Reblog über die Stolpersteine

Stolpersteine gibt es jetzt in vielen anderen Ländern (auch in Polen), es begann aber alles HIER.


Über Stolpersteine auf diesem Blog (wahrscheinlich habe ich viel mehr veröffentlicht, haben meine Autor:innen mehr darüber berichtet, aber die Suchmaschine hatte gerade diese Beiträge gefunden):

Julie, Wilczyca z Torunia (über Julie Wolfthorn)

3003

Kubicki und Hufeisensiedlung

Stanisław Kubicki i Hermann Stöhr

Frauenblick auf Prag

Żonkile

Rudolf Levy

Powtórka z Turmstrasse

EMS: od jakiegoś czasu przypominam tu ulubione wpisy, które powstały na tym blogu w ciągu 11 lat jego istnienia. Nie zawsze umiem powiedzieć, dlaczego je lubię, albo dlaczego utkwiły mi w pamięci. Ale tak jest.

Ela Kargol

Nie wiem kim jest artystka, wiem tylko, że jest kobietą. Sztukę swoją wystawia na i przy Turmstraße w Berlinie, nie zważając na jej ulotność.
A ulotność bierze się stąd, że, jak każdy rodzaj street art, narażona jest na działanie warunków atmosferycznych, zamierzony lub niezamierzony czas jej trwania i ingerencję osób trzecich.
Artystka z Turmstraße jest konsekwentna w tym co robi, nie dbając o poklask i zachwyty.

Continue reading “Powtórka z Turmstrasse”

Czy to moja przodkini? (reblog)


Miała na imię Börte i była żoną Czyngis-Chana. Podobno to ona była architektką imperium mongolskiego, które było największym mocarstwem, jakie kiedykolwiek istniało w znanej nam historii ludzkości. Trudno jednak powiedzieć, czy to ona była moją przodkinią, bo jej mąż miał 6 żon i niewiarygodną ilość konkubin, co sprawia, że do dziś uważa się go za najpłodniejszego przodka w historii ludzkości. Dziś żyją miliony jego potomków. Objawili(śmy) się jako grupa w czasie pandemii. Cechowała ich(nas) rezylencja antykovidowa.

Continue reading “Czy to moja przodkini? (reblog)”

Turin – Porträt einer Stadt

Monika Wrzosek-Müller

Leider haben meine Corona-Erkrankung und der Service von Lufthansa, bei dem buchstäblich nichts gestimmt und funktioniert hat und ich deswegen drei Tage ohne meinen Koffer in Turin saß, die Erlebnisse in Turin etwas verblassen lassen. Ich höre jetzt von den Ärzten rundherum, das Fliegen sei am schlimmsten; da schnappten die meisten das Virus auf. Während der Pandemie hieß es doch immer, das Flugzeug sei das sicherste Verkehrsmittel, weil da Filter und Düsen alles einsaugen würden… egal, exakt auf dem Rückflug (zum Glück) habe ich die Krankheit bekommen.

Continue reading “Turin – Porträt einer Stadt”

Femizid

Teresa Rudolf

W ostatnich latach doszło w Austrii do coraz większej ilości zabójstw dokonanych na kobietach w każdym wieku, zjawisko to po niemiecku znane jest pod nazwą “Femizid”. Statystyka pokazująca je, przeraża każdą kobietę, ale i też normalnie myślącego i czującego człowieka.

Już tylko w tym roku, z dniem dzisiejszym (24.11. 23) mamy 26 przypadków śmiertelnych i 38 prób morderstwa.

Sprawcami są bardzo rzadko przypadkowi  mężczyźni, nie związani ze swymi ofiarami – niestety w decydującej większości są nimi eks-partnerzy (mężowie, a i też ci z krótko trwających związków), rzadko, ale zdarza się, że też są to ojcowie lub bracia.

Continue reading “Femizid”

Czas nie zaciera śladów

Ewa Maria Slaska

Pisałam już o tym kilka dni temu, gdy publikowałam Bieg Wazów, jeden z moich ulubionych wpisów na tym blogu. Jest tu kilka takich, które od lat lubię i postanowiłam je przypomnieć. Bez żadnego trybu, ale też bez ładu i składu. Dziś…

Krystyna Koziewicz

A dom wciąż stoi…

i trwa niezmiennie, a ja wciąż do niego wracam, bo daje mi spokój i poczucie bezpieczeństwa… Każdego roku czekam na to spotkanie z przeszłością cierpliwie i pełna nadziei, choć wiem, że w życiu nie ma nic pewnego i w każdej chwili może się zdarzyć wszystko, co uniemożliwi to spotkanie. Na samą myśl, że mogłoby się tak stać, odczuwam irracjonalny strach, ,,że coś ważnego stracę i nigdy już tego nie odnajdę.”

Zwłaszcza, że czas nieubłaganie pędzi i z każdym krokiem, jak to mówią, ”zbliża nas do wieczności”…

Continue reading “Czas nie zaciera śladów”

Gdzie babcia gotuje

Ewa Maria Slaska

Nowojorska restauracja serwuje jedzenie przygotowywane codziennie przez inną babcię z innego kraju. Synu, dziękuję, że mi o tym opowiedziałeś.

Enoteca* Maria

Zaczęło się od tego, że włoski właściciel enoteki chciał przypomnieć potrawy, które gotowała jego babcia Dominika. Dziś w Enotece Maria gotują babcie z Japonii, Peru, Sri Lanki, Uzbekistanu, Egiptu, Taiwanu, Azerbejdżanu i wielu innych krajów.

Enoteca Maria na Staten Island serwuje zasadniczo dania kuchni włoskiej, ale od lat uzupełnia ofertę ulubionymi potrawami babć z całego świata.

Continue reading “Gdzie babcia gotuje”