Noc muzeów w Poznaniu – projekt Ulotka

Dr Lidia Głuchowska

Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna awangarda.
Prace z berlińskiej kolekcji prof. S. Karola Kubickiego
oraz Refleks i Ulotka
czyli 100 lat międzypokoleniowego BUNTU w POZNANIU!

Wyznawców niepokory i krytycznego dystansu wobec społecznego i artystycznego status quo serdecznie zapraszamy na celebrację historycznego zdarzenia, z rodzaju tych, które zdarzają się tylko raz na 100 lat. Oto bowiem po niemal stu latach do Poznania powróciły prace jednego z najradykalniejszych ugrupowań polskiej awangardy, które pragnęło zrewolucjonizować nie tylko obraz sztuki, lecz i społeczeństwa.

Tuż przed odzyskaniem niepodległości literaci i plastycy grupy Bunt wystąpili z pacyfistycznym, antykapitalistycznym i antymieszczańskim apelem, postulując międzyzaborowy i transgraniczny dialog oraz szeroko rozumianą, antyinstytucjonalną „reformę życia”. Latami marginalizowani przez rodzimą krytykę artystyczną i historiografię sztuki artyści Buntu uznawani są dziś w kontekście międzynarodowym za jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli polskiej sztuki międzywojennej. Ikoną ich programu jest grafika Stanisława Kubickiego Wieża Babel z plakatu I wystawy poznańskich ekspresjonistów.

Odpowiedzią na ten ideowo-stylistyczny apel stał się rok temu poznański grupowy projekty artystyczny Refleks zrealizowany przez artystów Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Pierwsza odsłona tej realizacji zaprezentowana została wiosną 2014 w galerii fundacji Rarytas.

W tym roku jej kolejna odsłona wzbogacona o prezentację artystyczno-dokumentacyjnego filmu towarzyszy premierze wystawy donacyjnej
Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna awangarda.
Prace z berlińskiej kolekcji prof. S. Karola Kubickiego
realizowanej w ramach międzynarodowego tournee, obejmującego podadto odsłony w Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, Muzeum Kraszewskiego w Dreźnie i Dolnośląskim Centrum Fotografii „Domek Romański” we Wrocławiu.
Wystawa honoruje fakt, iż syn polsko-niemieckiej pary artystów, Margarete i Stanisława Kubickich, postanowił ofiarować polskim muzeom blisko 100 prac graficznych ze swej kolekcji.

Pierwsza odsłona wystawy donacyjnej trwa do 31 maja w Poznaniu, gdzie prezentacji historycznej grafiki Buntu towarzyszy pokaz projektu “Refleks”.

Kolejne edycje rozszerzone bedą o dodatkowe prace artystów współczesnych z Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu oraz Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, składające się m.in. na projekt „Ulotka“.

zap ulotka intzap ulotka int2Kurator projektów „Refleks” i “Ulotka”: Maciej Kurak

„ULOTKA” premiera i wernisaż w Poznaniu
sobota, 16.05.2015, godz. 20.00,
squat Od:Zysk, Poznań

Od 18.05.2015 wystawa będzie prezentowana w klubo/księgarni Zemsta w Poznaniu.

Maciej Kurak o “Ulotce”

Ulotka to druk informacyjny, akcydensowy, niewielkich rozmiarów, służący do szybkiego rozpowszechniania treści informacyjnych lub propagandowych. Rozpowszechniany na wiecach, marszach, demonstracjach, zgromadzeniach wspierał postawę emancypacji i alternatywne idee, pomagał propagować rewolucyjne zmiany. Chwilowość, która wpisana jest w charakter tego typu druku, często nie szła w parze z trwałością zmian, jakie dokonywały się w życiu społecznym czy kulturowym.

Projekt Ulotka gromadzi prace graficzne wykonane przez autorów pochodzących z dwóch różnych ośrodków kulturalnych, co wpływa na pokazanie problematyki zagadnień społecznych z różnych perspektyw.

Wspólnie wystawiamy 31 prac artystów-grafików z Poznania i Wrocławia, a związanych z różnymi uczelniami artystycznymi. Elementem wyjściowym do zrealizowania prac było nawiązanie do idei krytycznej widocznej w postawie grupy artystycznej Bunt.

Artyści zaangażowani w projekt Ulotka, podobnie jak artyści związani z ekspresjonizmem poznańskim, tworzą sztukę zaangażowaną, obnażającą konwenanse i niebezpieczne przejawy prowincjonalizmu społeczeństwa, a szczerość w ich działaniach artystycznych służy zwalczaniu fałszywie idealizowanej rzeczywistości czy eliminowaniu zakłamanych norm socjalnych.

Prace eksponowane są na odpowiednio przygotowanych stelażach, które umożliwiają przeglądanie grafik podobnie jak w przeglądarce do plakatów. Metaforyczny ruch, zmienność, chwilowość – przedstawiona poprzez ulotność ulotki, stelaż do prezentacji prac w formie róży wiatrów – to wartości pomocne przy tworzeniu idei otwartej na nowości kulturowe i społeczne.

Identycznie, jak pierwsza wystawa Buntu w Poznaniu, projekt Ulotka eksponowany jest w miejscu zastępczym – głównie dzięki nieskrywanej niechęci urzędników. Wystawa w squacie Od:Zysk powstała dzięki uprzejmości jego mieszkańców, a dzięki przychylności właścicieli klubo/kawiarni Zemsta możliwa jest jej prezentacja przez dłuższy okres czasu.

Szczeciniacy wszystkich pokoleń łączcie się!

MichalRembas_malyDziś o godzinie 20 pierwsze spotkanie w Regenbogenfabrik z cyklu “Szczecin dla berlińczyków”, zorganizowane przez Stowarzyszenie Partnerstwo miast ze Szczecinem.

Michał Rembas

będzie opowiadał o tajemnicach Pomorza, a my pokażemy tu kilka zdjęć z jego najnowszej książki o Szczecinie:

Krasnolud – ul. Piłsudskiego 37, rok 1896
Ponury krasnal pojawia się w roli Atlasa podtrzymującego świat. Według mitologii nordyckiej cztery karły podtrzymywały sklepienie niebieskie, które powstało z czaszki zabitego praolbrzyma Ymira i rozpościerało się nad Midgardem (Śródziemiem), światem zamieszkanym przez ludzi. Nordri czuwał, aby nie zawaliło się niebo nad Północą, Sudri był strażnikiem Nieba Południowego, Austri – opiekunem Wschodu, a Westri – stróżem nieba nad Zachodem.

dziecko-krasnoludDziecko w powijakach – ul. Jagiellońska 44, połowa lat 30 XX wieku

Projektant szpitala dziecięcego (obecnie szpital MSW) inspirował się XV-wiecznym szpitalem niewiniątek czyli przytułkiem dla podrzutków we Florencji. Tę słynną renesansową budowlę zdobią medaliony z wizerunkami niemowląt, dłuta Andrei della Robbii. Niemal identyczny motyw widzimy na szczecińskim szpitalu. Dzieci przedstawione na fasadzie szpitala są obandażowane niczym egipskie mumie. Od starożytności aż po XVIII wiek maluchy ściśle krępowano powijakami czyli długimi płóciennymi bandażami, praktycznie uniemożliwiającymi ruchy. Zwyczaju tego zaniechano dopiero w XVIII stuleciu.

17 orzelOrzeł – ul. Śląska 38, widok od pl. Grunwaldzkiego, rok 1895

Orzeł jest symbolem siły, waleczności i szybkości, jest także ptakiem heraldycznym. Orzeł z ulicy Śląskiej stoi na wiązce strzał i ma na głowie koronę, jest więc z pewnością godłem Prus. Warto zwrócić uwagę na perfekcyjne oddanie upierzenia ptaka.

2.naukaNauka – Zakład opiekuńczy „Bethanien”, ul. Wawrzyniaka 7 g, rok 1880

Centralną postacią medalionu Nauka jest dziewczyna, która przędzie wełnę. Chłopiec po lewej uczy się rachunków – na tabliczce zapisane zostało działanie „6×6=36”. Dziewczynka po prawej szyje lub wyszywa. Na drugim planie płonie kaganek. Artysta ukazał najdrobniejsze szczegóły, nawet sznurowadła butów chłopca czy zdobienia taboretu, na którym siedzi prząśniczka. Udało mu się także przekazać atmosferę spokojnego, pracowitego domu.

regulatorobrotowRegulator obrotów – ul. Sikorskiego 37, rok 1900

Elewację dawnej Królewskiej Szkoły Budowy Maszyn (obecnie Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny) zdobi koło zębate i pieczołowicie oddany odśrodkowy regulator obrotów zwany regulatorem Watta. Kompozycji dopełniają gałęzie lauru.
– Regulator Watta wykorzystuje siłę odśrodkową do stabilizacji obrotów, a zastosowano go po raz pierwszy w 1788 roku w maszynie parowej – tłumaczy Agnieszka Zakrzewska, fizyk.
– Widoczne na fasadzie urządzenie to regulator grawitacyjny, umożliwiający uzyskanie tylko jednej wartości prędkości obrotowej maszyny. Aby ją zmienić, należało maszynę zatrzymać i wymienić kulki na mniejsze lub większe, ewentualnie, jeśli mechanizm to umożliwiał, przesunąć kulki w dół lub w górę. Umieszczenie tych mechanizmów na fasadzie jest dowodem, jak ważną rolę odgrywały w mechanice.

Książkę Michała Rembasa Cuda na fasadach można będzie dziś kupić podczas spotkania w Regenbogenfabrik.

Powrót grafik Buntu / Rückkehr der Bunt-Graphiken

Für Deutsche Version bitte nach unten scrollen

Prace graficzne grupy Bunt wracają do ojczyzny.
O motywach swej donacji dla polskich muzeów opowiada Prof. S. Karol Kubicki

BUNT S Karol Kubicki Communitas Wir Berliner 2009

Prof. S. Karol Kubicki, członek komitetu założycielskiego Wolnego Uniwersytetu w Berlinie i student z legitymacją nr 1. Fragment sceny Communitas w ramach wystawy My Berlińczycy / Wir Berliner. Historia Polsko-Niemieckiego Sąsiedztwa, Instytut Badan Historycznych PAN/ Muzeum Miejskie, Ephraim Pallais, Berlin 2009.

Dzięki inicjatywie prof. S. Karola Kubickiego, jesteśmy dziś świadkami historycznego wydarzenia. Zdecydował się on podarować polskim muzeom prawie sto dzieł artystów polskiej wczesnoawangardowej grupy Bunt z Poznania, które odziedziczył po swych rodzicach, polsko-niemieckiej parze artystów, Margarete i Stanisławie Kubickich. Są to głównie prace graficzne i rysunki, które przez niemal sto lat znajdowały się w jego rodzinnym domu w Berlinie. Choć zawodowo zaangażowany był w medycynę, wiele czasu poświęcił także ich opracowaniu i popularyzacji, podobnie jak czynił to w przypadku twórczości swych rodziców.

3plakatyPlakaty wystawy Bunt w Poznaniu i okładki Die Aktion i Der Sturm, 1918

O swej motywacji przekazania daru dla polskich muzeów prof. S. Karol Kubicki powiedział m. in.:

„W wieku prawie 90 lat przychodzi pora, by zadać sobie pytanie o losy spuścizny po rodzicach. Przede wszystkim dzieła mogące budzić zainteresowanie szerszej publiczności powinny znaleźć wreszcie swoje trwałe i adekwatne miejsce. Ostatnia wojna doprowadziła w Polsce do ogromnych zniszczeń dziedzictwa kultury. Z kolei pierwsze dziesięciolecia historii powojennej nie sprzyjały bynajmniej stworzeniu pozbawionej uprzedzeń oceny jej roli w kulturze europejskiej okresu międzywojennego. Teraz więc nadszedł moment, bym rozstał się z dziełami, które pokochałem.”

„Sztuki plastyczne nigdy nie przestały mnie interesować. Równolegle do medycyny studiowałem więc przez dobrych sześć semestrów historię sztuki i – ze szczególnym zaangażowaniem – archeologię. Przerwałem nawet cykl egzaminów państwowych z medycyny, by wraz z archeologami wziąć udział w wyprawie po Włoszech, skoncentrowanej na zwiedzaniu Rzymu.
Co jednak najważniejsze – przez wszystkie te lata coś nieustannie nakazywało mi, bym porządkował spuściznę mych rodziców oraz ich przyjaciół. Należeli do nich również członkowie grupy Bunt. Wiele ich dzieł – z rozmaitych względów – znajdowało się u nas w domu. Teraz jednak niech powrócą do swej ojczyzny… Taki jest właściwy powód obecnej wystawy.
Wspomnianemu tu zadaniu nie mógłybym nijak sprostać, gdyby nie ogromne wsparcie ze strony pani dr Lidii Głuchowskiej. Także teraz to ona zadbała o organizację tournée niniejszej wystawy po kilku różnych miastach. Serdecznie jej za to dziękuję, w ten bowiem sposób stała się częścią mojego curriculum vitae.”

W odpowiedzi na donację z Niemiec artyści polscy realizują pokazy swych prac pt. „Ulotka” i „Refleks”, właczając się także w trzy dalsze odsłony wystawy donacyjnej pt. „Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna awangarda” – w Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego w Dreźnie i Dolnośląskim Centrum Fotografii „Domek Romański” we Wrocławiu. Każdą z prezentacji daru w odmienny sposób, dostosowany do genius loci prezentujących wystawę miast i instytucji, przygotowała kuratorka tournee, dr Lidia Głuchowska, zapraszając do udziału w uroczystościach związanych z jej II, III i IV odsłoną, łącznie ok. 60 artystów współczesnych.

Pierwsza edycja wystawy, skoncentrowana zasadniczo na pokazie grafiki grupy Bunt, odbędzie sie w Muzeum Narodowym w Poznaniu. Uzupełniają ją prace kilkunastu artystów współczesnych z Uniwersytetu artystycznego w Poznaniu składające się na projekt „Refleks”. Jego rezultatem są film i książka artystyczna, zainspirowane programem i twórczością grupy Bunt, 2014.
Projekt „Refleks” stanowi zbiór prac graficznych wykonanych przez artystów z Poznania. Inspiracją ideową dla wystawy są przede wszystkim krytyczne, alternatywne założenia i działania grafików Zrzeszenia Bunt działającego w Poznaniu w I ćwierci na XX wieku. Grafiki będące rezultatem projektu Refleks, podobnie jak prace artystów Buntu, są próbą uniwersalizacji tematów lokalnych. Pomimo zawężonej tematyki włączają się w globalny, szerszy dyskurs społeczno-kulturalny.
Końcowa ekspozycja zagadnienia Refleks ma formę książki, do której rozmiarów dostosowane są prace graficzne. Poprzednio projekt Refleks prezentowany był w maju 2014 w Galerii „Rarytas”.

Wernisaż dziś – w niedzielę, 19.04. 2015 o godz. 12.00.

Logo ekspozycji zaprojektował prof. Andrzej Bobrowski, nawiązując w nim do ekspresjonistycznych autoportretów założycieli ofiarowywanej polskim muzeom kolekcji, polsko-niemieckiej pary artystycznej, Margarete i Stanisława Kubickich z 1917/1918 roku.

prof Bobrowski A pracuje nad LOGO wystawy 2015Prof. Andrzej Bobrowski pracuje nad logo wystawy Transformacja M / S, marzec 2015.

***

Die Grafikwerke der Gruppe Bunt kehren in ihre Heimat zurück.
Über die seine Beweggründe diese Werke den polnischen Museen zu schenken berichtet Prof. S. Karol Kubicki

BUNT S Karol Kubicki Communitas Wir Berliner 2009

Prof. S. Karol Kubicki, Gründungsmitglied der Freien Universität zu Berlin, mit der Matrikelnummer 1. Teil des Arrangements der Szene Communitas im Rahmen der Ausstellung Wir Berliner / My berlińczycy. Geschichte einer deutsch/polnischen Nachbarschaft, Institut für Historische Forschung der Polnischen Akademie der Wissenschaften/ Stadtmuseum, Ephraim Pallais, Berlin 2009. Foto: © Lidia Głuchowska

Dank der Initiative von Prof. S. Karol Kubicki sind wir heute Zeugen eines historischen Ereignisses. Er hat sich entschieden, fast hundert Werke von Künstlern der polnischen frühavantgardistischen Gruppe Bunt [Revolte] aus Poznań, die er von seinen Eltern, dem deutsch-polnischen Künstlerpaar, Margarete und Stanislaw Kubicki geerbt hat, polnischen Museen zu vermachen. Es handelt sich vor allem um grafische Werke und Zeichnungen, die sich beinahe seit hundert Jahren in Berlin befinden, mit denen sich S. Karol Kubicki, wie auch mit dem Werk seiner Eltern, neben seinem medizinischen Forschungsschwerpunkt intensiv auseinandergesetzt hat.

3plakaty

Plakate der Ausstellungen der Gruppe Bunt in Poznań sowie Titelblätter der Sondernummer von Die Aktion i Der Sturm, 1918

Über die seine Beweggründe, Werke aus seiner Sammlung an die polnische Museen zu vermachen, berichtet Prof. S. Karol Kubicki u. a. Folgendes:

„Im Alter von fast 90 Jahren, ist es wohl an der Zeit, mir Gedanken über den Nachlass zu machen. Vor allem die Werke von öffentlichem Interesse sollten endlich einen sinnvollen und dauerhaften Platz finden. Der letzte Krieg hat ja gerade in Polen zu einer immensen Vernichtung künstlerischer Zeugnisse der polnischen Kultur geführt, und die ersten Jahrzehnte nach 1945 waren nicht gerade günstig für eine unvoreingenommene Aufarbeitung der Rolle Polens in der europäischen Kultur der Zwischenkriegszeit. So ist jetzt wohl der Zeitpunkt gekommen, sich von den lieb gewordenen Werken zu trennen.“

„Die bildenden Künste ließen mich nicht ganz los. Und so studierte ich gute sechs Semester nebenher auch Kunstgeschichte und insbesondere Archäologie. Ich unterbrach mein medizinisches Staatsexamen, um mit den Archäologen an einer Exkursion nach Italien, vorwiegend Rom, teilzunehmen.
Über all die Zeit trieb es mich auch immer wieder, das Oeuvre meiner Eltern und die Arbeiten ihrer Freunde zu sortieren, wozu eben auch die Gruppe Bunt gehört. Etliche Werke der Freunde befanden sich – aus welchen Gründen auch immer – in unserem Hause. Sie sollen jetzt in ihre Heimat zurückkehren. Das ist der Grund für diese Ausstellung. Diese Arbeiten wären ohne den kräftigen Beistand von Frau Dr. Lidia Głuchowska nicht zu bewältigen gewesen, da sie auch die vorliegende Wanderung dieser Ausstellung durch etliche Städte vermittelte. Dafür sage ich ihr herzlichen Dank. Sie ist damit Teil meiner Vita geworden.“

Eine symbolische Antwort polnischer Künstler auf die Schenkung aus Deutschland sind ihre künstlerischen Gruppenprojekte „Refleks“ [Reflex] und „Ulotka“ [Flyer]. Einige von denen werden auch auf drei Enthüllungen der die Schenkung würdigenden Ausstellung Bunt – Expressionismus – Grenzüberschreitende Avantgarde vertreten: im Leon-Wyczółkowski-Kreismuseum in Bydgoszcz, im Kraszewski-Museum in Dresden sowie im Niederschlesischen Zentrum für Fotografie „Romanisches Haus“ in Wrocław. Jede dieser Präsentationen hat die Kuratorin der Ausstellungstour, Dr. Lidia Głuchowska, unterschiedlich konzipiert, um das Genius loci der jeweiligen Städte und Institutionen, die sie zeigen, zu berücksichtigen. Zur Teilnahme an den Feierlichkeiten anlässlich der Schenkung während der 2., 3. und 4. Enthüllung der sie betreffenden Ausstellung, hat sie insgesamt etwa 60 Gegenwartskünstler eingeladen.

Die Uraufführung dieser Schau die vorwiegend der historischen Grafik der Gruppe Bunt gewidmet wird, findet im Nationalmuseum Poznań statt. Ergänzt wird sie durch die Werke einiger Gegenwartskünstler aus der Kunstuniversität Poznań, welche ein Gemeinschaftsprojekt Refleks [Reflex] bilden. Sein Ergebnis sind ein künstlerischer Film sowie ein Kunstbuch, welche durch das künstlerische Programm und Werk der Gruppe Bunt inspiriert worden waren. Das Projekt stellt eine Sammlung grafischer Werken dar, die von Posener Künstlern angefertigt wurden. Ideelle Inspiration für die Ausstellung waren vor allem kritische, alternative Prämissen und Aktivitäten der Grafiker der Bunt-Vereinigung im ersten Viertel des vergangenen Jahrhunderts. Grafiken, die aus dem Projekt Reflex hervorgegangen sind, stellen – ähnlich wie die Arbeiten der Bunt-Künstler – einen Versuch dar, der lokalen Thematik eine universelle Dimension zu verleihen. Trotz einer Reduktion des thematischen Spektrums fließt sie in den breiteren, globalen kultursozialen Diskurs ein. Die abschließende Darstellung der Fragestellung um den Reflex hat die Form eines Buches, an dessen Maße die grafischen Arbeiten angepasst worden sind. Das Projekt Refleks [Reflex] wurde zuletzt im Mai 2014 in der Galerie „Rarytas” präsentiert.

Die Vernissage ist für heute, den Sonntag, den 19. April 2015, um 12.00 Uhr geplant.

prof Bobrowski A pracuje nad LOGO wystawy 2015Das Ausstellungslogo wurde vom Prof. Andrzej Bobrowski entworfen. Darin lehnt er sich and die expressionistische Selbstporträts der Begründer der Sammlung, die den polnischen Museen vermacht wird, also des deutsch-polnischen Künstlerpaars Margarete und Stanisław Kubicki. Die ursprünglichen Selbstbildnisse sind in den Jahren 1917/1918 entstanden.

Tajemnice Pomorza Zachodniego

Auf Deutsch

MichalRembas_malyNie wiem, czy już się “rozeszły” wieści, ale zostałam przed miesiącem Przewodniczącą Stowarzyszenia Partnerstwo Miast Kreuzberga-Friedrichshainu ze Szczecinem.

Szczeciniaków i Pomorzan zapraszam na szczególną imprezę, pierwszą z trzech, jakie przygotowaliśmy właśnie z myślą o nich.

7 maja w kinie Regenbogenfabrik będzie się można spotkać z Michałem Rembasem, dziennikarzem i pasjonatem Szczecina, Pomorza, wędrówek i cmentarzy. Michał opowie o tajemniczym Pomorzu Zachodnim, a ja to spotkanie będę prowadziła i tłumaczyła co trzeba na niemiecki.

Dla pierwszych 40 gości Michał przygotował podarunek – książkę (po niemiecku!) o tzw. mapie Lubinusa! Piękna pozycja bibliofilska. Więcej nie będę opowiadać, niech on sam się wypowie.

A w dzisiejszym wpisie przedsmak spotkania – trzy tajemnicze historie z Pomorza, zaczerpnięte z książki pod tym tytułem, zawierającej 37 takich opowieści.

Michał Rembas

Krzyż, grób megalityczny i malowany kościół

krzyzpokutnyImponujący krzyż pokutny stoi w Stargardzie – przypominać ma o ponurej historii sprzed wieków. To rekordzista – największy krzyż pokutny w Europie i drugi pod względem wielkości na świecie. Mierzy 3,77 metra wysokości (ponad ziemię wystaje około 2,77 metra, a około 90 centymetrów schowanych jest w ziemi), waży dwie tony. Z jednej strony na kamieniu widnieje wizerunek Chrystusa na krzyżu i napis w języku dolnoniemieckim: Boże bądź łaskaw dla Hansa Billeke w roku 1542, z drugiej – inskrypcja: Roku 1542 Hans Billeke został zabity żelaznym prętem przez Lorentza Madera jego matki siostry syna.

megalitPod Krępcewem zachował się megalityczny grobowiec, dzieło społeczności hodowców i rolników, zamieszkującej około 5 tysięcy lat temu Europę Środkową. Ponieważ owa ludność pozostawiła po sobie gliniane naczynia o charakterystycznym wydłużonym kształcie, archeolodzy nazwali ją ludem kultury pucharów lejkowatych. Budowla w Krępcewie wyglądała niegdyś nieco inaczej. Głazy były obstawą nieistniejących już, wysokich do czterech metrów nasypów z gliny i kamieni. Miały je zabezpieczyć przed obsypywaniem.

malunkiwCzachowieW kościółku w Czachowie znajdują się frapujące polichromie sprzed wieków, jak się wydaje, dzieło kompletnego nieudacznika.

Wczesnogotycki kościół w Czachowie to jeden z najstarszych kościołów na Pomorzu Zachodnim, zbudowano go jeszcze na początku XIV wieku z granitowych kamieni.

Transgraniczna awangarda / Grenzübergreifende Avantgarde

Für deutsche Version bitte nach unten scrollen

Wronicki SalomeDr Lidia Głuchowska

Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna awangarda
Prace z berlińskiej kolekcji prof. S. Karola Kubickiego

W roku 2015 w Muzeum Narodowym w Poznaniu, Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskiego

w Bydgoszczy, Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego w Dreźnie i Dolnośląskim Centrum Fotografii „Domek Romański” we Wrocławiu zaprezentowana będzie wystawa „Bunt – Ekspresjonizm – Transgraniczna awangarda”. Honoruje ona darowiznę z berlińskiej kolekcji profesora S. Karola Kubickiego, syna polsko-niemieckiej pary artystów awangardowych, Margarete i BUNT Skotarek W, Le Flaneur c 1919Stanisława Kubickich, dla Muzeum Narodowego w Poznaniu i Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy. Obejmie ona przede wszystkim ok. 90 ekspresjonistycznych prac graficznych poznańskiej plastyczno-literackiej grupy Bunt. Całe tournee włączone jest do programu Międzynarodowego Triennale Grafiki w Krakowie.

Obok dzieł Kubickich, inicjatorów polsko-niemieckich kontaktów wystawienniczych i wydawniczych, przede wszystkim między poznańską grupą Bunt i czasopismem Zdrój a berlińskimi galeriami i czasopismami Die Aktion i Der Sturm, zaprezentowane zostaną rysunki, pastele, linoryty i prace w technikach wklęsłodruku autorstwa Jerzego Hulewicza, Władysława Skotarka, Stefana Szmaja, Jana Jerzego Wronieckiego i Jana Panieńskiego, które w związku z wystawami grupy Bunt w latach 1918-22 w Berlinie pozostawały BUNT Skotarek Paniktam aż do czasu aktualnej donacji.

Ekspozycji historycznych prac z okresu schyłku I wojny światowej i dwudziestolecia międzywojennego towarzyszyć będą pokazy projektów artystycznych „Refleks” (2014)„Ulotka“ (2015) zainspirowanych twórczością, działalnością i programem grupy Bunt, realizowane przez ok. 30 grafików z Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu i Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta werocławiu, obejmujące poza pracami na BUNT Skotarek Formypapierze i instalacjami także filmy i wystawy w przestrzeni miejskiej.

W Muzeum Okręgowym w Bydgoszczy odbędzie się konferencja „Bunt a tradycje grafiki w Polsce i w Niemczech” (26.06.2015), a tamtejszą ekspozycję wzbogacą dzieła 7 twórców współczesnych ukazujące ich dialog ze sztuką klasycznej awangardy. W Dreźnie i Wrocławiu zaprezentowana zostanie natomiast instalacja ze szkła i żelaza autorstwa dwojga innych artystów.

12 Wroniecki GebetWystawie towarzyszyć będą 4 dwujęzyczne publikacje, a także wykłady, warsztaty i prezentacje w ramach Nocy Muzeów w Poznaniu (16.05.2015) oraz Wrocławskich Targów Dobrych Książek (3-15.12.2015).

Projekt prezentowany będzie również na 23 konferencji Grupy Roboczej Niemieckich i Polskich Historyków Sztuki i Konserwatorów „Re-konstrukcje. Miasto, przestrzeń, muzeum, przedmiot” (7-10.10. 2015, Instytut Historii Sztuki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza/ Centrum Kultury „Zamek“ w Poznaniu), służąc popularyzacji wiedzy nt. związków polskich i niemieckich 11 Szmaj Kompozycja Matka cekspresjonistów, a także donacji, tak istotnej dla polskiego muzealnictwa.

Artyści współcześni uczestniczący w odsłonach w Bydgoszczy i Wrocławiu: Andrzej Bobrowski, Agata Gertchen, Małgorzata Kopczyńska, Maciej Kurak, Jacek Szewczyk, Piotr Szurek, Przemysław Tyszkiewicz

Artyści współcześni uczestniczący w odsłonach w Dreźnie i Wrocławiu: Karolina Ludwiczak, Marcin Stachowiak

Dalsze informacje: BUNT-Info-PL

2 BUNT Bobrowski A, Transformation M_S project, 2015a jpgAndrzej Bobrowski Logo wystawy / Logo der Ausstellung

Bunt – Expressionismus – Grenzübergreifende Avantgarde.
Kunstwerke aus der Berliner Sammlung von Professor S. Karol Kubicki

10 BUNT Skotarek, Extasy, c. 1918Im Jahr 2015 wird an mehreren Standorten die Ausstellung „Bunt“ – Expressionismus – Grenzüberschreitende Avantgarde stattfinden: im Nationalmuseum in Poznań, im Leon-Wyczółkowski-Kreismuseum in Bydgoszcz, im Kraszewski-Museum in Dresden sowie im Niederschlesischen Zentrum für Fotografie „Romanisches Haus“ in Wrocław. Anlass hierfür ist eine symbolische Würdigung, welche der Schenkung von Kunstwerken aus der Berliner Sammlung von Prof. S. Karol Kubicki, Sohn der deutsch-polnischen Avantgardekünstler Margarete und Stanisław Kubicki, für das Nationalmuseum in Posen sowie für das Leon-Wyczółkowski-Kreismuseum in Bydgoszcz 9 BUNT Hulewicz J, Genesis, c. 1918zukommen soll. Den größten Teil der ausgestellten Werke bilden ca. 90 expressionistische Grafiken der Posener Künstler- und Literatengruppe Bunt [Revolte]. Die gesamte Ausstellungstour gehört zum Programm der Internationalen Grafik-Triennale in Krakau.

Neben den Werken der Kubickis, der Initiatoren der deutsch-polnischen Kontakte im Zuge der Ausstellungs- und Verlagsaktivitäten – vor allem zwischen der Posener Künstlergruppe Bunt und der Zeitschrift „Zdrój” zu den Berliner Galerien und den Zeitschriften „Die Aktion” sowie „Der 8 BUNT Kubicka, At Hulewicz, c 1917 jpgSturm” – werden Zeichnungen, Pastellbilder, Linolschnitte und Tiefdrucke der Künstler Jerzy Hulewicz, Władysław Skotarek, Stefan Szmaj, Jan Jerzy Wroniecki und Jan Panieński präsentiert. Ihre Werke verlieben – im Zusammenhang mit den Ausstellungen in den Jahren 1918-1922 – bis zur jetzigen Schenkung in Berlin.

Die Ausstellung der historischen Werke des Zeitraums vom Ende 7_BUNT Kubicki S, The lonely man, c. 1919 jpgdes Ersten Weltkrieges bis einschließlich der Zwischenkriegszeit, wird von der Präsentation der Künstlerprojekte Refleks [Reflex] (2014) und Ulotka [Flyer] (2015) begleitet. Inspiriert vom künstlerischen Schaffen, Wirken und Programm der Gruppe Bunt, schufen 30 Grafiker der Kunstuniversität Posen und der Eugeniusz-Geppert-Akademie der Schönen Künste in Wrocław außer Arbeiten auf Papier, auch Installationen, Filme und Ausstellungen im städtischen Raum.

Im Leon-Wyczółkowski-Kreismuseum in Bydgoszcz wird die 6 BUNT Hulewicz Portrait of the artists wife, c 1918Konferenz „Bunt” und die Traditionen der Grafik in Polen und Deutschland (26.06.2015) stattfinden. Die dortige Ausstellung wird durch sieben zeitgenössische Künstler bereichert, deren Arbeiten ihren Dialog mit der Kunst der klassischen Avantgarde darstellen. In Dresden und Wroclaw wiederum wird eine Installation aus Glas und Stahl präsentiert – das Werk von zwei weiteren Künstlern.

5 BUNT Skotarek W, Dance II, 1921 a jpgDas Begleitprogramm zur Ausstellung umfasst vier zweisprachige Publikationen, Vorträge, Workshops, Präsentationen im Rahmen der Nacht der Museen in Posen (16.05.2015) und Beteiligung an der Messe der Guten Bücher in Wrocław (3-15.12.2015).
Das Projekt wird auch auf der 23. Tagung des Arbeitskreises deutscher und polnischer Kunsthistoriker und Denkmalpfleger Re-Konstruktionen. Stadt, Raum, Museum, Objekt (7-10.10. 2015, Institut für Kunstgeschichte 4 Hulewicz J, Der Strahl, c. 1918der Adam-Mickiewicz Universität / Kulturzentrum „Zamek” in Posen) präsentiert und soll zur Wissensverbreitung in Bezug auf die künstlerischen Kontakte zwischen polnischen und deutschen Expressionisten sowie – nicht zuletzt – auch auf den Schenkungsakt zugunsten der polnischen Museen beitragen.

Gegenwartskünstler vertreten auf den Ausstellungsstationen in Bydgoszcz und Wrocław: Andrzej Bobrowski, Agata Gertchen, Małgorzata Kopczyńska, Maciej Kurak,
Jacek Szewczyk, Piotr Szurek, Przemysław Tyszkiewicz

3 BUNT Kubicka M, SelfportraitIV jpg, 1918Gegenwartskünstler vertreten auf den Ausstellungsstationen in Bydgoszcz und Wrocław: Karolina Ludwiczak, Marcin Stachowiak

Weitere Infos: Bunt-Info-D

Gra o tron

graotronV

Wiem, podobno jest feministyczna dyskusja (dyskurs – jak to się dzisiaj nazywa w postmodernistycznej nomenklaturze naukowej) na temat, czy prawdziwa emancypowana kobieta powinna oglądać Grę o tron. Nie wiem, spóźniłam się z oglądaniem o spory szmat czasu – wciąż jeszcze oglądam drugą serię (w prawidłowej nomenklaturze – sezon), a tu właśnie wchodzi na ekrany telewizorów sezon piąty i ostatni – spóźniłam się więc również na dyskurs feministyczny.

Wiem jednak, że od wielu tygodni, w soboty, najpierw szwendamy się z przyjaciółką po mieście, potem zjadamy obiad bezmięsny, bezrybny, bezglutenowy i w ogóle bez, a potem zasiadamy w fotelach, oglądamy po dwa odcinki Gry o tron i jest po prostu pięknie!

“Gra o tron” wraca już 13 kwietnia. Jutro o 3 w nocy!

Nowy sezon nagrodzonego Emmy i Złotymi Globami kultowego serialu HBO Gra o tron pojawi się 13 kwietnia – po raz pierwszy w historii jednocześnie w Stanach Zjednoczonych i w Polsce. Polscy widzowie będą mogli obejrzeć pierwszy odcinek piątego sezonu Gry o tron w nocy z 12 na 13 kwietnia o godz. 3.00 nad ranem w HBO i HBO GO. Pierwszy odcinek będzie również wyemitowany w poniedziałek, 13 kwietnia o godz. 22.00 w HBO. Dodatkowo ten odcinek będzie odkodowany w serwisie HBO GO.

Se­rial Gra o tron jest ad­ap­ta­cją sagi fan­ta­sy Geo­r­ge’a R.R. Mar­ti­na Pieśń Lodu i Ognia, w któ­rej po­li­ty­ka i seks prze­pla­ta­ją się w pro­wa­dzo­nej przez sie­dem rodów walce o kon­tro­lę nad kró­le­stwa­mi We­ste­ros. W pią­tym se­zo­nie Jon Snow stara się po­go­dzić obo­wiąz­ki w Stra­ży Noc­nej ze służ­bą na rzecz nie­daw­no przy­by­łe­go na dwór Stan­ni­sa Ba­ra­the­ona, który ty­tu­łu­je się pra­wo­wi­tym kró­lem We­ste­ros. W tym samym cza­sie Cer­sei za wszel­ką cenę chce utrzy­mać wła­dzę w Kró­lew­skiej Przy­sta­ni, gdzie za­gro­że­niem dla niej są Ty­rel­lo­wie i re­li­gij­na sekta, któ­rej prze­wo­dzi ta­jem­ni­czy Wiel­ki Wró­bel. Ja­imie wy­ru­sza na se­kret­ną misję. Na­to­miast na dru­gim krań­cu Wą­skie­go Morza Arya szuka sta­re­go przy­ja­cie­la, a zbie­gły Ty­rion znaj­du­je w swoim życiu nowy cel. W Me­ere­en robi się coraz bar­dziej nie­bez­piecz­nie. Da­ene­rys prze­ko­nu­je się, że obro­na mia­sta bę­dzie wy­ma­gać od niej wiel­kie­go po­świę­ce­nia.

71 lat temu, jutro w Zielonce

Opowieść Mirki o roku 1944 już tu publikowałam – teraz dla przypomnienia krótki fragment, żebyśmy wiedzieli, dlaczego Zielonka?

Mirka

71 lat temu

Zima była mroźna i śnieżna, ale na początku marca śnieg zaczął topnieć i myśleliśmy już o rozpoczęciu prac w ogrodzie, o skopaniu grządek…, ale jak się okazało, grządki skopał… kto inny. Gestapo podjęło się tej pracy, ale nie po to żeby uprawiać ogród, ale po to, żeby odszukać ukryte w nim puszki z różnymi konspiracyjnymi pismami. Ale wybiegam zbytnio do przodu.

Pewnego cichego marcowego wieczoru skromną kolację przerwał nam dzwonek do drzwi, nie żadne walenie kolbami, tylko po prostu dzwonek, a za drzwiami stało kilku panów w cywilu i umundurowanych gestapowców. Spytali o Ojca, ale go nie było w domu, bo od kilku miesięcy nocował u przyjaciół, tak było bezpieczniej. Mundurowi zostali w sieni, do mieszkania weszli cywile. Rewizja ograniczyła się do kuchni, wąchali maszynkę do mięsa, coś bąkali, że handlujemy mięsem, pogadali i wyszli, bardzo to było dziwne. Obie z Mama nie spałyśmy całą noc. Dopiero rano okazało się, że czujki zobaczyły samochód przed domem i zawiadomiły kogo trzeba.

Specjalny odział został postawiony na nogi i kiedy odbywała się rewizja, w lasku dębowym naprzeciwko naszego domu leżeli już chłopcy z bronią pod dowództwem Ojca, z odbezpieczonym pistoletem w ręce. Odbijanie było gotowe do akcji, gdyby nas obie wyprowadzono z domu. Na szczęście nie wyprowadzono nas, ale chłopcy czekali do rana, czy najazd się nie powtórzy. Skóra cierpnie na myśl o tym, ile osób mogło w takiej walce zginąć.

Rozpętała się burza – już natychmiast się pakujcie, jest dla was miejsce w majątku gdzie możecie się schować, ale Ojciec stanowczo odmówił, to się już nie powtórzy, zobaczyli, że nie mieszkam w domu, a o kobiety im nie chodziło.

Cisza trwała tydzień, po tygodniu przyszli nieco wcześniej, Ojciec był w domu. Rewizja była tym razem bardzo szczegółowa. Staliśmy odwróceni twarzami do ściany z podniesionymi do góry rękami. Mama była bliska zemdlenia, nie mogłam nic do niej powiedzieć, bo wrzeszczeli, żeby nie rozmawiać.

Kiedy nas wyprowadzono, okazało się, że przed domem nie ma samochodu, ryzykowali przeprowadzenie nas przez całe osiedle. Widocznie wiedzieli, jak było tydzień temu. Samochody i reszta gestapowców były ukryte w lesie, tam wpakowano nas do budy, w której było pełno gestapowców z bronią gotową do strzału. Siedzieliśmy na ławce ciasno przytuleni do siebie, trzymając się za ręce. Mama siedziała w środku między mną a Ojcem, to jej dodawało otuchy i uspokojenia. Przywieźli nas na Szucha do głównej siedziby Gestapo i zaanonsowali „Szef organizacji na Marki, Zielonkę i Strugę”. Odbierający nas gestapowiec gwizdnął, pomyślał, że złapano dużą rybę.

Redakcja

Jutro

baner-zaproszenie

18 MARCA 2015

9:00               Msza św. w kościele parafialnym Matki Boskiej  Częstochowskiej w Zielonce
10:00               Złożenie kwiatów na grobie rodzinnym Łękawskich w 71 rocznicę rozstrzelania w Ciemnem
10:30               Złożenie kwiatów przed pomnikiem AK w Zielonce
11:00               Otwarte spotkanie Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Zielonce  (sala widowiskowa OKiS)
 * O Wiktorze Ostrowskim – Janina Kowalska „Mirka”, córka; Joanna Gierczyńska, kierownik Muzeum Więzienia Pawiak, Wirginia Węglińska, autorka życiorysu, Joanna Zaniewska-Janusz
* O wystawie „Warszawiacy w Stutthofie” – Piotr Tarnowski, Dyrektor Muzeum Stutthof w Sztutowie, Wirginia Węglińska, kustosz wystawy
* Inauguracja Zielonkowskich Zeszytów Historycznych – Artur Bieszczad, Redaktor Naczelny
Zeszyt 1: Wirginia Węglińska, Wiktor Ostrowski (Lubliner) 1895-1977
Zapowiedź kolejnych osobowości: Łękawscy, Tadeusz Derengowski – Paweł Tadeusz Gajzler, Redaktor prowadzący
12:30               Otwarcie i zwiedzanie wystawy „Warszawiacy w Stutthofie”
(Hall Miejskiego Gimnazjum im. Kardynała Wyszyńskiego)
* Piotr Tarnowski, Dyrektor Muzeum Stutthof w Sztutowie
Wirginia Węglińska, kustosz wystawy
* Sprzedaż książki: Wiktor Ostrowski, Warszawiacy w Stutthofie, wyd.II
13:30               Zwiedzanie wystawy w Muzeum Zielonki

19 – 31 MARCA 2015

10:00-16:00 Zwiedzanie wystawy przez zorganizowane grupy
w uzgodnieniu z Muzeum Zielonki – tel.732 600 137
16:00-20:00 Zwiedzanie wystawy przez rodziny i osoby indywidualne

Patronaty      Burmistrz Miasta Zielonka
Muzeum Stutthof w Sztutowie
Muzeum Więzienia Pawiak

Inicjatorzy     Paweł Tadeusz Gajzler, Joanna Zaniewska-Janusz
członkowie Sekcji Historycznej Towarzystwa Przyjaciół Zielonki
Organizator  Muzeum Zielonki, jednostka samorządu wspierana przez:
* Towarzystwo Przyjaciół Zielonki w ramach „Działań na rzecz pielęgnowania tradycji i kultury” poprzez projekty Archiwum Zielonki i Gościńce Zielonki – turystyka dziedzictwa
* Ośrodek Kultury i Sportu w Zielonce
* Miejskie Gimnazjum w Zielonce

zielonka-zaproszenie

Alexandras Wohnung / Alexandra’s flat

Von der Redaktion über Aleksandra Hołownia

Heute gibt es Alexandras Veranstaltung in der Regenbogenfabrik. Man braucht sie hier, auf diesem Blog nicht vorzustellen- sie ist bei uns so wie in Berlin und in der ganz großen Welt sehr bekannt. Sehet nur HIER, und HIER, und HIER, und HIER, und HIER. Unsere Autorin, Johanna Rubinroth, machte für Kowalski und Schmidt einen Film über sie – Provokation in pink.

Kommt alle, es wird kleine Filme geben, Gespräche, künstlerische Interaktionen, eine Mini-Ausstellung, Kostümanprobe, Verkauf…

Wo: Kino in der Regenbogenfabrik / Lausitzer Str. 22 (im Hof) / Berlin 10999

Und als Kostprobe – ein paar Fotos von der Alexandras Wohnung in Prenzlauer Berg. Verrückt!

w kuchni X aleksandra-pokoj-doppelX Alex Stube 3 X Alex Zimmer 2-doppeltX Alex Zimmer 7X

 

Przemiany (Wandlungen)

Dariusz Kacprzak Przemiany / Wandlungen

auf deutsch siehe: wandlungen-in-stettin

GPS_18596 CorinthLovis Corinth, Odyseusz i Nauzykaa, 1918, litografia, papier, 378 x 507 (453 x 561), Muzeum Narodowe w Szczecinie, fot. Grzegorz Solecki, Arkadiusz Piętak

Wystawa, zorganizowana przy współpracy Fundacji Ernsta Barlach w Güstrow, prezentuje wielowątkową panoramę sztuki niemieckiej drugiej połowy XIX i pierwszych dekad XX wieku. Sztuka ta rozwijała się w wielu ówczesnych centrach twórczych – Monachium, Düsseldorfie, Berlinie, Dreźnie, Wiedniu, Stuttgarcie, jak i w wielu odległych od nich koloniach artystycznych, reprezentujących rozmaite tendencje, kierunki i prądy artystyczne – od późnego romantyzmu przez symbolizm, impresjonizm w swej szczególnej niemieckiej odmianie, wyróżniający się na tle europejskim niemiecki ekspresjonizm po właściwy dla kraju nad Renem, Łabą i Szprewą nurt Nowej Rzeczowości.

GPS_18265 NoldeEmil Nolde, Hamburg. Pomost portowy, nie wcześniej niż 1914 (według wersji 1910), akwaforta, akwatinta, gruby papier welinowy, 312 x 412 (450 x 650), Muzeum Narodowe w Szczecinie, fot. Grzegorz Solecki, Arkadiusz Piętak

Na wystawie obejrzeć można grafiki wyszystkich wybitnych artystów niemieckich, jak Maks Liebermann, Käthe Kollwitz, Maks Klinger, Lovis Corinth, Maks Pechstein, Maks Slevogt, Emil Orlik, Egon Schiele, Otto Hettner, Emil Nolde, Ernst Barlach, Alfred Kubia, Paul Klee, Alexander Kanoldt.

Autorzy wystawy piszą, że oferują one wędrówkę po zakamarkach niemieckiej duszy, której przewodnikiem mianowany został Ernst Barlach, a ściślej – jego cztery książki opublikowane w berlińskiej oficynie Paula Cassirera. Ich tytuły – traktowane zarówno dosłownie jak i metaforycznie – stały się inspiracją dla autorów polsko-niemieckiego przedsięwzięcia oraz określiły dukt myśli nad wystawą i publikacją: „Przemiany Boga”, „Czas wojny i niedoli”, „Do radości” oraz “Głowa”.

GPS_18226 kollwitzKäthe Kollwitz, Śmierć z kobietą na kolanach, 1920/1921, drzeworyt, papier czerpany, 241 x 287 (340×460), Muzeum Narodowe w Szczecinie, fot. Grzegorz Solecki, Arkadiusz Piętak

Grafiki w cyklu „Przemiany Boga” to panteistyczne dostrzeganie Boga we wszelkich przejawach istnienia świata w sztuce – materialnego i duchowego, ludzkiego i pejzażowego. Wśród wybranych kompozycji cyklu „Czas wojny i niedoli” znalazły się charakterystyczne dla sztuki przełomu XIX i XX wieku prace opowiadające o sytuacjach egzystencjalnych, w których człowiek osaczony jest przez niszczycielskie siły fizyczne i moralne. W cyklu „Do radości” umieszczono różnie rozumiane obrazy świata idelistycznego od sielanki inspirowanej kulturą antyczną,  poprzez biblijny raj, po namiastkę raju czyli egzotyczne podróże. W cyklu „Głowa” zaś obok portretów uczonych i artystów znajdują się twarze osób nieznanych, czasem anonimowych.

GPS_18206 OrlikArtyści przełomu wieków nie szukają nowej ideologii, zajmuje ich raczej poszukiwanie nowej formy, która jest najważniejszym wyznacznikiem nowych grup i formacji. Secesja to nie przewrót ideologiczny, to walka o własne, indywidualne, nowe sposoby wyrazu, wyzwolone ze sztywnego gorsetu konwenansu i mieszczańskich upodobań. Artysta szuka inspiracji poza konwencja, w innym miejscu, w innym czasie.

Emil Orlik, Feluka na Nilu,1915, akwaforta, akwatinta, sucha igła, ruletka, akwarela, gruby papier welinowy w tonie kremowym, 297 x 199 (399 x 293), Muzeum Narodowe w Szczecinie, fot. Grzegorz Solecki, Arkadiusz Piętak

Wystawa stanowi swego rodzaju kontynuację projektu „1913. Święto wiosny”, gdyż w dużym stopniu oparta jest na dziełach grafiki zgromadzonych przez Waltera Riezlera, pierwszego dyrektora szczecińskiego muzeum, admiratora i propagatora twórczości współczesnych mu awangardowych niemieckich artystów.

***
Wystawie towarzyszy bogato ilustrowany dwujęzyczny katalog, który prezentuje sylwetki artystów, a poprzez ich losy zarysowuje panoramę życia twórczego w Europie Środkowej na przełomie XIX i XX wieku.

GPS_18245 KanoldtAlexander Kanoldt, Hiddensee IV, 1927, litografia, cienki papier japoński, 303 x 454 (373 x 514), Muzeum Narodowe w Szczecinie, fot. Grzegorz Solecki, Arkadiusz Piętak

 

Ocalałe / Salvaged

O wystawieSylwia Kościuszko

W niedzielę 1 lutego oglądałam razem z koleżankami i kolegami ze Stowarzyszenia Drugie Pokolenie wystawę „Ocalałe” („Salvaged”) w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie. Było to niezwykłe przeżycie, móc oglądać obrazy artystów żydowskich, powstałe w latach 1890-1939 oraz w okresie wojennym, w towarzystwie kuratorki wystawy i zarazem Kierowniczki Działu Sztuki w Żydowskim Instytucie Historycznym, Teresy Śmiechowskiej. Teresa, która, jak sama powiedziała, czuje się jedną z nas, w niezwykle interesujący sposób opowiadała o poszczególnych twórcach i ich dziełach, przez co pozwoliła nam umieścić oglądane obrazy w konkretnym kontekście oraz głębiej przeżyć i zrozumieć to, co widzieliśmy. Nie ukrywała swoich emocji – czuliśmy, że ma osobisty stosunek do tej wystawy, dzieliła się z nami tym, co na niej zrobiło największe wrażenie, zwracała uwagę na szczegóły, które mimo woli mogły nam umknąć.

SeksztajnPierwsza część wystawy poświęcona jest obrazom i rysunkom z lat 1939-1945. Ich siła wyrazu, niezależnie od wartości artystycznej, była porażająca. Jak choćby prace Geli Seksztajn umieszczone obok jej swoistego testamentu, w którym pisała „nie proszę o pochwały, lecz tylko o zachowanie pamięci o mnie i o mojej córeczce”, „ muszę zginąć, ale swoje zrobiłam. Chciałabym, aby przetrwała pamięć o moich obrazach”. To się udało – jej obrazy ocalały ukryte w zbiorach Podziemnego Archiwum Getta Warszawskiego. Ze wzruszeniem ściskającym gardło oglądałam portrety dzieci, w tym także jej córeczki Margolit, rysowane ołówkiem, kredką, węglem.


Gela Seksztajn

Wszystkie prace w tej części wystawy miały przejmujące historie, przedstawiały w sposób niezwykle oszczędny w formie i mocny w ekspresji tragizm tamtych czasów – głód, cierpienie, samotność, śmierć. Powstawały w gettach – łódzkim, białostockim, warszawskim jak np. prace Rozenfelda (artysty o nieznanym imieniu i biografii), który do swoich rysunków dołączył komentarze opisujące rzeczywistość getta warszawskiego. Duże wrażenie zrobiły na nas rysunki Henryka Becka, lekarza i malarza, składające się na cykl „Bunkier 1944 roku”, dokumentujący miesiące, gdzie ukrywał się w opuszczonej po upadku powstania Warszawie.

Beck_BunkierHenryk Beck, „Bunkier 1944 roku”

Oglądaliśmy prace Witolda Lewinsona, Józefa Kownera, Stanisławy Cetnerszewerowej, Icchaka Braunera, Izraela Lejzerowicza, Maksymiliana Eljowicza, Romana Kramsztyka – żadne nie pozwalają przejść obok obojętnie.

***

ocalale-zwiedzanie
Druga część wystawy obejmowała prace powstałe w latach 1890-1939, autorstwa pierwszego pokolenia artystów pochodzenia żydowskiego, którzy tworzyli niesakralną sztukę żydowską. Większość z nich nie przeżyła Holokaustu.

Hirszenberg_Uliczka w KazimierzuZgromadzone na wystawie obrazy – portrety, pejzaże, martwe natury, widoki małych miast, w tym liczne Kazimierza Dolnego, malarstwo rodzajowe, akt, pokazywały znakomity kunszt ich twórców oraz przynależność do różnych stylów lub co najmniej otwartość na nie – od XIX-wiecznego realizmu, przez ekspresjonizm, kubizm aż po konstruktywizm. Teresa także o tych artystach i ich dziełach opowiadała ciekawie i z przejęciem, pozwalając nam miękko przejść od ciemności, smutku i cierpienia poprzedniej sali w świat kolorów i nowoczesnego patrzenia na przestrzeń i formę. Zapytani przez Teresę o dzieło, które zrobiło na nas największe wrażenie wymienialiśmy różne prace

Samuel Hirszenberg, Uliczka w Kazimierzu

Guterman_Portet kobiety„Portret kobiety” Abrahama Gutermana >>
czy „Ekstazę” Norberta Strassberga, „Kabalarkę” Jana Gotarda (którą, po wnikliwym przyjrzeniu się obrazowi, twórcy wystawy przemianowali na „Zielarkę”), któryś z pejzaży Kazimierza Dolnego. Wybór nie był łatwy spośród obrazów takich artystów jak Maurycy Trębacz, Samuel Hirszenberg, Abraham Berman, Samuel Finkelstein, Zygmunt Menkes, Józef Badower, Sasza Blonder, Bruno Schultz, Roman Kramsztyk i Maksymiliana Eljowicz. Mogliśmy także podziwiać rzeźbę Henryka Glicensteina „Mesjasz”.

Eljowicz_Rabin

A co ja bym wybrała?

Coś mnie fascynuje w obrazie Maksymiliana Eljowicza “Rabin”, który łączy obie galerie.
Wisi w holu do sali z pracami 1939-45, bo był na zdjęciu/w kadrze z niemieckiego filmu propagandowego o Judenracie w getcie warszawskim, wisiał w gabinecie Czerniakowa, ale jest w stylu bardzo nowoczesnym.

Jest dla mnie łącznikiem miedzy obiema galeriami.
Samsung022015 133Z czym wyszłam z wystawy? Z dumą, że wśród polskich artystów XX wieku tylu było wspaniałych twórców żydowskiego pochodzenia. Z głębokim smutkiem, że życie większości z nich zostało w tak okrutny sposób przerwane. Z nadzieją, że kolejne pokolenia będą to, co po sobie pozostawili, odkrywały, przeżywały i podziwiały, tak jak to tej niedzieli stało się to moim udziałem. Z wdzięcznością, podziwem i szacunkiem wobec tych wszystkich, którzy ocalili tę sztukę i udostępniają ją publiczności. Z radością, że swoimi wrażeniami mam się z kim podzielić…

Józef Badower, „Nosiwoda” / Jan Gotard, „Kabalarka”
badower-gotard
X

X

X

X

X

X

X

***
Wystawa w Żydowskim Instytucie Historycznym
poniedziałek – piątek w godz. 8.00–18.00
i w niedzielę w godz. 10.00–18.00
ul. Tłomackie 3/5
00–090 Warszawa
tel.: (22) 827 92 21
fax: (22) 827 83 72

Wystawę można oglądać do końca marca.