Dla nich ryby skrzelami pracują w szafliku, mając na ustach ciszę i krwawiące rany. Dla nich kuchnia rozbrzmiewa od wrzasku i krzyku gardzieli podrzynanych i szyj ukręcanych.
Oni to piją grozę z krwią zabitej kaczki i warzą głowy dzieci: — zadziwionych cieląt. Wypruwają wnętrzności, krzycząc: flaczki, flaczki, i jedzą je w niedzielę z rodziną się dzieląc.
Lubią wody na smaku bezradnych piszczeli, wszechzwierzęce girlandy cynicznej kiełbasy, krwawe raki z piekielnej wyjęte kąpieli i baraniego ciała bronzowe atłasy.
Rozsmarowują trupy na niewinnym chlebie, obwąchują zająca czy aby dość skruszał, z martwym ozorem w zębach czują się jak w niebie, i do cudzego mózgu śmieje im się dusza.
Pożerają, dymiący jak nowe cmentarze te stroskane przystawki, te gorzkie potrawy — Karki im nabrzmiewają, obwisają twarze, na których śmieszek hjeny zakwita, trupawy.
Po pięknookiej sarnie nie noszą żałoby, ale źrą ją na stypie, w dzień pogrzebu radcy, i zezują miłośnie do gęsiej wątroby bujni brzuchem jedynie, a łysiną gładcy, a twardzi tylko sercem — i w całej stolicy głośni — ale mlaskaniem, smętni biesiadnicy.
Kannitverstan im Bett. In: Die Weltwoche, Nr. 40, 1996
Ende der zwanziger Jahre brach ein junger Religionsforscher nach Indien auf, wo er seine Suche gleich zweispurig betrieb. Sein Schriftstudium beim bengalischen Sanskritgelehrten Surendranath Dasgupta ergänzte er durch Sinneseindrücke: In der Freizeit suchte er unter anderem dessen Tochter Maitreyi Devi zu verführen. Die Ergebnisse beider Studiengänge sind allgemein bekannt. Der Rumäne Mircea Eliade (1907-1986) hat mit seinen Veröffentlichungen zu vergleichender Religionswissenschaft Weltruhm erlangt und ist auch als Romancier hervorgetreten. Bereits im Jahr 1934 hat Eliade sein Liebesabenteuer in Romanform gleich in zwei Sprachen veröffentlicht. Der rumänische Titel «Maitreyi» gab die Identität der Geliebten preis; der französische Titel «Les nuits bengales» («Die bengalischen Nächte») nahm den Ausgang der Geschichte vorweg.
Das 21. BERLIN FESTIVAL OF LIGHTS steht unter dem Motto „Let’s Shine Together“.
08. bis 15. Oktober 2025
Potsdamer Platz
Berlin leuchtet – wie jedes Jahr. Fast immer zur gleichen Zeit im Herbst, wenn die Tage kürzer und die Nächte länger werden. Und genau diese Nächte beginnen für ein paar Tage zu strahlen.
Adminka: Dostałam ostatnio prezent (dziękuję Krzysztof), jedwabną chustkę, która reprezentuje rzekę. Są cztery różne chustki i reprezentują cztery różne systemy wodne i/ lub rzeki, moja akurat to Szprewa, co ma sens, skoro mieszkam w mieście między Szprewą i Havelą.
Chustki, woda, rzeki
Przeciętna polska szafa kryje w sobie… 715 266 litrów wody
Student weterynarii na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie w 2023 roku sfilmował wykładowczynię zabijającą karpia bez ogłuszenia. Wideo trafiło do Fundacji Viva! Po nagłośnieniu sprawy mężczyzna został niesłusznie skreślony z listy studentów. Ostatecznie wywalczył sprawiedliwość.
Ze Szczecina przyszło na messendżera takie oto powiadomienie:
Dzień dobry Pani Ewo!
Jestem artystką sztuk wizualnych i wspólnie z moim życiowym i artystycznym partnerem Marcinem zaprezentowaliśmy ostatnio całkowicie recyclingową wystawę “z epoki ai-fona łupanego” w Kurzym Młynie- niezależnej galerii w Szczecinie. Wystawa miała bardzo dobry miedzy pokoleniowy odbiór i owocowała w wiele pięknych doświadczeń i pytań. Obecnie musimy wystawę zwinąć. Chcielibyśmy gdzieś ją dalej zaprezentować- pomyśleliśmy o Berlinie. Amanda Korol zasugerowala, aby odezwac sie do Pani – może ma Pani do polecenia przestrzeń dla naszego pokazu? Może to być galeria jak i przestrzeń niezależna czy dzika. Jesteśmy otwarci na pomysły i kontakty. Uważamy materiał za wartościowy i chcemy dalej dzielić się nim z ludźmi. Będziemy bardzo wdzięczni za polecenia lub i wskazówki. Załączam opis i kilka ilustrujących zdjęć i linków do dokumentacji.
Pozdrawiamy serdecznie
Ula Niemirska i Marcin Żukiert
Publikuję je, bo może osoby ze Stowarzyszenia Partnerstwo miast Szczecin-Kreuzberg/Friedrichshain zobaczą w tym mailu coś bardzo wartościowego, co moglibyśmy jako Stowarzyszenie wsprzeć.
Ula Niemirska (HollyUlcia, Święta Ramoneska) artystka sztuk wizualnych, malarka, twórczyni obiektów i performerka, działającą często w obrębie przestrzeni miejskieh i sztuki zaangażowanej społecznie. Warszawianka mieszkająca od niedawna w Szczecinie. Absolwentka malarstwa i sztuki w przestrzeni publicznej na ASP w Warszawie. Marcin Żukiert (Doktor Szpera, Święty Ramzes) artysta multidyscyplinarny, inżynier elektryk, charyzmatyczny twórca muzyki i obiektów wizualnych i elektrycznych, wynalazca i ekodesigner. Wspólnie tworzą projekt mobilny TUITERA i JAITYstudio jak i SZTUKA SPOJONYCH.
Ula
Z epoki aiFONA łupanego
Nasz performatywny pokaz ukazuje futurystyczne bytowanie po katastrofie i wielkiej awarii prądu. Zamieszkujemy krainę JUNHUNA a nasze czasy to epoka aiFONA łupanego. Żyjemy w Rezerwacie, żywimy się resztkami elektroniki imitującej ryby i stwory morskie, które wyławiamy z głębin: nadziewamy na patyki procesory i pieczemy je na patyku na ogniu z kabli. Mieszkamy w nadpalonej Łodzi, która także wibruje i gra. Do REZERWATU mają wstęp jedynie Dzieci. Dorośli oglądają nas zza płotu (chyba,że mają przy sobie paszport lub zostawią nam odcisk palca w specjalnie zbudowanym czytniku) Tworzymy naszą Sztukę Pierwotną ze znalezionych odpadów. Zbudowaliśmy Świątynie a w niej Święty Krąg Strażników- obiektów, z których każdy ma imię, osobowość cechy, skład i swoją historię. Postacie stworzyliśmy z częściowo działających sprzętów do odtwarzania muzyki, połączyliśmy je z łowionymi w jeziorze glonami i znalezionymi grzybami.. To nasze nowe prastare Stonehenge. W ich kręgu znajduje się Święty Krąg Medytacyjno interakcyjny zbudowany z komputerowych klawiatur. Zadane na nich kroki są zczytywane na obraz. Zapraszamy odwiedzających wystawę gości do wspólnego rytualnego medytacyjnego zataczania kół, doświadczania kontaktu z klawiaturą w zupełnie inny sposób. Zapraszamy również do łupania kamieniem wyłowionych i znalezionych IPHONów! Ze świata gdzie każda rysa na wyświetlaczu staję się problemem a wizja utraty ekranu katastrofą, gdzie wpatrywanie się w ekran oddziela i izoluje, proponujemy wspólne łupanie, i refleksje nad podstawowymi ludzkimi potrzebami. Proponujemy nowe jakości doznań, innego kontaktu ze spojoną już z naturą elektroniką. Bawimy się funkcją i znaczeniem. Zaprezentowaliśmy naszą wystawę w niezależnej przestrzeni Kurzego Młynu, dawnej zabytkowej zoologicznej stacji co nadało pokazowi dodatkowej jakości.
Działalność gospodarczą podejmujemy, licząc na zyski, ale związane są z nią koszty. Nie podejmujemy działalności gospodarczej, jeśli koszty przekraczają zyski, chyba że uda się przynajmniej część kosztów zepchnąć na innych. I tu potrzebne jest państwo ograniczające wolność gospodarczą. Wolność do. Świetnie prosperujący ośrodek narciarski Czarna Góra nie ponosi wszystkich kosztów swojej działalności, a do nich należą katastrofalne powodzie w Kotlinie Kłodzkiej. Z pewnością duży udział w tych powodziach mają ośrodki narciarski i żadnego udziału w kosztach. I tu potrzebne jest państwo. Państwo, które obroni ośrodki narciarskie przed agresją wszystkich tych, których powódź pozbawiła dobytku. Państwo, które zatrudni ekspertów, którzy wykażą, że powodzie nie mają nic wspólnego z wycinką lasów pod trasy narciarskie, ekspertów, którzy wskażą domy do wysiedlenia, by na ich miejsce pobudować zbiorniki retencyjne. Państwo, które znajdzie winnych, gdy któryś z tych zbiorników zawiedzie, pociągnie za sobą inne i będziemy mieli kolejną powódź tysiąclecia. Ale nie o tym chciałem mówić.