Marceli Klimek w Berlinie

My trzy (Ela Kargol, Krystyna Koziewicz i Ewa Maria Slaska) oraz Stowarzyszenie Partnerstwo Miast Szczecin-Kreuzberg/Friedrichshain

zorganizowały dwa spotkania z młodym szczecińsko-londyńskim artystą:

Marceli Klimek i jego haft ręczny

Teksty i zdjęcia: Krystyna Koziewicz i Ela Kargol

Continue reading “Marceli Klimek w Berlinie”

Zanieś mnie

Teresa Rudolf

Pamięć...

Szalony duszy taniec 
grzebiącej w przeszłości,
raz w radości, a raz w bólu,
raz w umyśle, a raz w sercu,
niekiedy czerwonej ze wstydu.
czasem wyprostowanej z dumy…

…a czasem, 
wymazanej
gumą myszką
na zawsze…

Umysł…

Sieć wiedzy i niewiedzy,
gęsto utkana (z otworami),
z radarem na Nowe, dostępne
jak małe Tatry, niedostępne jak
Mont Everesty, upadki, sukcesy, 
małe śmierci i zmartwychwstania…

…a czasem
pustkowie,
odłączone
od prądu…

Zanieś mnie

Nie daj się prosić,
nie daj, Wiosno 
zanieś mnie
w muzykę
z kwiatów,
złudzeń,

z szelestu motyli,
brzęczenia insektów 
czyichś lekkich słów,
piękna istnienia…

kiedy tak mocno czuję,
że jestem, że jestem…
nie daj się już  prosić,
po prostu, zanieś mnie…

…tam moje 
mieszka 
serce…

Brom w Wenecji

Roman Brodowski (Brom)

poprosił o przerwę w rozmyślaniach o historii Polski i Ukrainy. Dziś wiersze i zdjęcia.

Wieczór w Wenecji

Nieboskłon nad fiordami płonie.
Słońce Wenecję do snu kładzie
A na pobrzeżu dzwony słychać
Kolejny dzień zamyka czas.

Miasto wiecznego być i… kochać
Nim noc zagasi snem lampiony
Otworzy zakamarków przestrzeń
Melodią tańcem zacznie żyć.

A jutro?…, jutro będzie pięknie.
Zmierzchem poranka, jeszcze ciszą
Wyruszę z Żonką i Córeczką
Poznawać wenecjański czas.


Kto jeszcze nie był tu w Wenecji.
Nie posmakował smaku “wczoraj”
Ten nie zrozumie słów poety.
Będzie mu obcy zapach małż

Miasto wiecznego przemijania.
Przeszłość co woła o przetrwanie.
Miłość, nienawiść i… pokora.
Wyłania się z morskiego dna.

Wenecja, miasto wielu twarzy
Karnawał wiecznych przeciwności.
W nim można żyć, śnić, albo marzyć…
O!…, nawet we mnie rym zagościł. 😉

Codzienne mrówki w głowie

Teresa Rudolf

***

Świat zwala się
na głowę, robiąc
trzęsienie ziemi,
absurdami życia.

Wiadomości
wyciekające
z mediów jak
stado mrówek…

atakują podle
o tych INNYCH,
których pożera
obłęd człowieka…

…zwanego 
“homo-sapiens”…

***

Ręce; ach ręce,
wznoszą się
nie prosząc,
a proszą…

…o przytulenie
losu…

***

Oczy, ach oczy,
pytają, mówią,
(och, gaduły),
całują…

…otulają ciepłem
spojrzenia…

***

Myśli, ach myśli,
niespokojne,
układają
ci życie.. 

…grając z tobą
w “Piekło-Niebo”…

***

Serce, ach serce,
bezradnie ciche, 
znając tajemnice
twoje, milczy…

…słuchając cię 
taktownie…
na słuchawkach.

Komu uwierzyć?

Teresa Rudolf

Rywalka

Piękna Biała Róża 
pachnąc niebiańsko,
łapiąc spojrzenia
wszystkich istnień,

coraz dumniej rośnie
w swej niewinnej bieli
tańcząc dziś szalona,
ubrana w suknię długą,

zieloną jak nadzieja
w wierszach poetów,
jak wiosna w ogrodzie,
gdzie też rośnie rywalka…

…”Róża Miłości”
w czerwieni,
też z kolcami…

Komu uwierzyć

W nozdrza Ziemi
zapach Życia wnika,
łagodnie, z czułością,

nieśmiało, nie wiedząc
czy może ona zaufać,
że zieleń jest zielenią,

czarne, nie jest bielą,
deszcz nie będzie gradem,
a okrutna susza też powodzią.

Komu ma ona uwierzyć,
już teraz “agnostyczka”,
wszyscy ją oszukali…

…a najbardziej 
człowiek.

Smętek wiosenny

Teresa Rudolf

***

Ludzie spętani ze sobą;
zaistnieniem, więzami krwi, 
nienawiścią, miłością, bólem,

przyjaźnią, też i samotnością,
krajem, religią, polityką, historią,
zabijaniem, zbrodnią i…śmiercią…

…a ona pracowicie,
wszelkie pętle 
…rozwiązuje…

…nieważne z jakiego
powiązania
by nie były… 

***

A beztroska wiosna,
“Alicja w krainie czarów”,
ukraść sobie nie daje

wkroczenia w ten zamęt,
którego nie pojmuje;

gotowa obrzucać świat
kolorami, zapachami,
uwodzić bezgranicznie,

nie dopuscić do głosu
źadnej chciwej brzydoty… 
niezgodnej
z naturą,

NATURY…

Marzec jest kobietą!

Wszystkiego Najlepszego z okazji Dnia Kobiet
Alles Gute zu Frauentag
A Krysi dodatkowo na urodziny
Und für Krystyna K. noch beste Geburtstagswünsche


Ela Kargol, Krystyna Koziewicz, Ewa Maria Slaska, Urszula Usakowska-Wolff

SprachCafé Polnisch! Schulzestr. 1, 13187 Berlin, S-Bahn Wollankstr


Marzec to miesiąc, w którym na różne sposoby świętujemy Dzień Kobiet, przypominamy światu o naszej sile, naszej subtelności i empatii, naszej różnorodności, o naszym pięknie wewnętrznym i zewnętrznym, o naszej twórczej energii, która motywuje nas i nasze otoczenie do działania.
Oto nasze propozycje na spotkanie w Polskiej Kafejce Językowej w
piątek 21 marca 2025, o godzinie 19.00
KABARET STARSZYCH PAŃ – ACH, CI FACECI!

Continue reading “Marzec jest kobietą!”

Wisława Szymborska (z)interpretowana

przez Arkadiusza Łubę

w Księgarni Czarnego (Wydawnictwa)

Zapraszamy na spotkanie z Arkadiuszem Łubą wokół jego książki „Chciałabym być karykaturzystką. Cartoonowy świat kolaży Szymborskiej”, która ukazała się w warszawskim wydawnictwie timof comics. To fascynująca publikacja, która odkrywa twórczość Wisławy Szymborskiej w zupełnie nowym świetle – przez pryzmat jej pasji do kolaży. Autor opowie, co odkrył w podejściu noblistki do rzeczywistości poprzez jej kolaże, a także pokaże kilka z nich.

Continue reading “Wisława Szymborska (z)interpretowana”

A tymczasem…

Teresa Rudolf

***

Kiedy księżyc już zagląda
w oczy śpiącemu światu
zawirowanemu chaosem,

wpełza spokój, ta ciepła, 
biała, lekka kołderka 
otulająca zaspaną już noc.

A tymczasem…

tysiące rzek przepływa
głowami ludzkimi,
niosąc zagadki senne,

skrawki wspomnień  
resztki marzeń, pytania
na jutro, lęk wczorajszy,

filmy czarno-białe, kolorowe,
o górach, schodach, tańcu,
miłości, kronika filmowa;

przedziwne sytuacje, miejsca, 
komedie, horrory, pogrzeby,
wesela, często szczęście.

A tymczasem…

Kiedy budzi się poranek,
pachnący świeżością,
świergotem ptakôw,

wpełza niepokój jak nagłe 
trzepotanie ptasich piór  
przed ucieczką w nieznane,

przed “krzywym lustrem”
tej dzisiejszej, naszej, 
złudnej normalności.

***

Życie, tak chciwe życia, 
chce tańczyć, śpiewać,
śmiać się, podróżować,

skakać z myśli na myśl,
jak z drzewa na drzewo,
wymyślając zadziwiać,

pokazywać się światu,
rozpychać łokciami,
łapać własny sens… 

…by wiedzieć, 
że warto…
… że warto!