Marek Włodarczak alias Tabor Regresywny
Miałem techniczne problemy z odpowiedziami na komentarze. Postanowiłem zrobić z tego wpis.
Continue reading “Marek o wolności, seksie i wszystkich innych sprawach”
Marek Włodarczak alias Tabor Regresywny
Miałem techniczne problemy z odpowiedziami na komentarze. Postanowiłem zrobić z tego wpis.
Continue reading “Marek o wolności, seksie i wszystkich innych sprawach”Marek Włodarczak alias Tabor Regresywny
Wróćmy do problemu życia seksualnego kajakarzy. Ustaliliśmy, że oni śpiewają do później nocy, bo czują się wolni od egzystencjalnego lęku związanego z postępem cywilizacyjnym. Pozostaje pytanie – a co z życiem seksualnym, czemu je zaniedbują. Tego ani chemicznie ani biologicznie nie da się wyjaśnić. Sięgnijmy zatem do Biblii. Biblia nie interesuje mnie jako opowieść o tym, co się kiedyś wydarzyło, interesuje mnie o tyle, o ile opowiada o nas. Nawet w historii o Adamie i Ewie widzę opowieść o nas współczesnych.
Odpowiedzi na wcześniej postawione pytanie będę szukał w DEKALOGU. Dziesiąte przykazanie mówi o pożądaniu żony bliźniego i każdej rzeczy która jego jest, przy czym jedni na pierwszym miejscu stawiają rzecz a inni żonę. Rozdzielają przy tym to przykazanie na dwie części, by posiadania żony nie stawiać na równi z posiadaniem rzeczy. Mało tego, z samym Dekalogiem jest problem. W Księdze wyjścia pod nr 32.15 można przeczytać: “A obróciwszy się Mojżesz zstąpił z góry, dwie tablice świadectwa mając w rękach swych, tablice pisane po obu stronach; i na tej, i na owej stronie były pisane.” No ładnie, to co?, Bogu żal było kamieni, że zapisał dziesięć przykazań po obu stronach? A dalej jest jeszcze ciekawiej. Zbliżając się do obozu Izraelitów “Mojżesz porzucił z rąk swoich tablice i stukł je pod górą”. Dlaczego?
Co go tak rozgniewało? Coś mi się nie chce wierzyć, że “gdy się przybliżył do obozu, ujrzał cielca i tańce”. To go rozgniewało, rozumiem, ale przecież nie zaskoczyło aż tak, że w nerwach potłukł te tablice.
Coś mi się zdaje, że idąc z góry, zastanawiał się, czemu te tablice są zapisane po obu stronach, tak samo na tej i na owej stronie. Męczyło go to i w końcu nie wytrzymał, cisnął nimi o ziemię, aż się potłukły, a winę zwalił na Izraelitów. Potem sam wykuł nowe tablice, zapisane tylko z jednej strony. Jednak, czyżby coś pominął? By to zbadać, przygotowałem dwa sklejkowe modele tablic. Jedne zapisałem po obu stronach, tak jak w pierwowzorze, danym od Boga, a drugie zapisane zostały tylko po jednej stronie, tak jak u Mojżesza. Tak się złożyło, że jedną sklejkę miałem mniejszą, a to się aż prosiło, bym podczepił ją pod tę większą, no i wyszło coś takiego.


U góry jest odpowiednik tablic, zapisanych z dwóch stron ręką Boga, a na dole odpowiednik tych, które Mojżesz sam wykonał, zapisany z jednej strony. Przyglądając się tej instalacji z dwóch stron, postawiłem sobie pytanie: Czy dziesięć przykazań to na pewno to samo co DEKALOG?
Refleksja przedświąteczna.
Motywem świąt Bożego Narodzenie jest baśniowa wręcz opowieść o narodzinach w stajence, o klękających bydlętach, przygrywających pastuszkach, hołdzie trzech króli i gwieździe Betlejemskiej. Ale zanim do tego doszło, trzeba sobie uświadomić, że jest to opowieść o bezdusznych urzędnikach, którzy skazują ciężarną kobietę na wędrówki, by zaspokoić ich urzędnicze fanaberie. Opowieść o właścicielach zajazdów, którzy na widok kobiety w ostatnich chwilach ciąży, mówią, że nie ma miejsca, by nie robić sobie kłopotu z porodem. W końcu o władcy, tak bardzo bojącym się utraty władzy, że gotowy jest na każdą zbrodnię. Czyli jest to opowieść o nas. Wiemy, że wszystko się dobrze skończyło, ale nie musiało. Nie zamierzam psuć świątecznego nastroju, chcę go tylko trochę ostudzić, przytłoczony jarmarkiem bożonarodzeniowym.

Bardzo mi się to podoba. Ciekawe, czy w piątek będzie mowa o obozie kościelnym? Zob. np. TU: https://ewamaria.blog/2023/01/04/koscielny-oboz-pracy-przymusowej-po-raz-drugi-po-12-latach/
Peter J. Verhagen
1. One question
What is lived religion? One of the newest branches on the tree of the scientifcation of religion at the interface of practical theology, empirical theology and religious studies is the study of lived religion (Knibbe & Kupari, 2020). What do we mean by ‘lived religion’? As a concept, lived religion became popular at the end of the twentieth century. In a rather simple way one could say that lived religion is individual religion or individual religiosity, or to put it slightly diferent and more meaningful: lived religion is personalized or ‘personalived’ religion. It is not difcult to imagine within which cultural context this interest in lived religion blossomed. The decline of the monopoly position of institutionalized religion is obviously the background against which lived religion arose. And that background can be clearly heard in all terms that are used as synonyms for lived religion such as everyday religion, unchurched religion, invisible religion, implicit religion (Dillen, 2016). They all point at one and the same aspect of lived religion: its focus on individual spirituality and religiosity. Incidentally, this should not be interpreted as meaning that lived religion is purely individual oriented. On the contrary, lived religion is in a sense highly relational oriented. So, lived religion is highly personal, but not individualistic, in its daily manifestations and practices. And in its personalized meaning it is a reaction against a focus on institutionalized religion. Therefore it is sometimes called unchurched religion, but it is not necessarily unchurched.
Continue reading “Reblog. Lived religion.”Tadeusz Rogala
Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej z Ludwigsburga w trzech odsłonach
Okres II wojny światowej był czasem wyjątkowo tragicznych doświadczeń dla Polaków. Ludność Polski ginęła nie tylko na polach bitew, walcząc z najeźdźcami, ale również w masowych egzekucjach, obozach koncentracyjnych i łagrach. Szczególnie dotkniętą grupą byli robotnicy przymusowi, którzy siłą byli wywożeni do Niemiec.
Continue reading “Matka Boska Częstochowska”Marek Włodarczak alias Tabor Regresywny
Długo nie mogłem namówić Amandy, by dokończyła opowieść o Mojżeszu i kamiennych tablicach. Kiedyś siedzieliśmy nad rzeką z Amandą, Rikim i Zorianem przy ognisku, rzeka cicho szemrała na kamieniach, a płomienie ogniska oświetlały wysoką skałę na drugim brzegu i wtedy Amanda zaczęła mówić:
Marek Włodarczak alias Tabor Regresywny
Z tymi tablicami co to je Mojżesz dostał od Boga na górze Synaj, coś jest nie tak. Czemu je roztrzaskał? Przecież wiedział, że Izraelici zrobili sobie złotego cielca. Osobiście starał się uśmierzyć zapalczywość gniewu bożego i Bóg mu uległ. I po tym wszystkim Mojżesz roztrzaskuje kamienne tablice w wielkim gniewie. Coś tu nie gra. Potem przygotowuje nowe tablice, wraca na górę i zapisuje nowe tablice, po czym wraca odmieniony tak, że musi zakrywać twarz i odtąd malarze malują go z rogami. Naprawdę coś tu nie gra.
Continue reading “Szkice do (niepisanej) Biblii Cygańskiej, nowa wersja 5”Marekł Włodarczak alias Tabor Regresywny
Prolog w Instytucie Fizyki Teoretycznej
Do Dyrektora Instytutu Fizyki Teoretycznej Uniwersytetu Wrocławskiego
Byłem u Pana parę dni temu.
Poniżej przedstawiam o co mi chodzi.
Przygotowując dysertację doktorską o związkach między fizyką a poetyką, przedstawiłem mojemu promotorowi orzeczenie psychiatryczne oraz wyrok skazujący na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. W świetle tych osiągnięć uważałem, że powinienem zrezygnować z ubiegania się o tytuł doktora nauk humanistycznych Uniwersytetu Wrocławskiego. Mojego promotora to nie zraziło, mało tego, zażyczył sobie ekskomuniki do kompletu.
Znajomy jezuita doradził mi, bym w tym celu napisał dobrze uzasadnioną wręcz niepodważalną herezję, tak by jedyną linią obrony dla kościoła była ekskomunika. Najlepiej jakby herezja miała matematyczne fundamenty, bo prawdy matematyczne są niepodważalne. Przygotowałem herezję opartą na matematycznym rozwinięciu wizji Nowej Jerozolimy z Apokalipsy wg Św. Jana.
Nowa Jerozolima jest przestrzenią, po której „kroczymy” – krok w prawo R, krok w lewo L. Z sekwencji tych kroków wyliczamy prędkość średnią – v =(r-l)/(r+l), gdzie r to ilość kroków R, a l ilość kroków L. Oczywiście r i l to liczby naturalne. Np. dla sekwencji RRLR , v(RRLR) = (3 – 1)/(3 + 1)=2/4
Wszystko wskazuje na to, że składanie prędkości wyraża się wzorem v * v’ = (rr’ – ll’)/(rr’+ll’) . To składanie prędkości jest zgodne z wzorem na relatywistyczne składanie prędkości, gdy c =1. A to prowadzi do wniosku, że „kroczący” porusza się z prędkością chwilową równą prędkości światła. A to jest nie do przyjęcia. Albo popełniłem błąd albo herezja jest większa niż myślałem.
Chciałbym to z kimś przedyskutować.

Model Nowej Jerozolimy, wykonany przez Autora
Marek Włodarczak alias Tabor Regresywny
Prolog na Ziemi, z której wyszliśmy
W tej historii o Adamie i Ewie jest wiele niejasności. Zacznijmy od tego co mówił wąż.
“Żadnym sposobem nie pomrzecie”.
Czy aby na pewno kłamał?
Bóg mówił: śmiercią pomrzecie. Czy pomrzecie i śmiercią pomrzecie to to samo? Czy my aby na pewno umierając zostawiamy problemy następnym pokoleniom? A jeśli wracamy do bałaganu który sami narobiliśmy? Czy my aby na pewno boimy się śmierci? A może boimy się powrotu do świata, z którego chętnie byśmy uciekli?
Zostawmy to, bo trudno się w tym połapać.
W każdym bądź razie Ewa zerwała jabłko, ugryzła i dała Adamowi.
No ale czemu on też ugryzł, zamiast się postawić, przecież miał jeszcze kilka żeber?
Dalej.
Co się stało, że zaczęli się wstydzić? Niby oczy im się otworzyły? Przecież mieli otwarte. A może im się tylko bardziej otworzyły, bo coś zobaczyli?
Marek Włodarczak alias Tabor Regresywny
Prolog w Niebie
Bóg – Postanowiłem stworzyć ograniczonego człowieka na nasz wzór i podobieństwo, rozlokować go po całym wszechświecie i dać mu zdolność czynienia ziemi sobie poddaną. Są jakieś uwagi?
Gabriel – Po co nam człowiek, w dodatku ograniczony?
Bóg – Odkąd uświadomiłem sobie, że jestem wszechmocny, nie mogę stworzyć nic nowego. Wszechmocność paraliżuje. Stwórzmy ograniczonego człowieka, niech on tworzy.
Azrael – To się może źle skończyć. Jeśli człowiek zejdzie z drogi czynienia ziemi sobie poddaną i wejdzie na drogę ujarzmiania, to zrobi z kosmosu jeden gotujący się śmietnik.
Bóg – Też coś takiego podejrzewam. Możemy temu jakoś zaradzić?
Szemkel – Proponuję umieścić człowieka na jakiejś małej planecie, gdzieś na peryferiach drogi mlecznej, niech na niej ujarzmia środkami technicznymi, aż mu to wyjdzie gardłem, aż pozna wszystkie skutki postępu cywilizacyjnego i wróci na drogę czynienia ziemi sobie poddaną środkami artystycznymi. Dopiero wtedy otworzymy mu drogę w kosmos.
Bóg – Niech tak będzie. No to do roboty.