Moje wojny (5)

Ewa Maria Slaska

Niemcy i niemiecki pacyfizm

Cytowałam tu w poniedziałek sztukę W.G. Willsa Rozdział z Don Kichota, w której Don Kichot dyskutuje o wojnie: Wojna! Wojna jest kosą młodości, która i starości nie przepuści. Przychodzi z rękami pełnymi zaszczytów, głowę jej wieńczą laury, ale stopy ma ubroczone krwią.

W czasie, gdy dwaj władcy naszego świata decydują o wojnie i pokoju ponad naszymi głowami i za plecami Ukrainy, dobrze jest może przypomnieć, że wojna to władczyni w wieńcu laurowym, która ma stopy zbroczone krwią.
Ale co ich to obchodzi.

Continue reading “Moje wojny (5)”

Historia Ukrainy w pigułce Broma (31). Pod zaborczym pręgierzem.

Roman Brodowski (Brom)

Obrona wartości narodowych

Nadzieja odzyskania niepodległości, jaką naród polski pokładał w Cesarzu Napoleonie, tak szybko jak się pojawiła, tak i wraz z jego upadkiem zniknęła. Dziwne, ale zawsze kiedy wracam myślami do tamtych czasów, do świetności i potęgi Bonapartego, kiedy porównuję je do historii bardziej nam współczesnej, zastanawiam nad tym, dlaczego my zawsze wybieramy sobie przyjaciół z którymi, przysłowiowo wręcz, „wychodzimy jak Zabłocki na mydle”.

Jak widać „ po owocach” Kongresu Wiedeńskiego, wśród narodów europejskich nie było nikogo, kogo poruszyłby tragiczny los podzielonej pomiędzy trzy mocarstwa byłej Rzeczypospolitej. Nikomu poza Turcją nie zależało na odrodzeniup polskiej państwowości.

Z perspektywy czasu wydaje mi się, że i Francuzi z ich cesarzem na czele, zgodnie z zasadą „nic za darmo”, także nieskorzy byli do udzielenia nam bezinteresownej pomocy. Napoleon, gdyby nie potrzebował naszego wojskowego i logistycznego wsparcia, zwłaszcza w planowanym marszu na Rosję, nie utworzyłby nawet, oczywiście na dogodnych dla siebie warunkach, Księstwa Warszawskiego. Przypomnijmy tu chociażby, w jaki sposób cesarz po podpisaniu w roku 1801 traktatu pokojowego z Austrią, potraktował niepotrzebne już polskie legiony. Nie zamierzając utrzymywać polskiego wojska, wysłał je na Haiti w celu spacyfikowania walczących o wolność i „prawa człowieczeństwa” niewolników. Jakaż to ironia! Ci, którzy chcieli odzyskać godność i niepodległość swojego kraju, pozbawili ich inny naród.

Continue reading “Historia Ukrainy w pigułce Broma (31). Pod zaborczym pręgierzem.”

Der “Unrast” geht weiter

Der deutsch-polnische Literaturdialog UNRAST 2025 geht weiter …
>> Das Erbe des Krieges: Mikołaj Łoziński und Maxim Leo
Do, 20.02.2025, 19:30 Uhr, Literaturforum im Brecht-Haus


Die zwei Autoren Mikołaj Łoziński und Maxim Leo sprechen über ihre Familiengeschichten: Die Großväter beider Autoren waren während des Zweiten Weltkriegs in Frankreich in der Widerstandsbewegung aktiv. Maxim Leo stammt aus einer deutsch-jüdischen Familie mit Wurzeln in der DDR, Mikołaj Łoziński aus einer polnisch-jüdischen Familie aus Tarnów. Wie stehen die nachfolgenden Generationen zu den Erfahrungen ihrer Großeltern? Im Mittelpunkt des Treffens stehen die Erinnerung, die Rolle des Kommunismus und die Auswirkungen des Kriegserbes auf die heutigen Generationen.

Es wird gelesen und diskutiert, es moderiert Dr. Agnieszka Wierzcholska.

In deutscher und polnischer Sprache mit Übersetzungen. Eintritt frei.

Mehr dazu:
https://www.dpgberlin.de/files/2025/pressemitteilung-unrast-2025.pdf?v=1
https://www.facebook.com/UnrastBerlin

Dziwny jubileusz i Don Kichot w łazience

Ewa Maria Slaska

Więc, kochani moi, ten wpis jest 4444! Nie zwróciłabym na to uwagi, gdyby nie przypomniał mi o tym kilka dni temu nasz gospodarz, czyli WordPress. Widzicie tę potęgę cyfr i liczb? Te poczwórne czwórki, tę koniunkcję akurat z Don Kichotem?! Przez przypadek te czwórki przypadły mnie samej, Don Kichotce w czterech spódnicach jak babcia Oskara Matzeratha.

Otwierajmy szampana, strzelajmy korkami!

Continue reading “Dziwny jubileusz i Don Kichot w łazience”

80 lat temu, Holokaust, wojna, „nie wieder!”, „Nie wieder ist jetzt!“

Ela Kargol

Berlin, 80. rocznica wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz

O Auschwitz trudno pisać. O śmierci trudno mówić, o masowym mordowaniu jeszcze trudniej. Żaden film nie opowie, żadna wystawa nie pokaże, żadne upamiętnienie nie upamiętni, a pomnik nie wspomni.
A wspomnieć trzeba, upamiętnić należy, napisać, pokazać, zapamiętać obrazem, zdjęciem, słowem, myślą, żonkilem, kamieniem pamięci…

W tym roku minęła 80. rocznica wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz. Od 20 lat dzień 27 stycznia jest też Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu. W Berlinie na ten dzień zaplanowano uroczystości w każdej dzielnicy. Niestety 27 stycznia strajkowała komunikacja miejska. Nie wszyscy i nie na wszystkie uroczystości mogli dotrzeć.

Continue reading “80 lat temu, Holokaust, wojna, „nie wieder!”, „Nie wieder ist jetzt!“”

Oj wiosno, wiosno, przyjdź

Teresa Rudolf

×××

Nagie drzewa czekają;
od lat już bez białego
płaszcza ze śniegu
białej czapeczki…
…i  rękawiczek.

każda gałązka drżąca
z zimna i zawstydzenia,
(wszyscy patrzą przecież);
przyjdź wiosno na zielono, 
kolorowo, pachnąco, przyjdź!

…przyjdź, w każdym 
kątku świata…

×××

Muzyka, śpiew, taniec…
zabawa, beztroska
radość, śmiech, 
zapomnienie.

Byle do wiosny, 
byle do lata,
do jesieni,
I znów do zimy,

ze śniegiem
z mrozem
bielą,
lub takiej
jak ta dziś,

bo warto,
aby znów
zatęsknić, 
poczekać;

na ten 
cykl cały
w nas…

… w czekaniu jesteśmy
jak drzewa, chcąc się 
znów zazielenić…
…w tęsknocie.

Moje wojny (4)

Ewa Maria Slaska

7. Kryzys klimatyczny, uchodźcy, pandemia, Brexit, sztuczna inteligencja i wojna w Ukrainie

Już zawsze miało nam być dobrze. Tak zakończyłam poprzedni odcinek. Oczywiście nie było.

To, że nie będzie nam już zawsze dobrze zaczęło się od napadu Putina na Krym. W lutym i marcu 2014 roku. 11 lat temu. Pamiętam, że gdy wojska sowieckie, a właściwie nawet nie wojska tylko te jakieś „zielone ludziki” zajęły radiostację – żołnierze bez stopni i insygniów państwowych 27 lutego 2014 roku zajęli strategicznie ważne punkty w stolicy Krymu, Symferopolu – i zawiesili rosyjską flagę na oficjalnych budynkach.

Zadzwoniłam do mojej niemieckiej koleżanki i powiedziałam, że jest wojna.
Och, powiedziała, nie przesadzaj, Rosjanie zajęli coś tam na Krymie, żadna wojna.

Continue reading “Moje wojny (4)”

Die große kleine Welt (immer wieder)

Uwaga od Adminki: Przepraszam polskich Czytelników, ale już drugi raz się zdarzyło, że z przyczyn technicznych nie dotarł do mnie środowy wpis Romana Brodowskiego z cyklu Historia Ukrainy.

Monika Wrzosek-Müller

Max Cegielski, Prince Polonia

Nun ja, ich habe tatsächlich angefangen zu der „Schreibwerkstatt“ zu gehen. Irgendwie fühlte ich mich in einer Sackgasse. Immer schreibe ich über etwas, das an meinem tiefsitzenden und mich immer wieder aufrüttelndem Thema vorbeigeht. Vielleicht war auch das ganze Schreiben nur Vorübung, um mich auf das große Thema der Vergangenheit vorzubereiten. Die Treffen mit anderen Schreibenden helfen doch dabei zu bleiben, nicht nachzulassen.

Bei einem von diesen Treffen, im Sprachcafé schaute ich mich in der Bibliothek um und fand auf einem Regal mit Neuerscheinen ein dickes Buch; auf dem rot-orangenen Umschlag stand mit großen schwarzen Buchstaben Max Cegielski, sehr einprägsam. Es stellte sich heraus – das war der Autor; der Titel dagegen war mit deutlich kleineren Buchstaben gedruckt: Prince Polonia. Jemand hinter mir sagte: ein super Buch!

Continue reading “Die große kleine Welt (immer wieder)”