Reblog from Facebook/ My Polish Cleaner

Rhyme Share Poetry Club   Gerty Muldoon  

I saw Elaine Feinstein in the poetry tent at Latitude. An old lady then, she was touring her book ‘Portraits’. She was mesmerising.

The book is well worth the read. So many finely drawn portraits of friends, artists, other times and places, memory and loss. We are drawn into that vividly remembered world through her minds eye.

Towards the end of the book, she pulls out of the world of her mind, and writes as she imagines she is seen in ‘real life’, a portrait of her by her confused Polish cleaner.

I love that last line… And I understand now. What she does there is her life. 

Marzenia w kolorze

Teresa Rudolf

Marzenia

Marzę o dniach kolorowych,
akwarelkami malowanych,
takich delikatnych, uroczych, 
całkiem jak z pięknych snów…

Marzę o dniach zielonych,
takich pachnących majem,
utkanych śpiewem ptaków
czekających już na wiosnę.

Marzę o dniach 
dobrych,
“piecykach”
dla kotów,
i psów 
ulicznych,
co tylko  
zimno i wiatr
znają.

Marzenia mają 
lekkie serca,
fruwają jak
motyle,

mają lekkie myśli,
na ogół śpiewają,
piękne piosenki
o marzeniach…

Kolorowa …

Ruda
wiewiórka 
przebiegła
rudą drogę,

a czarną 
drogę
przebiegł
czarny 
kot,

Po białej
drodze
biegał
biały
pies

a przezroczysta
ryba pływała
w przezroczystym
akwarium…

Tak śpiewała
dziewczynka
w błękitnej
bluzeczce,
w niebieskiej
spódniczce,
w błękitnych
sandałkach,

a miała 
na imię
Aniela….

Wir und Elfriede Jelinek

Anne Schmidt & Ewa Maria Slaska

AS:

Ich setze auf einem bevorzugten Platz im Deutschen Theater und könnte mich ohrfeigen:  Ich habe meine Hörgeräte vergessen. Mir wird schnell bewusst, dass ich den Monolog der jungen Schauspielerin nur zu einem Bruchteil verstehen werde, obwohl ich vorn sitze und sie – ganz offensichtlich, aber nicht sichtbar – ein Mikrofon trägt.

Wortspiele, so wird mir trotz meiner Schwerhörigkeit schnell klar, sind auch ein bevorzugtes Stilmittel von Elfriede Jelinek, deren Stück  Angabe der Person  ich gerade konsumiere, ohne ihre Festplatte geklaut zu haben.

Continue reading “Wir und Elfriede Jelinek”

Powtórka z Turmstrasse

EMS: od jakiegoś czasu przypominam tu ulubione wpisy, które powstały na tym blogu w ciągu 11 lat jego istnienia. Nie zawsze umiem powiedzieć, dlaczego je lubię, albo dlaczego utkwiły mi w pamięci. Ale tak jest.

Ela Kargol

Nie wiem kim jest artystka, wiem tylko, że jest kobietą. Sztukę swoją wystawia na i przy Turmstraße w Berlinie, nie zważając na jej ulotność.
A ulotność bierze się stąd, że, jak każdy rodzaj street art, narażona jest na działanie warunków atmosferycznych, zamierzony lub niezamierzony czas jej trwania i ingerencję osób trzecich.
Artystka z Turmstraße jest konsekwentna w tym co robi, nie dbając o poklask i zachwyty.

Continue reading “Powtórka z Turmstrasse”

Femizid

Teresa Rudolf

W ostatnich latach doszło w Austrii do coraz większej ilości zabójstw dokonanych na kobietach w każdym wieku, zjawisko to po niemiecku znane jest pod nazwą “Femizid”. Statystyka pokazująca je, przeraża każdą kobietę, ale i też normalnie myślącego i czującego człowieka.

Już tylko w tym roku, z dniem dzisiejszym (24.11. 23) mamy 26 przypadków śmiertelnych i 38 prób morderstwa.

Sprawcami są bardzo rzadko przypadkowi  mężczyźni, nie związani ze swymi ofiarami – niestety w decydującej większości są nimi eks-partnerzy (mężowie, a i też ci z krótko trwających związków), rzadko, ale zdarza się, że też są to ojcowie lub bracia.

Continue reading “Femizid”

Lustra życia

Teresa Rudolf

Lustro

Myśli moje są raz
jak piękne obrazy,
raz jak więzienne,
stare, ponure mury,

raz są elegancką
miejską wystawą,
a raz jarmarkiem
z watą  cukrową, 

raz są klasyczną
muzyką, czasem
leciutką, uliczną,
świetną kapelą,

niekiedy weselem
jak należy, niekiedy
jak wrzaski tam,
gdzie umiera miłość,

są jasnym lustrem
niejasnej realności,
w nas, wokół nas…
w życiu i w sercach…

Prośba do życia

Wróć radość tym
którzy już w Ciebie
nie wierzą, daj siłę,
bo sami nie mają…

Wróć zdrowie
smutnym, chorym, 
choćby dzień bez bólu,
wróć na chwilę uśmiech…

Wróć nadzieję tym,
co budzą się bez
“światła w tunelu”.
bo tunelu nie widzą. 

Życie, póki życiem
jesteś, daj znak tym,
co nie chcą już dłużej
tej gry w chowanego…

Życie, pokaż się,
że jesteś,
wciąż życia
warte…

Green Border / Grüne Grenze / Zielona granica

EMS: Fast zufällig nahm ich gestern teil an Sichtung des Films ZIELONA GRANICA / GREEN BORDER.

Dies ist der neue Kinofilm der dreifach Oscar®-nominierten polnischen Ausnahmeregisseurin Agnieszka Holland, der auf den diesjährigen Filmfestspielen von Venedig sieben (!) Auszeichnungen erhielt, unter anderem den „Spezialpreis der Jury“, den „Cinema for UNICEF Award“ und den „Best Foreign Film Award“.

EMS: Der Film kommt am 1.2.2024 in die deutschen Kinos.

Continue reading “Green Border / Grüne Grenze / Zielona granica”

Nasz nowy projekt / Unser neues Projekt

Tytuł: 
Brakująca część historii – cz. 2. Kobiety w cieniu gilotyny – Polki stracone w kaźni Plötzensee w Berlinie

Auf Deutsch HIER

Druga część projektu “Brakująca połowa historii” jest próbą uzupełnienia historii polsko-niemieckiej poprzez przypomnienie kobiet – zapomnianych bohaterek wymazanych z kart historii, Polek, które 100 lat temu walczyły o swoje prawa razem z kobietami w Niemczech, a które później walczyły o wolność i stały się ofiarami wojny. Niektóre z nich działały lub zmarły w Berlinie.
W roku 2022 poświęciłyśmy nasz projekt na ten temat Irenie Bobowskiej, poetce, artystce, dziennikarce, która w wieku 22 lat została zamordowana przez hitlerowców w Berlinie. Dla nas była ona symbolem kobiet, które zostały zamordowane, umęczone lub wygnane w czasie wojny, a potem wygnane w niepamięć przez potomnych. Im właśnie, polskim konspiratorkom, straconym podczas wojny w Berlinie w m iejscu straceń Plötzensee, poświęcamy drugą część naszego projektu, który realizować będziemy dzięki wsparciu Fundacji EVZ na przełomie lat 2023/2024.

Continue reading “Nasz nowy projekt / Unser neues Projekt”

Druga strona medalu

Teresa Rudolf

Prowokacja 

Ona mówiła o sobie :

 – w głowie obrazy
złych wydarzeń,
w sercu śmierć
kiedyś – miłości,

  ciało, to tablica,
śladów, z datą
uderzania –

Nic więcej 
nie chciała
powiedzieć…

***

On mówił o niej :
– ona prowokuje,
ciągle prowokuje…

– a jak prowokuje?
– po prostu, ciągle
prowokuje…

a czego pani  tu
nie rozumie? –

Nic więcej
nie chciał
powiedzieć…

***

sześcioletni synek mówił :
– mama tatę prowokuje,
ona ciągle go prowokuje,
proszę pani… ale jak ona…
czemu go tak prowokuje,
a co znaczy “prowokuje”?

Sen sprawiedliwy

***

Mały chłopiec głębią oczu,
topi się w oczach psa,
w tej kudłatej czarnej
miłości, czułości,
przywiązaniu,

ręce otulają
psią szyję…

przychodzi powoli sen, 
z woalką na kobiecej
twarzy, z oczami psa,
z brodą mężczyzny,
z ciepłem domu,

oby trwał…

Słychać już tajemnicze
chrapanie dziecka
w chrapaniu psa,  
miłości wielkiej, 
najczystszej,
i jedynej.