Od Adminki: Nic o tym nie wiedziałam, po prostu bardzo lubię tę książkę, czytałam ją kilkanaście razy, po polsku, po angielsku, po niemiecku. I przyznaję (tak, możecie mnie wytykać palcami), nie wiedziałam, że to TAKA książka. Ale teraz już wiem i natychmiast dzielę się z Wami. Została przypomniana, bo w okrutny a może i ironiczny sposób zamachowiec, który postrzelił Trumpa i sam został zastrzelony, może się komuś wydawać kolejnym wcieleniem Holdena, młodym niezrozumianym przez nikogo chłopakiem, zagubionym w hipokrytycznym świecie dorosłych. Wciąż nie wiemy jaki był motyw sprawcy. 20-letni Thomas Matthew Crooks był w szkole wspaniałym matematykiem i nieszczęsnym przegrywem, prześladowanym przez kolegów. Po maturze pracował jako pomocnik w domu opieki. Czy metaforycznie Holden po raz kolejny zabił?
Reblog: Piotr Ibrahim Kalwas (tekst sprzed 6 lat, przypomniany przez autora na FB trzy dni temu). Rozmowa z Magdaleną Słysz, tłumaczką “Buszującego w zbożu”.
Salinger po pierwszych sukcesach “Buszującego w zbożu”, prawdopodobnie nie mogąc znieść narastającej presji czytelników, mediów, świata, wycofał się z życia publicznego i skrył w samotni w New Hampshire. Przez 60 lat, praktycznie aż do śmierci, nie opuszczał swojego domu w lesie. Nie udzielał wywiadów, nie odpowiadał na próby kontaktu ze strony wielbicieli. Stał się mitem, legendą, zagadką, a “Buszujący” wraz z nim.
Continue reading “O matko, “Buszujący w zbożu”!” →