Deutschlands (politische) Winterreise 2025

Aufstand der Anständigen – Demo für die Brandmauer

CDU-Kanzlerkandidat Friedrich Merz macht gemeinsame Sache mit der AfD: Er setzt im Bundestag seine Abschottungspolitik durch – mit den Stimmen der Rechtsextremen.
Doch wir sagen Nein! Mit Zehntausenden Menschen ziehen wir am Sonntag, 2. Februar um 15.30 Uhr, vom Reichstag vor die CDU-Zentrale. Gemeinsam bilden wir eine unumstößliche Brandmauer gegen Rechtsextremismus, Hass und Menschenfeindlichkeit.

So war die Demo vor einer Woche, so genannte “Lichter-Demo”.

Continue reading “Deutschlands (politische) Winterreise 2025”

Brat Summer

EMS: We wpisie Emilii Smechowskiej na Instagramie przeczytałam, że brytyjska piosenkarka, Charli xcx, nie tylko odniosła ogromny sukces swoim albumem Brat, co wiedziałam i nie tylko wprowadziła modę na brzydki jasnozielony, co też już wiedziałam, ale również wtrąciła się do polityki USA. Tego nie wiedziałam. Zapytałam więc przedstawiciela pokolenia Z, bo to ono się głównie przyczynia do sławy Charli xcx i to od niego wiemy w ogóle, że taka Charli istnieje.

Continue reading “Brat Summer”

Frauenblick. Lea Ypi

Monika Wrzosek-Müller

Nachdenken über ein Buch: Lea Ypi, Frei. Erwachsenwerden am Ende der Geschichte.

Vielleicht ist es an der Zeit, einen neuen Blick auf die Umbrüche, Revolutionen, gewaltfreien, stillen Revolutionen, „Wenden“ um und nach 1989 zu werfen. In Polen hatten diese Umwälzungen eigentlich schon früher stattgefunden und die sperrigen, oft bruchhaften Biografien verliefen vielleicht doch etwas milder als die, die Lea Ypi in ihrem Buch nachzeichnet. Sich wirklich ernsthaft damit beschäftigen, worum es den Menschen in den später so genannten post-sozialistischen Ländern in Ost-, Süd- und Mitteleuropa in dieser Zeit ging! Das würde allerdings bedeuten, sich den einzelnen Biographien zuzuwenden und wirklich genauer hinschauen, was die Menschen da bewegt hat, jenseits großer Schlagworte: Freiheit, Demokratie; worum sie wirklich gekämpft haben.

Continue reading “Frauenblick. Lea Ypi”

O matko, “Buszujący w zbożu”!

Od Adminki: Nic o tym nie wiedziałam, po prostu bardzo lubię tę książkę, czytałam ją kilkanaście razy, po polsku, po angielsku, po niemiecku. I przyznaję (tak, możecie mnie wytykać palcami), nie wiedziałam, że to TAKA książka. Ale teraz już wiem i natychmiast dzielę się z Wami. Została przypomniana, bo w okrutny a może i ironiczny sposób zamachowiec, który postrzelił Trumpa i sam został zastrzelony, może się komuś wydawać kolejnym wcieleniem Holdena, młodym niezrozumianym przez nikogo chłopakiem, zagubionym w hipokrytycznym świecie dorosłych. Wciąż nie wiemy jaki był motyw sprawcy. 20-letni Thomas Matthew Crooks był w szkole wspaniałym matematykiem i nieszczęsnym przegrywem, prześladowanym przez kolegów. Po maturze pracował jako pomocnik w domu opieki. Czy metaforycznie Holden po raz kolejny zabił?

Reblog: Piotr Ibrahim Kalwas (tekst sprzed 6 lat, przypomniany przez autora na FB trzy dni temu). Rozmowa z Magdaleną Słysz, tłumaczką “Buszującego w zbożu”.

Salinger po pierwszych sukcesach “Buszującego w zbożu”, prawdopodobnie nie mogąc znieść narastającej presji czytelników, mediów, świata, wycofał się z życia publicznego i skrył w samotni w New Hampshire. Przez 60 lat, praktycznie aż do śmierci, nie opuszczał swojego domu w lesie. Nie udzielał wywiadów, nie odpowiadał na próby kontaktu ze strony wielbicieli. Stał się mitem, legendą, zagadką, a “Buszujący” wraz z nim.

Continue reading “O matko, “Buszujący w zbożu”!”

Uwolnienie

 …Juliana Assange – zdjęcie sprzed 10 lat… Lech Milewski


Od dwóch dni to główny temat w australijskich mediach.

Julian Assange – podaję link do anglojęzycznego wpisu Wikipedii – KLIK, gdyż wpis polski jest bardzo ubogi – KLIK.
W anglojęzycznym wpisie pojawia się powiadomienie – artykuł jest aktualnie przedmiotem zmian….
Rzeczywiście, w chwili gdy zacząłem ten wpis internet podpowiadał:
– godzinę temu (czyli około 2 rano w Polsce) Julian Assange pleaded guilty – przyznał się do winy.
– 22 minuty temu – sąd zaakceptował przyznanie się do winy.

Continue reading “Uwolnienie”

Delikatöse Bedrohung

Sabine der Martin
14.03.2024

https://www.sabine-de-martin.de Reblog

Ameisenköder, der wie ein Gesicht aussieht, mit roten Augen und Mund, auf einem Heizungsgitter


Du dachtest immer, dass es plötzlich passiert: alle Lampen gehen gleichzeitig aus, weil jemand über Nacht die Macht an sich gerissen und jetzt das Sagen hat. Willkürliche Verbote, keine Meinungsfreiheit mehr, Gefängnisse füllen sich mit Unschuldigen. Aber, kein Grund zur Sorge oder gar Vorsorge: so etwas passiert nur in Ländern, die vorher auch schon suspekt waren, und nicht bei uns.
Denn wir haben Delikatesse! Das ist nicht nur das bessere, sondern das beste. Delikatesse gibt es nur in Europa, oder in Ländern, die Europäer*innen besiedelt haben. Die Delikatesse ist sogar in Europa geboren, deshalb stolzieren wir. Auch wenn schon von Anfang an nicht alle einen Löffel in die Hand bekommen haben, und das bis heute so geblieben ist, gilt die Delikatesse bei den Privilegierten als Musterbeispiel der Gleichberechtigung und gut gefeit gegen alles Ungenießbare. 

Continue reading “Delikatöse Bedrohung”

Namiestnik… beauty

Komentarz od Adminki: cóż, pisałam już o tym, nawet całkiem niedawno – skoro jesteśmy za dialogiem w kwestiach politycznych, a nie odgórną cenzurą, publikuję tu tekst, o którym musiałabym napisać znane zdanko, oznaczające umywanie rąk: poglądy autora nie odzwierciedlają poglądów Redakcji.

Szable w garść, Panie i Panowie, podyskutujmy!

Zbigniew Milewicz

Powinienem go tytułować premierem, ale namiestnik brzmi mi jakoś trafniej. Gdybym głosował na jego partię, to dodałbym również, że i dostojniej. W końcu reprezentuje on – nawet jeżeli dotąd tylko nieoficjalnie – interesy wielkiego państwa niemieckiego, a jemu należy się czołobitność. Pomimo, że to bratnie, unijne państwo, zalega Polsce z wypłatą gigantycznych odszkodowań za II wojnę światową. Namiestnikowski minister spraw zagranicznych sugeruje swojej niemieckiej odpowiedniczce, aby podejść do kwoty 6 bilionów złotych w sposób konstruktywny… Co to słowo oznacza, wszyscy wiemy, chodzi o zgrabne obejście problemu – na przykład wybudowaniem w ramach rzeczonych odszkodowań jakiegoś pomnika w Warszawie, ku czci ofiar nazizmu (nie hitlerowskich Niemiec, broń Boże), albo nawet Pałacu Saskiego. Byłoby po sprawie.

Continue reading “Namiestnik… beauty”

Alojz Mruk

Zbigniew Milewicz

Jednym z dobrodziejstw zawodu dziennikarskiego jest stały kontakt z ludźmi, poznaje się ich całą masę, różnych, różnistych, którzy są czasami upierdliwi, ale zawsze ciekawi, zróżnicowani i przez to żurnalista też staje się bogatszy. W sensie wiedzy o człowieku, bo jeżeli chodzi o wierszówkę, to już niekoniecznie. Pracując w latach 70-80 w redakcji katowickiego Dziennika Zachodniego, później rozgłośni Polskiego Radia, a następnie w Wieczorze, od czasu do czasu dostawałem zlecenia na tzw. produkcyjniaki. Trzeba było pojechać w teren – do kopalni, huty, PGR-u i pokazać, jak tam proletariat ciężko pracuje, żeby – zgodnie z popularną maksymą – Polska rosła w siłę, a ludziom się żyło dostatniej.

Continue reading “Alojz Mruk”

Gdzie jest Stańczyk?

Zbigniew Milewicz

Zgodnie z tradycją powinienem wymyślić jakąś szopkę noworoczną, ale do tego trzeba mieć głowę satyryka, jak nie przymierzając najnowszy marszałek polskiego parlamentu. Hołowa to nawiasem mówiąc po ukraińsku głowa (nie mylić z głowizną). Chętnie poopowiadałbym natomiast co nieco o błaznach, bo to też śmieszne i mam nadzieję, że nikt tego osobiście do siebie nie weźmie.

Stańczyk w czasie balu na dworze królowej Bony wobec straconego Smoleńska – obraz Jana Matejki z 1862 roku

Continue reading “Gdzie jest Stańczyk?”