wielu z nas.
Maria Callas, Jim Morrison, Edith Piaf zostali pochowani na cmentarzu Le Père Lachaise w Paryżu, Joe Dassin – w Hollywood.
***
Maria Callas urodzona w 1923 roku w Nowym Jorku. Zmarła w 1977 roku w Paryżu.
*** Jim Morisson urodzony w 1943 roku w Melbourne. Zmarł w 1971 roku w Paryżu.
*** Edith Piaf urodzona w 1915 roku w Paryżu. Zmarła w 1963 roku w Grasse (Francja).
*** Joe Dassin urodzony w 1938 roku w Nowym Jorku. Zmarł w 1980 roku we fancuskiej Polinezji/ Papeete.
*** Fryderyk Chopin urodzony w 1810 roku w Żelazowej Woli. Zmarł w 1849 roku w Paryżu.
So war es. Man war fröhlich und sang ad maiorem dei gloria. Dann kam der 7. Oktober. Heute, fast drei Wochen später, befinden sich immer noch 200 israelische Geisel in Hamas-Gefangenschaft. In Gasa sollen eine Million Zivilisten getötet werden. Wir schauen beiden Seiten zu und sind ratlos. Gestern warf UN Israel und Hamas gleichermaßen Kriegsverbrechen vor.
אלכס- דבר ראשון בצאת שבת התקשרתי- ולא ענית. שלחתי הודעה וראיתי שלא הייתי בווטס אפ מ9:36. אז כתבתי למתי. (טלפונים של הילדים יש לי מאז הסיפור עם הלב…) מאז מוצ״ש כותבת לך כל יום, כל היום. אנחנו מכירים 23 שנים- כל חיי הבוגרים. התחלנו כמורה ותלמידה בקורסי המדריכים ביד ושם, ניהלנו יחד את דסק פולין 12 שנים והפכנו לחברים בלב ובנפש. אלכס – אין לי מילים. מחברי הקרובים ביותר. אלכס- שאלפים בארץ ובפולין התחנכו על ברכיו. מוביל כבר יותר מ30 שנה את הדיאלוג היהודי- פולני. קיבל אות החינוך הגבו ממשלת פולין לפני מספר שנים. אלכס- היודע בכל תחום ואי אפשר להתקיל אותו. רק ביום שישי דיברנו על כל נושא אפשרי שעה וחצי ונינזפתי שלא רואה ועוקבת אחרי ליגת האלופות… אלכס- אתה חסר לי. אני לא רגילה שלא מדברים כל יומיים. שאין מי שסונט בי ומעודד אותי כל הזמן. שמשתף כולל גם על הבחירות בפולין, חויות על כל החברים הפולנים שלנו והרצון להמשיך לפעול במה שכל כך חשוב לנו. עכשיו אלכס כנראה חטוף בידי חמאס. אלכס זקוק לתרופות שלו שאין לו אותן. תעזרו להחזיר אותו הבייתה- מהר ובשלום
ALL DECENT PEOPLE OF THE WORLD MUST TAKE IMMEDIATE ACTION FOR PEACE FOR ALL !!! Those who inspire such violence do not care about any human being and have their suffering and death for nothing.