Frauenblick im Regen

Monika Wrzosek-Müller

Der Traum und die Wirklichkeit

Das allem sichere Kriterium zur Unterscheidung des Traumes und der Wirklichkeit ist … das ganz empirische des Erwachens, durch welches der Kausalzusammenhang zwischen den geträumten Begebenheiten des wachen Lebens fühlbar abgebrochen wird.
Arthur Schopenhauer

In der Nacht von Montag auf Dienstag letzter Woche kam der Traum, oder besser der Albtraum: eine riesige Tsunamiwelle raste, dunkel, meterhoch auf mich zu. Ich wusste, dass es keinen Ausweg, keine Rettung gibt; der Weg zu dem Kloster oben war durch einen Stau blockiert, zu weit entfernt, auch war die Welle schon zu nah, doch diese Gedanken hatte ich noch im Kopf. Ich wusste, gleich ist die Welle über mir, gleich werde ich unter den Wassermassen verschwinden, werde nicht mehr existieren. Alles rundherum wird schwer, unheimlich, schwer, unüberwindbar… doch ich spürte eigentlich eher Entspannung… In dem Moment wachte ich auf, draußen regnete es stark; ich war verschwitzt, erschrocken und orientierungslos. Im Zimmer war es ziemlich dunkel, immer wenn ich die Augen wieder zu schließen versuchte, kam der Traum, die Welle, mit einer Wucht und Stärke zurück, vor der ich Angst bekam. Also machte ich das Licht an, setzte mich im Bett auf und trank ein Schluck Wasser. Draußen dämmerte es, der Regen fiel gleichmäßig, aber doch nicht allzu stark. Gut, dachte ich, die Natur hat´s nötig, obwohl es eigentlich in der letzten Zeit immer wieder geregnet hat. Den ganzen Dienstag regnete es gleichmäßig, so dass man kaum rauskam. Wir packten unsere Sachen, räumten alles in den Urzustand zurück, putzten die Küche, das Bad und wollten doch noch einmal unsere Bar in Orbetello besuchen, auch den letzten Müll wegbringen. Wir warteten auf eine kleine Regenpause, die kam aber nicht…

Continue reading “Frauenblick im Regen”

New York, New York

Andrzej Rejman

Nowy Jork śni mi się conajmniej kilka razy w roku…

Nie byłem tam i nie wiem, czy będę, ale związki czuję jakieś duchowe, nieokreślone, metafizyczne…

Własciwie jakbym tam był. W snach przechadzam się ulicami, wchodzę do mieszkań, spoglądam w górę na szczyty wieżowców, prowadzę samochód, dokądś się udaję, spotykam się z kimś… światło nieokreślone, czasem noc lub zmierzch, półmrok lub pełne słońce…

Wszystko tak realnie, że czasami wydaje mi się (we śnie), że tym razem już naprawdę nie śnię…

Jedną z moich ulubionych pocztówek (zbierałem pocztówki kiedyś…) jest ta, przedstawiająca Empire State Building o zmierzchu, (pewnie widok z Rockefeller Plaza).

Pocztówka przyszła pocztą lotniczą od ojca, który podróżował po USA latem 1966 roku, gdy miałem niespełna 10 lat.

Empire State Building ukończony w 1931 roku, był w 1966 roku wciąż najwyższym budynkiem na świecie. Dziś jest wciąż trzecim najwyższym budynkiem w Nowym Jorku.

Rozpoznawalna iglica budynku, w stylu art déco, pierwotnie była zaprojektowana jako punkt cumowania sterowców. Testy wykonane ze sterowcami dowiodły jednak, że jest to niepraktyczne i niebezpieczne ze względu na silne podmuchy wiatru oraz wielkość budynku.

Empire State Bulding stoi na roku Piątej Alei i 33 ulicy Zachodniej.

Adres budynku to 350, 5th Ave, New York, NY 10118.

W odległości dwóch mil na tej samej Piątej Alei jest budynek w którym do ostatnich chwil życia mieszkała Sara Teasdale, poetka, o której pisałem tu już kilkakrotnie.

To początek Piątej Alei – 1, 5th Ave, New York, NY 10003, czyli budynek nazywa się po prostu ONE Fifth Avenue…

Gdy Sara Teasdale tu zamieszkała, Empire State Building miał być zbudowany dopiero za kilka lat.

Widok obecny – apartamenty przy Piątej Alei, numer 1

Ten dwudziesto-siedmio-piętrowy budynek, ukończony w 1927 roku stoi do dziś.

Tu swoje atelier miał znany fotograf Robert Mapplethorpe.

Tu była restauracja “One Fifth” która występuje w filmie Woody Allena “Crimes and Misdemeanors” (“Zbrodnie i wykroczenia”, 1989) teraz o nazwie “Otto” .

http://ny.ottopizzeria.com

Przedtem stał tam elegancki czteropiętrowy dom, którego ciekawą historię można przeczytać tu:

http://daytoninmanhattan.blogspot.com/2015/02/the-lost-wm-butler-duncan-house-no-1.html

W domu tym mieściła się znana szkoła dla dziewcząt, prowadzona przez Lucy and Mary Green. W szkole wykładał współpracownik prezydenta Theodore Roosevelta, Sekretarz Stanu Elihu Root, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, oraz uczęszczała Jennie Jerome (ur. w 1854 r. w N. Jorku) – matka Winstona Churchilla.

A jeden z wierszy Sary Teasdale o Nowym Jorku odnosi się w jakimś sensie do widoku ze wspomnianej na wstepie pocztówki…

Evening: New York (Sara Teasdale)

Blue dust of evening over my city,
Over the ocean of roofs and the tall towers
Where the window-lights, myriads and myriads,
Bloom from the walls like climbing flowers.

Wieczór: Nowy Jork

Niebieski kurz wieczoru ponad moim miastem,
Nad oceanem dachów i wysokich wież
Gdzie światła okien, miriady i miriady,
Oplatają ściany jak kwitnący rdest.

(tłum. Anna Ciciszwili)

Nowy Jork. Widok z Empire State Building w stronę East River, widoczny budynek ONZ; sierpień 1966 fot Aleksander Rejman (zeskanowane ze slajdu…);

grudzień 2017 fot Tomasz Rejman