dwójne wótwórjenie wustajeńcowu / double opening of the exhibitions „Wšykno jo krajina. Serbski mólaŕ Jan Buk“ & „Hommage à Jan Buk (IV): WŠUŹI – NIŹI – DOM“ / “Everything is a Landscape. The Sorbian painter Jan Buck” & “Hommage à Jan Buck (IV): EVERYTHING – NOWHERE – HOME”
2.02.2024, Muzeum Ziemi Lubuskiej, Zielona Góra, al. Niepodległości 15, 65-048 Zielona Góra
Niezawodne Google powiadomiło mnie jakiś czas temu, że w Melbourne pojawiła się pani Agnieszka Piłat z trójką robotów, aby zademonstrować ich możliwości malarskie.
Jeśli malarstwo to National Gallery of Victoria – NGV. Zacząłem googlować: NGV pila… – google podpowiedziało – NGV pilates. Wystarczyło żeby rozproszyć moją uwagę, poszedłem tym tropem – rezultaty: – klasa pilates (ćwiczenia gimnastyczne) na dachu galerii, – Contrology – rzeżba deski z nogami i płetwą wykonującej ćwiczenia pilates (uwaga – Contrology – takiej właśnie nazwy używał Joseph Pilates, gdy wymyślał swoją technikę ćwiczeń.) – Sen żony Piłata – grawerunek z 1874 r.
STOP! Pora zastosować Contrology – zapanować nad Google – piszę: Agnieszka Pilat NGV Mam Ją!
Byłem na Wydziale Prawa u znajomego profesora konstytucjonalisty. Opowiedziałem mu o „Klątwie” i zaproponowałem sposób jej zneutralizowania. Obawiam się, że bez neutralizacji tej Klątwy kryzys w wymiarze sprawiedliwości tylko będzie się pogłębiał i skończy się to jakąś katastrofą. Rozbawiło go to, ale mi w tym nie pomoże. Zostawiłem też plakat o Marszu dla Angeliki i o seminarium z dochodzeniu sprawiedliwości środkami artystycznymi. Powiedział, że wątpi, by ktoś się tym zainteresował. Coś mi się zdaje, że na Wydziale Prawa sprawiedliwość nikogo nie interesuje. Zostawiłem mu też szkic pisma z którym chciałem się zwrócić do Sądu Najwyższego. Pismo poniżej. Analizując to pismo pod kątem symetrii, stwierdziłem, że popełniłem błąd. By zachować symetrię to Sąd Najwyższy powinien do mnie napisać „My dziwki, złodzieje i pijacy oświadczamy, że wyrok… Obraża nasze poczucie sprawiedliwości.” Ja po otrzymaniu pisma, powinienem podkreślić to na czerwono i odesłać do Sądu Najwyższego. Co o tym sądzisz?
Die Tage sind eher unfreundlich, wir haben einen richtigen Winter; die Traktoren mit unzufriedenen Bauern rollen über die Straßen, auf den Gehwegen türmt sich der nicht geräumte Schnee. So habe ich angefangen, an schöne Dinge, an Schönheit zu denken und mir sind die letzte Ausstellung über Hayez in Turin und der Film über die Vermeer-Ausstellung eingefallen, und dann war ich letztens auch in dem Film über die Künstlerfamilie Giacometti. Ist euch aufgefallen, dass es im Kino immer mehr sehr gute Dokumentarfilme gibt (nur 2023: Joan Baez: I Am a Noise, Lagunaria, Anselm-Das Rauschen der Zeit, Heaven can wait etc…)? Was bedeutet das, was sagt das über uns aus, über unsere Zeit? Sehen wir uns gerne unsere glorreichen Storys an, Menschen mit großen Talenten – so als ob wir Angst hätten, unsere Zeit würde keine solchen Genies mehr hervorbringen, oder wollen ihnen gedenken?…
Wiedziałam, że je przeniesiono. Byłam pewna, że z Poczdamu, z Pałacu Marmurowego. A dlatego że byłam w pobliżu z córką na śniadaniu, niedaleko Parku Kleista w Berlinie, zaproponowałam jej, że tam podejdziemy, że są piękne, wyniosłe, królewskie.
Nie pomyliłam się, co do ostatniego określenia.
Kolumnady Królewskie (Königskolonnaden) w Berlinie
Jedyne, co usprawiedliwia moją pomyłkę, to nazwisko architekta Carla von Gontarda, który był jednym z projektantów Pałacu Marmurowego w Poczdamie i też projektantem Kolumnad Królewskich.
Adminka: Ludzie, których znam, muzycy, naukowcy, wędrowcy, autorzy kupili kiedyś kawałek ziemi gdzieś na Słowacji, potem nazwali go biotop, a potem zajęli się etnobotaniką i permakulturą. Pierwsza połowa zdania jest w pełni zrozumiała, drugiej nie rozumiem, ale bardzo mi się podoba. Przymierzam się myślowo do nieznanych mi wyrazów. Permakultura. Człowiek(a) z miasta nie skojarzy tego wyrazu z niczym. Archeolog/żka z wieczną zmarzliną na Syberii i tym, że w niej zamarzły mamuty, a jak zostały znalezione przez ludzi osadzonych w jednym ze stalinowskich łagrów, to zostały odmrożone, upieczone i zjedzone. Etnobotanika kojarzy mi się z tym, że Indianie suszą jagody na zimę. Biotop to zapewne ogród, w którym rośliny, płazy, gady, ślimaki, owady i gryzonie żyją wspólnie, a człowiek im w tym nie przeszkadza. Oczyma wyobraźni widzę staw, tatarak, żabę, konika polnego i poziomki. Kamień. Za kamieniem być może mieszka jeż.
Namalowany parę miesięcy temu mural na Wildzie w Poznaniu zachwyca.
Piękny i świetnie wpisany w miejsce ze śladami budynku, w którym była Jama. Można pozazdrościć mieszkańcom Vilda Moderne, którzy będą mogli z okien spoglądać na ten przepiękny mural.
Mural powstał za sprawą MURALL, a pomysłodawcą projektu jest Pan Radosław Barek.