Moje polskie drzewo

Roman Brodowski

Kiedy w 2014 roku, na zaproszenie Stowarzyszenia Literatów Białorusi, Oddział Grodzieński wraz z moimi berlińskimi przyjaciółmi przybyłem do tego pięknego miasta, nie wiedziałem jeszcze, że przez przypadek stanę się bohaterem pewnej, związanej z poniższym drzewem, historii.

Może i byłbym o niej zapomniał, gdyby nie fakt, że otrzymałem od Kazimierza, mojego grodzieńskiego Przyjaciela, fotografię tego pięknego, budzącego się z zimowego snu Klonu, polskiego, choć gatunkowo kanadyjskiego.

Continue reading “Moje polskie drzewo”

Krótkie życie kwitnącej wiśni

Ela Kargol

Przekwitają, bo wiosna przyszła za szybko, i miała od razu letnie zamiary, choć do lata jeszcze sporo czasu. Nie zdążyłam przyjść wczesnym rankiem i nie zdążyłam przyjść kilka dni wcześniej. A dzisiaj to już płatki ścielą różem ścieżki i kobierce.
Kobiety i dzieci w różowych sukniach, niczym Barbie naginają gałązki wiśni ku sobie, przytulają, uśmiechają się, potrząsają kwieciem, spoglądają na Kena, a Ken pstryka jedną fotkę za drugą. Różne ujęcia, z góry, z dołu. Ken leży w płatkach wiśni, a Barbie nad nim kryje się w kwieciu i rozmarzona liczy już lajki na swoim Instagramie.
Na chwilę świat wkłada różowe okulary, albo odwrotnie.
Ja też.

***

Continue reading “Krótkie życie kwitnącej wiśni”

Podróż dookoła ziemi w kilku scenkach (10)

Teresa Rudolf

Filomena przyglądała się z okna swej szarej ulicy Karmelickiej. 
Dzień wychylał się powoli, leniwie z mgły porannej, nie mogąc się zdecydować, czy tak naprawdę chce już wychodzić “z pieleszy”.
Słychać było gruchanie gołębi, na razie tylko kilka spacerowało po chodniku, a czasem jakiś pojedynczy podrywał się głośno do lotu, wystraszony przez kogoś biegnącego do odjeżdżającego już prawie tramwaju… Dało się słyszeć otwieranie małych sklepików spożywczych; opuszczanie, lub podnoszenie markiz, jakieś pojedyncze rozmowy, niesione głośno przez pustkę ulicy.

Continue reading “Podróż dookoła ziemi w kilku scenkach (10)”

Podróż dookoła ziemi w kilku scenkach (9)

Teresa Rudolf

Filomena i jej sny

Dzisiejszego rana, kiedy Filomena otworzyła okno sypialni, wciągnęła w nos i płuca najczystsze powietrze wiosny, zapach wszelakiej  roślinności, a dla uszu śpiew i świergot ptaków, a i odległe szczekanie psa. To towarzyszące uczucie harmonii wszystkich wrażeń odurzyło ją zupełnie. Siadła na krześle stojącym przy oknie, zamknęła oczy i poczuła ogromną błogość rozleniwiającą całe ciało…

Continue reading “Podróż dookoła ziemi w kilku scenkach (9)”

Podróż dookoła ziemi w kilku scenkach (8)

Teresa Rudolf

Filomena i jej sny

Filomena odłożyła smartfon po rozmowie z panią Klarą, dziś  niestety z bardzo mieszanymi uczuciami. Z jednej strony polubiła już tę kobietę “na dobre i na złe”, ale z drugiej strony zastanawiał ją jej głos; rozdrażniony, ze źle tłumioną złością, irytacją.  O co mogło tu chodzić?

– Muszę później do niej wskoczyć i bezpośrednio o to zapytać -pomyślała. – Co dzieje się z tą kobietą?-

Ostatnio sąsiadka wygląda ciągle na naburmuszoną, czyli “nie podchodź bez kija”, owszem, nieraz mówiła, że czuje się nie najlepiej, ale tu było coś znacznie więcej… Filomena natomiast czuła się od jakiegoś czasu dobrze, wiele osób zwróciło jej sympatycznie uwagę, że powinna się więcej uśmiechać, gdyż jest jej z tym bardzo do twarzy… Zauważyła, że nastrój jej snów się zdecydowanie pozytywnie zmienił… Śni coraz rzadziej, a sny te są coraz bardziej kolorowe i pogodne.

Continue reading “Podróż dookoła ziemi w kilku scenkach (8)”

Podróż dookoła ziemi w kilku scenkach (7) 

Teresa Rudolf

Sny Filomeny

Dziś od rana Filomena rozmyślała  nad znaczeniem ostatnich snów, czasem wydawało jej się, że je rozumie i z kolei znów wszystko jawiło się jedną, wielką zagadką. 

– No tak, to przecież są tylko sny, a nie rozprawki naukowe, żeby wszystko było logiczne i z sensem – pocieszała się.

Mimo tego nie opuszczało jej zdziwienie, że mała dziewczynka miała jej imię, też podobny pepitkowy płaszczyk, jaki miała  w dzieciństwie, a o jakim przypomniała sobie dopiero w wyniku tych snów.

Continue reading “Podróż dookoła ziemi w kilku scenkach (7) “

Podróż dookoła ziemi w kilku scenkach (6)

Teresa Rudolf

Filomena spojrzała na duży zegar kuchenny, była już 13.00 godzina, chciała dzisiaj pójść do kina, zajrzy więc do programu, by coś wybrać. Dziś miałaby ochotę na jakiś lekki film, ale oczywiście na poziomie…
Bardzo ceni sobie recenzje Tomasza Raczka, ma nawet w internecie substrykcję na wszystkie jego odcinki na tym kanale.
Jest dowcipny, zna się na rzeczy, można się wiele od niego nauczyć, a i z zainteresowaniem wysłuchać jego opinii o każdym prawie filmie. 

Continue reading “Podróż dookoła ziemi w kilku scenkach (6)”