Don Kichot i Sancho Pansa u rapera

Znalazł Wiadomo Kto. Dziękuję.

Uwaga! Brzydkie wyrazy.

Styl życia Trueschool

Beat: MC Jaxa
Tekst: MC Jaxa, Udar, Kazio
Mix: MC Jaxa
Okładka: Wanda Marzec (zdjęcie), BuBa (tag)

Na youtubie komentarzy maleńko, ale za to jakie!
Piękna muzyka Kaziu
kurwa lepiej sie nie dało
kazio tak carruje ze to szok
ale bicior dobry jaxa
gdzie low mid panie jaxa

***

No to teraz wyjaśnienia, żeby tacy jak ja mogli w ogóle zrozumieć, o co tu chodzi.

1. MC (wyjaśnienie od Sztucznej Inteligencji, która nie wiem dlaczego, część informacji zaznaczyła na żółto:
MC to skrót od Master of Ceremonies (Mistrz Ceremonii), co pierwotnie oznaczało osobę prowadzącą imprezę hiphopową, a z czasem stało się synonimem rapera z dobrymi umiejętnościami scenicznymi. Raperzy nazywani MC byli odpowiedzialni za animowanie publiczności i utrzymywanie dobrej atmosfery podczas występów, często improwizując w rymach (freestyle). Termin ten jest nadal używany, szczególnie w odniesieniu do artystów o wysokich umiejętnościach performatywnych. 
A więc MC Jaxa to mistrz. OK, zatem szukamy dalej.

2. Znajduję go na Instagramie:

jaxa_vfilar
MC Jaxa
Saska Kępa WWA
@vfilar_squad
VFLR/B3/SWS

3. Słowa, żeby je spisać słuchałam tego z 10 razy, mimo iż wspomagałam tę akcję podpisami automatycznie generowanymi przez YouTube’a.

Jaxa:
Mija czas, mija czas
Zaraz już nie będzie Was
Dla mnie też przyjdzie koniec
A i tak czas ciągle trwonię
W mej głowie
się wspomnienia biorą (śmieje się)

Inny głos:
Ni chuja Cię nie słyszę
Dobra zaraz

Jeszcze inny głos:
Nie no poczekajcie na mnie kurwa

Jaxa:
musisz być cały ….
póki jesteś jeszcze mały
póki…. Będziesz starcem Jo
zgniłym, nie będziesz miał siły
już kurz przykryje ci uśmiech
i choćbyś dmuchał mocno
nigdy go nie zdmuchniesz
… żeby mieć w dupie
choćbyś się ….
bo choćby to zdmuchnięcie głupie było
to będziesz się z tego śmiał
a nie żył ze świadomością, że
życie to niewypał
że do siebie z przeszłości
zmaga się jak być
Uczyłeś się na każdy test
Nie nauczyłeś się żyć
Nienawidzisz siebie
Walisz szot za szotem
Jesteś zwykłym Sancho Pansą
A mogłeś być Don Kichotem
A potem zamiast z wiatrakami walczyć
Walczyć ze sumieniem
Myślisz że zmarnowałeś życie
Dokładnie
Wytłumaczę Ci przecież
Często zamiast się z ziomalami
kształciłeś kalectwo
Cierpisz tak od wspomnień
W zakamarkach głowy
Czas się pożegnać z życiem
A ty wciąż niegotowy
Wszystko spakowane hej
Chyba tak poczekaj
Jeszcze zapomniałeś zostawić tak
Po sobie ślad
Jakikolwiek na ziemi
Może jeszcze zmienić
Może ci się uda
Tymczasem Majka
Przejmuje udar

Inny głos mówi coś.

Jaxa:
Mija czas, mija czas
Zaraz już nie będzie Was
Dla mnie też przyjdzie koniec
A i tak czas ciągle trwonię
W mej głowie
się wspomnienia zbierają
jak pajęczyna
a ja wchodzę na nię
od czasu do czasu
by ukoić melancholię
W tych wspomnieniach tonę
Bo mam ich w sumie tonę
W kokonie wspomnienia
Lubię się schować
Szukam szczęścia
W chwili nie w gibonie
Ten moment w pajęczynie zapisany
Ale same dobre chwile
By nie rozgrzebywać rany
Tak tworzę codziennie moją krainę
Bez przerwy dodaję do niej
Ładne chwile
Lecz by wejść w tę krainę
Też muszę mieć ładne życie
Dlatego nie siedzę w niej bez przerwy
Jak widzę momenty
I się nimi delektuję
Mam piękne wspomnienia
I za to sobie dziękuję
Czas jest szybki
Czasu dogonić się nie da
Dlatego ziomuś pogodzić się
Z tym trzeba i przestać
Wszędzie się spieszyć, gnać
Ponieważ liczony jest twój cenny czas
Minie w twoim życiu tylko
Kilka sekund i będzie
Już początek twego życia kresu
Umrzesz tak czy siak
Więc pozostaw po sobie
Jakiś ślad
Jak wielki kolorowy i piękny ptak
Skumaj ziombel to takie proste
Na koniec każdy z nas będzie w urnie
Proszkiem Tyle ząego wokół ciebie
Nie wiem
Bo wszędzie polityka wojny i globalne
Ocieplenie tak że łap chwilę
Zapamiętaj każde wspomnienie
Zapisuję jak w zeszycie
Ciesz się życiem
Rób co kochasz
Nie goń za szelestem
Zaryzykuj siebie
Pokaż a odnajdziesz szczęście
A gdy ci przyjdzie odejść z tego świata
To masz wspomnienia jak w rękawie
Dzięki nim możesz latać
a w zaświatach nie przyda ci się kasa
Jooouł
Tutaj lecę na tym bicie
jest nas pięciu chłopaków
Co kocha życie
Eeech
Co kocha życie

***

Nic więcej nie znalazłam na temat Jaxy. Nie wiem, skąd to imię? Nie wiem, kto uznał, że jest MC? Na YouTubie jest jeszcze jedno nagranie w podobnym stylu, jak “Zostaw ślad” i jedno zupełnie inne o “Pięciu szlachetnych MC” i to by było na tyle.

https://youtu.be/_J7ZdNTaBys?si=yMQQIOOIVkT2y2_s

Ale fajne wrażliwe chłopaki. Może jednak są Don Kichotami, a nie Sancho Pansami.




Cierpienie zwierząt

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Do mięsożerców

Dla nich ryby skrzelami pracują w szafliku,
mając na ustach ciszę i krwawiące rany.
Dla nich kuchnia rozbrzmiewa od wrzasku i krzyku
gardzieli podrzynanych i szyj ukręcanych.

Oni to piją grozę z krwią zabitej kaczki
i warzą głowy dzieci: — zadziwionych cieląt.
Wypruwają wnętrzności, krzycząc: flaczki, flaczki,
i jedzą je w niedzielę z rodziną się dzieląc.

Lubią wody na smaku bezradnych piszczeli,
wszechzwierzęce girlandy cynicznej kiełbasy,
krwawe raki z piekielnej wyjęte kąpieli
i baraniego ciała bronzowe atłasy.

Rozsmarowują trupy na niewinnym chlebie,
obwąchują zająca czy aby dość skruszał,
z martwym ozorem w zębach czują się jak w niebie,
i do cudzego mózgu śmieje im się dusza.

Pożerają, dymiący jak nowe cmentarze
te stroskane przystawki, te gorzkie potrawy —
Karki im nabrzmiewają, obwisają twarze,
na których śmieszek hjeny zakwita, trupawy.

Po pięknookiej sarnie nie noszą żałoby,
ale źrą ją na stypie, w dzień pogrzebu radcy,
i zezują miłośnie do gęsiej wątroby
bujni brzuchem jedynie, a łysiną gładcy,
a twardzi tylko sercem — i w całej stolicy
głośni — ale mlaskaniem, smętni biesiadnicy.

Kannitverstan

Kochani, dziś Joanna gości w Polskiej Kafejce Językowej / Meine Lieben, heute ist Joanna zu Gast im SprachCafé Polnisch

Pfaff-Czarnecka, Joanna

Kannitverstan im Bett. In: Die Weltwoche, Nr. 40, 1996

Ende der zwanziger Jahre brach ein junger Religionsforscher nach Indien auf, wo er seine Suche gleich zweispurig betrieb. Sein Schriftstudium beim bengalischen Sanskritgelehrten Surendranath Dasgupta ergänzte er durch Sinneseindrücke: In der Freizeit suchte er unter anderem dessen Tochter Maitreyi Devi zu verführen. Die Ergebnisse beider Studiengänge sind allgemein bekannt. Der Rumäne Mircea Eliade (1907-1986) hat mit seinen Veröffentlichungen zu vergleichender Religionswissenschaft Weltruhm erlangt und ist auch als Romancier hervorgetreten. Bereits im Jahr 1934 hat Eliade sein Liebesabenteuer in Romanform gleich in zwei Sprachen veröffentlicht. Der rumänische Titel «Maitreyi» gab die Identität der Geliebten preis; der französische Titel «Les nuits bengales» («Die bengalischen Nächte») nahm den Ausgang der Geschichte vorweg.

Continue reading “Kannitverstan”

Festival of Lights Berlin 2025

Ela Kargol

Das 21. BERLIN FESTIVAL OF LIGHTS steht unter dem Motto „Let’s Shine Together“.

08. bis 15. Oktober 2025

Potsdamer Platz

Berlin leuchtet – wie jedes Jahr. Fast immer zur gleichen Zeit im Herbst, wenn die Tage kürzer und die Nächte länger werden. Und genau diese Nächte beginnen für ein paar Tage zu strahlen.

Continue reading “Festival of Lights Berlin 2025”

Woda w szafie

Adminka: Dostałam ostatnio prezent (dziękuję Krzysztof), jedwabną chustkę, która reprezentuje rzekę. Są cztery różne chustki i reprezentują cztery różne systemy wodne i/ lub rzeki, moja akurat to Szprewa, co ma sens, skoro mieszkam w mieście między Szprewą i Havelą.

Chustki, woda, rzeki

Przeciętna polska szafa kryje w sobie… 715 266 litrów wody

Continue reading “Woda w szafie”

Jesienny humor

Teresa Rudolf

Fraszka o Bezwstydzie

A mnie nie jest wstyd,
że ani trochę mi nie wstyd,
choć tobie, lub tobie wstyd…

I może kiedyś 
“umrę ze wstydu”, 
że wciąż i  ciągle,
nie jest mi wstyd…

A będzie to TAKI
wstyd cudny,
umrzeć TAK
bezwstydnie,
ze wstydu…

Jesień

Bliźniaczki,
a takie przecież różne,
ta: kolorowa artystka,
malarka uśmiechnięta,
pod nosem nuci sobie,
malując lasy i parki…

a ta: płaczliwa łzami
jak deszcz chłodnymi,
lamentuje nad światem
stukając w okna domów
melancholijną szarzyzną,
strasząc, że będzie gorzej…

…bo kiedyś przyjdzie zima.

Patrzysz i co…

Patrzysz 
w błękit nieba,
patrzysz 
na ulicy ruch,
patrzysz
na przyrodę,
patrzysz w jej oczy…

…wspaniałe jest
tak patrzeć,
ale… czy widzisz,

BŁĘKIT NIEBA,
ULICĘ,
PRZYRODĘ,
JEJ OCZY?

Cierpienie zwierząt, czyli karp

Reblog z gazeta.pl

Krakowska uczelnia pod ostrzałem. Student ujawnił, jak zabijano karpie

Oliwia Ziółkowska

29 września 2025, 11:18

Student weterynarii na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie w 2023 roku sfilmował wykładowczynię zabijającą karpia bez ogłuszenia. Wideo trafiło do Fundacji Viva! Po nagłośnieniu sprawy mężczyzna został niesłusznie skreślony z listy studentów. Ostatecznie wywalczył sprawiedliwość.

Continue reading “Cierpienie zwierząt, czyli karp”

W epoce AI-Fona łupanego

Ze Szczecina przyszło na messendżera takie oto powiadomienie:

Dzień dobry Pani Ewo!

Jestem artystką sztuk wizualnych i wspólnie z moim życiowym i artystycznym partnerem Marcinem zaprezentowaliśmy ostatnio całkowicie recyclingową wystawę “z epoki ai-fona łupanego” w Kurzym Młynie- niezależnej galerii w Szczecinie. Wystawa miała bardzo dobry miedzy pokoleniowy odbiór i owocowała w wiele pięknych doświadczeń i pytań. Obecnie musimy wystawę zwinąć. Chcielibyśmy gdzieś ją dalej zaprezentować- pomyśleliśmy o Berlinie. Amanda Korol zasugerowala, aby odezwac sie do Pani – może ma Pani do polecenia przestrzeń dla naszego pokazu? Może to być galeria jak i  przestrzeń niezależna czy dzika. Jesteśmy otwarci na pomysły i kontakty.  Uważamy materiał za wartościowy i chcemy dalej dzielić się nim z ludźmi. Będziemy bardzo wdzięczni za polecenia lub i wskazówki. Załączam opis i kilka ilustrujących zdjęć i linków do dokumentacji.

Pozdrawiamy serdecznie

Ula Niemirska i Marcin Żukiert

Publikuję je, bo może osoby ze Stowarzyszenia Partnerstwo miast Szczecin-Kreuzberg/Friedrichshain zobaczą w tym mailu coś bardzo wartościowego, co moglibyśmy jako Stowarzyszenie wsprzeć.

Ula Niemirska (HollyUlcia, Święta Ramoneska) artystka sztuk wizualnych, malarka, twórczyni obiektów i performerka, działającą często w obrębie przestrzeni miejskieh i sztuki zaangażowanej społecznie. Warszawianka mieszkająca od niedawna w Szczecinie. Absolwentka malarstwa i sztuki w przestrzeni publicznej na ASP w Warszawie. Marcin Żukiert  (Doktor Szpera, Święty Ramzes) artysta multidyscyplinarny, inżynier elektryk, charyzmatyczny twórca muzyki i obiektów wizualnych i elektrycznych, wynalazca i ekodesigner. Wspólnie tworzą projekt mobilny TUITERA i JAITYstudio jak i SZTUKA SPOJONYCH.

Ula

Z epoki aiFONA łupanego

Nasz performatywny pokaz ukazuje futurystyczne bytowanie po katastrofie i wielkiej awarii prądu.  Zamieszkujemy krainę JUNHUNA a nasze czasy to epoka aiFONA łupanego. Żyjemy w Rezerwacie, żywimy się resztkami elektroniki imitującej ryby i stwory morskie, które wyławiamy z głębin: nadziewamy na patyki procesory i pieczemy je na patyku na ogniu z kabli. Mieszkamy w nadpalonej Łodzi, która także wibruje i gra. Do REZERWATU mają wstęp jedynie Dzieci. Dorośli oglądają nas zza płotu (chyba,że mają przy sobie paszport lub zostawią nam odcisk palca w specjalnie zbudowanym czytniku) Tworzymy naszą Sztukę Pierwotną ze znalezionych odpadów. Zbudowaliśmy Świątynie a w niej Święty Krąg Strażników- obiektów, z których każdy ma imię, osobowość cechy, skład i swoją historię. Postacie stworzyliśmy z częściowo działających sprzętów do odtwarzania muzyki, połączyliśmy je z łowionymi w jeziorze glonami i znalezionymi grzybami.. To nasze nowe prastare Stonehenge. W ich kręgu znajduje się Święty Krąg Medytacyjno interakcyjny zbudowany z komputerowych klawiatur. Zadane na nich kroki są zczytywane na obraz. Zapraszamy odwiedzających wystawę gości do wspólnego rytualnego medytacyjnego zataczania kół, doświadczania kontaktu z klawiaturą w zupełnie inny sposób.  Zapraszamy również do łupania kamieniem wyłowionych i znalezionych IPHONów! Ze świata gdzie każda rysa na wyświetlaczu staję się problemem a wizja utraty ekranu katastrofą, gdzie wpatrywanie się w ekran oddziela i izoluje, proponujemy wspólne łupanie, i refleksje nad podstawowymi ludzkimi potrzebami. Proponujemy nowe jakości doznań, innego kontaktu ze spojoną już z naturą elektroniką. Bawimy się funkcją i znaczeniem.  Zaprezentowaliśmy naszą wystawę w niezależnej przestrzeni Kurzego Młynu, dawnej zabytkowej zoologicznej stacji co nadało pokazowi dodatkowej jakości.